Dodaj do ulubionych

Bydgoszcz bez szans na apelację

17.02.06, 07:21
cos mi się zdaje zę ciężke chwile nadciagaja dla Bydgoszczy .... miasto jako
ośrodek miejski przez "słuszne siły" bedzie marginalizowany .... podobno juz
jest pewne ze apelacja powstanie w Toruniu - ojciec min istra Z pochodzi z
tego miasta .... to samo dotyczyć bedzie pewnie SSE .... :-) ... smutne
ale .. prawdziwe ......
Obserwuj wątek
    • balumbyd Re: Bydgoszcz bez szans na apelację 17.02.06, 09:59
      Ziobro był studntme prawa na UJ. I na razie to pobożne życzenia że UMK wygra
      rywalizację z UJ dotycząca szkoleń. UJ ma lepszą kadrę itd. Także nic nie jest
      przegrane. Po za tym w bydgoszczy znajduje się IPN, WSA itd. a to wszystko
      będzie przemawiało za bydgoszczą.
      • a_weirdo Re: Bydgoszcz bez szans na apelację 17.02.06, 10:04
        > to wszystko będzie przemawiało za bydgoszczą.

        Poczytaj odpowiedzi na interpelacje, to się zdziwisz, co za czym przemawia
        zdaniem PiS...
        • coooler1 Re: Bydgoszcz bez szans na apelację 17.02.06, 12:23
          Skąd wy macie takie informacje ??
          Jak apelacje będą chcieli zrobić w toruniu ja pierwszy ide strajkować !
          • saul_bydgoszcz Re: Bydgoszcz bez szans na apelację 17.02.06, 12:36
            Oj tak sobie napisał, pół żartem pół serio.
            Jeśli powstanie apelacja k-p to powstanie w Bydgoszczy. Tu jest kwestia tylko
            tego czy Gdańsk odda część swojej apelacji, obszaru apelacji..
            Nie ma się co oszukiwać, że nie jest to im w smak.. Narazie sprawa leży...
            W Toruniu to chyba bez znaczenia czy przyjada do Bydgoszczy czy do Gdańska.
            Pewnie nawet chętniej do Gdańska ;)
            • coooler1 Re: Bydgoszcz bez szans na apelację 17.02.06, 12:40
              Wszystkie argumenty przemawiają za Bydgoszcza, i to jest niepodważalne.
              Wydaje mi sie, że nasi włodarze, posłowie zorganizują silne lobby w tej sprawie.
    • jan996 Oto argumenty za Apelacją w Toruniu 17.02.06, 10:06
      Oto argumenty za Apelacją w Toruniu

      Bydgoszcz większa - i co z tego?
      Obserwuję batalię o Sad Apelacyjny i koronny argument Bydgoszczan za ich
      miastem - bo są więksi! Torun ma nie lobbować i w ogóle robi "wielkie
      świństwo", że zabiera głos w tej sprawie.
      Według mnie jednak argument o wielkości miasta i związaną z tym koniecznościa
      przenoszenia wszystkich instytucji z Torunia do Bydgoszczy czy pozyskiwania
      nowych jest DRUGOPLANOWY, a czasem wręcz BEZ SENSU. Postaram sie to udowodnić.

      ARGUMENT PIERWSZY
      To, że Bydgoszcz jest większa, NIE OZNACZA OD RAZU, że wszystkie instytucje
      nalezy przenosic i umieszczac tylko w niej! A inne miasta nie dopuszczac lub
      ogałacać z instytucji. Tak rozumując należałoby z Torunia do Bydgoszczy
      wywieźć UMK, planetarium, obserwatorium astronomiczne, Teatr Dzieciecy,
      Regionalną Dyrekcje Lasów Panstwowych, Sejmik Wojewodzki, Izbę Celną, ARIMR,
      wszystkie muzea, hotele... Należałoby usunąc Regionalna Stację
      Meteorologiczna, bo Torun jest mniejszy...
      To samo należałoby zrobic z Radiem Maryja, TV Trwam, Wyższą Szkoła Medialną,
      Wyższą Szkoła Bankową, Centrum Szkolenia Artylerii, może poligonem?
      Z innych miast należałoby wywieźć WSH-E (z Włocławka), tężnie (z
      Ciechocinka), turnieje rycerskie przenieść z Golubia, Osrodek Rolniczy (z
      Minikowa i Przysieka)...
      Wszystko do Bydgoszczy! A dlaczego? Bo jest większa! Czyli wniosek
      niektórych: większe miasto może jeszcze bardziej sie rozwijac, żerując na
      mniejszym i ogołacając je z jego dóbr, instytucji itp.
      Czy mniejsze miasto w/g niektórych nie ma prawa do rozwoju, do przyciągania
      instytucji, uczelni, sądów, inwestorów itp.?

      ARGUMENT DRUGI
      Jest wiele przykładów, że większe miasta rezygnują ze swej roli jedynego
      dominanta w regionie na rzecz innych:
      1) Wojewódzka Komenda Policji w Radomiu zamiast w Warszawie,
      2) lotnisko Szczecina w Goleniowie - 55 km (dalej niz odległość od T-nia do B-
      czy)
      3) Uniwersytet Gdanski ma swe Wydziały w Sopocie i Gdyni
      4) Londyn ma część Ministerstw przeniesionych do innych miast oddalonych o
      100-200 km od stolicy!
      5) Warszawa budując nowe lotnisko umieszcza je w połowie drogi do Łodzi
      (Sochaczew), a straci własne (Okęcie)
      6) Gdańsk nie przenosi Teatru Muzycznego z Gdyni (nawet go nie dubluje)
      7) Gdańsk nie przenosi Wyższej Szoły Morskiej z Gdyni, a tez jest nad morzem
      (i większy!)

      Te decyzje służa równomiernemu rozwojowi całych regionów, a nie tylko jednego
      miasta.

      ARGUMENT TRZECI
      Bydgoszcz, mimo że wieksza od Torunia, nie ma przewagi tak znaczącej, by
      zawsze jednoznacznie być postrzegana jako ośrodek wiodący WE WSZYSTKIM.
      Często zdarza się, że w róznych decyzjach koncernów, instytucji - decyzja
      pada na Toruń.
      Nie będe tu wyliczał, zeby nie byc posadzonym o wychwalanie Torunia, ale
      zainteresowani dobrze znaja podmioty, mające swe siedziby wyłacznie w
      Toruniu, a nie w Bydgoszczy (media, uczelnie, instytucje, koncerny). Jesli
      byłaby chocby jedna (a jest ich wiecej) - to przewaga nie jest jednoznaczna i
      oczywista. Pierwszy z brzegu - Bank Millenium (O/Regionalny Torun).

      ARGUMENT CZWARTY
      Oba miasta, mimo róznicy wielkosci, bardzo czesto przez czynniki odgórne są
      postrzegane podobnie i niestety bardzo słabo. Dopiero sumowanie B+T daje
      możliwosc róznych sukcesów:
      1) UE w projekcie wzmiacniania 8 aglomeracji NIE UJĘŁA Bydgoszczy (Torunia
      zreszta tez). Dopiero zsumowanie potencjału i koncepcja dwumiasta umożliwiła
      wywalczenie 1 mld euro dla regionu.
      2) przy podziale województw w 1998 Warszawa NIE PRZEWIDZIAŁA naszego regionu
      w 12-tce, mimo, ze Bydgoszcz jest podobno 8 miastem. Dopiero współstołecznosc
      i podzial instytucji umożliwił, zreszta z wielką niechęcia, powstanie kuj-
      pomu.

      Czyli w wielu waznych sytuacjach wielkość samej Bydgoszczy oznacza NEGATYWNĄ
      DECYZJĘ dla niej i dla całego regionu.

      ARGUMENT PIĄTY
      Dwustołecznosc. Ona nakazuje brac pod uwagę OBA MIASTA stołeczne regionu przy
      podziale funkcji i instytucji. Branie tylko jednego jest dla drugiego
      niesprawiedliwe. Z kolei dołaczanie do rozważan jeszcze Włocławka,
      Inowrocławia, Chełmna czy Brodnicy - jest rozmywaniem problemu. Inne miasta w
      regionie nie pełnią ponadregionalnych funkcji administracyjnych.

      ARGUMENT SZÓSTY
      Odległości w regionie. Połowa spraw (prawie!) pochodzi z powiatu bydgoskiego -
      to prawda. Ale powiat bydgoski to również Dąbrowa Chełminska, Solec
      Kujawski, Przyłubie. Dla mieszkancow mniej wiecej równo oddalonych od obu
      miast nie ma znaczacych róznic odległosci. Tak wiec nieprawdziwe jest
      twierdzenie, ze połowa (prawie!) klientow na tym ucierpi. W rzeczywistosci
      znacznie mniej, tzn. zachodnia część powiatu bydgoskiego, wschodnia - bez
      róznicy.

      Poza tym region to 2 mln mieszkancow, znacznie wiecej niz B-cz (362) czy
      Toruń (209). To w przewazajacej części (75%!) NIE SĄ mieszkancy T-nia czy B-
      czy, lecz Grudziadza, Brodnicy, Golubia-Dobrzynia, Wloclawka, Inowroclawia,
      Świecia, Chełmna, Rypina, Lipna...
      Rzut oka na mapę - które miasto jest w środku regionu i równo oddalone od
      tych w/w miast?

      ARGUMENT SIÓDMY
      Nie tylko wielkość miasta ma znaczenie. A pozyskiwanie kadr? JEDYNA UCZELNIA
      kształcąca prawnikow to UMK. To oznacza lepsze zaopatrzenie kadrowe, łatwosc
      praktyk, opiniowania, odbywania stażu czy aplikacji itp. własnie w Toruniu.
      A gorsze w Bydgoszczy.

      Zreszta podmioty mają swe oddziały i przedstawicielstwa i przy dobrej
      organizacji i dobrej woli mozna zminimaliwać wyjazdy Bydgoszczan do Torunia -
      np. pobieranie wnioskow, wysyłanie, wezwania, dostarczanie dowodów - robic w
      Bydgoszczy. Czy obecność Oddzialu Regionalnego BBG Millennium osłabia obsługe
      Bydgoszczan? Czy siedziba Strazy Pozarnej zwieksza zagrozenie pożarem
      Bydgoszczy? Czy Izba Celna w Toruniu uniemozliwia odprawe celną w Bydgoszczy?

      WNIOSKI:
      Nie twierdze, ze Sąd Apelacyjny musi byc w Toruniu, moze w Bydgoszczy? Ale
      nie powinno to wynikać z załatwiania za plecami, po cichu dogadywania z
      premierem - lecz z jasnej deklaracji, np. wszystkie instytucje prawne regionu
      lokujemy w B, a naukowe w T (albo pół na pół, albo jakkolwiek inaczej).

      Jesli nie zostanie zawarte jednoznaczne, szczegółowe porozumienie, ze
      wskazaniem siedzib wszystkich przyszłych instytucji, uczelni, mediów itp. -
      co chwila będą takie przepychanki. Jesli natomiast powstanie szczegółowa,
      równorzędna, partnerska umowa - jest szansa, by tak nigdy nie było. Co wiecej
      Torun mógłby wręcz wspierac B-cz w sprawie Sądu, a Bydgoszcz wspierac T-n w
      sprawie politechniki czy drogi czy czegoś innego.

      Dopóki takiej umowy nie ma - oba miasta mają TAKIE SAMO PRAWO zabiegać o
      instytucje dla siebie. Z NSA wygrała B-cz i nie można mieć pretensji.
      Być może z Apelacją wygra Torun - i też NIE MOŻNA MIEĆ PRETENSJI.
      • balumbyd Re: Oto argumenty za Apelacją w Toruniu 17.02.06, 10:10
        Obserwuję dyskusję i koronnym argumentem torunian jest to że im się należy.

        ARGUMENTY za Sądem i Prokuraturą Apelacyjną w Bydgoszczy:

        1)Bydgoski okręg sądowy to ok. 55% rozpatrywanych spraw przez Apelację gdańską,
        a pozostałe 45% to sprawy z okręgu toruńskiego i włocławskiego razem wziętych.

        2)Prokuratura - znów najwięcej spraw nadzorowanych z naszego województwa
        pochodzi z Bydgoszczy. Na marginesie warto dodać że wielu bydgoskich
        prokuratorów już pracuje w Apelacji gdańskiej, a do niedawna szefem Prokuratury
        Apelacyjnej w Gdańsku był bydgoszczanin prok. M. Rewers.

        3)Bydgoszcz posiada najlepsze w regionie zaplecze specjalistyczne konieczne do
        funkcjonowanie Sądu Apelacyjnego. W Bydgoszczy działa Laboratorium
        Kryminalistyki, Zakład Medycyny Sądowej, delegatura Najwyższej Izby Kontroli,
        jednostka Straży Granicznej, Komenda Wojewódzka Policji, delegatura Agencji
        Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Tylko istnienie tych instytucji w jednym ośrodku
        wraz z apelacją spowoduje możliwość szybkiego współdziałania organów wymiaru
        sprawiedliwości w razie potrzeby.

        4)W Bydgoszczy działa też szereg instytucji pokrewnych z którymi współpracuje
        Sąd i Prokuratura Apelacyjna – są to Wojewódzki Sąd Administracyjny Urząd
        Kontroli Skarbowej, Izba Skarbowa, Regionalna Izba Obrachunkowa. Zaoszczędzi
        się wiele środków finansowych na dojazdy, kosztowne delegacje, wysyłanie akt.
        itd.

        5)Bydgoszczy jest miastem gdzie znajduje się ośrodek szkolenia aplikantów
        sądowych (zarządzenie Prezesa Sądu Apelacyjnego w Gdańsku-który uznał, że tylko
        bydgoski Sąd Okręgowy spełnia warunki).

        6)W mieście gdzie powstaje sąd apelacyjny powstaje także oddział IPN, jako że
        w Bydgoszczy jest już delegatura IPN - powstanie Apelacji w innym mieście
        oznaczałoby to konieczność wydatkowania dużych środków finansowych na
        przeprowadzkę, kosztowne przeniesienie kilometrów tomów akt, konieczność
        adaptacji nowego lokalu itd.

        7)Bydgoszcz zaoferowała dwa doskonale zlokalizowane budynki na siedzibę
        Prokuratury i Sądu Apelacyjnego (neogotyckie gmachy po szkole nr 8 i WKU).

        8)W Bydgoszczy mieszka najwięcej prawników regionie, w tym sędziów i
        prokuratorów.

        9)W znanych rankingach kancelarii (np. Rzeczypospolitej) najlepiej w regionie
        wypadają bydgoskie kancelaria prawnicze.

        10)Bydgoszcz posiada historyczne duże tradycje w zakresie sądownictwa. Już w
        XVIII działał w Bydgoszczy (na przemian z Poznaniem) Trybunał Koronny,
        najwyższy sąd ówczesnej Rzeczypospolitej. W latach późniejszych pod pruskim
        zaborem w bydgoskim sądzie aplikację odbywał Józef Wybicki – autor słów do
        Hymnu Narodowego.

        11)Akademia Bydgoska – od października Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w
        Bydgoszczy posiada już Instytut Prawa, Administracji i Zarządzania składający
        się z następujących katedr:
        - Katedra Historii Ustroju Samorządu Terytorialnego
        - Katedra Podstaw Prawa Cywilnego i Prawa Egzekucyjnego
        - Katedra Prawa Administracyjnego i Prawa Ochrony Środowiska
        - Katedra Ustroju Państwa i Teorii Prawa
        - Zakład Finansów Publicznych i Ekonomii
        - Zakład Podstaw Prawa Karnego i Karno-Skarbowego
        - Zakład Prawa Gospodarczego i Zarządzania
        - Zakład Propedeutyki Informatyki

        Wykłada tam wielu profesorów prawa nawet tych, którzy także wykładają na UMK:
        m. in. prof. A. Marek, prof. R. Łaszewski, prof. K. Lubiński, prof. M. Dragun-
        Gertner, dr Rączka… Na koniec warto wspomnieć, że wielu wykładowców prawa UMK
        mieszka w Bydgoszczy: prof. T. Jasudowicz, prof. W. Mossakowski, dr D. Kala, dr
        Biliński, dr Szalewska.

        Toruń wysuwa argument, że posiada Wydział Prawa. Należy tylko dodać, że
        najwięcej studentów na tym wydziale (podobno aż prawie połowa) to
        bydgoszczanie. W Bydgoszczy odbywają się także wykłady i zajęcia zaocznych
        studiów prawniczych UMK (odbywały się w 1 LO, zaś zajęcia z zaocznej
        administracji w CM UMK).

        Inną kwestią jest to, że doktryna prawnicza nie jest w Polsce źródłem prawa,
        którym nawet nie jest orzecznictwo (a do takiego każdy Sąd ma dostęp za pomocą
        programu TEMIDA i obecność wydziału prawa jest niepotrzebna).

        12)Bydgoszcz jest ponadto największym miastem regionu, najsilniejszym
        gospodarczo i dysponującym najlepszymi węzłami komunikacyjnymi.
        • seba1978 jakos jan999 siedzi cicho po argumentacji bydgoszy 17.02.06, 15:19
          chyba glupio mu sie zrobilo...
          ja bym jescze dodal jedna sprawe..
          SSS , CSW oraz dwie regionalne inwestycje (most i droga laczaca z Bydgoszcza)
          beda realizowane w toruniu.,,,,
          bardzo ladna rownowaga drodzy torunianie...
          z takim pojmowaniem dwustolecznosci to sory ale umieszczanie jakiegokolwiek
          sadu w toruniu jest zwyklym popieraniem stronniczosci.
      • leszek21 Bydgoszcz większa - o to chodzi !!! 17.02.06, 16:43
        BYDGOSZCZ WIĘKSZA - I CO Z TEGO?
        DYSKUSJA BYDGOSKO-TORUŃSKA NT APELACJI

        ARGUMENT PIERWSZY
        ”To, że Bydgoszcz jest większa, NIE OZNACZA OD RAZU, że wszystkie instytucje
        nalezy przenosic i umieszczac tylko w niej! A inne miasta nie dopuszczac lub
        ogałacać z instytucji”.

        To, że Bydgoszcz jest większa, decyduje, że ze względów czysto pragmatycznych
        tutaj powinny być lokalizowane instytucje. Tego się nie zmieni żadnymi
        zaklęciami. Urzędy tworzy się dla LUDZI, nie elit.
        Po drugie Bydgoszcz wg umowy, o której powszechnie mówią politycy ma posiadać
        instytucje państwowe, Toruń samorządowe.
        Toruń ma dosyć dużo urzędów sprzed reformy samorządowej, kilka podległych
        wojewodzie wyrwanych Bydgoszczy, a samorządowe prawie wszystkie. Sami
        uznajecie, że jednostki samorządowe są ważniejsze.
        Nie zabierajcie więc Bydgoszczy tego, co jej się należy, a co zostało ustalone
        w 1999 r.
        W przeciwnym wypadku Bydgoszcz zacznie wyrywać wam jednostki samorządowe. To
        będzie zgodne z waszą strategią postępowania.

        Jeśli Toruń zasługuje na centra samorządowe i nikt tego nie kwestionuje, to
        Bydgoszcz zasługuje np na Sąd Apelacyjny.
        Tak więc partnerstwo jest zachowane. Nikt w Bydgoszczy nie mówi, ani nie dąży
        do tego, aby Toruń ogołocić ze wszystkiego.

        ARGUMENT DRUGI
        ”Jest wiele przykładów, że większe miasta rezygnują ze swej roli jedynego
        dominanta w regionie na rzecz innych”

        W naszym regionie jest bardzo wiele przykładów na to, że większe miasto
        Bydgoszcz rezygnuje ze swej roli jedynego
        dominanta w regionie na rzecz innych, a zwłaszcza Torunia.

        1-Wojewódzka Komenda Straży Pożarnej w Toruniu zamiast w Bydgoszczy (podległa
        wojewodzie),
        2-Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Toruniu zamiast w Bydgoszczy (podlega
        wojewodzie)
        3-Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Toruniu zamiast w
        Bydgoszczy
        4-Krajowe Biuro Wyborcze w Toruniu zamiast w Bydgoszczy
        5-Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Toruniu zamiast w Bydgoszczy
        6- Izba Celna w Toruniu zamiast w Bydgoszczy
        7- Kujawsko-Pomorska Okręgowa Izba Lekarska w Toruniu zamiast w Bydgoszczy
        8- Delegatura Ministerstwa Skarbu Państwa w Toruniu zamiast w Bydgoszczy
        9- Oddział Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Toruniu
        zamiast w Bydgoszczy
        10- Regionalna Stacja Hydrologiczno-Meteorologiczna w Toruniu zamiast w
        Bydgoszczy
        11- Regionalna Izba Rolnicza w Toruniu zamiast w Bydgoszczy

        W efekcie Bydgoszcz jest największym miastem w Polsce, bez wielu istotnych
        urzędów, ale mieszkańcy rozumieją konieczność podziału funkcji z Toruniem, byle
        nie przekraczano granic przyzwoitości. Wyrywanie Bydgoszczy urzędów państwowych
        jest rozumiane ewidentnie jako pazerność Torunia. Apetyt wzrasta w miarę
        jedzenia, więc wydaje się że Toruniowi już za mało prawie połowy urzędów, chce
        wszystkiego.

        ARGUMENT TRZECI
        ”Bydgoszcz, mimo że wieksza od Torunia, nie ma przewagi tak znaczącej, by
        zawsze jednoznacznie być postrzegana jako ośrodek wiodący WE WSZYSTKIM”.

        Proporcje między miastami rzędu 1,72x uzasadniają lokalizację w Toruniu
        niektórych mediów, uczelni, koncernów.
        Przecież Toruń jest normalnym miastem i muszą być obecne w nim zewnętrzne
        placówki. Dotyczy to również mniej znaczących miast np. Włocławka, Grudziądza,
        Inowrocławia.
        Jednak to w Bydgoszczy jest lokalizowana większość oddziałów regionalnych
        instytucji i organizacji zewnętrznych. Nikt ich do tego nie zmusza. Same
        decydują się na Bydgoszcz z czysto praktycznych względów. Toruń, mimo wielkich
        wysiłków dorównania Bydgoszczy, ma mniejszy potencjał. Różnica wielkości jest
        po prostu zbyt duża.

        ARGUMENT CZWARTY
        ”Oba miasta, mimo róznicy wielkosci, bardzo czesto przez czynniki odgórne są
        postrzegane podobnie i niestety bardzo słabo. Dopiero sumowanie B+T daje
        możliwosc róznych sukcesów”.

        Oba miasta są postrzegane razem w Polsce. Tak się przyjęło i uważane obecnie za
        normę. Kłótnie i animozje jeszcze bardziej przyczyniają się do tego. Nie
        zmienia to faktu, że Bydgoszcz to miasto wielkości Lublina i Szczecina, które
        samodzielnie uważane są za ośrodki metropolitarne.


        ARGUMENT PIĄTY
        ”Dwustołecznosc. Ona nakazuje brac pod uwagę OBA MIASTA stołeczne regionu przy
        podziale funkcji i instytucji. Branie tylko jednego jest dla drugiego
        niesprawiedliwe. Z kolei dołaczanie do rozważan jeszcze Włocławka,
        Inowrocławia, Chełmna czy Brodnicy - jest rozmywaniem problemu. Inne miasta w
        regionie nie pełnią ponadregionalnych funkcji administracyjnych”.

        Dwustołeczność w regionie jest zachowana. Toruń posiada część władzy
        wojewódzkiej – niektórzy mówią, że ważniejszą część, Toruń posiada
        przytłaczającą większość instytucji samorządowych i sporo państwowych. Czego
        jeszcze chcieć więcej ? Dlaczego odmawiać Bydgoszczy części profitów, która jej
        przysługuje ?
        Bydgoszcz i tak ma okrojone urzędy i wpływy o wiele bardziej, niż porównywalne
        z nią miasta Lublin, Szczecin, Katowice , a nawet wiele mniejszych jak
        Białystok, Rzeszów, Opole, Kielce.

        ARGUMENT SZÓSTY
        ”Odległości w regionie. Połowa spraw (prawie!) pochodzi z powiatu bydgoskiego -
        to prawda. Ale powiat bydgoski to również Dąbrowa Chełminska, Solec Kujawski,
        Przyłubie. Dla mieszkancow mniej wiecej równo oddalonych od obu miast nie ma
        znaczacych róznic odległosci. Tak wiec nieprawdziwe jest twierdzenie, ze połowa
        (prawie!) klientow na tym ucierpi. W rzeczywistosci znacznie mniej, tzn.
        zachodnia część powiatu bydgoskiego, wschodnia - bez róznicy”.

        Argument o centralnym położeniu Torunia w województwie jest naciągany.
        Geometryczny środek województwa to punkt między Toruniem,a Bydgoszczą. Poza tym
        województwo składa się z 2 podregionów: bydgoskiego i toruńsko-włocławskiego z
        1 mln mieszkańców każdy. Cała zachodnia część województwa to podregion
        bydgoski, którego mieszkańcy mają najbliżej do Bydgoszczy i z nią są związani
        mentalnie. Wschodnia część województwa – tyle samo osób ma bliżej do Torunia.
        Zresztą region toruńsko-włocławski rozkłada się na 3 ponad 100-tys. miasta.
        Środek ciężkości całego regionu znajduje się między Toruniem, a Bydgoszczą.
        Jeśli wybierać między Toruniem, a Bydgoszczą, to wniosek nasuwa się sam. Nie
        będzie 400 tyś. ludzi jeździć do Torunia, lecz raczej połowa tej liczby do
        Bydgoszczy.
        Za lokalizacją Apelacji Bydgoszcz posiada poza tym o wiele więcej argumentów:
        -IPN jest w Bydgoszczy. Lokalizacja Sądu w Toruniu spowodowałaby likwidację
        placówki
        -Wojskowy Okręgowy Sąd Garnizonowy jest w Bydgoszczy. W procesie łączenia
        sądownictwa wojskowego z cywilnym Sąd powinien być w Bydgoszczy, bo tu jest
        garnizon wojskowy, dowództwa Okręgu Wojskowego, Korpusu, II Bazy Lotniczej,
        Centrum NATO
        -Lepsze budynki oferuje Bydgoszcz
        -50% spraw sądowych dotyczy Bydgoszczy z powiatem. Warto zauważyć, że ludność
        Bydgoszczy i powiatu to 460 tyś. osób 25% ludności regionu, a Torunia tylko 15%.
        -W Bydgoszczy znajdują się wyższej rangi placówki sądownicze: NSA, szkolenie
        aplikantów itd

        ARGUMENT SIÓDMY
        ”Nie tylko wielkość miasta ma znaczenie. A pozyskiwanie kadr? JEDYNA UCZELNIA
        kształcąca prawnikow to UMK. To oznacza lepsze zaopatrzenie kadrowe, łatwosc
        praktyk, opiniowania, odbywania stażu czy aplikacji itp. własnie w Toruniu. A
        gorsze w Bydgoszczy”.

        Obecność wydziału praw UMK to właściwie jedyny argument Torunia poza
        historycznymi np. kilkuletnim istnieniem Sądu Apelacyjnego w II RP. Bydgoszcz
        też ma argumenty historyczne. Jeszcze w XVIII w. wyznaczono Bydgoszcz na
        miejsce cyklicznych obrad Trybunału Koronnego dla Wielkopolski.
        Doktryna prawnicza nie jest w Polsce źródłem prawa, którym nawet nie jest
        orzecznictwo, a do takiego każdy Sąd ma dostęp za pomocą
        programu TEMIDA. UKW także posiada Instytut Prawa, Administracji i Zarządzania,
        a liczba utytułowanych bydgoskich prawników wcale nie ustępuje Toruniowi. Kadra
        Sąd
    • saul_bydgoszcz Re: Bydgoszcz bez szans na apelację 17.02.06, 17:39
      Jeden prowokacyjny post i taki zamęt. Dajcie spokój.
      Powstanie tam gdzie powstanie.. jeśli w ogóle.
      Za Bydgoszczą przemawia wielkość miasta, sądy wojskowe, Wojewódzki Sąd Adm.,
      IPN, ilość spraw...
      Jak dotychcasz powstawały np. w Szczinie a nie Koszalinie, Lublinie a nie
      Zamościu, Rzeszowie a nie Przemyślu, Katowicach a nie Bytomiu.. itd.
      Moje zdanie jest takie, że jeśli powstanie to w Bydgoszczy. A że dla
      województwa będzie to korzystne licze, że mimo wszystko Toruń nie będzie jakość
      szczególnie sabotował. Myśle, ze w jakimś tam stopniu też zyska na tym.
      • kanton2 Re: Bydgoszcz bez szans na apelację 17.02.06, 18:27
        Sądownictwo w Toruniu ma bardzo złą przeszłość . Prof. L. Kaczyński kiedy był
        ministrem sprawiedliwości zamierzał rozpędzić towarzystwo sędziosko-mafijne na
        cztery wiatry.
        • leszek21 Re: Bydgoszcz bez szans na apelację 17.02.06, 21:13
          Jest faktem, że Toruń ma duże szanse że powstanie tam odział Centrum Szkolenia
          Sądziów i Prokuratorów.
          • pingwin34 Re: Bydgoszcz bez szans na apelację 18.02.06, 15:02
            Torun ma duze szanse?Chyba wypiles za duzo.
            • leszek21 Re:Toruń bez szans na apelację 18.02.06, 18:52
              Z inforamcji które posiadam wynika, że Toruń ma bardzo duże szanse na Centrum
              Szkolenia Sędziów i Prokuratorów.

              Pamiętajcie też że mamy "przyjacielskiego" Bydgoszczy wojewodę. Zobaczycie - on
              kiedyś wytnie nam podobny numer jak była rektor Śliwka.
              • bart_lex Re:Toruń bez szans na apelację 18.02.06, 23:59
                Pierwszą ze wskazanych siedzib CSS jest Kraków. Do niego mają dolączyć Warszawa
                i Gdańsk. O Toruniu ani slowa.
                Min. Kryże w odpowiedzi na zapytanie poselskie stwierdzil, że należy rozważyć
                celowość powołania sądu i prokuratury apelacyjnej dla obszaru województwa
                kujawsko-pomorskiego, a rozstrzygnięcie przedmiotowego problemu wymaga przede
                wszystkim zbadania wpływu spraw z okręgów: bydgoskiego, toruńskiego i
                włocławskiego za rok 2005.
                • yaraz82 Re:Toruń bez szans na apelację 19.02.06, 00:09
                  Gdy mówimy o Krajowym Centrum Szkolenia to zawsze była mowa co najwyżej o filii
                  w Toruniu, a co do apelacji to albo Bydgoszcz albo nic.
    • pingwin34 Apelacja musi być w Bydgoszczy 18.02.06, 15:00
      Prezydencie Dombrowicz do roboty,apelacja musi być w Bydgoszczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka