profanator
21.11.05, 01:22
A kto powiedzial ze w pogotowiu maja jezdzic lekarze? Juz odpowiadam: NFZ.
Jestesmy bogatym krajem wiec nas stac. W Berlinie (troche wieksze od
Bydgoszczy miasto) w ciagu doby dyzuruje 5 (pięciu) lekarzy na dobe! Ale
Niemcy sa biedne i ich nie stac zeby płacic lekarzom za prace kt moze wykonac
wykwalifikowany ratownik medyczny. Na pielegniarke tez ich nie stac. Biedni
sa... Maja 5 lekarzy i jesli ratownik ma problem na miejscu zdarzenia to
lekarz dojezdza na miejsce w ciagu kilku minut i ewentualnie pomaga. Sprzet w
karetkach maja identyczny jak nasz a wielokrotnie gorszy (nie slyszeli np o
teletransmisji ekg do osrodka kardiologii interwencyjnej). Daje słowo ze w
kwestii sprzetu i poziomu wykształcenia nie mamy prawa sie wstydzic. Może
tylko tego ze rodacy płacą Niemcom 1300 euro a nie 800 zł za ratowanie zycia.
Przepłacaja ;-). Ad rem. Jako bogaty kraj, w ktorym sie wszystko należy
wszystkim od słuzby zdrowia (co interesujace w obcych jezykach termin
nieprzetłumaczalny: service, soccorso, Fall - nic wspolnego ze słuzbą. Tylko u
nas w bogatym kraju lekarz, pielegniarka to służba. Jak kiedys w palacu u
mości..na...) "praca w pogotowiu nie daje perspektyw, nie ma szkolen" Panie
Dyrektorze Prywinski a w szpitalu sa? No sa! Jak ktorys z asystentow zaplaci
za kurs obowiazkowy, bezplatny w czasie specjalizacji kilka stow bo w
Warszawie czy łodzi musi zyc i mieszkac przez ten czas to ma kurs. Lekarz
dostaje na reke 1200 pln? To musze powiedziec kolegom na rezydenturze ze
szpital im wisi po 200pln za kazdy miesiac pracy. Musiala do nich nie dotrzec
informacja o podwyzce... Uciesza sie! Drugie tyle z dyzurow w szpitalu? No,
no! 1200 podzielic przez 70 pl za dyzur tzn ze musza miec 17 dyzurow w
miesiacu. Założe sie ze nikt z nich juz dyzurow w pogotowiu nie bierze bo
pracowac 160 godz z etatu + 270 na dyzurach to w sumie 430 godzin w miesiacu.
A dlaczego sa problemy z obsada dyzurow przez lekarzy w pogotowiu? Dlaczego w
karetce musi (?) byc lekarz? A no zastanowmy sie. Pracuje w pogotowiu wiec
znam sytuacje z wlasnego doswiadczenia. Z czym sie kojarzy wyraz "ratunkowy",
"ratownictwo"? Odpowiedz jest oczywista. Nie dla wszystkich. Kilka przykladow
wezwan zespołow ratownictwa medycznego z ostatnich tygodni. " we dwoch wypili
pol litra i jeden bełkocze", "siedzi na przystanku" (wzywajacy przejezdza
samochodem, łapie za komorke i spelnia obywatelski obowiazek. Nie przyjdzie mu
do głowy sie zatrzymac, sprawdzic czy potrzebna jest pomoc, czy żyje, oddycha.
Od tego jest pogotowie. ) "temperatura 37,5 i kaszel od 4 dni, mężczyzna 24
lata godzina 3.30", "lezy na ławce, nie chce wstac, wzywa policja, nie wiedza
czy zyje bo komendant miejski zabronil dotykac lezacych na ulicy" (moge podac
date, godzie i miejsce takiego wezwania; przyjechala erka pijak na komende
wstan wstał zbluzgał zespol i poszedl...). Ilosc wyjazdow zespolow WYPADKOWYCH
(!) to ok 20 na dobe razy 7 zespolow to daje 140 na dobe. Zespoły reanimacyjne
ok 16-20 na dobe razy 5 EREK to kolejne 100 wyjazdow. Z tego 75 % to wyjazdy
nieuzasadnione!!! Ale czemu sie dziwimy skoro 90% lekarzy rodzinnych nie
wywiazuje sie z umowy z NFZ. Maja OBOWIAZEK zapewnic swoim pacjentom opieke w
godzinach 7-19 i 7-13 w soboty, oraz w swieta i w nocy na podstawie umowy z
innym swiadczeniodawca (najczesciej izba przyjec szpitala). Rzeczywistosc: o
10 rano nie mozna sie dostac do lekarza PIERWSZEGO KONTAKTU bo juz go nie ma w
przychodni albo odmowil wizyty i poradzil wezwac pogotowie. (Nota bene
popelniajac przestepstwo nieudzielajac pomocy osobie w stanie zagrozenia zycia
lub zdrowia bo skoro trzeba wzywac ratownictwo medyczne tzn ze sytuacja jest
powazna... Zakres obowiazkow lekarzy rodzinnych i pogotowia ratunkowego
dostepny na stronach NFZ) Oczywiscie krzywdzace byloby uogolnienie tej
sytuacji, bo sa lekarze rodzinni kt rzetelnie wykonuja swoje obowiazki. Chwala
im za to. Skoro lekarz ma dorobic sobie w pogotowiu to musi mu sie to oplacac.
Kto z was chcialby odpowiedziec na anons: "praca w pogotowiu ratunkowym, 12 zł
brutto na godzine (lekarz bez specjalizacji na kontrakcie)- po ZUSie i podatku
wyjdzie z 7,50 a godzine, umowa zlecenie, jezdzenie do pijakow albo
przeziebionych 30to latkow w srodku nocy, nie zapewniamy obrony przed
nieuzasadnionymi roszczeniami pacjentow, oczekujemy przepraszania wszystkich
za wszystko i spelniania wszystkich zachcianek pacjentow, ubranie robocze we
własnym zakresie, praca po 16 godzin, ilosc dyzurow w miesiacu
nieprzewidywalna od 2 do 15tu". Chetni prosze zglaszac sie do dyrekcji
pogotowia ratunkowego. Juz widze te tłumy na Produkcyjnej.... Kiedy sobie
uswiadomimy (My Naród), ze wzywanie pogotowia do (przepraszam) pierdół naraza
życie innych ludzi kt w danym czasie bedzie potrzebna pomoc nagła? Komu
przyjdzie do głowy isc do mechanika o 4 rano w niedziele z nieswiecaca żarowka
stopu w samochodzie? No temu kogo stac na zaplacenie za taka usluge. No chyba
ze bedzie ustatowy obowiazek naprawiania zarowek o 4 rano za 7 zł a godzine.
Ale pogotowie jest "za darmo" i sie nalezy. Powie ktos : to dlaczego sie
jezdzi do takich pacjentow? Ano dlatego ze nie maja dostepu do lekarza
rodzinnego a pan minister Łapiński powiedzial ze pogotowie ma jezdzic do
wszystkiego. No to jezdzi. We wspomnianym Berlinie ratownictwo medyczne jest
tak biedne ze nawet ubezpieczony pacjent płaci kilkanascie euro za wizyte, bo
jego składki nie wystarczaja no to zeby pogotowie bylo za darmo mimo ze nie
przyjedzie lekarz. A NFZ mowi ze ma byc doktór w karetce i tyle. Tylko ze
jakos nie chce za to płacic... Doktor jak pojedzie to recepte napisze,
najlepiej jakby jeszcze skierowanie do specjalisty dal... Po co stac w kolejce
do rodzinnego? Przychodnia całodobowa na kólkach. W kilku miastach w Polsce sa
prywatne firmy ratownictwa medycznego (Medicover, Falk etc) mozna sie
ubezpieczyc. Karetka przyjedzie nawet do trądzika młodzienczego o 3 rano. Ale
skladka na te uslugi wynosi ok 200PLN MIESIECZNIE. Chcesz neurologa na
wezwanie do domu? Dla klienta wszystko. 500 pl /msc.
A jesli mamy w karetce ratownika? Zaczynaja sie schody. Recepty nie wypisze,
skierowania nie da... Oceni czy jest stan zagrozenia zycia czy nie.
Zabezpieczy pacjenta na czas transportu i przewiezie bezpiecznie do szpitala
celem szczegółowej diagnostyki. No bo to jest RATOWNICTWO MEDYCZNE a nie
przychodnia całodobowa dla nierozgarnietych i leniwych, ktorzy sobie wybrali
złego lekarza rodzinnego. Panie doktorze Stępień! To nie Pana wina. To nie
wina dyr Potemskiego. To wina mentalnosci urzedasow z NFZ. Wina systemu
bedacego urzeczywistnieniem kretynskiego snu obłakanego utopisty. Ale nie
martwcie sie drodzy pacjenci. Zawsze znajdzie sie jakis popapraniec ktoremu
sie chce jezdzic w pogotowiu, ktory nie chce miec normalnej rodziny którą
widzi wiecej niz raz w tygodniu i zeby splacic kredyt wezmie prace za 7 zl a
godzine.
PS. Przegladalem forum. "pogotowie ratunkowe" - Szukaj. Konowały, łapowkarze,
idioci, pijacy, łapownicy.... Norma w opini spolecznej. Jakie spoleczenstwo
tacy lekarze, ksieza, policjanci. Staramy sie ich eliminowac. Słyszał ktos
kiedys cos dobrego o pogotowiu ratunkowym? Na forum kilka wypowiedzi ginacych
w morzu roszczen i oskarzen. W Polsce jak sie wychodzi od fryzjera to sie mowi
dziekuje i płaci. A lekarz tylko zdrowie i życie ratuje i to jego psi
obowiazek. Płaci sie składki i sie należy. A "dziekuje"? A niby za co.
Przecież zdrowie to nie jest wartosc ceniona w naszym Narodzie. Zdrówka życze.