Dodaj do ulubionych

czego kupczykowi nie wolno

23.06.05, 13:48
Gość portalu: kris napisał(a):

> wlasciciel forum sam ustala reguły

kupczyk nie może ustalać reguł w swoim sklepie jak mu się podoba .
nie może likwidować klientów , dlatego że im się jego towar nie
podoba albo sposób jego sprzedawania . kupczyk ze swoim sklepem
podlega prawu które jesli nie , to powinno przynajmniej słuzyć
dobru ogólnemu - gorzej , jeśli prawo zezwala kupczykowi na
likwidowanie klientów , którym się jego kupczenie nie podoba -
fatalne są wtedy skutki dla dobra klientów tego kupczyka i dla
jego ewntualnej konkurencji .

więcej na temat zażaleń innych forumowiczówe znajdziecie poniżej :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=22745553&a=22745553
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 co kupczykowi wolno 23.06.05, 14:18
      wolno mu sprzedawać pełnowartościowy towar wg cen konkurenyjnych ,
      który nie ma fatalnych skutków dla zdrowia organizmu jak przykładowo narkotyk ,
      który destrukcyjnie wpływa głównie na mózg i moc decyzyjną organizmu ,
      powodując znaczne szkody dla tego organizmu .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=25570661
      • deltalima Re: co kupczykowi wolno 23.06.05, 14:23
        a wódkę i fajki może?
    • wielokrotny_recydywista lekcja anonmowego grafomana 23.06.05, 16:25
      unsatisfied6 napisał:

      > Gość portalu: kris napisał(a):
      > >wlasciciel forum sam ustala reguły
      > kupczyk nie może ustalać reguł w swoim sklepie jak mu się podoba .
      > nie może likwidować klientów , dlatego że im się jego towar nie
      > podoba albo sposób jego sprzedawania . kupczyk ze swoim sklepem
      > podlega prawu które jesli nie , to powinno przynajmniej słuzyć
      > dobru ogólnemu - gorzej , jeśli prawo zezwala kupczykowi na
      > likwidowanie klientów , którym się jego kupczenie nie podoba -
      > fatalne są wtedy skutki dla dobra klientów tego kupczyka i dla
      > jego ewntualnej konkurencji .

      u6 głosi,w sposób uświadomiony lub nieuświadomiony,idee utopijnego socjalizmu:
      władza ludu,powszechna szczęśliwość,ograniczone prawo dysponowania własnością,
      wszyscy równi,głupi i zdrowi...
      • deltalima Re: lekcja anonmowego grafomana 23.06.05, 18:15
        ...i biedni
        • unsatisfied6 aty czego tu szukasz ? 23.06.05, 20:59
          deltalima napisał:

          > ...i biedni

          a ty kupczyku , czego tutaj szukasz ? kogo i dlaczego wspierasz i
          jaki w tym twój interes ? boś bogaty ? boisz się nawet na forum
          powiedzieć skąd źródła twojego bogactwa - też mi bogactwo bez
          źródeł - w demokracji amerykańskiej , nie socjaliźmie utopijnym
          jak mi tutaj twój koleś zarzuca , źródła bogactwa są dla obywateli
          amerykańskich jawne i powdem do chluby i dumy dla tych co je posiadają , nie do
          ukrywania przed innymi , jak to robią pospolici przestępcy , nie mający
          powodu do dumy ze swoich fortun .
          • deltalima Re: aty czego tu szukasz ? 23.06.05, 21:09
            już ci mówiłem byś mnie nie podpuszczał bo to nic nie da. i co to znaczy
            bogaty? wcale nie jestem zamożny. źródła mojego dochodu są dla mnie dowodem do
            chluby, uwierz mi. co nie znaczy, że muszę się tym chwalić przed tobą,
            nieudaczniku.
            • unsatisfied6 nie musisz 23.06.05, 21:12
              deltalima napisał:

              > już ci mówiłem byś mnie nie podpuszczał bo to nic nie da. i co to znaczy
              > bogaty? wcale nie jestem zamożny. źródła mojego dochodu są dla mnie dowodem
              do
              > chluby, uwierz mi. co nie znaczy, że muszę się tym chwalić przed tobą,
              > nieudaczniku.

              nie musisz - ja je znam z twojego całokształtu twórczości na tym forum,
              socjopato .
              • deltalima Re: nie musisz 23.06.05, 21:14
                a ty wciąż uparcie prowokujesz, słonko.
                • unsatisfied6 nie da się sprowokować 23.06.05, 21:16
                  deltalima napisał:

                  > a ty wciąż uparcie prowokujesz, słonko.

                  nie da się sprowokować gówna do pierdnięcia
                  • deltalima Re: nie da się sprowokować 23.06.05, 21:19
                    błyskotliwyś dzisiaj.
                    pozdrawiam i życzę utrzymania formy.
                  • Gość: mamoń Re: nie da się sprowokować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.05, 21:56
                    No, gdyby na mnie trafiło, to po takim twoim tekscie odpisałbym ci, że właśnie
                    mi się to udało... Ale z innej beczki, akurat uważam wyjsciowy post za udany,
                    co do tresci i formy też. Widać, nie pierwszy zreszta raz, że im mniej o
                    oświacie w twojej twórczości, tym lepiej. Tylko chyba źle rozpoznajesz
                    przeciwników, z całym szacunkiem dla twojej przenikliwości, deltalima co
                    najwyżej sie przekomarza, nie sądzę, żeby zupełnie nie zgadzał się z treścia
                    tego watku, albo miał na ciebie jakąś szczególną alergię. Nie trzeba zaraz tak
                    ostro... To tyle tytułem "cut in line".
      • unsatisfied6 interpretacje 23.06.05, 20:54
        wielokrotny_recydywista napisał:

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        > > Gość portalu: kris napisał(a):
        > > >wlasciciel forum sam ustala reguły
        > > kupczyk nie może ustalać reguł w swoim sklepie jak mu się podoba .
        > > nie może likwidować klientów , dlatego że im się jego towar nie
        > > podoba albo sposób jego sprzedawania . kupczyk ze swoim sklepem
        > > podlega prawu które jesli nie , to powinno przynajmniej słuzyć
        > > dobru ogólnemu - gorzej , jeśli prawo zezwala kupczykowi na
        > > likwidowanie klientów , którym się jego kupczenie nie podoba -
        > > fatalne są wtedy skutki dla dobra klientów tego kupczyka i dla
        > > jego ewntualnej konkurencji .
        >
        > u6 głosi,w sposób uświadomiony lub nieuświadomiony,idee utopijnego socjalizmu:
        > władza ludu,powszechna szczęśliwość,ograniczone prawo dysponowania własnością,
        > wszyscy równi,głupi i zdrowi...

        interpretacje tego co głoszę pozostaw innym , kupczyku .

        mylisz socjalizm utopijny z zasadami demokracji funkconującej w USA i
        konsekwencjach tej demokracji dla obywateli - wciskasz kit i o oszukujesz ,
        nazywając ekloatację potencjału ludzkiego Polaków zatrudnieniem i kształceniem -
        słuzysz swoją "ekspetyzą" sojopatycznym grupom , którzy chcą się bogacić kosztem
        rosnącej biedy tego narodu .

        kupczyku - jaki twój interes w pisaniu postów , skąd ty bierzesz czas
        na dyskutowanie ze mną - ja go mam , bo jetem bezrobotny a ty - skąd
        ten czas i skąd skąd bierze się twój wysiłek i energia do stososownych
        dla twoich celów interpretacji moich tekstów ?

        ponadto pisząc o równosci intelektualnej obywateli tego kraju , trochę
        zagalopowałeś , miernoto - nie przyrównuj się do mnie tępaku i nieuku .

        co do diagnozy psychologa , najpierw zrób uczniwie maturę i najpierw
        zalicz test kompetncji dla szkół pdst , a później możesz zabrać głos w
        mojej sprawie - zapoznaj się również z definicją słów , ktorych używasz ,
        bo używasz nieodpowiednio wiele z nich , włącznie ze słowem "grafoman" ,
        w odniesieniu i do mojej osoby i do tematów , które poruszam.
        • deltalima Re: interpretacje 23.06.05, 20:58
          > interpretacje tego co głoszę pozostaw innym , kupczyku .
          >
          > mylisz socjalizm utopijny z zasadami demokracji funkconującej w USA i
          > konsekwencjach tej demokracji dla obywateli - wciskasz kit i o oszukujesz ,
          > nazywając ekloatację potencjału ludzkiego Polaków zatrudnieniem i
          kształceniem
          > -
          > słuzysz swoją "ekspetyzą" sojopatycznym grupom , którzy chcą się bogacić
          koszte
          > m
          > rosnącej biedy tego narodu .
          >
          > kupczyku - jaki twój interes w pisaniu postów , skąd ty bierzesz czas
          > na dyskutowanie ze mną - ja go mam , bo jetem bezrobotny a ty - skąd
          > ten czas i skąd skąd bierze się twój wysiłek i energia do stososownych
          > dla twoich celów interpretacji moich tekstów ?
          >
          > ponadto pisząc o równosci intelektualnej obywateli tego kraju , trochę
          > zagalopowałeś , miernoto - nie przyrównuj się do mnie tępaku i nieuku .
          >
          > co do diagnozy psychologa , najpierw zrób uczniwie maturę i najpierw
          > zalicz test kompetncji dla szkół pdst , a później możesz zabrać głos w
          > mojej sprawie - zapoznaj się również z definicją słów , ktorych używasz ,
          > bo używasz nieodpowiednio wiele z nich , włącznie ze słowem "grafoman" ,
          > w odniesieniu i do mojej osoby i do tematów , które poruszam.

          klasyczny wylew żalu zrozpaczonego frustrata u6.
        • wielokrotny_recydywista u6 promotor destrukcji 23.06.05, 22:01
          unsatisfied6 napisał:
          > kupczyku - jaki twój interes w pisaniu postów , skąd ty bierzesz czas
          > na dyskutowanie ze mną - ja go mam , bo jetem bezrobotny a ty

          skoro tak często powołujesz sie na wzory amerykańskie,to właśnie ja jestem
          typowym przykładem kariery w stylu amerykańskim:
          jestem młody,wykształcony,zadowolony,mam dużą firmę handlową (kupczyk jestem),
          zaczynałem od zera,dalej w siebie i firmę inwestuję,mam kasę i szczęście.
          a skąd biorę czas na dyskutowanie z tobą?
          pisanie na forum zajmuje mi kilkanaście minut dziennie,a piszę tylko żartobliwie
          lub ironicznie.
          pisanie to jest dla mnie rodzajem rozrywki i relaksu:zamiast cyrku lub kabaretu
          czytam twoje posty i pękam ze śmiechu.
          i nigdy,u6, nie powołuj sie na wzorzec,czy mit amerykański,bo nie masz o nim
          zielonego pojęcia.
          jesteś siermiężny,zgorzkniały,przegrany,przesiaknięty pesymizmem,
          parskający agresją i nienawiścią wobec ludzi zaradnych,ludzi sukcesu.
          a łatwość z jaką piszesz teksty na dowolny temat świadczy o tym,że jesteś
          dyletantem i grafomanem.
          kończę bo juz przekroczyłem limit czasowy,napisaem swój najdłuższy tekst
          na tym forum
          • unsatisfied6 zazdroszczę trochę - co nie znaczy , że ci źle życ 23.06.05, 23:42
            wielokrotny_recydywista napisał:

            > unsatisfied6 napisał:
            > > kupczyku - jaki twój interes w pisaniu postów , skąd ty bierzesz czas
            > > na dyskutowanie ze mną - ja go mam , bo jetem bezrobotny a ty
            >
            > skoro tak często powołujesz sie na wzory amerykańskie,to właśnie ja jestem
            > typowym przykładem kariery w stylu amerykańskim:
            > jestem młody,wykształcony,zadowolony,mam dużą firmę handlową (kupczyk jestem),
            > zaczynałem od zera,dalej w siebie i firmę inwestuję,mam kasę i szczęście.
            > a skąd biorę czas na dyskutowanie z tobą?
            > pisanie na forum zajmuje mi kilkanaście minut dziennie,a piszę tylko
            żartobliwi
            > e
            > lub ironicznie.
            > pisanie to jest dla mnie rodzajem rozrywki i relaksu:zamiast cyrku lub
            kabaretu
            > czytam twoje posty i pękam ze śmiechu.
            > i nigdy,u6, nie powołuj sie na wzorzec,czy mit amerykański,bo nie masz o nim
            > zielonego pojęcia.
            > jesteś siermiężny,zgorzkniały,przegrany,przesiaknięty pesymizmem,
            > parskający agresją i nienawiścią wobec ludzi zaradnych,ludzi sukcesu.
            > a łatwość z jaką piszesz teksty na dowolny temat świadczy o tym,że jesteś
            > dyletantem i grafomanem.
            > kończę bo juz przekroczyłem limit czasowy,napisaem swój najdłuższy tekst
            > na tym forum

            nie powiem , że nie zazdroszczę ci twojego sukcesu , bo byłoby to nieprawdą .

            ale i naprawdę życzę prawdziwych sukcesów ludziom , którzy uczciwie zarobili
            na ten sukces .

            powiem więcej , życzę sukcesom i tym , którzy nieuczciwie dorobili się ,
            bo rozumiem często motywy ich nieuczciwości - ale tego dlaszego sukcesu
            życzę im wg innych reguł gry - jeżeli nie uczciwych , to przynajmniej
            uczciwwszych .

            rozumiem doskonale , że nie potrafisz pojąć mojego toku myślenia .
            odnośnie edukacji uważasz , że jest dobra , ale ty innej nie masz żeby
            ewentulanie porównać .
            ja mam inną i poznałem w praktyce inny system kształcenia i twierdzę , że
            poslki system edukacyjny jest zły i patologiczny - nie tworzy potenjału
            możliwości twórczych na przyszłość , a eksploatuje uczniów od najmłodszych lat
            na korzyść pozornych sukcesów na poziomie wiedzy sprzed wieków .
            oczywiście , to czy ty się ze mną zgodzisz , zależy od twojego
            czasu , który ewentualnie poświęcisz na przemyślnie tego , i twoich
            chęci zrozumienia mojego punktu widzenia - wynikiem tego kształcenia
            jest może 10% ludzi mogących żyć w realiach demokratycznych , reszta
            ciągle będzie żyła realiami komunizmu - to nie jest potencjał ludzki
            na potrzeby demokratycznej , wolnorynkowej demokracji .

            wiele z tego potenjału jest wyeksplotawane już w najmłodzych latach -
            dla uwidocznienia , przyjrzyj się szkołom sportowym - widać mnóstwo
            sukcesów ale nie podaje się kosztów tego sukcesu - wielu z tych dzieciaków
            prawie zawodowców odnosi kontuzje i konczy swoją karierę zawodową mając
            kilkanaście lat - jakie wyniki w wieku dorosłym , jakimi wynikami
            w sporcie możemy się poszczycić ?

            oczywiście , możesz się ze mną nie zgadzać - ale uważam z własnych
            obserwacji i doświadczeń , że nie masz racji .

            przyjrzyj się ostatniemu artykułowi o sukcesie VI LO -
            niby najważniejszy jest uczeń , a nie wymieniono nawet
            jednego nazwiska tych uczniów - z prostej przyczyny , októrej
            pewnie wszyscy intuicyjnie wiedzą , ale nie potrafią jakby tego
            zauważyć i wyraźnie powiedzieć- UCZEŃ NIE JEST W TYM SYSTEMIE EDUKACYJNYM
            NAJWAŻNIEJSZY .
            • Gość: semeon Re: zazdroszczę trochę - co nie znaczy , że ci źl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 00:10
              Juz Margaret Tatcher w jednym z wywiadów powiedziała, że państwo przypomina jej
              duży sklep, a największą sztuką polityka jest umiejętne zarządzanie tym wielkim
              sklepem. Nawiasem mówiąc jej rodzice byli kupcami. Kolego U6 w naszych
              realiach sztuką jest utrzymać się ze swojej dzialalności, bez szefów, zwalania
              winy na innych i na własne ryzyko. Pierwszego czerwca tego roku minęło
              19 /dziewiętnaście/ lat jak to robię.
              Motto: "dobry przyklad daje najwięcej praw" - C. K. Norwid
              • unsatisfied6 nie życzę ci porażek 24.06.05, 00:29
                Gość portalu: semeon napisał(a):

                > Juz Margaret Tatcher w jednym z wywiadów powiedziała, że państwo przypomina
                jej
                >
                > duży sklep, a największą sztuką polityka jest umiejętne zarządzanie tym
                wielkim
                >
                > sklepem. Nawiasem mówiąc jej rodzice byli kupcami. Kolego U6 w naszych
                > realiach sztuką jest utrzymać się ze swojej dzialalności, bez szefów,
                zwalania
                > winy na innych i na własne ryzyko. Pierwszego czerwca tego roku minęło
                > 19 /dziewiętnaście/ lat jak to robię.
                > Motto: "dobry przyklad daje najwięcej praw" - C. K. Norwid

                gratuluję - i obyś nie miał porażek , nie życzę ci tego losu i mowię
                to szczerze i z pełnym szacunkiem do twoich sukcesów .
                pamiętaj jednak że na podium zwycięzców liczba miejsc jest ograniczona i
                nie zawsze się wygrywa . twoja przegrana , to ewnetualnie los gorszy
                od nędzarza - ty tracisz wszystko , on nic .

                przypadek losowy w życiu jest nieunikniony - jeśli nie spotka Ciebie
                z dużym prawdopodobieństwem spotka kogoś z najbliżeszgo kręgu twojej
                rodziny .
            • wielokrotny_recydywista Re: zazdroszczę trochę - co nie znaczy , że ci źl 24.06.05, 14:28
              unsatisfied6 napisał:
              > rozumiem doskonale , że nie potrafisz pojąć mojego toku myślenia .
              > odnośnie edukacji uważasz , że jest dobra , ale ty innej nie masz żeby
              > ewentulanie porównać .

              nigdy i nigdzie nie napisałem,że edukacja jest dobra,ile krajów tyle systemów
              i wszystkie są krytykowane,a żaden nie gwarantuje sukcesu.
              Po prostu na tych formalnych wymogach nie wolno poprzestawać,gdyż kształcenie
              powinno być permanentne,a jego form i możliwości jest bez liku.

              > przyjrzyj się ostatniemu artykułowi o sukcesie VI LO -
              > niby najważniejszy jest uczeń , a nie wymieniono nawet
              > jednego nazwiska tych uczniów

              ten artykuł nie ma nic wspólnego z systemem edukacji,to jest brak
              profesjonalizmu dziennikarza gazety.

              poza tym jesli chcesz się dowiedziec trochę o usa to poczytaj sobie Chomsky'ego,
              szczegolnie:"Rok 501.Podbój trwa.(wyd.polskie) lub "Hegemony or Survival"
              (London 2003).
              • unsatisfied6 siedem lat czytałem Amerykę 24.06.05, 17:05
                wielokrotny_recydywista napisał:

                > unsatisfied6 napisał:
                > > rozumiem doskonale , że nie potrafisz pojąć mojego toku myślenia .
                > > odnośnie edukacji uważasz , że jest dobra , ale ty innej nie masz żeby
                > > ewentulanie porównać .
                >
                > nigdy i nigdzie nie napisałem,że edukacja jest dobra,ile krajów tyle systemów
                > i wszystkie są krytykowane,a żaden nie gwarantuje sukcesu.
                > Po prostu na tych formalnych wymogach nie wolno poprzestawać,gdyż kształcenie
                > powinno być permanentne,a jego form i możliwości jest bez liku.
                >

                co za brednie - zajmij się swoim biznesem i daj mi spokój .
                nie jesteś alfą i omegą - dobry biznesmen nie znaczy wszystko wiedzący .
                proszę cię - nie lobbuj na rzecz ludzi biznesu którzy twierdzą
                że szkoły należy zamykać , tworzyć gorsze warunki dla ucznia szkoły
                publicznej i nie pieprz , że wszystkie systemy edukacyjne
                są krytykowane bo z tego wynika , że żaden nie jest lepszy
                od innego - to jest nieprawdą - tak jak każdego można
                krytykować , nie znaczy że każdy jest taki sam - ty nie
                jesteś przykladowo taki sam jak ja - twierdzisz , że lepszy .

