radca
23.02.05, 21:44
" Czworaczki spod Inowrocławia czują się nieźle
Bez pomocy będzie trudno
Społeczeństwo. Władze gminy Rojewo zadeklarowały wsparcie dla rodziny
Grabskich
Paweł Smoliński
paweł.smolinski@nowosci.com.pl
.........................................................
Ogromna radość rodziców i dziadków czworaczków z okazji ich narodzin
przeplata się z niepokojem o przyszłość dzieci.
Rodzice czworaczków, Monika i Wojciech Grabscy, mają po 26 lat i mieszkają w
małej wsi pod Inowrocławiem. Pochodzą z licznych rodzin. Młoda mama ma troje
rodzeństwa, młody tata - pięcioro. Sami też chcieli mieć więcej niż jedno
dziecko. Myśleli o dwojgu, może nawet trojgu potomstwa.
- Nigdy jednak przez głowę nam nie przeszło, że od razu urodzi nam się
czwórka - twierdzi pan Wojciech.
Dowiedzieli się o tym jesienią. Zaskoczenie było ogromne.
Czworaczki - trzech chłopców i dziewczynka - przyszły na świat w ubiegłą
środę w bydgoskim szpitalu im. Biziela. Maluchy mają się coraz lepiej. Żaden
z nich nie jest już podłączony do respiratora.
Życie za 603 złote
Wieś Topole położona jest w gminie Rojewo, niedaleko Inowrocławia. Tam, w
niedużym domku, mieszkają Monika i Wojciech Grabscy.
Dom zajmują wspólnie z rodzicami młodej mamy, którzy są na rencie. Utrzymanie
rodziny spoczywa na barkach pana Wojciecha. Z wykształcenia mechanik
samochodowy, pracuje obecnie w prywatnej firmie, zajmującej się produkcją
wyrobów sanitarnych. Miesięcznie zarabia 603 zł. Mało. Kiedy pytam, czy
wystąpi teraz do szefa o podwyżkę, odpowiada, że teraz najważniejsze jest,
aby nie stracić pracy.
- Jestem szczęśliwy z narodzin dzieci, ale też pełen obaw o ich przyszłość -
podkreśla młody tata.
- Czasy są bardzo trudne. Martwimy się, czy będzie za co dać dzieciom jeść i
godnie je wychować - dodaje babcia czworaczków, pani Magdalena.
Wyprawka od wójta
Wspólnie z zięciem pokazuje pokój maluchów. Jest świeżo wymalowany i
posprzątany, ale prawie pusty. Brak w nim łóżeczek, ubranek, wózków.
- Przed porodem nie chcieliśmy zapeszać. Z zakupami woleliśmy poczekać do
szczęśliwego rozwiązania. Nawet nie wybieraliśmy imion dla dzieci - mówią
najbliżsi czworaczków. Teraz zaczynają rozglądać się po sklepach z dziecięcym
wyposażeniem. Po cichu liczą, że nie wszystko będą musieli kupić sami. I
rzeczywiście. Pomoc zaoferowała już gmina Rojewo. Dom młodych rodziców
odwiedzili wójt Rojewa, Błażej Mielcarek, i przewodniczący Rady Gminy,
Mieczysław Czeszyński.
Samorządowcy zapewnili, że rodzina czworaczków może liczyć na pomoc gminy.
- Na pewno dostaniecie od nas wyprawkę. - obiecał wójt Rojewa.
Firmy i osoby, które chcą wesprzeć rodzinę czworaczków, mogą się z nią
kontaktować pod nr telefonu (52) 35-25-665. "