Gość: gość2
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.11.05, 16:02
Wg nowego statutu Marcinkowski będzie podobno rektorem do końca września
2006. Ciekawe, co mu sie jeszcze uda spieprzyć, Panowie?
W jakiej sprawie nakłamie, kto znów odejdzie, ilu studentów znajomych
towarzyszy partyjnych przyjmie poza limitem?
Właściwie to chciałbym, żeby został na kolejną kadencję i sam pił to piwo,
które od dłuższego czasu waży, a tak, to jak przy zmianie rządu - premier dał
becikowe i emerytury górnicze, ale za 4 lata nie on będzie musiał wydać na to
kolejne miliardy z naszych kieszeni.
Ciekawe też, jak się wytłumaczy prof. Marcinkowski z tego co kiedyś pisał o
Układzie Warszawskim, że "Jak wiadomo Układ Warszawski jest umową
międzynarodową zawartą przez niezależne i suwerenna państwa" (str. 31 książki
o Układzie Warszawskim), a także, że "W Układzie Warszawskim panowanie
równośsi i suwerenności to nie tylko jedna z podstawowych cech sojuszu..." i
dalej "W przeciwieństwie od układów państw zachodnich organizacja Układu
Warszawskiego stoi zdecydowanie na gruncie suwerennej równości swoich
uczestników..." Dlatego zawarte w nim postanowienia uwzględniają suwerenne
prawa wszystkich jego sygnatariuszy."
Pomijając fakt, że słowa "suwerenność" i "równość" pojawiają się prawie w
każdym zdaniu tej książki (tak się "robi" długość książki), to pytanie
podstawowe, szczególnie w wświetle dokumentów IPN o Układzie Warszawskim,
brzmi: kłamał wtedy, czy był tylko taki głupi?
Przy okazji, podobno prof. Marcinkowski znowu chałturzy w Państwowej Szkole
Zawodowej w Pile. Kto umie niech policzy: pułkownikowska emeryturka (4
tys.???) + pensja profesora (5 tys.) + dodatek rektorski (pewno ok. 4 tys. +
pensja z Piły (chyba ze 4,5 tys) - wychodzi cos około 17 tys. miesięcznie.
Niezły szmalec.