Dodaj do ulubionych

idźcie , ofiara spełniona

19.02.06, 10:43
"idźcie , ofiara spełniona" -te słowa przyjnowane są z ulgą przez każdego
młodego człowieka , których rodzice zmuszają do uczęszczania na msze
kościelne .

msze pełne kazań i nawoływań wiernych "Boże , zmiłuj się nad nami"- to musi
mieć wpływ na zachowania w życiu codziennym - czy lekcje nie są podobne
w szkołach ? czy nie przypominają czasami kazania po którym dzwonek
brzmi w uszach ucznia jak słowa z ambony "idźcie , ofiara spełniona " .
czy w lekcjach nie brak prostej logiki . a jak to wygląda na mównicy
w sejmie ? jak to się przekłada na szkoleniach w firmach ?

czy logicznym jest w ustach naśladowcy Jezusa "Boże zmiłuj się nad nami" ,
skoro Bóg jest naszym ojcem i jest pełen miłości ? czy może by tak
ci naśladowcy Jezusa zmiłowali się nad swoimi bliźnimi ? może Bóg
ma zmiłowanie nad człowiekiem a brak tego zmiłowania między ludźmi ?
czy Jezus nie mówił "kochaj bliźniego swego" ? co Bóg ma wspólnego
z brakiem szacunku i zmiłowania wśród ludzi ? On się ma zmiłować nad
tymi nad którymi nie mają zmiłowania inni wierni ?

idźcie , ofiara spełniona
Obserwuj wątek
    • neronek1 Re: idźcie , ofiara spełniona 19.02.06, 11:15
      ty pewnie jestes jechowy bo nie masz co innego robić w niedzielę !!tylko pisac
      te bzdety albo juz skończyłes łażenie po miszkaniach i teraz się nudzisz
      nie bede z tobą rozwijał teg tematu boz takimi jak ty z daleka!
      • unsatisfied6 pozwól , że ja rozwinę temat:))) 19.02.06, 11:28
        neronek1 napisał:

        > ty pewnie jestes jechowy bo nie masz co innego robić w niedzielę !!tylko
        pisac
        >
        > te bzdety albo juz skończyłes łażenie po miszkaniach i teraz się nudzisz
        > nie bede z tobą rozwijał teg tematu boz takimi jak ty z daleka!

        zacytuję kilku "Jehowych"

        Emotional incompetence often results from habits deeply learned early in life.
        These automatic habits are set in place as a normal part of living, as
        experience shapes the brain. As people acquire their habitual repertoire of
        thought, feeling, and action, the neural connections that support these are
        strengthened, becoming dominant pathways for nerve impulses. Connections that
        are unused become weakened, while those that people use over and over grow
        increasingly strong(4).
        When these habits have been so heavily learned, the underlying neural circuitry
        becomes the brain’s default option at any moment – what a person does
        automatically and spontaneously, often with little awareness of choosing to do
        so. Thus, for the shy engineer, diffidence is a habit that must be overcome and
        replaced with a new habit, self-confidence.

        www.eiconsortium.org/research/technical_report.htm
        Boże , zmiłuj się nad głupotą ludzką .
      • piss_on_pis prawdziwy katolik z neronka, niewykształcony, 19.02.06, 13:26
        zacofany, ograniczony, pełen katolickiej tolerancji i miłości bliźniego. Pewnie
        go jeszcze beret uciska.
    • ethanak Re: idźcie , ofiara spełniona 19.02.06, 12:05
      W katolicyźmie jest dwóch Bogów - modlimy się do jednego i drugiego zależnie od
      tego na czym nam zależy - ten starotestamentalny nie wybacza i jest groźny ,
      ten z Nowego Testamentu zbawi wszystkich byleby tylko tego zapragnęli.Ewolucja
      poglądów zaskakująco korzystna jak na wszechwiedzące bóstwo - potrzebowało na
      to zaledwie parę tysięcy lat.Ta ciągła świadomość "dobrego katolika" o byciu
      grzesznym , pokutujące memento mori, grzech czający się w "myśli mowie i
      uczynku" - to wszystko sprawia że dla katolika życie jest nieustannym pasmem
      prób wyrzymałościowych po przejściu których może nastąpić długo oczekiwana
      śmierć...
      • izawawa Re: idźcie , ofiara spełniona 19.02.06, 12:48
        Och , nie przesadzaj , niektórzy zauważają również " carpe diem " :) A grzech
        zastąp słowem " etyka " a będziesz żył długo i szczęśliwie :)
        • ethanak Re: idźcie , ofiara spełniona 19.02.06, 13:29
          Nie chodzi mi o to co kto zauważa bo w przypadku katolików tyle podejść do
          wiary i tyle jej interpretacji ilu katolików ale o to jaka jest wykładnia wiary
          Kościoła - carpe diem leży daaleko od tego co proponuje Kościół...
    • tytt Re: idźcie , ofiara spełniona 19.02.06, 13:40
      bo w ogole wielkszosc religii na czele z judeochrzescijanską, zwlaszcza w tej
      konserwatywnej katolickiej odmianie to kaganiec, jarzmo i pętla na szyji.. jak
      by wniknac glebiej to dla wierzącego praktykującego to zrodlo wiecznych
      frustracji z racji odmiawiania sobie przyjemnosci, z racji powstrzymywania
      ludzkich odruchów i checi posiadania chocby, z racji wiecznego obwiniania się i
      poczucia marnosci.. a frustracje dają o sobie znac na kazdym kroku-to one są
      zrodlem zazdrosci, zawisci, nietolerancji..
      wierzyc znaczy godzić sie na dualizm w obrebie wlasnego ciala i duszy, jedno
      czuc chciec drugie pozwalac sobie, jedno wiedziec drugie wierzyc, jedno robic
      drugie spowiadac rozgrzeszac, jedno wychwalac by drugą połową tlamsić, ciagle
      dysonanse są kolejnym zrodlem frustracji i lękow..

      etc etc
      • izawawa Re: idźcie , ofiara spełniona 19.02.06, 14:22
        Religia oparta jest na strachu przed wiecznym potępieniem , a odmawianie sobie
        przyjemności , umartwianie się, pokutowanie za grzechy ( co to jest grzech do
        diabła!? ), itp, ma być zasługą i przepustką do " lepszego świata" ... Jak
        widać metoda kija i marchewki istniała od zawsze , ale sorry ... życie na
        kolanach to nie dla mnie ...
        • unsatisfied6 nawet przy specjalnych okazjach ? 19.02.06, 14:30
          izawawa napisała:

          > życie na
          > kolanach to nie dla mnie ...

          nawet przy specjalnych okazjach ?
          • izawawa Re: nawet przy specjalnych okazjach ? 19.02.06, 14:52
            A jaka to jest specjalna okazja ..??
            • unsatisfied6 to sprawa subiektywna 19.02.06, 16:40
              izawawa napisała:

              > A jaka to jest specjalna okazja ..??

              każdy ma jakąś specjalną okazję by zając pozycję na kolanach - to sprawa
              subiektywna .
              • izawawa Re: to sprawa subiektywna 19.02.06, 16:49
                Pisząc " życie na kolanach " powinnam to wziąć wcześniej w cudzysłów .. To
                symbol życia w pokorze , ze spuszczoną głową , przyjmowanie losu takim jakim
                jest , postrzeganie siebie jako małości , istoty mało wartej , nie zasługującej
                na zauważenie ... Cóż , ja tak o sobie nie myślę :)
                • unsatisfied6 dlaczego w cudzysłowiu? 19.02.06, 16:52
                  izawawa napisała:

                  > Pisząc " życie na kolanach " powinnam to wziąć wcześniej w cudzysłów .. To
                  > symbol życia w pokorze , ze spuszczoną głową , przyjmowanie losu takim jakim
                  > jest , postrzeganie siebie jako małości , istoty mało wartej , nie
                  zasługującej
                  >
                  > na zauważenie ... Cóż , ja tak o sobie nie myślę :)

                  ja dokładnie zrozumiałem co miałaś na myśli i pewnie każdy to tak rozumie
                • tytt Re: to sprawa subiektywna 20.02.06, 09:57
                  ale realia są jakie są.. sejm pozwala sobie na fortele prawne by mimo
                  obowiazującego prawa przeznaczac 20mln na kolejną świątynie.. a liberalny tvn
                  nie uznal tego za temat na tyle istotny,by mu poswiecic reportaz w faktach..
                  • unsatisfied6 więcej kościołów to mniej miejsca w szkołach 20.02.06, 10:09
                    tytt napisał:

                    > ale realia są jakie są.. sejm pozwala sobie na fortele prawne by mimo
                    > obowiazującego prawa przeznaczac 20mln na kolejną świątynie.. a liberalny tvn
                    > nie uznal tego za temat na tyle istotny,by mu poswiecic reportaz w faktach..

                    niestety ten incydent świadczy o błędnej alokacji środków publicznych -
                    więcej kościołów , mniej miejsca w szkołach a to oznacza większą patologię
                    w kształceniu potencjału młodego pokolenia .
                    • tytt Re: więcej kościołów to mniej miejsca w szkołach 20.02.06, 12:03
                      unsatisfied6 napisał:

                      > tytt napisał:
                      >
                      > > ale realia są jakie są.. sejm pozwala sobie na fortele prawne by mimo
                      > > obowiazującego prawa przeznaczac 20mln na kolejną świątynie.. a liberalny
                      > tvn
                      > > nie uznal tego za temat na tyle istotny,by mu poswiecic reportaz w faktac
                      > h..
                      >
                      > niestety ten incydent świadczy o błędnej alokacji środków publicznych -
                      > więcej kościołów , mniej miejsca w szkołach a to oznacza większą patologię
                      > w kształceniu potencjału młodego pokolenia .

                      tak,a owej 'błędnej alokacji' dokonaly krasnoludki, bo przecież nie twoja
                      ulubiona opcja polityczna, z ktora to taką nadzieje wiążesz ty i cały mądry
                      naród..
                      • unsatisfied6 można wiedzieć , z jaką opcją polityczną 20.02.06, 13:42
                        tytt napisał:

                        > unsatisfied6 napisał:
                        >
                        > > tytt napisał:
                        > >
                        > > > ale realia są jakie są.. sejm pozwala sobie na fortele prawne by mi
                        > mo
                        > > > obowiazującego prawa przeznaczac 20mln na kolejną świątynie.. a lib
                        > eralny
                        > > tvn
                        > > > nie uznal tego za temat na tyle istotny,by mu poswiecic reportaz w
                        > faktac
                        > > h..
                        > >
                        > > niestety ten incydent świadczy o błędnej alokacji środków publicznych -
                        > > więcej kościołów , mniej miejsca w szkołach a to oznacza większą patologi
                        > ę
                        > > w kształceniu potencjału młodego pokolenia .
                        >
                        > tak,a owej 'błędnej alokacji' dokonaly krasnoludki, bo przecież nie twoja
                        > ulubiona opcja polityczna, z ktora to taką nadzieje wiążesz ty i cały mądry
                        > naród..

                        można wiedzieć , z jaką opcją polityczną ty wiążesz przyszłość polskiego
                        narodu :))

                        nie mam swojej ulubionej opcji w państwie partyjnym - głównie werbalizowałem
                        swoje niezadowolenie z sytemu i czasami miałem nadzieję , że jakaś partia
                        polityczna z miłości do ludu którym rządzi zmiłuje się nad tym ludem albo że
                        coś niechcący wyjdzie na dobre dla tego narodu .
                        • tytt Re: można wiedzieć , z jaką opcją polityczną 21.02.06, 11:02
                          zycie i doswiadczenie dnia codziennego uczy,ze nieuczciwosc, ignorancja,
                          kunktatorstwo i wykorzystywaie stanowisk do wlasnych celow charakteryzuje w
                          podobnym natezeniu i chlopow i inteligentow, i prawych i lewych..
                          wybierając zatem mniejsze zlo wybralbym ludzi wyksztalconych i
                          inteligentnych,bo przynajmniej w przerwie miedzy jednym a drugim
                          czynieniem 'dla siebie' nie wysuwają irracjonalnych pomyslow i nie prezentują
                          poglądów prostych by nie powiedziec prostackich a takze zachowują się nieco
                          inaczej niz leppery czy frustraci z lewego czy prawego skrzydla..

                          nie wiem czy to jest dla ciebie odpowiedz-sam nie jestem w stanie wskazac
                          partii,ktorą bym popierał, podoba mi sie kilka osob ledwie z tzw swiata
                          polityki..
                          na pewno jednak nie uwazam ze skoro narod wybral pis to jest cos na rzeczy :)
                          wrecz przeciwnie-to znak,ze pis to wielka lipa..
                          ogolnie tez nie ufam politykom deklarującym na codzien swoją wiarę,
                          manifestującm swoj polski katolicyzm-zaznaczam-nie sposob zyc w tym kraju z
                          ogólną antypatią dla ludzi wierzących-nie w tym rzecz. nie ufam osobom omotanym
                          wiarą, wyznającym wiarę po polsku i jeszcze stanowiacym prawo w oparciu o prawa
                          religii,uznającym jedyną sluszną linię etc etc-tak samo lewactwu,z tym,ze ono
                          poki co jest i bedzie poza politologicznym nawiasem..a wiec zagrozenia z ich
                          strony niewielkie,nierealne..
                          • unsatisfied6 dałeś wymijającą odpowiedź 21.02.06, 11:09
                            tytt napisał:

                            > zycie i doswiadczenie dnia codziennego uczy,ze nieuczciwosc, ignorancja,
                            > kunktatorstwo i wykorzystywaie stanowisk do wlasnych celow charakteryzuje w
                            > podobnym natezeniu i chlopow i inteligentow, i prawych i lewych..
                            > wybierając zatem mniejsze zlo wybralbym ludzi wyksztalconych i
                            > inteligentnych,bo przynajmniej w przerwie miedzy jednym a drugim
                            > czynieniem 'dla siebie' nie wysuwają irracjonalnych pomyslow i nie prezentują
                            > poglądów prostych by nie powiedziec prostackich a takze zachowują się nieco
                            > inaczej niz leppery czy frustraci z lewego czy prawego skrzydla..
                            >
                            > nie wiem czy to jest dla ciebie odpowiedz-sam nie jestem w stanie wskazac
                            > partii,ktorą bym popierał, podoba mi sie kilka osob ledwie z tzw swiata
                            > polityki..
                            > na pewno jednak nie uwazam ze skoro narod wybral pis to jest cos na rzeczy :)
                            > wrecz przeciwnie-to znak,ze pis to wielka lipa..
                            > ogolnie tez nie ufam politykom deklarującym na codzien swoją wiarę,
                            > manifestującm swoj polski katolicyzm-zaznaczam-nie sposob zyc w tym kraju z
                            > ogólną antypatią dla ludzi wierzących-nie w tym rzecz. nie ufam osobom
                            omotanym
                            >
                            > wiarą, wyznającym wiarę po polsku i jeszcze stanowiacym prawo w oparciu o
                            prawa
                            >
                            > religii,uznającym jedyną sluszną linię etc etc-tak samo lewactwu,z tym,ze ono
                            > poki co jest i bedzie poza politologicznym nawiasem..a wiec zagrozenia z ich
                            > strony niewielkie,nierealne..

                            ja bym wybrał do naszego rządu demokratów z USA - wybrałem PiS mając
                            nadzieję na jakieś pozytywne zmiany .

                            co do wykształcenia - cóż nie uważam siebie za człowieka bez wykształcenia
                            ale nie przeceniam wartości tego wykształcenia zwłaszcza popartego tylko
                            papierkiem . kwalifikacje mozna użyć na pozytek innych jak i na ich
                            szkodę .
                            • tytt absolutnie nie wymijająca.. 21.02.06, 13:09
                              > ja bym wybrał do naszego rządu demokratów z USA

                              nono chyba republikanow bo zdaje sie pis to taka marna kopia republikanow ale
                              nic to..

                              - wybrałem PiS mając
                              > nadzieję na jakieś pozytywne zmiany.

                              no coz, wspolczuje, tak? :) ja nie wybralem..


                              > co do wykształcenia - cóż nie uważam siebie za człowieka bez wykształcenia
                              > ale nie przeceniam wartości tego wykształcenia zwłaszcza popartego tylko
                              > papierkiem . kwalifikacje mozna użyć na pozytek innych jak i na ich
                              > szkodę .


                              co do wyksztalcenia-no zgadzam sie i to wlasnie napisalem.ale inteligencje,
                              wykjsztalcenie, umyslowosc w ogole rozumiem szeroko, jako pewien standard
                              funkcjonowania, no przeciez wiesz o co chodzi-z jednej strony renata beger, z
                              drugiej (nie wymienie z nazwiska) jakiś/jakas profesor-roznica jest widoczna i
                              namacalna-przeciez tu chodzi o ustanawianie prawa!!!!! tworzenie panstwa!!
                              dlatego preferuje osoby swiadome, swiatle, obyte i wyksztalcone (mimo,iz nie
                              uwazam by ci ludzie byli bardziej 'czysci' czy postepowali bardziej moralnie,
                              etycznie..) preferje tez osoby wolne,ktorych umysly nie są zdominowane i
                              owladnięte przez wizje, idee, poglądy, wierzenia.. humanistow?
                              wolnomyslicieli? :) ludzi podmioty? (vs przedmioty..) :)
    • principius Re: idźcie , ofiara spełniona 19.02.06, 13:42
      a kto jest ofiarą?
      • unsatisfied6 logika jest ofiarą 19.02.06, 14:19
        principius napisał:

        > a kto jest ofiarą?

        na ołtarz składają logikę i perpektywy na przyszłość .
        • aagatha Re: logika jest ofiarą 19.02.06, 22:30
          "idźcie , ofiara spełniona"
          dosc dawno chyba nie byles na Mszy Sw.
          albo nie uczestniczsz w niej tylko poprostu jestes i nie sluchasz uwaznie,
          bo....
          juz dawno na zakonczenie Eucharystii nie jest uzywany zwrot "idzcie ofiara
          spelniona'-słyszymy zaś " Idzcie w pokoju."
          aagatha




          • unsatisfied6 Boże , zlituj się nad nimi 19.02.06, 22:47
            aagatha napisała:

            > "idźcie , ofiara spełniona"
            > dosc dawno chyba nie byles na Mszy Sw.
            > albo nie uczestniczsz w niej tylko poprostu jestes i nie sluchasz uwaznie,
            > bo....
            > juz dawno na zakonczenie Eucharystii nie jest uzywany zwrot "idzcie ofiara
            > spelniona'-słyszymy zaś " Idzcie w pokoju."
            > aagatha
            >
            >
            >
            >
            idźcie w pokoju i niech się Bóg nad wami zlituje , bo sami litości
            do siebie nie macie
    • unsatisfied6 iluzja prawdy-słowo na niedzielę 05.03.06, 22:46
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=37941325&a=37951945
    • unsatisfied6 czy to syndrom grupowego myślenia? 05.03.06, 22:57
      czy sprawa mieszkańca Bydgoszczy ?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=37916914
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka