Gość: Damsik
IP: *.arcor-ip.net
17.05.05, 10:29
Moi (wszyscy) drodzy, ile to już lat mineło... chciałbym nawiązać z Wami
kontakt lub być inicjatorem czegoś podobnego dla tych, którzy też chcieliby
między sobą powspominać. Szczególnie z klasy I- VIIIc SP Nr. 7 z lat 1970 -
1978. A jeszcze lepiej z klas a-e, a nawet z innych "pokrewnych" roczników.
Nie wiem czy uda mi się Was wszystkich "pozbierać" bo skleroza już mnie
bezlitośnie dopadła, a i żadnych archiwów i innych annałów niestety nigdy nie
pielęgnowałem! Napewno znacie to uczucie, że wspomnienie o nieobecnych z
czasem nie przygasa, ale zasnuwa się mgłą. Życie pełne wrażen, poznawanie
wciąż nowych rzeczy, każda zmiana sytuacji czynią z nami to, co pył i dym ze
starym malowidłem – delikatne kreski zamazują, a ostrzejszcze czynią
niewidocznymi.
Za mojej pamięci w tym okresie w klasie "c" były następujące osobliwości:
Piotr Baranowski
Piotr Cerajewski
Beata Cyganek
Mariusz Dams
Anna Dobersztyn
Marek Gełda
Małgorzata Grochocka
Lucyna Grunert
Hanna Guz
Bernard Jagódka
Janusz Jaskulski
Janusz Jaworski
Jacek Kaczyński
Beata Kalka
Bożena Kamińska
Zdzisław Karczewski
Renata Kulpińska
Marzena Kuźniewska
Wojciech Lenkowski
Sławomir Maciejewski
Adam Maison
Aleksandra Michalak
Arkadiusz Rambowicz
Ewa Rogalska
Marzena Rozalska
Ewa Sadowska
Mariola Sas
Grzegorz Siuda
Marek Skrzypczak
Hanna Sobkowiak
Waldemar Styga
Wojciech Sydry
Małgorzata Szykanowska
Mariola Wachowiak
Wojciech Wałdowski (ś.p.)
Wioletta Wildhirdt
Wioletta Ziółkowska
Napewno kogoś nieumyślnie przemilczałem, przekręciłem lub pomieszałem
imię/nazwisko. Mea culpa! Jak coś zauważycie, to uzupełnijcie i poprawcie.
Mam nadzieję, że wszyscy "jesteście" i cieszycie się dobrym zdrowiem i
jesteście szcześliwi! Ja poza Bydgoszczą jestem juz ponad 20 lat (ach,
ach!!!) i żyję od 1984 w Essen. Starość nie radość, ale forma i dobre
samopoczucie mi dopisuje! No to wspominam jako pierwszy: Moją/naszą pierwszą
wychowawczynią była p.Wozińska. Super nauczycielka i pedagog. W tych czasach
w szkole panował woźny-wariat (nazwisko?), który wszystkich tępił. Od 3-4
klasy nastąpiła era dyrektora-zboczeńca Kaminskiego, który nie tylko był homo
(jego sprawa), ale stosował kary cielesne I wyżywał się brutalnie na
dzieciach! Pamiętacie?
Piszcie wszystko co Wam “ślina na usta przyniesie”, bo jest co wspominać I
miło bedzie poczytać!
A Ty "obcy" czytelniku tego tekstu, jeśli to czytasz i nie czujesz się
bezpośrednio "dotknięty" ta akcją, a znasz kogoś z tych czasów z "siódemki",
to daj im proszę cynk, aby mogli też wejść do grona piszących i
wspominających!!! Pisz, może rozpalisz płomyk, który kiedyś wygasł! Pisz,
może ktoś dosiądzie się do tego ogniska? Pisz, może rozniecisz pożar
pozytywnych emocji? Na pewno warto!
Wszystkich Was serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję wkrótce coś o Was
przeczytam!
Wasz Mariusz