                to samo odnosi się systemów edukacyjnych .
                > > przyjrzyj się ostatniemu artykułowi o sukcesie VI LO -
                > > niby najważniejszy jest uczeń , a nie wymieniono nawet
                > > jednego nazwiska tych uczniów
                >
                > ten artykuł nie ma nic wspólnego z systemem edukacji,to jest brak
                > profesjonalizmu dziennikarza gazety.
                >
                a o czym ten artykuł świadczy - wyraź swoją opinię skoro nie
                o tym świadczy , że uczeń wbrew temu co tam piszą nie jest
                najwazniejszy - nie wymieniono pojedyńczego ucznia , wymieniono
                szkołę , dyrekcję i kilku nauczycieli .

                poza tym uciąłeś znaczną część argumentu , którego powyższe było
                urywkiem .

                co do "dziennikarza" , to ja nie pisałem tekstu o VI - nie jestem
                dziennikarzem - wymagaj tego stylu solidnej i rzetelnej inforamcji
                od dziennikarza nie ode mnie , forumowicza wyrażającego swoją opinię ,
                a nie dziennikarską.

                > poza tym jesli chcesz się dowiedziec trochę o usa to poczytaj sobie
                Chomsky'ego
                > ,
                > szczegolnie:"Rok 501.Podbój trwa.(wyd.polskie) lub "Hegemony or Survival"
                > (London 2003).

                siedem lat czytałem Amerykę - ty ile razy czytałeś "nędzików" i co mozesz
                wiedzieć o nich - nic , tyle co przeczytałeś .
              • unsatisfied6 przeczytasz 200 000 milonów różnych ksiązek 24.06.05, 17:13
                wielokrotny_recydywista napisał:

                > unsatisfied6 napisał:
                > > rozumiem doskonale , że nie potrafisz pojąć mojego toku myślenia .
                > > odnośnie edukacji uważasz , że jest dobra , ale ty innej nie masz żeby
                > > ewentulanie porównać .
                >
                > nigdy i nigdzie nie napisałem,że edukacja jest dobra,ile krajów tyle systemów
                > i wszystkie są krytykowane,a żaden nie gwarantuje sukcesu.
                > Po prostu na tych formalnych wymogach nie wolno poprzestawać,gdyż kształcenie
                > powinno być permanentne,a jego form i możliwości jest bez liku.
                >
                > > przyjrzyj się ostatniemu artykułowi o sukcesie VI LO -
                > > niby najważniejszy jest uczeń , a nie wymieniono nawet
                > > jednego nazwiska tych uczniów
                >
                > ten artykuł nie ma nic wspólnego z systemem edukacji,to jest brak
                > profesjonalizmu dziennikarza gazety.
                >
                > poza tym jesli chcesz się dowiedziec trochę o usa to poczytaj sobie
                Chomsky'ego
                > ,
                > szczegolnie:"Rok 501.Podbój trwa.(wyd.polskie) lub "Hegemony or Survival"
                > (London 2003).

                przeczytasz hipotetycznie napisanych przez każedgo obywatela ponad 200 000
                milonów różnych ksiązek o Ameryce a nie będziesz miał pojęcia czym
                Ameryka jest - czytaj ksiązki kucharskie i powiedz mi jak smakuje
                krewetka tylko na podstwie przeczytanego tekstu . Chomsky pisał o
                swoim widzeniu Ameryki i wydaną ją w Polsce bo znalazła tutaj czytelnika .
                przeczytaj Broniarka o Amryce i eduakcji , przeczytaj angielskich pisarzy
                o Ameryce i rosyjskich pisarzy o Ameryce - każdy pisze co innego .
                • unsatisfied6 nie czytałeś mojej książki o Ameryce 24.06.05, 17:26
                  unsatisfied6 napisał:

                  > wielokrotny_recydywista napisał:
                  >
                  > > unsatisfied6 napisał:
                  > > > rozumiem doskonale , że nie potrafisz pojąć mojego toku myślenia .
                  > > > odnośnie edukacji uważasz , że jest dobra , ale ty innej nie masz ż
                  > eby
                  > > > ewentulanie porównać .
                  > >
                  > > nigdy i nigdzie nie napisałem,że edukacja jest dobra,ile krajów tyle syst
                  > emów
                  > > i wszystkie są krytykowane,a żaden nie gwarantuje sukcesu.
                  > > Po prostu na tych formalnych wymogach nie wolno poprzestawać,gdyż kształc
                  > enie
                  > > powinno być permanentne,a jego form i możliwości jest bez liku.
                  > >
                  > > > przyjrzyj się ostatniemu artykułowi o sukcesie VI LO -
                  > > > niby najważniejszy jest uczeń , a nie wymieniono nawet
                  > > > jednego nazwiska tych uczniów
                  > >
                  > > ten artykuł nie ma nic wspólnego z systemem edukacji,to jest brak
                  > > profesjonalizmu dziennikarza gazety.
                  > >
                  > > poza tym jesli chcesz się dowiedziec trochę o usa to poczytaj sobie
                  > Chomsky'ego
                  > > ,
                  > > szczegolnie:"Rok 501.Podbój trwa.(wyd.polskie) lub "Hegemony or Survival"
                  > > (London 2003).
                  >
                  > przeczytasz hipotetycznie napisanych przez każedgo obywatela ponad 200 000
                  > milonów różnych ksiązek o Ameryce a nie będziesz miał pojęcia czym
                  > Ameryka jest - czytaj ksiązki kucharskie i powiedz mi jak smakuje
                  > krewetka tylko na podstwie przeczytanego tekstu . Chomsky pisał o
                  > swoim widzeniu Ameryki i wydaną ją w Polsce bo znalazła tutaj czytelnika .
                  > przeczytaj Broniarka o Amryce i eduakcji , przeczytaj angielskich pisarzy
                  > o Ameryce i rosyjskich pisarzy o Ameryce - każdy pisze co innego .
                  >
                  >
                  spośród tych milionów hipotetycznych książek nie czytałeś mojej książki
                  o Ameryce , nie znasz moich przeżyć i moich obserwacji - mojego doświadczenia
                  Ameryki - nie czytałem Chomskiego ale nie znaczy , że to co
                  ja piszę nie jest o Ameryce , to co pisałby John Jump ( w podanego
                  przykładu ) nie jest o Ameryce i co napisałby Bush nie jest o Ameryce .

                  sam fakt , że podajesz mi propozycję poznania tematu teoretycznie
                  na podstwawie jednej przeczytanej książki i uważasz że jest to więcej
                  warte od siedmiotelnich własnych doświadczeń w w różnych środowiskach, świadczy
                  że wogóle nie znasz Ameryki . tam to co jest jest ważniejsze od tego jak o tym
                  piszą - nie jak w komunistycznej rzeczywistość , w ktorej ślepy
                  radzi abym zamykał oczy jak patrzę w sronę światła , bo przeczytał
                  w książce , że tak trzeba .
                  • unsatisfied6 twoja propozycja jest zaprzeczeniem Ameryki 24.06.05, 17:34
                    unsatisfied6 napisał:

                    > unsatisfied6 napisał:
                    >
                    > > wielokrotny_recydywista napisał:
                    > >
                    > > > unsatisfied6 napisał:
                    > > > > rozumiem doskonale , że nie potrafisz pojąć mojego toku myśle
                    > nia .
                    > > > > odnośnie edukacji uważasz , że jest dobra , ale ty innej nie
                    > masz ż
                    > > eby
                    > > > > ewentulanie porównać .
                    > > >
                    > > > nigdy i nigdzie nie napisałem,że edukacja jest dobra,ile krajów tyl
                    > e syst
                    > > emów
                    > > > i wszystkie są krytykowane,a żaden nie gwarantuje sukcesu.
                    > > > Po prostu na tych formalnych wymogach nie wolno poprzestawać,gdyż k
                    > ształc
                    > > enie
                    > > > powinno być permanentne,a jego form i możliwości jest bez liku.
                    > > >
                    > > > > przyjrzyj się ostatniemu artykułowi o sukcesie VI LO -
                    > > > > niby najważniejszy jest uczeń , a nie wymieniono nawet
                    > > > > jednego nazwiska tych uczniów
                    > > >
                    > > > ten artykuł nie ma nic wspólnego z systemem edukacji,to jest brak
                    > > > profesjonalizmu dziennikarza gazety.
                    > > >
                    > > > poza tym jesli chcesz się dowiedziec trochę o usa to poczytaj sobie
                    >
                    > > Chomsky'ego
                    > > > ,
                    > > > szczegolnie:"Rok 501.Podbój trwa.(wyd.polskie) lub "Hegemony or Sur
                    > vival"
                    > > > (London 2003).
                    > >
                    > > przeczytasz hipotetycznie napisanych przez każedgo obywatela ponad 200 00
                    > 0
                    > > milonów różnych ksiązek o Ameryce a nie będziesz miał pojęcia czym
                    > > Ameryka jest - czytaj ksiązki kucharskie i powiedz mi jak smakuje
                    > > krewetka tylko na podstwie przeczytanego tekstu . Chomsky pisał o
                    > > swoim widzeniu Ameryki i wydaną ją w Polsce bo znalazła tutaj czytelnika
                    > .
                    > > przeczytaj Broniarka o Amryce i eduakcji , przeczytaj angielskich pisarzy
                    > > o Ameryce i rosyjskich pisarzy o Ameryce - każdy pisze co innego .
                    > >
                    > >
                    > spośród tych milionów hipotetycznych książek nie czytałeś mojej książki
                    > o Ameryce , nie znasz moich przeżyć i moich obserwacji - mojego doświadczenia
                    > Ameryki - nie czytałem Chomskiego ale nie znaczy , że to co
                    > ja piszę nie jest o Ameryce , to co pisałby John Jump ( w podanego
                    > przykładu ) nie jest o Ameryce i co napisałby Bush nie jest o Ameryce .
                    >
                    > sam fakt , że podajesz mi propozycję poznania tematu teoretycznie
                    > na podstwawie jednej przeczytanej książki i uważasz że jest to więcej
                    > warte od siedmiotelnich własnych doświadczeń w w różnych środowiskach,
                    świadczy
                    >
                    > że wogóle nie znasz Ameryki . tam to co jest jest ważniejsze od tego jak o tym
                    > piszą - nie jak w komunistycznej rzeczywistość , w ktorej ślepy
                    > radzi abym zamykał oczy jak patrzę w sronę światła , bo przeczytał
                    > w książce , że tak trzeba .
                    >
                    >
                    twoja propozycja jest zaprzeczeniem Ameryki- zaprzeczeniem pluralizmu -
                    fundamentu , na którym zbudowano Amerykę . sam jesteś zaprzeczeniem
                    Ameryki - jesteś człowiekiem sukcesu w Polsce , nie w Ameryce - to
                    to inny sukces i na innych fundamentach budowany - nie staiwaj
                    się na równi z z sukcesem Ameryki , bo przykladowo największy
                    biznesmen Europy Onasisi miał zakaz wjazdu do tego kraju , gdyż
                    obwiano się , że jego praktyki w biznesie będąc zupełnie inne
                    od tych w Ameryce , mogłyby mieć wpłwy na ewentualne patologie
                    w gospodarce , z którymi oni walczą .

                    to ze jesteś człowiekiem sukcesu nie stawia cię
                    to wcale w pozycji kogoś kto zna Amerykę lepiej i wie więcej i ma
                    prawo mnie pouczać w każdym temacie . nie wiesz wielu rzeczy i
                    nie masz prawa do tego , by innych pouczać , gdy sam na tym się
                    nie znasz .
                    • wielokrotny_recydywista Re: twoja propozycja jest zaprzeczeniem Ameryki 24.06.05, 18:21
                      ale udało mi ciebie zdenerwować :-)))
                      ja tu piszę dla rozrywki,a ty śmiertelnie poważnie i z pozycji doktrynerskich,
                      wyluzuj się chłopie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka