Gość: Kc
IP: *.brda.net
06.05.05, 01:11
W tym roku może rozpocząć się budowa domu handlowego obok kościoła Klarysek.
Przez dwa lata niemiecki inwestor próbował, do spółki z ratuszem,
znaleźć sposób na przepchnięcie budowy centrum handlowego w budynkach
zakładów graficznych im. KEN. Teraz się udało.
O propozycji zakładów im. KEN, które zaproponowały rozbudowę budynków za
kościołem Klarysek, pisaliśmy w czerwcu 2003 roku. Od tego czasu firma, która
miała zająć się inwestycją, przedstawiała ciągle inną dokumentację. Chodziło
głównie o metraż sali sprzedaży, która w pierwszym, przekazanym do ratusza
planie, miała ponad 5 tysięcy metrów kwadratowych. W takim wypadku inwestor
musiałby sporządzić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. A wtedy
decyzję o tym, czy centrum powstanie, czy nie, musieliby podjąć radni. A nie
wszyscy byli do kontrowersyjnej inwestycji nastawieni pozytywnie.
Porządek w dokumentach
Tak się nie stało, bowiem w nowej dokumentacji główna sala sprzedaży nie
ma nawet 1500 metrów. W Biuletynie Informacji Publicznej pojawiło się na
początku tygodnia "Zawiadomienie o złożeniu wniosku w sprawie wydania decyzji
o pozwoleniu na: Budowę Domu Handlowego "Astoria" - wielofunkcyjnego obiektu
handlowego, usługowego, gastronomicznego, biurowego z wielofunkcyjnym garażem
wraz z przebudową i modernizacją przyłączy i zewnętrznego układu dróg
dojazdowych i dojść pieszych (...) położonych w rejonie ulic :
Jagiellońskiej, Gdańskiej, Parkowej i 19 Marca 1981 r.".
Kto przeciw?
- Mamy związane ręce. I nie chodzi o to, czy będzie to atrakcyjne
miejsce, czy nie. Moim zdaniem do myślenia daje historia wniosków, które
przedstawiano w ratuszu - mówi Grzegorz Schreiber, szef komisji gospodarki
przestrzennej bydgoskiej Rady Miasta.
Przypomnijmy, że negatywnie do wybudowania centrum nastawiona była
Miejska Pracownia Urbanistyczna. Poważne zastrzeżenia miała jej była szefowa -
Maria Posadzy . Nie wiadomo, czy nie wpłynęło to na decyzję o jej odejściu z
urzędu. Z kolei urząd wojewódzki zwracał uwagę na złe rozwiązania
komunikacyjne.
Kto za i dlaczego
Żadnych uwag nie mają "sąsiedzi" obecnych zakładów. Obiecano im remonty
elewacji ich kamienic.
Robert Jaworski , architekt miejski, udowadnia, że centrum "Astoria" to
szansa dla Bydgoszczy.
- Mamy okazję mieć u nas świetną budowlę, dorównującą bankowi BRE.
Inwestorzy są świetnymi fachowcami. Nie zamierzają tu robić blaszaka w
stylu "Geanta". Będzie to podobne raczej do poznańskich Starych Browarów.
Inwestor zamierza tu sprowadzić marki towarów, których do tej pory nie
sprzedaje się w Bydgoszczy - tłumaczy Jaworski.
Zdaniem architekta miejskiego - samo centrum to nie wszystko. Ważna jest
też pomoc, którą zaoferował inwestor. Z naszych informacji wynika, że może to
być m.in. dofinansowanie odbudowy pomnika "Potop".