unsatisfied6
22.10.05, 19:19
mam na myśli tutaj zakodowanej w umysłach Polaków niepodważalnych
i bezdyskusyjnych wartości .
gdybym np. zapytał się o wysoki koszt niewątpliwego sukcesu Rafała Blechacza
i próbował prowadzić merytoryczną dyskusję nad opłacalnoscią tego sukcesu
czy nie byłoby to nadużyciem wobec naszej obyczajowości ?
gdybym ewentualnie powiedział , o czym dotychczas nikt na forum
nie wspomniał , że gratulacje i wyrazy uznania należą się głównie
jego rodzicom i jego bezpośrednim nauczycielom , i że im należy się kilka
minut w mediach za ich poświęcenie , a nie wiele wypowiedzi ludzi którzy
faktycznie z jego sukcesem nic wspólnego nie mają , a często wcale nic z grą
na fortepianie , czy to nie byłoby naruszeniem norm naszych świętości ?