Dodaj do ulubionych

można się doskonale realizować bez wykształcenia

18.05.05, 08:44
Gość portalu: maciej napisał(a):

> Tylko w zyciu zawodowym może okazać się, ze z tej tak zwanej słabszej
uczelni,
> lepiej realizuje sie niz ten po tzw. "oxfordach".
> ps. a co miał ten Pan na myśli to doskonale zrozumiałem! U6, naprawdę
odkrywczy
>
> nie jesteś!

to prawda - zwłaszcza w Polsce . wśród samych elit politycznych dostrzega się
"realizownie się" tych słabiej wykształconych zaczynając pewnie od Wałęsy i
kończąc na masie zaoczniaków i po studiach ludowych którzy w podstawówce
nie umieli dodawać i komuna stworzyła im szansę na tą inną edukację w inny
sposób .

po poprzednich wypowiedziach macieja odnośnie "inżynierka" i pani
"lekarz" której nie może nazwać "doktor" ,można wnioskować że
maciej nie ma szacunku do wykształcenia - wydaje ono mu się zbyteczne
i widać , że doskonale realizuje się bez wykształcenia .
tego braku szacunku potencjału i wiedzy nie dostrzeże się
przykładowo wśród Amerykanów , a ewidentne jest ono u Polaków - w USA nawet
kretyn szanuje tam wykształtcenie i widać że mu się to oplaca - żyje lepiej
od przeciętnego Polaka , bo ludzie kompetntni są na odpowiednich stanowiskach
i nie marnują potencjału ludzi z niższym wyksztłaceniem w tworzeniu ich
wspólnego bytu . w Polsce natomiast kretynowi może wydawać się , że może
zostać nawet prezydentem i do tego wykształcenie nie jest potrzebne -i gorsze
jak mu faktycznie się uda - i dla tych elit wykształconych i dla mas reszty
kretynów .

maciej pisząc o oxfordzie pisałe pośrednio pewnie o moim braku realizowania
się z dyplomem UCSD - przypomnę ci macieju , że w świetle prawa polskiego
ja nie mam wykształcenia i trudno bym się mógł realizować zgodnie z tym
czego mnie nauczono i zgodnie z umiejetnościami nabytymi na UCSD - zapwne
zatem myślisz o realizowaniu w inny sposób nieadekwatny do nabytej wiedzy
i umiejętności na uniwersytecie .
Obserwuj wątek
    • Gość: sdb Re: można się doskonale realizować bez wykształce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 08:45
      nie przejmuj sie maciejem, an juz jest taki ..... mądry :-)
    • Gość: balum Re: można się doskonale realizować bez wykształce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 09:05
      a jak to jest z w USA bush został prezydentem ?
      • unsatisfied6 Re: można się doskonale realizować bez wykształce 18.05.05, 09:30
        Gość portalu: balum napisał(a):

        > a jak to jest z w USA bush został prezydentem ?

        Bush ukończył historię na Yale .
        • Gość: maciej Re: można się doskonale realizować bez wykształce IP: 62.244.137.* 18.05.05, 09:53
          I co z tego, ze ukonczyłeś to Uniwerek w San Diego. Nic z tego nie wynika.
          Niestety jakos dziwnie znalazles sie tutaj w Polsce, nikt tam na twoim geniuszu
          nie poznal sie. Z tego co pamietam pracowałeś z jakimis emigrantami. Tutaj tez
          jakos masz problem z samorealizacja. Nie wspomne juz nawet o zwykłej kulturze,
          bo to co zaprezentowales wczoraj to ZERO!
          W Bydgoszczy i Toruniu znam osoby, które po studia matematycznych, po
          przecietnych uczelniach zankomicie realizują sie jako statystycy. Na brak
          gotówki nie narzekają.
          ps. dla wykształcenia mam szacunek, tylko że samo wyksztalcenie to dzisiaj
          mało. Niestety przykłady, które podałeś Pan Inżynier i Pani Lekarz to wybitny
          przykład na to, ze osoby te niestety sa mało twórcze, nie inspiruje ich do
          działania sytuacja w jakiej znaleźli się. Nie poszukuja dróg wyjscia z
          przeciętnej sytuacji materialnej.Szkoda, ze pan Inzynier nie pomyslal o rozwoju
          naukowym lub założeniu własnego biznesu, a Pani lekarz mogła by zostać Pania Dr
          lub też załozyć własna "praktykę".
          • bydgosc Re: można się doskonale realizować bez wykształce 18.05.05, 09:58
            z ta matematyka troche nie trafiles... ale sie nie przejmuj. Polscy matematyczy
            i fizycy teoretyczni sa jednymi z lepszych na swiecie. Nie chodzi tu bynajmniej
            o uczelnie tylko o abstrancyjne myslenie, ktorego U6 nie brak. Klocicie sie nie
            wiem o co... Probowales zalozyc firme w tych czasach w Polsce? Jesli tak i jesli
            Ci sie udalo to gratuluje. Nie wszystcy jednak sie do tego nadaja. Nie chodzi tu
            jednak o to czy ktos chce i czy jest zdolny czy nie. Po prostu, niektorzy sie
            nadaja zeby kierowac wlasnym biznesem a niektorzy nie.
            • Gość: maciej Re: można się doskonale realizować bez wykształce IP: 62.244.137.* 18.05.05, 10:05
              Biznes to oczywiscie jedna z drog rozwoju, jest ich znacznie więcej. Uważam, że
              istotnym jest poszukać takiej "drogi", aby móc realizować sie i nie narzekać.
              Uważam, że należy poszukiwać, a nie poddawać się i być ciągle niezadowolonym.
              • unsatisfied6 farmazony piszesz 18.05.05, 10:18
                Gość portalu: maciej napisał(a):

                > Biznes to oczywiscie jedna z drog rozwoju, jest ich znacznie więcej. Uważam,
                że
                >
                > istotnym jest poszukać takiej "drogi", aby móc realizować sie i nie narzekać.
                > Uważam, że należy poszukiwać, a nie poddawać się i być ciągle niezadowolonym.

                mnie nie interesuje biznes - nie mam do tego serca ani odpowiednich
                kwalifikacji . mnie interesuje praca - tak jestem zaprogramowany i nie
                widzę w tym nic złego .

                w szesrszym kontekście to o czym piszesz - realizowanie się poprzez
                tworzenie własnych miejsc pracy i tworzenie własnego biznesu , to
                z pktu widzenia społeczeństwa kompletne utopia - może dobre hasło
                dla jednostek ale kompletne bzdura dla bytu państwa .

                ponadto , jak już pisałem poprzednio , wykazałes się brakiem szacunku
                do osób o których pisałem - widzę że bardziej szanujesz prosytutki od
                ludzi pracujących niezależnie od ich wykształcenia - takiego braku szacunku
                nie ma w stanach ( o tym juz pisałem ) . ponadto groźnym jest fakt , że
                biznesmen polski ( którego ty jesteś przedstwaicielem ) ma tak niskie
                mniemanie o wartości o potencjale pracownika a człowieka tylko ocenia
                poprzez realizowanie się w jego własnym interesie .
                • Gość: maciej Re: farmazony piszesz IP: 62.244.137.* 18.05.05, 10:29
                  Z Tobą nie mam o czym rozmawiać. Ja nigdzie nie napisłałem, nawet nie można
                  tego wywnioskować, ze bardziej szanuję prostytutki. Tylko w jednym się zgodzę
                  Twój wczorajszy język faktycznie jak podupadłych prostytutek.
                  Biznes to jedna z dróg, nie jedyna.
                  ps. ty to jestes owszem zaprogramowany na wieczne narzekanie!Uczyniłem wyjątek,
                  z toba juz nie ma o czym!
                  • unsatisfied6 prywatna inicjatywa vs inżynier i pani lekarz 18.05.05, 11:21
                    Gość portalu: maciej napisał(a):

                    > Ja nigdzie nie napisłałem, nawet nie można
                    > tego wywnioskować, ze bardziej szanuję prostytutki.

                    wyraziłes się z pogardą w stosunku do inżyniera i lekarki - to elita
                    naszego społeczeństwa , a ty z ironią piszesz o ludziach o których
                    wiesz tylko tyle , że to inzynier i lekarka i nie stać ich na codygodniowy
                    wypad do restauracji z rodziną - nawiasem mówiąc są pracowici , solidni i
                    mają również inne wydatki dlatego pewnie nie chodzą do restauracji .

                    czy mozna zatem wywnioskować , że szanujesz prostytutki bardziej od
                    ludzi pracy - ja tak wywnioskowałem , bo nawet wykwalifikowana kadra
                    w twoim mniemaniu nie ma większych wartości jeżeli nie stać ich
                    na resturację co tydzień . jaką zatem wogóle przedstawia dla ciebie
                    wartość mieszkańca Bydgoszczy - a strach pomyśleć ok 95% z nich
                    zapewne nie stać na cotygodzniowy wypad do restauracji z rodziną - po prostu
                    wcale nie szanujesz innych ludzi pracy i żalosnym jest to
                    że nasze warunki ekonomiczno społeczne właśnie takich ludzi
                    promują do zajmowania się biznesem .


                    > Tylko w jednym się zgodzę
                    > Twój wczorajszy język faktycznie jak podupadłych prostytutek.
                    nie mam nic ani przeciwko prostytutkom ani adekwatnemu językowi
                    do rozmówcy - nie gadam z kurwą jak z księdzem .

                    > Biznes to jedna z dróg, nie jedyna.
                    > ps. ty to jestes owszem zaprogramowany na wieczne narzekanie!Uczyniłem
                    wyjątek,
                    >
                    > z toba juz nie ma o czym!

                    pokaż inną drogę realizacji skoro ty , przedstwaiciel bizensu traktujesz ludzi
                    jak szmaty , to ja nie widzę żadnej perpektywy zatrudnienia i realizacji
                    z takim ewnetualnym menadżerem .

                    ponadto nie myl narzekania z krytyką - krytykuję ciebie a ty mówisz , że
                    narzekam . piszę ogólnie a ty pizesz o swoich wypadach po restauracjach i
                    swoich dochodach twierdząc , że reszta jest do bani , skoro nie potrafią
                    i nie stać ich na to na co ciebie stać - a propos , nie stać by cię było
                    w stanach nawet jakbyś był super mega intelekt , bo za dużo czasu
                    spędzasz na sianie propagansy sukcesu na tym forum .
                  • unsatisfied6 realizowanie się macieja w naszej gospodarce 18.05.05, 11:45
                    Gość portalu: maciej napisał(a):

                    > Z Tobą nie mam o czym rozmawiać. Ja nigdzie nie napisłałem, nawet nie można
                    > tego wywnioskować, ze bardziej szanuję prostytutki. Tylko w jednym się zgodzę
                    > Twój wczorajszy język faktycznie jak podupadłych prostytutek.
                    > Biznes to jedna z dróg, nie jedyna.
                    > ps. ty to jestes owszem zaprogramowany na wieczne narzekanie!Uczyniłem
                    wyjątek,
                    >
                    > z toba juz nie ma o czym!

                    czyżby to maciej sporządzał te statystyki które można do kosza wrzucić ?
                    jakie ma do tego faktycznie kompetencje ? program statdisk i zero
                    wykształcenia statystycznego i kilku znajomych w urzędach , którzy
                    słono płacą za te "sławne kłamliwe statyki" .

                    a propos zatrudniania kompetentnych statystyków - wskaż macieju
                    robotę dla statystyków . mój kumpel jest po metodach stochastycznych i
                    ... ramoli się w szkole wiejskiej i nie ma żadnych zleceń . jego pasek
                    na dyplomie warty kilkunastu takim paskom .

                    czy to jednak może dziwić ? on nie tworzyłby "sprawozdania" wg
                    wskazań zleceniodawcy a tworzyłby realny pomiar rzeczywistości ,
                    bo tak jest "zaprogramowany" . jeszcze kilka lat temu , jeśliby prowadzić
                    ranking matematyków , znalazłby się w czołówce w naszym kraju - niesamowity
                    mozg - bodajże dwa lata temu pierwsze miejsce w jakiś potyczkach matematyków
                    w całej Polsce - do pięt mu maciejku nie doruwnujesz i zastanawia mnie
                    fakt , że on nie może się tak realizować jak ty - też go nie stać na
                    restaurację i nie ma żadnych zleceń - pomóż koledze po fachu , może
                    te statystyki będą jakieś miarodajne a nie wyssane z palca śmieci .

                    co do np tłumaczeń które mi się zdarzyły - dwa może trzy . zlecenia
                    obwarowane przez "kolesiów" . ale zdarzyło się , że delegacje nie
                    mogąc się porozumieć przyjeżdżały ze swoimi tłumaczami i wtedy
                    mi się trafiała robótka . jakież to zdziwienie było gości że ktoś
                    wreszcie mówi po angielsku , tak że można go zrozumieć . faktycznie
                    jednak te tłumacznia nie były nikomu potrzebne - fikcja , że władzom
                    na czyms zależało , bo w ich notatkach znajdowały się esy floresy i
                    przygotowali się tylko kulinarnie i nałożyli krawaciki - delegacja
                    z USA ( kilku phd ) nie mieli krawatów , bo myśleli , że chodzi
                    o pracę w terenie - to była prawdziwa farsa . nawet wiadra taki polski
                    decydent nie ruszy ani menzurki - zawoła jakiegos pracownika odrywając
                    go od pracy , by dokonać prostego pomiaru - Amerykanie byli zaszokowani .
                    sami zaczęli te pomiary dokonywać . ale nie mogli wiedzieć , że nikt
                    faktycznie nie potrzebował ich ekspertyzy - zalożeniem przedstwicieli
                    firm była likwidacja tych firm , a nie ewentualna dyskusja i ekspertyza
                    majaca na celu ich modernizację .
      • unsatisfied6 żałosne mniemanie o kompetancjach adm USA 18.05.05, 09:42
        odnośnie prezydentów i polityków , większość Polaków nie ma zielonego pojecia
        o wykształceniu elit Ameryki - wydaje im się np , że Clinton potrafił tylko
        grać na saksofonie i nawet nie wiedzą , że grał nieźle i nikt nie wie o jego
        eduakacji a jedyne co wiedzą , to jego romans z Levinsy .

        żałosna imitacja wyborów amerykańskich na naszym gruncie eksponaowała
        tylko jakieś nieudaczne próby taneczne naszych kandydatów zatajając
        ich formalne wykształcenie .

        "Clinton was graduated from Georgetown University and in 1968 won a Rhodes
        Scholarship to Oxford University. He received a law degree from Yale University
        in 1973, and entered politics in Arkansas. "

        scholarship na UCSD zanczyło jedno - jest się jednym z najlepszych pośród
        studentów .

        www.whitehouse.gov/history/presidents/bc42.html
        • bydgosc Re: żałosne mniemanie o kompetancjach adm USA 18.05.05, 09:47
          Tak, masz 100% racji. Przed wojna przed inzynierem zdejmowalo sie czapke, a
          teraz jak sie jest dr hab. to ci gowniaz na ulicy moze nawtyka ile wlezie i nic
          sobie z tego nie zrobi. Wiecej, dzieciaki w gimnazjach wyzywaja nauczycieli, a
          nauczyciel nic niemoze zrobic - procz wstawienia uwagi... (he he). To wlasnie
          zrobile komuna, a potem wolna i anarchistyczna 3cia RP. A co do San Diego. Jest
          w Polsce instytucja taka jak Buiro Uznawalnosci Wyksztalcenia w Warszawie -
          pytales tam o Twoj dyplom?
          • unsatisfied6 Re: żałosne mniemanie o kompetancjach adm USA 18.05.05, 09:57
            bydgosc napisał:

            > Tak, masz 100% racji. Przed wojna przed inzynierem zdejmowalo sie czapke, a
            > teraz jak sie jest dr hab. to ci gowniaz na ulicy moze nawtyka ile wlezie i
            nic
            > sobie z tego nie zrobi. Wiecej, dzieciaki w gimnazjach wyzywaja nauczycieli, a
            > nauczyciel nic niemoze zrobic - procz wstawienia uwagi... (he he). To wlasnie
            > zrobile komuna, a potem wolna i anarchistyczna 3cia RP. A co do San Diego.
            Jest
            > w Polsce instytucja taka jak Buiro Uznawalnosci Wyksztalcenia w Warszawie -
            > pytales tam o Twoj dyplom?

            kilka lat temu - to było jakieś biuro przy MEN . powiedzieli że mogę sobie
            dyplom na ścianie powiesić .
            • bydgosc Re: żałosne mniemanie o kompetancjach adm USA 18.05.05, 10:01
              www.buwiwm.edu.pl/
        • unsatisfied6 żałosne mniemanie o wykształceniu wyższym 18.05.05, 09:55
          utoższamia się w Polsce dyplom z kompetencjami . tak np tworzy się
          jakieś patologie wyższego wykształcenia na zaocznych i wieczorowych -
          w stanach faktycznie istnieje coś takiego jak studia korespodencyjne ,
          ale nikt nie bierze ich poważnie - mówi się o czyjejść miernej edukacji
          ironicznie , że "pewnie skończył studia korespodencyjnie" co jest adekwatne
          naszemu powiedzniu "wykładał .... kafelki na uniwersytecie" .

          w USA można zdobyć wykształcenie nieformalnie- wykształcenie to kompetencje
          a nie dyplom , dyplom może stanowić udokumentowanie tych kompetencji . osoba
          zdobywająca takie kompetencje poza istytucjami edukacyjnymi jest wysko ceniona
          i dostaje tytuł naukowy poza uczelnią ( i taki dokument też stwierdza wysokie
          kompetencje ) .

          gdy słyszę natomiast o pracach mgr w Polsce na temat np trójkątów na
          płaszczyźnie euklidesa ( 60 stron lania wody ) albo widzę
          jakieś kartki z jakimiś trywiałami , z których uczeń zakuwa na egzamin to
          dochodzę do wniosku że to jakaś fikcja , a nie zdobywanie kwalifikacji i
          wykształcenia na wieczorowych i zaocznych studiach .
          • bydgosc Re: żałosne mniemanie o wykształceniu wyższym 18.05.05, 10:01
            tu sie zgodze, prace mgr odbiegaja czasem od wszelkich poziomow - nie tylko w
            matamatyce. Polecam: www.buwiwm.edu.pl/ moze to pomoze Ci z uznaniem dyplomu.
            • unsatisfied6 Re: żałosne mniemanie o wykształceniu wyższym 18.05.05, 10:03
              bydgosc napisał:

              > tu sie zgodze, prace mgr odbiegaja czasem od wszelkich poziomow - nie tylko w
              > matamatyce. Polecam: www.buwiwm.edu.pl/ moze to pomoze Ci z uznaniem dyplomu.

              dzięki
        • unsatisfied6 o czym tu pisać - ten naród trzeba reedukować 19.05.05, 20:25
          unsatisfied6 napisał:

          > odnośnie prezydentów i polityków , większość Polaków nie ma zielonego pojecia
          > o wykształceniu elit Ameryki - wydaje im się np , że Clinton potrafił tylko
          > grać na saksofonie i nawet nie wiedzą , że grał nieźle i nikt nie wie o jego
          > eduakacji a jedyne co wiedzą , to jego romans z Levinsy .
          >
          > żałosna imitacja wyborów amerykańskich na naszym gruncie eksponaowała
          > tylko jakieś nieudaczne próby taneczne naszych kandydatów zatajając
          > ich formalne wykształcenie .
          >
          > "Clinton was graduated from Georgetown University and in 1968 won a Rhodes
          > Scholarship to Oxford University. He received a law degree from Yale
          University
          >
          > in 1973, and entered politics in Arkansas. "
          >
          > scholarship na UCSD zanczyło jedno - jest się jednym z najlepszych pośród
          > studentów .
          >
          > www.whitehouse.gov/history/presidents/bc42.html

          zaczęło się przedwyborcze pranie mózgów - informacjami w tv o przymiotach
          polityków za granicą - ani słowem o wykształceniu i kompetnecjach , a
          o kg , diecie , joggingu i farbowaniu włosów - gdyby te kraje wybierały
          wg tych kryteriów ( a tak podał dzisiejszy dziennik - program "informacyjny") ,
          to kraje te byłyby 1000 lat zacofane , a nie są .

          czy media nie potrafią czy nie chcą podać prawdziwej informacji o walorach
          polityków wzorcowych krajów wolnego rynku , wysuwając na pierwszy plan
          drugorzędne przymioty ?

          nie ma wśród elit politycznych tych krajów zaoczniaków ( bo nie ma zaocznych
          studiów ) , nie ma wieczorzaków - bo studia wieczorowe mają identyczny program
          i tyle samo zajęć co dzienne , i nie ma tych bez żadnego wykształcenia .
          ewentualne wyjątki potwierdzają regułę i zapewne dotyczą wyjatkowych
          kompetencji .

          zresztą o czym ja tu piszę - przecież to w krwi naszego narodu zepsutego
          komuną , który nawet pewnie nie zdaje sobie sprawy , że jest nasączony
          kłamstwem i obłudą .pójdziesz do sklepu , czytniki wag zakrywają , pójdziesz do
          mechanika ,może ci część wyciągnąć . w hotelu , w którym każdy "dorabiał"
          przylapano na kradzieży tą co nigdy nic z tego hotelu nie wzięła ( pewnie
          dlatego , że nie wzięła , dlatego znalazła się w jej torbie szynka ) dziesiątki
          samochodów przejedzie nie zatrzymując się koło tarasującej drogę gałęzi - co
          tam , każdy sobie rzepkę skrobie .

          sam to niegdyś zaobserwowałem - z kilka minut gałąź leżała na drodze ,
          w samochodach przeciętny kowalski ( nauczyciel , ksiądz , biznesmen ) i żaden
          się nie zatrzymał . nie wiedzieli czym ta gałąź grozi pozostałym użytkownikom
          drogi ? ruch był spory i nawet nie zwalniali , by ułatwić usunięcie
          przeszkody dletego te obserwacje trwały ok kilku minut .
          • bydgosc Re: o czym tu pisać - ten naród trzeba reedukować 30.05.05, 18:52
            oj co prawda to prawda

            Edukacja kuleje, poczucie wlasnej wartosci niestety nie, skromnosc tez nie,
            samokrytyka nie istnieje.

            Rodacy! Wiecej pokory!!

            Nie jestesmy narodem wybranym !! Jestesmy mieszkancami pieknego kraju w srodku
            Europy i powinnismy ten fakt uzyc do wlasnych celow.

            Komuna chwalila sie, ze po wojnien ie bylo analfabetow w Polsce... (w to nie
            wierze) i co? Co z tego, ze ktos umial czytac i pisac, jak nie umial myslec...

            Tak jak w KINGSAJZ'ie....
            "Jesli malo do podzialu sie ma,
            Zmniejsza sie ludzi i muzyczka gra"

            Pamietajcie jednak, ze to male i niewyksztalcone czesto jest tez maloduszne.

    • mylady1 nie pierwsza osoba, ktora zwraca uwage na macieja 18.05.05, 13:23
      Jestes unsatisfied nie pierwsza osoba, ktora zwraca uwage na charakter macieja.
      Kiedys nie zgadzal sie z moim komentarzem, to mi kazał.... iść zmienić podpaskę.

      NO COMMENTS.
      • unsatisfied6 przyład selekcji negatywnej 19.05.05, 20:04
        mylady1 napisał:

        > Jestes unsatisfied nie pierwsza osoba, ktora zwraca uwage na charakter
        macieja.
        > Kiedys nie zgadzal sie z moim komentarzem, to mi kazał.... iść zmienić
        podpaskę
        > .
        >
        > NO COMMENTS.

        jeśli maciej to elita , to ewidentny przykład na istniejącą selekcję negatywną .
        • Gość: SickBoy Re: przyład selekcji negatywnej IP: *.man.bydgoszcz.pl 30.05.05, 22:19
          Wydaje mi się, że uczestnicy dyskusji za bardzo zosatli uwiedzeni magią dyplomu.
          To nie wszystko. Jeżeli ktoś ma robiący wrażenie dyplom, a nie radzi sobie w
          życiu, to czego to dowód?

          Ponadto wskazuje U6, że ktoś tam był wielkim matematykiem, któremu maciej nie
          dorasta do pięt. Nasuwa mi się jedna refleksja.

          Umysły ścisłe a także artysci to zą zupełnie wyjątkowi ludzie, których sposób
          postrzegania rzeczywistości jest dla mnie zupełnie niepojęty i nieosiąglany.
          Jednak ich wybitne umysły bardzo często są ukierunkowane na bardzo specyficzny
          rodzaj aktywności (tak jaby jedna częśc mózgu się tylko rozwijała). Często są
          socjopatami, nie potrafiącymi się komunkować w społeczeńtwie i nie umiejących
          zadbać o swoje życiowe sprawy.

          Uważam więc, że ludzie są tak stworzeni, że rozwijają się w różnych kierunkach.
          Nie uważam więc, że ktoś kto jest zupełenie przeciętny w np. naukach ścicłych
          ale za to np. "bardzo obrotny - kręci biznes", to jest kimś gorszym. Jest po
          prostu zdolny na innym polu. Ta zasada obowiązuje oczywiście również w drugą stronę.
          • unsatisfied6 klasyfikacja sposobów pojmowania rzeczywistości 01.06.05, 08:34
            Gość portalu: SickBoy napisał(a):

            > Wydaje mi się, że uczestnicy dyskusji za bardzo zosatli uwiedzeni magią
            dyplomu
            > .
            > To nie wszystko. Jeżeli ktoś ma robiący wrażenie dyplom, a nie radzi sobie w
            > życiu, to czego to dowód?
            >

            w przypadku naszych realiów , gdy ci najlepsi zostają pominięci w awansie ,
            to świadczy zdecydowanie na negatywną selekcję - selkcja dokonuje się
            wg przynależności nie kompetencji .

            > Ponadto wskazuje U6, że ktoś tam był wielkim matematykiem, któremu maciej nie
            > dorasta do pięt. Nasuwa mi się jedna refleksja.
            >

            podałem konkretne kompetencje porównując macieja do Zbyszka i porównałem
            ich umiejętności i kompetencje w statystyce .

            > Umysły ścisłe a także artysci to zą zupełnie wyjątkowi ludzie, których sposób
            > postrzegania rzeczywistości jest dla mnie zupełnie niepojęty i nieosiąglany.

            klasyfikacja myślenia na ścisłe i humanistyczne przyjęła się inaczej
            w komunie i inaczej w Stanach przykładowo . to "humanistyczne" myślenie to
            usprawiedliwienie braku myślenia ? przedwojenni matematycy polscy byli znani
            ze swoich publikacji poza matematyką . w Kaliforni jednym z bardziej poczytnym
            autorem był profesor matematyki Broniarek . umysły "hunanistycze" okazują
            się mieć poważny problem w zdobywaniu innej wiedzy np. zdobywaniu umiejętności
            języka obcego - wyjatki okazują się nie mieć problemów z przedmiotami ścisłymi ,
            lub złym prowadzniem nauczyciela przedmiotu ścisłego .
            w stanach zdecydowana większość elit inteligencji nie jest zwolniona z
            matematyki - lekarze , politycy muszą zdobywać wiedzę ze statysyki chociażby
            na przyzwoitym poziomie matematyki udergraduate . nieznajomość matematyki
            to brak umiejetnosci pomiaru rzeczywistosci . nie zaprzeczysz , ze ten
            pomiar rzeczywistości miernie wychodzi w naszym społeczeństwie - bardzo
            "humanistycznie" i mniej profesjonalnie .

            > Jednak ich wybitne umysły bardzo często są ukierunkowane na bardzo specyficzny
            > rodzaj aktywności (tak jaby jedna częśc mózgu się tylko rozwijała).

            z angielskiego w stanach za krytyczne myślenie ( przedmiot humanistyczny ,
            którego u nas nie ma ) miałem A . Zbyszek , o ktorym już wspominałem , biegle
            mówi po angielsku . inny kolega Jarek , zna francuski i angielski i też był
            kilkukrotnym laureatem olimpiad matematycznych - Jarek jest dobym przykładem
            na moją tezę negatywnej selekcji - on miał plecy , bo jego ojciec był
            wysoko postawionym urzędnikiem panstwowym , ale ze znalezieniem pracy
            w Polsce miał problem - "przekwalifikowany" . jego szczęsciem były kontakty
            ojca z Francją (no i poważny początkowy kapitał od ojca), gdzie znalazł
            zatrudnienie i mógł się realizować , co pozowliło mu na rozwijanie swoich
            umiejętnosci i kwalifikacji . teraz część jego produktu trafia na rynek Polski .

            > Często są socjopatami, nie potrafiącymi się komunkować w społeczeńtwie i nie
            > umiejących zadbać o swoje życiowe sprawy.
            >
            > Uważam więc, że ludzie są tak stworzeni, że rozwijają się w różnych
            kierunkach.
            > Nie uważam więc, że ktoś kto jest zupełenie przeciętny w np. naukach ścicłych
            > ale za to np. "bardzo obrotny - kręci biznes", to jest kimś gorszym. Jest po
            > prostu zdolny na innym polu. Ta zasada obowiązuje oczywiście również w drugą
            st
            > ronę.

            są różne fundamenty dla "kręcenia biznesu" . mój kolega Andrzej przyjechał
            do stanów na koszt kolegi - nawet centa przy dupie nie miał . w Polsce
            nie potrafił "kręcić biznesu" . w USA w ciągu kilku lat zrobił kilka milionów
            dolarów .

            samo twoje własne stwierdzenie o umysłach ścisłych w Polsce "Często są
            socjopatami, nie potrafiącymi się komunkować w społeczeńtwie i nie umiejących
            zadbać o swoje życiowe sprawy" świadczy o zjawisku odrzucania tych ludzi
            z kreatywnego współtworzenia gospodarki - fakt odrzucenia przez społeczeństwo
            może być przyczyną socjopati , a nie to , że ci ludzie po prostu potrafią
            myśleć i wyciągać konstruktywne wnioski .
    • Gość: wisia Re: można się doskonale realizować bez wykształce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.05, 20:14
      chyba maciej jest chory - a sam pewnie ma wyzsze!
    • Gość: Chyba przegiales Chyba przegiales IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 19:05
      Chyba przegiales
    • Gość: ą Re: można się realizować bez wykształcenia IP: *.3.pl / *.3.pl 05.06.05, 10:55
      w Polsce natomiast kretynowi może wydawać się, że może zostać nawet prezydentem
      i dla mas reszty kretynów.

      Tym bardziej może zostać dyrektorem instytutu lub rektorem
    • Gość: gh Re: można się doskonale realizować bez wykształce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:03
      Ja tak nie uwazam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka