Dodaj do ulubionych

Ksiadz:wróg czy przyjaciel?

03.10.05, 17:33
Po wczorajszym wydaniu specjalnym Uwagi naszło mnie kolejny raz pytanie, jw.
Mam bardzo mieszane uczucia. Jak to jest w naszym kraju z tą grupą społeczną?
Czy faktycznie wszystko im wolno i wszystko uchodzi płazem? Jeśli tak, to
przerażające. Podzielicie się swoimi opiniami?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Nikita Re: Ksiadz:wróg czy przyjaciel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 17:43
      Nie róbmy sobie jaj. Ja osobiście nie znam księdza wroga. Chociaż wiadomo
      zdarzają się wyjątki.
      Wiadomo dla każdego kto interesuje się polityką, że nieprzypadkowa akurat w
      gorącym tygodniu przed wyboprami prezydenckimi pojawił się ten program. TVN od
      dawna szykuje i robi wszystko, aby prezydentem został Donald Tusk. Skoro Rydzyk
      poparł Kaczyńskiego, to TVN postanowił uderzyć m.in. w ten sposób. Każdy kto
      oglądał program zauważył, że większość pytanych polityków była politykami PiS-
      u. Miejmy nadzieję jednak, że TVN-owi tak jak nieudało się ugrać fotela Prezesa
      Rady Ministrów dla Rokity, tak nie uda się pokonać Tuskowi Lecha Kaczyńskiego.
      • Gość: kazik Re: Ksiadz:wróg czy przyjaciel? IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 03.10.05, 17:51
        ksiadz powinien prowadzic lud droga Chrystusa do nowego porzadku na ziemi,do
        Krolestwa Bozego,z jego pelnym zrozumieniem.Jezus dal tego przyklad.mieszac sie
        np. do polityki,to obrona obecnego systemu na ziemi,ktorego czeka w Armagedonie
        totalna zaglada.pod tym katem,biorac pod uwage Slowo Boze,Biblie,nalezy patrzec
        na ksiedza.poniewaz Jezus powiedzial,by zwrocic uwage na wydawane owoce,czy sa
        naprawde Jego uczniami.
    • Gość: obawatel Re: Ksiadz:wróg czy przyjaciel? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 03.10.05, 17:54
      Po tym programie zrozumialem dlaczego pan Rydzyk boi sie TVN.
      Jedno zdanie, ktore padlo w tym programie nie zostalo przetlumaczone, kiedy
      zakonnica niemiecka stwierdzila , ze Rydzyk w ich klasztorze przebywal 6 lat.
      6 lat na garnuszku zakonnic , mieszkanie za darmo i pielgrzymki do bylej
      Jugoslawii ,ktore przynosily olbrzymie dochody.
      Praca w katolickim radiu niemieckim miala byc przykladem poszanowania czlowieka.
      Egoizm i pasernosc sprawily, ze stal sie wyzyskiwaczem bazujacym na ludzkiej
      naiwnosci, wnoszacym w swym radiu nienawisc i brak tolerancji.
      Mam tylko jedna nadzieje ,ze jeszcze na ziemii dosiegnie go sprawiedliwosc.
    • bydgosc Re: Ksiadz:wróg czy przyjaciel? 03.10.05, 17:54
      Juz samo nazywani ksiezy "grupa spoleczna" zakrawa na sugestie jak sie ich traktuje. Stad blisko jest
      do "subkultura".... No ale powaznie. Ksiazdz powinien byc czescia spoleczenstwa, a jak wiemy czersto
      jest inaczej. Czesto jest tak, ze to wlasnie ksieza (choc oczywiscie nie wszyscy) mowia co i jak robic a
      jesli sie nie bedzie sluchac ich opinii i rad to moze oznaczac tylko tyle, ze sie jest niewierzacym.... To
      niechlubne wyjatki tej "grupy spolecznej", ale sa i inne przyklady.
      Niestety, jak wiadomo, Polacy to taki Narod, ktory lubi narzekac.... i niestety .... jesli tylko Polak posiada
      nieco wyimaginowanej wladzy to na pewno zrobi z niej uzytek w taki sposob, zeby pokazac swoja
      wyzszosc nad innym Polakiem. Jest tak i z ksiezmi i z pania Jadzia, ktora nie poda akurat teraz
      artykulu w sklepie bo jest zajeta czyms innym (patrz MIS St. Bareji). NIestety od tego chyba sie nie
      uwolnimy. Jak slusznie ktos powiedzial, a co przeczytalem na GW, kandydat na Prezydenta Kaczynski
      jest osoba, ktora potrzebuje miec z kim walczyc. Niestety taka jest wiekszosc Polakow, rowniez ksieza.
      Bez wspolnego wroga, na ktorego mozna napluc, lub takiego malego osobistego Polakowi trudno jest
      zyc. Niestety wiedza o tym nie tylko politycy, ale i ksieza.

      Chcialbym spotkac ksiedza przyjaciela... choc wlasciwie nie... spotkalem takiego - jednego. Nie mam
      nic osobiscie do ksiezy, ale nauczanie w seminariach i wpajanie im, ze sa kims lepszym nie wychodzi
      na dobre ich wizerunkowi.

      Podsumowujac: ksiazdz - przyjaciel owszem, ale latwiej znalezc przyjaciela w swieckiej rzeczywistosci.
      ksiadz - wrog.... moze, ale i takiego latwiej znalezc w swieckiej rzeczywistosci....

      Wiec sa tylko ludzmi.... nie lepszymi i nie gorszymi od reszty "grup spolecznych".... i zadza mini te
      same pokusy co osobami, ktore nie sa zwiazane z kosciolem i te same pragnienia (i nie chodzi tu o sex
      - gdyby ktos nie zrozumial), wiec nie da sie jednoznacznie odpowiedziec na to pytanie.

      Drazni mnie jednak to, ze klecha chce mi mowic jak mam zyc. Zrobili to za niego moi rodzice i
      uwazam, ze dobrze, tak powinno byc.
      • trond Chrystus Odkupiciel 03.10.05, 18:23
        Łaska Boża przemienia doczesność w świętość.Łaska ta przyczynia człowiekowi tu i
        teraz przyjaciół spośród świeckich i księży.mija i kończy się Rok
        Euacharystii.Komunia,Eucharystia to znak przyjaźni Chrystusa do człowieka,nawet
        księdza.Chrystus jest przyjacielem człowieka.pielęgnujmy tę przyjaźń.
        • Gość: kazik Re: Chrystus Odkupiciel IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 04.10.05, 02:27
          milosc okazujmy kazdemu czlowiekowi,nie zaleznie od jego pozycji spolecznej
          i wykrztalcenia oraz pochodzenia.nie znaczy to jednak by sie z kazdym zgadzac
          lub nasladowac.wzorem dla kazdego,nawet jezeli sie z tym nie zgadza,jest Jezus.
          a ci co uwazaja,ze sa Jego,tym bardziej Jego Droge powinni ludowi wskazywac,
          oczywiscie jezeli jest z nimi Bozy Duch.bo inaczej to na darmo sie
          trudza.tematem dla ktorego Jezus przyszedl na ziemie,to Krolestwo Boze,i o nim
          to powinno sie glosic by nikt nie byl zaskoczony i nie przygotowany,kiedy
          nadejdzie.to kazdemu powinno sie glosic,by byl to cel czlowieka,puki starcza
          dechu.bo po smierci,to nawet sie nie wie,ze sie jest umarlym.i nic juz nie mozna
          wskorac,ani wobec siebie,ani wobec tych co zyja.
      • tytt Re: Ksiadz:wróg czy przyjaciel? 04.10.05, 09:24
        stary ale czego mają ich w tych seminariach uczyć?
        istotą kosciola jest jego hierarchicznosc a ksieża są lepsi od ciebie z
        zalozenia, rowniez rydzyk! jest pasterzem dusz, lokalnym reprezentantem tronu
        piotrowskiego, spoiwem zwyklych ludzi z bogiem.zatem jak ksieza mają byc
        skromni i milosierni skoro traktuje sie ich jako nadludzi a przeciez nadludzmi
        nie są?
        rydzyk i jego media to najwiekszy żart poprlowskiej rzeczywistości, wiekszy o
        wiele od samoobrony..
    • polynomial Re: Ksiadz=wróg 04.10.05, 20:18
      Ksiądz w ciągu za kierownicą

      Opolska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 54-letniemu ks.
      Franciszkowi W., który został dwukrotnie przyłapany na prowadzeniu samochodu po
      pijanemu - czytamy w "Dzienniku Zachodnim".

      Gazeta relacjonuje: mieszkaniec Dobrzenia Wielkiego nie mógł wyprzedzić seata,
      który jechał wężykiem i blokował całą jezdnię. Zaniepokojony kierowca zmusił
      seata do zatrzymania. Odebrał kierowcy kluczyki i wezwał drogówkę. Okazało się,
      że siedzący za kierownicą ks. Franciszek W. ma 3,6 promila alkoholu we krwi.

      Ksiądz jednak nie trafił nie na "dołek", ale do szpitala - ma cukrzycę - podaje
      dziennik. Gdy ksiądz wytrzeźwiał, uzgodnił z prokuraturą, że dobrowolnie podda
      się karze: rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, odebranie prawa
      jazdy na 3 lata i 800 zł grzywny.

      Do realizacji ugody nie doszło, bo następnego dnia, w trzy godziny po tym, jak
      ksiądz opuścił komisariat (już bez prawa jazdy) został ponownie zatrzymany.
      Okazało się, że tym razem ksiądz miał we krwi 2,7 promila. Nie mieliśmy do
      czynienia z recydywą, ale z ciągiem przestępstw - twierdzi rzecznik opolskiej
      prokuratury Lidia Sieradzka.

      "Dziennik Zachodni" przypomina, że księdzu Franciszkowi grozi kara grzywny, do 2
      lat pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy na okres od roku do 10 lat. (PAP)
      wiadomosci.wp.pl/kat,12571,wid,8017581,prasaWiadomosc.html
    • polynomial Re: Ksiadz:wróg czy przyjaciel? 04.10.05, 20:21
      Modlitwy na antenie RM:
      - Słuchamy, RM...w czyjej intencji modlitwa?
      - Ja bym chciała się pomodlić za wszystkich oszustów,
      kłamców i złodziei...no i oczywiście za ojca dyrektora.
    • Gość: ktoś ksiądz jest zawsze wrogiem - jak nie człowieka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 22:25
      to jego portfela.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka