Gość: gawel
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
03.07.01, 14:38
Osobiście mam zastrzeżenia do pracy straży miejskiej.Jeśli samochód
zaparkuje się na chwilkę nie tak jak trzeba (choć nikomu to nie przeszkadza)to
wyrastają jak z podziemi z mandacikiem.Ale jeśli dzwoni się z interwencją
to "akurat patrol jest zupełnie gdzie indziej"
Ostatnio , gdy nie miałem już sił walczyć z młodzieżą, która systematycznie
niszczy drewniany płotek przy moim bloku i zadzwoniłem do straży to usłyszałem
"nie mamy radiowozu, niech pan krzyknie że przyjedziemy a na pewno się oddalą"
Czy ktoś ma podobne zabawne doświadczenia?