Dodaj do ulubionych

Bydgoskie restauracje

IP: *.range86-135.btcentralplus.com 13.10.05, 14:27
Prosze o rade. Chce zaprosic bliskich do dobrej restauracji w Bydgoszczy,
takiej, gdzie jest milo, przytulnie, nie"postkomunistycznie", elegancko i
gdzie podaja dobre jedzenie w dobrej cenie (powiedzmy do ok 70zl za zakaske,
danie glowne i deser na osobe). Nie znam bydgoskich lokali, dlatego
potrzebuje fachowej porady od bardziej doswiadczonych. Z gory dziekuje za
Wasze odpowiedzi. Kornelia
Obserwuj wątek
    • Gość: a ktorych unikac? byl juz taki temat - poszukaj!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 14:32
      Raczej zapytaj ktorych unikac - byl juz taki temat - poszukaj!!!!!
      • Gość: Kociaczek Re: byl juz taki temat - poszukaj!!!!! IP: *.range86-135.btcentralplus.com 13.10.05, 14:42
        Przegladam forum od wczoraj, widzialam sporo tematow. Tylko wole wiedziec co
        jest dobre, a nie to czego unikac... :)
        • lidia1001 Re: byl juz taki temat - poszukaj!!!!! 13.10.05, 16:18
          Może Stary Port? Ładne wnętrze, klimat karczmy, jedzenie raczej takie
          grillowane. A na lunch lub przekąskę z deserem i wino do Sowy- z tym, ze tam
          trzeba rezerwować miejsca wcześniej.
        • Gość: maja Dolce Vita IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.05, 16:50
          Polecam Dolce Vita przy ul. Fredry, super restauracja. I zarezerwuj stolik w
          sektorze, gdzie obsługuje kelner Marcin. Pozdrawiem
    • coooler1 Re: Bydgoskie restauracje 13.10.05, 17:18
      np. Meluzyna
      • Gość: jagrys Re: Bydgoskie restauracje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 17:41
        nic nie przebije Chaty myśliwskiej w Osielsku, aż zgłodniałem ;-)
        • Gość: mr Re: Bydgoskie restauracje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.05, 19:01


          > nic nie przebije Chaty myśliwskiej w Osielsku,

          Zdecydowanie. Jest to najciekawsza restauracja w Bydgoszcz (w Osielsku).
          Jak można się z nazwy domyślać, dominuje dziczyzna. Cena jedzenia jest też
          dobra - bez promlemu powinienneś się zmieścić w tych 70 zł. Jest miło,
          nawet przytulnie, chociaż "elegancko" to bym nie nazwał. Zdecydowanie
          polecam.

          Chyba najbardziej elegancka z bydgoskich restauracji jest Pod Papugami
          (przynajmniej kilka lat temu była). Jedzenie dobre, ale drogo (już z 5 lat
          temu było trudno zmieścić się w 70 zł, więc teraz pewnie jest to
          niemożliwe). Możesz spróbować.

          Ciekawa i tańsza jest wspomniana już w tym wątku Dolce Vita. Kuchnia włoska,
          jedna z lepszych w mieście. Bardziej elegancko niż w Chacie, ale nie jest
          to jeszcze szczyt elegancji. Może wyjść trochę drożej niż 70 zł. Polecam.

          Nigdy jeszcze się nie wybrałem, ale być może twoje wymagania spełni
          Wenecja. Wydaje się, że jest elegancka. Nie wiem, jak z cenami i jedzeniem.
          Podobnie możesz spróbować Meluzynę. Może ktoś się wypowie?

          Swego czasu dobra była restauracja w hotelu Pod Orłem, jednak chyba obecnie
          daleko jej do świetności. Również ta w City miała swoich zwolenników.

          Niezłe jedzenie chińskie było w restauracji koło NOTu, ceny troche niższe
          niż twój limit, tylko z elegancją znów słabo, chociaż ostatnio remontowali
          (nie wiem, czy skończyli) i może się coś zmieniło.

          Swoich zwolenników mają restauracje z kuchnią polską typu chłopskiego -
          Ogniem i Mieczem czy Karczma Młyńska (może jeszcze Stary Port 13 dałoby się
          do tej kategorii zaliczyć). Jeśli to ma być tylko jedna kolacja, to raczej
          nie polecam. Smakować pewnie będzie, ceny dobre, postkomunistyczne to to
          nie jest i nawet przytulnie, ale w innych miejscach lepiej.

          Wspominany już Sowa jest dobry, ale raczej na dosyć szybki obiad.


          Ostatecznie:
          Proponuję zrezygnować trochę z elegancji i wybrać Chatę Myśliwską.
          Zdecydowanie warto. Trzeba tylko pamiętać, by wcześniej zarezerwować
          stolik.
        • Gość: semeon Re: Bydgoskie restauracje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 01:53
          Albo "Rybka" dwa kilometry dalej w stronę Gdańska. W niedzielę jadłem tam
          naprawdę dobre ryby, do tego przygrywała mi dwuosobowa kapela, zakąski były
          gratis /wędliny, smalec, chleb/. Za dania na dwie osoby, bez alkoholu,
          zapłaciłem 85zł. Była ryba maślana, pstrąg, sandacz i dodatki.
    • Gość: MEGA Re: Bydgoskie restauracje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 18:48
      MEGA!!! ul. M.S.-Curie 14 koło Mini Mala!!! Jedzonko cudo, obsługa super, a
      wystrój... - padniesz z wrażenia!
      • Gość: mr Re: Bydgoskie restauracje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 00:30
        A co tam dają do jedzenia? Czy jest to knajpa dobra na lunch, czy raczej elegancki obiad (kolację)?
      • Gość: semeon Re: Bydgoskie restauracje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 01:55
        A co nowego u Tomka?
    • Gość: ząb Re: Bydgoskie restauracje IP: *.tvgawex.pl 13.10.05, 19:50
      Co wg Ciebie znaczy "dobra cena"? Za zakaskę, danie główne i deser - 70 zł. to
      cena wg mnie bardzo dobra ale dla właściciela restauracji. Myślę, że większości
      z nas nie stać na wydatek rzędu 280 zł. za obiad dla rodziny /czteroosobowej w
      moim przypadku/. Oczywiście wielu stać na jeszcze droższe obiady. Czy jednak to
      forum gromadzi w przewadze takie osoby? Chętnie dowiem się o miejscach, gdzie
      można zjeść w dobrej atmosferze, smacznie i za cenę przystępną szerszej
      społeczności.
      • Gość: aha Re: Bydgoskie restauracje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 22:04
        ale to jego interes gdzie idzie i ile placi.
        nie wiem czy sie zmiescisz w cenie ale polecam meluzyne z bardzo fajnym jedzeniem. polecam salatke z kurczaka i jakas rybe - rewelacja
        Mysliwska? Niezla knajpa ale to bardziej zajazd niz restauracja.
        nie polecam wenecji. wystroj jest fajny, do tego widok na wenecje. problem to marne, pretensjonalne jedzenie.
      • Gość: mr Re: Bydgoskie restauracje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 00:29
        "Dobra cena" jest wtedy, gdy wychodząc z restauracji ma się poczucie dobrze wydanych pieniędzy. :-)

        Wspominana wcześniej Chata Myśliwska jest raczej tańszym miejscem. Czteroosobowa rodzina
        powinna się w 200 zł zmieścić i smacznie zjeść. Jeśli nie będą szaleć z przystawkami i napojami, to
        pewnie za niewiele ponad 100 zł się najedzą. www.chata.bzi.pl/ - niestety menu brakuje na ich
        stronie.

        W podobnej cenie można zjeść u Sowy ( www.sowa-cukiernia.com.pl/ i Mostowa 5). Też
        smacznie w miłej atmosferze, a szersza społeczność może spróbuje średnie wina na kieliszki.

        Kiedyś był Zajazd Zbyszko niedaleko Pieczkysk. Specjalizowali się w stekach. Również smacznie i za
        przystępną cenę. Nie wiem tylko czy dalej działają i czy nic się nie zmieniło.

        Także Karczma Młyńska ma swoich zwolenników i wielbicieli. Tam też ceny były bardziej umiarkowane,
        jeśli dobrze pamiętam.

        Szybki smaczny posiłek jadłem u Włocha (Gdańska 27) - zupy, makarony, świetne tiramisu. Tylko nie
        wiem, czy to miejsce, żeby iść z rodziną na obiad, raczej lunch.

        Z lunchowych lokali można też spróbować pierogi przy Starym Rynku. Trudno tam mówić o atmosferze,
        ale jest tanio i dosyć smacznie.

        Są ludzie preferujący Sphinxa - może tobie też będzie odpowiadało. W podobnym klimacie jest Rooster
        (dodatkowo półnagie kelnerki, które jednych zachęcają, a mnie wręcz przeciwnie).

        Są jeszcze naleśnikarnie (byłem w Smoku, na Dworcowej i w Orzeszku), chociaż daleko im do Tuby (już
        nie ma), ale można próbować.

        Budki chińskie (nie restauracje) są raczej słabe w Bydgoszczy. Chociaż może to moje przyzwyczajenie
        do warszawskich "barów orientalnych".

        Jest też sporo pizzeri, wiele miejsc z kababami (albo kebapami?). Dobre szczególnie po kilku piwach w
        weekendową noc.


        Tyle mi na myśli przychodzi. Niestety dopiero niedawno wróciłem do Bydgoszczy i powoli poznaję
        miejsca. Do przedwojennej liczby restauracji jeszcze sporo nam brakuje (szczególnie uwzględniając
        liczbę mieszkańców), ale dosyć szybko się poprawia. Nie ma chyba w mieście zwyczaju wychodzenia na
        lunch, więc brakuje trochę stołówkowych knajp. Ciekaw jestem, gdzie jedzą studenci (czyżby ciągle
        kebab-pizza-chińczyk-hamburger-słoik z domu?). Mam nadzieję, że w końcu się zmobilizuję i
        zdobędę się na szersze relacje z lokali i jakoś to uporządkuję, szczególnie że poziom pisania o
        lokalach w naszych gazetach jest tragiczny.

        Pozdrawiam i życzę smacznego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka