Dodaj do ulubionych

ryba psuje się od głowy

26.02.06, 10:28
jak to się mogło stać , że nauczycielka o najwyższym teaching credantials
( innymi słowy o najwyższych kwalifikacjach ) nie mogła pracować w polskiej
szkole .

Irene zdobyła doświadczenie w nauczaniu i w USA i wielu krajach włączając
w to tak egzotyczne , których nazw nie zapamiętałem - wszędzie zdobywała
najwyższe uznanie za swoje kompetncje i skuteczność nauczania .

była sumiennną nauczycielką i niezwykle uzdolnioną językowo .
znała biegle kilka języków . solidnie przygotowywała się do pracy
w polskiej szkole i poświęcała swój czas na naukę jęyka polskiego .
w krótkim czasie na tyle posługiwała się językiem polskim , że
taksówkarz , który wiózł nas na dworzec PKP był święcie przekonany ,
że Irene jest z pochodzenia Polką .

jakie cechy środowska polskiej szkoły zdecydowały o jej rezygnacji
z naczuczania po pierwszym semestrze , skoro dotychczas wytrzymywała warunki
mieszkając w szałasie gdzieś w Afryce nauczając afrykańską młodzież ?

Irene była blada po pierwszym sprawdzianie - wszystkim dała zera - wszyscy
sciągali . dyrektor krótko skomentował - "nienormalna" . nawet Amerykanie
którzy przystosowali się do nauczania w Polsce próbowali wpłynąć na jej
styl nauczania . zera , które postawiła uczniom zostaly oczywiście wykreślone
z dziennika - takich ocen w polskim szkolnictwie nie ma .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 typ nauczyciela jakim charakteryzowała się Irene 26.02.06, 10:41
      unsatisfied6 napisał:

      > jak to się mogło stać , że nauczycielka o najwyższym teaching credantials
      > ( innymi słowy o najwyższych kwalifikacjach ) nie mogła pracować w polskiej
      > szkole .
      >
      > Irene zdobyła doświadczenie w nauczaniu i w USA i wielu krajach włączając
      > w to tak egzotyczne , których nazw nie zapamiętałem - wszędzie zdobywała
      > najwyższe uznanie za swoje kompetncje i skuteczność nauczania .
      >
      > była sumiennną nauczycielką i niezwykle uzdolnioną językowo .
      > znała biegle kilka języków . solidnie przygotowywała się do pracy
      > w polskiej szkole i poświęcała swój czas na naukę jęyka polskiego .
      > w krótkim czasie na tyle posługiwała się językiem polskim , że
      > taksówkarz , który wiózł nas na dworzec PKP był święcie przekonany ,
      > że Irene jest z pochodzenia Polką .
      >
      > jakie cechy środowska polskiej szkoły zdecydowały o jej rezygnacji
      > z naczuczania po pierwszym semestrze , skoro dotychczas wytrzymywała warunki
      > mieszkając w szałasie gdzieś w Afryce nauczając afrykańską młodzież ?
      >
      > Irene była blada po pierwszym sprawdzianie - wszystkim dała zera - wszyscy
      > sciągali . dyrektor krótko skomentował - "nienormalna" . nawet Amerykanie
      > którzy przystosowali się do nauczania w Polsce próbowali wpłynąć na jej
      > styl nauczania . zera , które postawiła uczniom zostaly oczywiście wykreślone
      > z dziennika - takich ocen w polskim szkolnictwie nie ma .

      typ nauczyciela jakim charakteryzowała się Irene jest wysoko ceniony w USA
      i innych krajach w których nauczała i nie zdziwiłbym się , gdyby teraz zajmowała
      pozycję lidera w edukacji , który swoją postawą , doświadczeniem i poświęceniem
      się pracy nauczania ma wpływ na środowisko nauczycieli , w którym obecnie
      pracuje .

      w naszej szkole natomiast taki typ nauczyciela ,jakim charakteryzowała się Irene
      był odrzucony jako "nienormalna" przez dyrekcję , a reszta traktowała
      ją z dystansem , który spowodował jej decyzję o rezygnacji z dalszego
      nauczania - nikt nie zawiera bliskich znajomości i przyjacielskich
      stosunków z osobą , która jest "nienormalna" wg oceny dyrekcji .
      głównym fundamentem naszych wszystkich poczynań jest dążenie
      do zaakceptowania przez środowisko . nie mogła pracować w środowisku ,
      które nie przejawiało chęci utrzymywania z nią koleżeńskich stosunków .
    • unsatisfied6 przykład który podałem 26.02.06, 10:55
      przykład który podałem nie podoba się liderom kształtującym
      warunki polskiego szkolnictwa - stoolarz spycha wątek
      na dalszą pozycję -zapewne sam zajmuje się edukacją w polskich
      szkołach .

      typ takiego nauczyciela jest mi znany z doświadczenia -
      miałem jako uczeń takiego dyrektora . po latach byłem
      zaskoczony jego wulgarnoscią w rozmowach prywatnych .

      słowo "k.." było stosowane przez niego jak przecinek .
      • balunbyd Re: przykład który podałem 26.02.06, 10:58
        To typowy osioł ,do tego niewykształcony.
        Nie potrafi nic powiedziec tylko rzucac inwektywami.dziwne ,ze Ka_zet czy ktos
        inny go jeszcze nie zabanował.
        Nie chcemy tu hołoty.
        • unsatisfied6 nie znasz środowiska dyrektórów ? 26.02.06, 11:01
          balunbyd napisała:

          > To typowy osioł ,do tego niewykształcony.
          > Nie potrafi nic powiedziec tylko rzucac inwektywami.dziwne ,ze Ka_zet czy
          ktos
          > inny go jeszcze nie zabanował.
          > Nie chcemy tu hołoty.

          bywają chamscy - stoolarz nie jest zwyczajnym obszczymurkiem .

          bywałem na imprezkach yntelegentów takich jak on jako tłumacz .
          • unsatisfied6 śmiem twierdzić , ze stoolarz zajmuje się edukacją 26.02.06, 11:06
            unsatisfied6 napisał:

            > balunbyd napisała:
            >
            > > To typowy osioł ,do tego niewykształcony.
            > > Nie potrafi nic powiedziec tylko rzucac inwektywami.dziwne ,ze Ka_zet czy
            >
            > ktos
            > > inny go jeszcze nie zabanował.
            > > Nie chcemy tu hołoty.
            >
            > bywają chamscy - stoolarz nie jest zwyczajnym obszczymurkiem .
            >
            > bywałem na imprezkach yntelegentów takich jak on jako tłumacz .
            >
            >
            moim zdaniem zajmuje wysoka pozycję w szkolnictwie a jego postawa
            wobec pojawienia się tego wątku potwierdza tylko moją tezę :))
    • deltalima Re: ryba psuje się od głowy 26.02.06, 13:40
      credentials a nie 'credantials', szanowny panie kolego.
      • unsatisfied6 :)) 26.02.06, 14:03
        deltalima napisał:

        > credentials a nie 'credantials', szanowny panie kolego.

        zgadza się - sprawdziłeś w słowniku socjopato ?
        • deltalima Re: :)) 26.02.06, 14:04
          nie, nieudaczniku. po prostu umiem się posługiwać angielskim.
          • unsatisfied6 mój wierny czytelniku 26.02.06, 15:41
            deltalima napisał:

            > nie, nieudaczniku. po prostu umiem się posługiwać angielskim.

            przyznam , że znalazleś kilka błdów ortograficznych w moich postach -
            nie robię korekt i piszę na żywo - zdarza się , że jakąś literkę
            nie wystukam , albo zdarza się po prostu błąd ortograficzny .

            czytaj dalej - dziękuję za twoją uwagę .

            ps.

            zwróć czasami uwagę na treść .
            posługiwanie się językiem to również treść - tobie nie zamierzam
            uzasadaniać , że to głównie treść .

            przeoczyłeś jeden błąd ,ktory niedawno wystukałem - wystukało
            mi się "tesz" . mam nadzieję , że następnym razem będziesz
            bardziej czujny:))
            • deltalima Re: mój wierny czytelniku 26.02.06, 15:48
              znudziło mi się komentowanie twojej polskiej ortografii - robisz tyle błędów,
              że bezsensowne jest zwracanie na nie uwagi. natomiast gdy pragniesz chwalić się
              znajomością języka obcego na polskim forum - zadaj sobie trochę trudu i rób to
              poprawnie albo używaj polskich odpowiedników.
              • balumbyd Re: mój wierny czytelniku 26.02.06, 17:49
                Otóż według mnie połowa naszej kadry od podstawówek do uniwersytetów należałoby
                dla dobra dzieci i studentów odsunąc od nauczania. Swego czasu a obawiam się że
                do dzisiaj do szkół dostawały się osoby które nie wiedziały co ze sobą w życiu
                zrobic itd. To jest jedna rzecz. Drugie to tolerowanie ściągania które jest
                nieuczciwe i pozwala osoiągac wyższe oceny niż osoby które rzeczywiście
                przykładają się do nauki. Ogólne tolerowanie tego kształtuje w dzieciach a
                potem w młodziezy cwaniactwo, nieuctwo itd.
                • unsatisfied6 tolerowanie ściąganie jest kryminogenne 26.02.06, 18:58
                  balumbyd napisała:

                  > Otóż według mnie połowa naszej kadry od podstawówek do uniwersytetów
                  należałoby
                  >
                  > dla dobra dzieci i studentów odsunąc od nauczania.

                  ryba psuje się od głowy - wyrzucić połowę ryby to strata :))

                  > Swego czasu a obawiam się że
                  >
                  > do dzisiaj do szkół dostawały się osoby które nie wiedziały co ze sobą w
                  życiu
                  > zrobic itd.

                  w innych krajach jest podobnie - co najmniej 50% pracowników przypadkowo
                  wybiera swoje zawody lub z pobudek finansowych albo z powodu komfortu jaki
                  taki zawód oferuje :))

                  ludzie z powołania to rzadki przypadek i w USA i w Polsce - lecz
                  w USA ci głównie stanowią wzorzec i nadają tempo mając wpływ na pozostałych .


                  > To jest jedna rzecz. Drugie to tolerowanie ściągania które jest
                  > nieuczciwe i pozwala osoiągac wyższe oceny niż osoby które rzeczywiście
                  > przykładają się do nauki. Ogólne tolerowanie tego kształtuje w dzieciach a
                  > potem w młodziezy cwaniactwo, nieuctwo itd.

                  tolerowanie takich zachowań jest kryninogenne - u nas "nienormalna"
                  jest Irene , które postawiła uczniom zera za ściąganie i ją zniechęcono
                  do dalszej pracy w polskiej szkole .
              • unsatisfied6 trzeba pochwalić wiernego czytelnika 26.02.06, 18:43
                deltalima napisał:

                > znudziło mi się komentowanie twojej polskiej ortografii - robisz tyle błędów,
                > że bezsensowne jest zwracanie na nie uwagi. natomiast gdy pragniesz chwalić
                się
                >
                > znajomością języka obcego na polskim forum - zadaj sobie trochę trudu i rób
                to
                > poprawnie albo używaj polskich odpowiedników.

                ty się chciałeś pochwalić ?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=37521269&a=37529230
                dobry jesteś - zasługujesz na pochwałę moj wierny czytelniku :))
                • kell99 Re: trzeba pochwalić wiernego czytelnika 26.02.06, 19:11
                  ten caly twoj przyklad jest taki troche dziwny. juz widze nauczyciela, ktory
                  bedzie chcial pracowac za 800zl/mc w polskiej szkole, skoro moglby zarabiac ~10x
                  wiecej. to jakies nauczycielskie powolanie, ze akurat musi w polsce?
                  • unsatisfied6 rozumiem , że nie sugerujesz , że tworzą fikcję 26.02.06, 19:20
                    kell99 napisał:

                    > ten caly twoj przyklad jest taki troche dziwny. juz widze nauczyciela, ktory
                    > bedzie chcial pracowac za 800zl/mc w polskiej szkole, skoro moglby zarabiac
                    ~10
                    > x
                    > wiecej. to jakies nauczycielskie powolanie, ze akurat musi w polsce?

                    zastanawiasz się tylko jak nauczyciel z USA mógł chcieć pracować
                    w Polsce - nie słyszałeś o peace corps i innych organizacjach zatrudniających
                    nauczycieli anglojęzycznych poza granicami ich krajów ?
                    • kell99 Re: rozumiem , że nie sugerujesz , że tworzą fikc 26.02.06, 19:25
                      a nie pomyslales, ze dyrekcja ma wolna reke kogo zatrudniac? sugerujesz, ze
                      nauczyciele sa zle wykwalifikowani? nauczyciel tez powinien dostosowac sie do
                      srodowiska w ktorym pracuje, jak w kazdej pracy gdy jest ktos "nawiedzony" i na
                      sile probuje robic wszystko wg swojego uznania, to konczy sie to tak jak opisales.
                      • unsatisfied6 skąd takie generalizacje i czemu to ma służyć . 26.02.06, 21:18
                        kell99 napisał:

                        > a nie pomyslales, ze dyrekcja ma wolna reke kogo zatrudniac? sugerujesz, ze
                        > nauczyciele sa zle wykwalifikowani? nauczyciel tez powinien dostosowac sie do
                        > srodowiska w ktorym pracuje, jak w kazdej pracy gdy jest ktos "nawiedzony" i
                        na
                        > sile probuje robic wszystko wg swojego uznania, to konczy sie to tak jak
                        opisal
                        > es.

                        napisałem , to co przeczytałeś i nic więcej .

                        nie przeinaczaj relacji zdarznie które opisałem i mojej
                        interpretacji . w odowiedzi dla balumbyd wyraźnie napisałem
                        o kwalifikacjach nauczycieli i chyba nie chcesz , żebym się
                        powtarzał .

                        co wg ciebie znaczy "przystosować się" - przystosować się
                        do kryminogennych praktyk przymykania oczów na oszustwa
                        uczniów ?

                        mój przykład dotyczy sposobu doboru kadr i eliminacji dobrego
                        wykwalifikowanego pracownika z powodu braku "przystosowania ".
                        jej ewentualne "przystosowanie się" oznaczyłoby porażkę jej
                        jako nauczyciela z wysokimi kwalifikacjami w innych krajach
                        świata . może to polska szkoła powinna wreszcie przystosować
                        się do standardów europy i świata a nie świat do Polski ?
                        • kell99 Re: skąd takie generalizacje i czemu to ma służyć 26.02.06, 21:57
                          moja zona jest nauczycielka, pracuje w 2ch szkolach (w bardzo dobrym liceum i
                          gimnazjum) i nie ma tak ani korupcji o ktorej piszesz ani eliminacji dorych
                          nauczycieli. sporo zlego dodajesz, a moze znasz tylko sytuacje z jednej strony?
                          poza tym nie rozumiem ataku na system edukacji. jest masa osob ktore z polska
                          matura doskonale sobie radza na zagranicznych uniwersytetach i raczej nie maja
                          jakichkolwiek powodow by wstydzic sie swojego poziomu wiedzy.
                          moze niepotrzebnie demonizujesz?
                          • unsatisfied6 to zrozumiałe , że twoja żona ma inny pkt widzenia 26.02.06, 22:14
                            kell99 napisał:

                            > moja zona jest nauczycielka, pracuje w 2ch szkolach (w bardzo dobrym liceum i
                            > gimnazjum) i nie ma tak ani korupcji o ktorej piszesz ani eliminacji dorych
                            > nauczycieli. sporo zlego dodajesz, a moze znasz tylko sytuacje z jednej
                            strony?
                            >
                            > poza tym nie rozumiem ataku na system edukacji. jest masa osob ktore z polska
                            > matura doskonale sobie radza na zagranicznych uniwersytetach i raczej nie maja
                            > jakichkolwiek powodow by wstydzic sie swojego poziomu wiedzy.
                            > moze niepotrzebnie demonizujesz?
                            >

                            że punkt widzenia twojej żony jest inny od punkty widzenia Irene -
                            a może ty generalizujesz na podstawie doświadczeń swojej żony ?

                            gdyby miała inny punkt widznie na sprawy szkoły niż ma , pracowałaby
                            w tych wyśmienitych bydgoskich szkołach ?

                            ponadto większość nauczycieli pracujących w szkole o której piszę
                            nie mogła dostrzec wielu spraw które widziała Irene a ja jako
                            jej tłumacz ( kierownik sekcji anglicystów był niezrozumiały
                            dla natiwów i z Anglii i z USA ) . mogli jedynie zastanawiać
                            się jak ze skromnej pensji dyrcia stać na zapłacenie AC pojazdu
                            który kosztował ponad 50 tys zł i utrzymać dziecko i niepracującą
                            wówczas żonę - byli lepsi od niego mający domy wartości znacznie
                            przekraczjące wartości tego co w swoim życiu zarobili - nie wiem
                            jak oszczędzali , bo na imprezkach zdarzało się że alkoholu
                            za butelka którego około tysiąca złotych , lało się sporo -
                            dyrektorka jednej ze szkół robiła kankana na stole .

                            inny dyrektor szkoły ( może dlatego , że nie widział we mnie
                            lęku i myślał , że jestem jednym z nich ) przy mnie wulgarnie
                            wziął łapówę od matki za przyjęcie dziecka do szkoły - 1000 zł .

                            jak kobieta wręczająca łapówę wyszła powiedział - "baba się
                            nie targowała , mogłem wziąć więcej " .
                            • unsatisfied6 dyrcio zarabiał na czym się tylko dało 26.02.06, 22:47
                              unsatisfied6 napisał:

                              > kell99 napisał:
                              >
                              > > moja zona jest nauczycielka, pracuje w 2ch szkolach (w bardzo dobrym lice
                              > um i
                              > > gimnazjum) i nie ma tak ani korupcji o ktorej piszesz ani eliminacji dory
                              > ch
                              > > nauczycieli. sporo zlego dodajesz, a moze znasz tylko sytuacje z jednej
                              > strony?
                              > >
                              > > poza tym nie rozumiem ataku na system edukacji. jest masa osob ktore z po
                              > lska
                              > > matura doskonale sobie radza na zagranicznych uniwersytetach i raczej nie
                              > maja
                              > > jakichkolwiek powodow by wstydzic sie swojego poziomu wiedzy.
                              > > moze niepotrzebnie demonizujesz?
                              > >
                              >
                              > że punkt widzenia twojej żony jest inny od punkty widzenia Irene -
                              > a może ty generalizujesz na podstawie doświadczeń swojej żony ?
                              >
                              > gdyby miała inny punkt widznie na sprawy szkoły niż ma , pracowałaby
                              > w tych wyśmienitych bydgoskich szkołach ?
                              >
                              > ponadto większość nauczycieli pracujących w szkole o której piszę
                              > nie mogła dostrzec wielu spraw które widziała Irene a ja jako
                              > jej tłumacz ( kierownik sekcji anglicystów był niezrozumiały
                              > dla natiwów i z Anglii i z USA ) . mogli jedynie zastanawiać
                              > się jak ze skromnej pensji dyrcia stać na zapłacenie AC pojazdu
                              > który kosztował ponad 50 tys zł i utrzymać dziecko i niepracującą
                              > wówczas żonę - byli lepsi od niego mający domy wartości znacznie
                              > przekraczjące wartości tego co w swoim życiu zarobili - nie wiem
                              > jak oszczędzali , bo na imprezkach zdarzało się że alkoholu
                              > za butelka którego około tysiąca złotych , lało się sporo -
                              > dyrektorka jednej ze szkół robiła kankana na stole .
                              >
                              > inny dyrektor szkoły ( może dlatego , że nie widział we mnie
                              > lęku i myślał , że jestem jednym z nich ) przy mnie wulgarnie
                              > wziął łapówę od matki za przyjęcie dziecka do szkoły - 1000 zł .
                              >
                              > jak kobieta wręczająca łapówę wyszła powiedział - "baba się
                              > nie targowała , mogłem wziąć więcej " .
                              >
                              >

                              na książkach - kazał uczyć z podręcznków , które on zakupił - do
                              bani i po kilku latach z nich zrezygnowano - Irene odmówiła uczenia
                              z tych podręczników ( dyrcio nie znał żadnego języka obcego ale
                              miał fumla sprzedjącego książki ) - ty to nazywasz "nieprzysztosowaniem
                              się " ?

                              na wycieczkach - to niezły biznes , mozna zrobić około 10-20%
                              na organizacji takich wycieczek .

                              nawet na bezynie - wydatek na motorówkę , której nie było
                              na szkolnej wycieczce .
                            • kell99 Re: to zrozumiałe , że twoja żona ma inny pkt wid 26.02.06, 22:53
                              i w tym momencie zupelnie odbiegles od tematu dyskusji.

                              > gdyby miała inny punkt widznie na sprawy szkoły niż ma , pracowałaby
                              > w tych wyśmienitych bydgoskich szkołach ?

                              dalej nie udowodniles, ze jest jakos lepsza od miejscowych nauczycieli. to, ze
                              nie zna warunkow nauki i nie ma doswiadczenia w polskiej szkole jest ogromnym
                              minusem. zapominasz, ze przy wolnym rynku pracy, dyrektor zatrudni osobe ktora
                              wg niego spelni sie najlepiej na powierzonym stanowisku.

                              > jak kobieta wręczająca łapówę wyszła powiedział - "baba się
                              > nie targowała , mogłem wziąć więcej " .

                              to jest patologia i takie sprawy powinno sie zglaszac na policje. osoba
                              wreczajaca lapowke powinna miec tez pewnosc, ze jak ja za to zlapia, to bedzie
                              miec spore problemy.
                              • unsatisfied6 ja nie jestem od chwytanie przestępców 26.02.06, 23:01
                                kell99 napisał:

                                > i w tym momencie zupelnie odbiegles od tematu dyskusji.
                                >
                                > > gdyby miała inny punkt widznie na sprawy szkoły niż ma , pracowałaby
                                > > w tych wyśmienitych bydgoskich szkołach ?
                                >
                                > dalej nie udowodniles, ze jest jakos lepsza od miejscowych nauczycieli. to, ze
                                > nie zna warunkow nauki i nie ma doswiadczenia w polskiej szkole jest ogromnym
                                > minusem. zapominasz, ze przy wolnym rynku pracy, dyrektor zatrudni osobe ktora
                                > wg niego spelni sie najlepiej na powierzonym stanowisku.
                                >
                                > > jak kobieta wręczająca łapówę wyszła powiedział - "baba się
                                > > nie targowała , mogłem wziąć więcej " .
                                >
                                > to jest patologia i takie sprawy powinno sie zglaszac na policje. osoba
                                > wreczajaca lapowke powinna miec tez pewnosc, ze jak ja za to zlapia, to bedzie
                                > miec spore problemy.
                                >
                                ja nie jestem od chwytanie przestępców
                                i żadnych dowodów nie miałem- oprócz tego , że byłem świadkiem nie
                                tylko tego zajścia zrestą :))

                                niechęć dyrcia do Irene nie wynikała z tego , że ona dała
                                wszystkim uczniom jednej klasy zera - zagrał rolę dobrego
                                tatusia w oczach uczniów zyskując sobie ich sympatię .
                                jemu przszkadzał fakt jej kategorycznego sprzeciwu nauczania
                                z podręczników które on zakupił( jego fumfel te sprzedawał ),
                                a były one do bani .
                                • kell99 Re: ja nie jestem od chwytanie przestępców 26.02.06, 23:09
                                  > ja nie jestem od chwytanie przestępców
                                  > i żadnych dowodów nie miałem- oprócz tego , że byłem świadkiem nie
                                  > tylko tego zajścia zrestą :))
                                  wiec przestan tchorzyc, zachowaj sie jak dorosly obywatel i poinformuj kogo
                                  trzeba o zaistnialej sytuacji. jak to jest, za kazdy wie kto komu daje, ale nikt
                                  nie robi czegokolwiek by to zmienic. a to moze tak, ze na forum sobie
                                  ponarzekasz na lapowki, ale wolisz miec otwarta furtke, ze jak samemu bedziesz
                                  cos potrzebowac, to wiesz ile dac i komu ;)
                                  • unsatisfied6 nie kpij sobie z porządnego człowieka 26.02.06, 23:12
                                    kell99 napisał:

                                    > > ja nie jestem od chwytanie przestępców
                                    > > i żadnych dowodów nie miałem- oprócz tego , że byłem świadkiem nie
                                    > > tylko tego zajścia zrestą :))
                                    > wiec przestan tchorzyc, zachowaj sie jak dorosly obywatel i poinformuj kogo
                                    > trzeba o zaistnialej sytuacji. jak to jest, za kazdy wie kto komu daje, ale
                                    nik
                                    > t
                                    > nie robi czegokolwiek by to zmienic. a to moze tak, ze na forum sobie
                                    > ponarzekasz na lapowki, ale wolisz miec otwarta furtke, ze jak samemu bedziesz
                                    > cos potrzebowac, to wiesz ile dac i komu ;)
                                    >
                                    >

                                    nie kpij sobie z porządnego człowieka - niegdyś zgłosiłem przestępstwo -
                                    potraktowano mnie jak przestępcę .
                                    • unsatisfied6 a moje kłopoty związane z obywtelską postawą 26.02.06, 23:23
                                      unsatisfied6 napisał:

                                      > kell99 napisał:
                                      >
                                      > > > ja nie jestem od chwytanie przestępców
                                      > > > i żadnych dowodów nie miałem- oprócz tego , że byłem świadkiem nie
                                      > > > tylko tego zajścia zrestą :))
                                      > > wiec przestan tchorzyc, zachowaj sie jak dorosly obywatel i poinformuj ko
                                      > go
                                      > > trzeba o zaistnialej sytuacji. jak to jest, za kazdy wie kto komu daje, a
                                      > le
                                      > nik
                                      > > t
                                      > > nie robi czegokolwiek by to zmienic. a to moze tak, ze na forum sobie
                                      > > ponarzekasz na lapowki, ale wolisz miec otwarta furtke, ze jak samemu bed
                                      > ziesz
                                      > > cos potrzebowac, to wiesz ile dac i komu ;)
                                      > >
                                      > >
                                      >
                                      > nie kpij sobie z porządnego człowieka - niegdyś zgłosiłem przestępstwo -
                                      > potraktowano mnie jak przestępcę .
                                      >
                                      >

                                      a moje kłopoty związane z obywtelską postawą ciągną się do tej pory -
                                      dyrektor może przyjąć nauczyciela z moim wykształceniem ale żadna szkoła
                                      mnie nie przyjmie - dyrektor może zatrudnić nauczyciela nawet bez
                                      wykształcenia wyższego , zawsze znajdzie na to jakiś przepis .

                                      kurator , który nie należał do tego grona koleśków wyleciał ze swojej
                                      posady a ty mi mowisz o tchórzostwie ? walczyć sam przeciwko reszcie ?

                                      myślisz , że teraz , za to co piszę nie będę miał kłopotów ?
                                      jesteś pewien ? dlaczego ty tak kadzisz liderom eduakcji w Polsce
                                      i szukasz winy w Irene i mojej winy a nie dostrzegasz żadnej winy
                                      tego dyrcia i innych podanych w moich przykładach ?
                                      • unsatisfied6 ty wykaż się obywatelską postawą-nie traktuj mnie 26.02.06, 23:31


                                        ty wykaż się obywatelską postawą-nie traktuj mnie jak przestępcę .
                                        napisz coś z sensem a nie traktuj mnie jak wroga publicznego numer
                                        jeden , który to nie zgłosił przedtępstwa i który wie komu i ile dać .
                                        • unsatisfied6 oto przykład , komu w pierwszej kolejności 01.03.06, 12:10
                                          unsatisfied6 napisał:

                                          >
                                          >
                                          > ty wykaż się obywatelską postawą-nie traktuj mnie jak przestępcę .
                                          > napisz coś z sensem a nie traktuj mnie jak wroga publicznego numer
                                          > jeden , który to nie zgłosił przedtępstwa i który wie komu i ile dać .
                                          >
                                          >


                                          oto przykład , komu w pierwszej kolejności stawia się zarzuty popełnienia
                                          przestępstwa .
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=37682931&a=37690733
                                        • unsatisfied6 chciałeś podyskutować kell99 ? 10.03.06, 21:08
                                          unsatisfied6 napisał:

                                          >
                                          >
                                          > ty wykaż się obywatelską postawą-nie traktuj mnie jak przestępcę .
                                          > napisz coś z sensem a nie traktuj mnie jak wroga publicznego numer
                                          > jeden , który to nie zgłosił przedtępstwa i który wie komu i ile dać .
                                          >
                                          >
                              • unsatisfied6 ty naprawdę chcesz poprowadzić merytoryczną dyskus 26.02.06, 23:08
                                kell99 napisał:

                                > i w tym momencie zupelnie odbiegles od tematu dyskusji.
                                >
                                > > gdyby miała inny punkt widznie na sprawy szkoły niż ma , pracowałaby
                                > > w tych wyśmienitych bydgoskich szkołach ?
                                >
                                > dalej nie udowodniles, ze jest jakos lepsza od miejscowych nauczycieli. to, ze
                                > nie zna warunkow nauki i nie ma doswiadczenia w polskiej szkole jest ogromnym
                                > minusem. zapominasz, ze przy wolnym rynku pracy, dyrektor zatrudni osobe ktora
                                > wg niego spelni sie najlepiej na powierzonym stanowisku.
                                >
                                > > jak kobieta wręczająca łapówę wyszła powiedział - "baba się
                                > > nie targowała , mogłem wziąć więcej " .
                                >
                                > to jest patologia i takie sprawy powinno sie zglaszac na policje. osoba
                                > wreczajaca lapowke powinna miec tez pewnosc, ze jak ja za to zlapia, to bedzie
                                > miec spore problemy.
                                >

                                ty naprawdę chcesz poprowadzić merytoryczną dyskusję ?

                                chyba sobie kpisz ? nie pozwolono jej pracować w tej szkole i nie była
                                w stanie wykazać się komtetecjami , które za granicą naszego kraju
                                oceniano najwyżej .

                                ponadto , uważasz że dyrektor szkoły biorący łapówkę w obecności
                                świadka był głupkiem i nie wiedział jak działa wymiar sprawiesliwości
                                w Polsce - on z tego żył i brał jakby mu się należało i nie miał
                                żadnych lęków , że są świadkowie jego przestępczej działalności .
                      • unsatisfied6 do czego się przystosować ? 26.02.06, 21:25
                        kell99 napisał:

                        > a nie pomyslales, ze dyrekcja ma wolna reke kogo zatrudniac? sugerujesz, ze
                        > nauczyciele sa zle wykwalifikowani? nauczyciel tez powinien dostosowac sie do
                        > srodowiska w ktorym pracuje, jak w kazdej pracy gdy jest ktos "nawiedzony" i
                        na
                        > sile probuje robic wszystko wg swojego uznania, to konczy sie to tak jak
                        opisal
                        > es.

                        przystosować się do warunków w tej szkole , w której pracowała Irene ,
                        znaczyło nie tylko przymykać oczy na oszustwa uczniów ale i na korupcję
                        dyrekcji tej szkoły - ona nie należała do osób , które potrafią
                        przystosować się do takich warunków . gołym okiem widać było jak
                        dyrektor gospodaruje środkami publicznymi z dużą korzyścią
                        dla swojego własnego portfela - nie płacił np za delegacje przez
                        kasę ale jak to sam zresztą mawiał "z własnej kieszeni" i faktycznie
                        wyjmował pieniądze z kieszeni :))
                        • radomskimaciej kobieta jest po prostu obiektywnie slaba 27.02.06, 00:54

                          1. Jak dla mnie nauczyciel, ktory pozwala sciągać CAŁEJ!!! klasie wykazuje sie
                          zerowymi umiejetnosciami organizacyjnymi i nie tylko...

                          2. Moze jest native speaker ale to nie wystarcza. Skoro CALA klasa sciaga to
                          chyba od dobrego nauczyciela dzieli ja cholernie duzo. Tym bardziej, ze uczy
                          przedmiotu, ktorego uczniowie po ODPOWIEDNIEJ motywacji chca sie uczyc.

                          3. Nauczanie nie polega na tym, zeby karac za sciaganie -tylko, zeby zmotywowac
                          do jego zaprzestania.

                          P.S. Jaki jest sens stawiania 0 - skoro takiej oceny po prostu nie ma? Mogla
                          bardziej zaszalec i postawic -5
                          • unsatisfied6 obiewtywnie słabe argumenty 27.02.06, 07:31
                            radomskimaciej napisał:

                            >
                            > 1. Jak dla mnie nauczyciel, ktory pozwala sciągać CAŁEJ!!! klasie wykazuje
                            sie
                            > zerowymi umiejetnosciami organizacyjnymi i nie tylko...
                            >
                            szkoła która tak wychowała klasę jest słaba- mimo wysokich
                            rankingów w mieście opartych na wynikach testów organizowanych
                            przez nauczuczycieli tej szkoły . ona tej klasy tak nie wychowała .
                            dostałem jej klasę w spadku - fajna młodzież ale spisana na straty -
                            w ostatniej klasie maturalnej zero wiedzy z angielskiego - ja zrezygnowałem
                            ona próbowała ich czegoś nauczyć .
                            > 2. Moze jest native speaker ale to nie wystarcza. Skoro CALA klasa sciaga to
                            > chyba od dobrego nauczyciela dzieli ja cholernie duzo. Tym bardziej, ze uczy
                            > przedmiotu, ktorego uczniowie po ODPOWIEDNIEJ motywacji chca sie uczyc.
                            >
                            od dobrego środowiska nauczania dzieliło tą szkołę cholernie dużo .
                            tym bardziej , że uczniowie faktycznie chcieli się uczyć tego przedmiotu .
                            może i mieli kwalififakcje pedagogiczne , ale one nie wystarczają -
                            dyrkacja nie motywpwała ich do dobrej i solidnej pracy . nauczycielka
                            od angielskiego ,która uczyła tą klasę poprzednio zbierała nagrody za
                            nauczanie tego przedmiotu nie była zrozumiana przez native spekers i
                            często "rezygnowała" z nauczania klas maturalnych dając je w padku innym
                            nauczycielom .
                            > 3. Nauczanie nie polega na tym, zeby karac za sciaganie -tylko, zeby
                            zmotywowac
                            >
                            > do jego zaprzestania.

                            przetępstwo nie polega na tym żeby go karać ale żeby zmotywować do
                            przestrzegania prawa - łapownika trzeba pogłaskać po główce , powiedzieć
                            że zrobił be i zaprowadzić na lekcję do ciebie .
                            >
                            > P.S. Jaki jest sens stawiania 0 - skoro takiej oceny po prostu nie ma? Mogla
                            > bardziej zaszalec i postawic -5

                            p.s. jaki ma sens pisanie tak wielu i tak beznadziejnie głupich argumetnów
                            na tak ewidentny przejaw korupcji .
                            • radomskimaciej Re: obiewtywnie słabe argumenty 27.02.06, 15:38
                              > szkoła która tak wychowała klasę jest słaba- mimo wysokich
                              > rankingów w mieście opartych na wynikach testów organizowanych
                              > przez nauczuczycieli tej szkoły . ona tej klasy tak nie wychowała .
                              > dostałem jej klasę w spadku - fajna młodzież ale spisana na straty -
                              > w ostatniej klasie maturalnej zero wiedzy z angielskiego - ja zrezygnowałem
                              > ona próbowała ich czegoś nauczyć .

                              To według Twoich obiektywnych "silnych" argumentow - klasa byla zla,wiec nie
                              mozna bylo nic zrobic? Sam trafialem na takie klasy(trudno trafic na inne:-) i
                              potrafilem sobie pordzic. Jezeli jednak spisuje sie klase na straty - to...

                              > od dobrego środowiska nauczania dzieliło tą szkołę cholernie dużo .
                              > tym bardziej , że uczniowie faktycznie chcieli się uczyć tego przedmiotu .
                              > może i mieli kwalififakcje pedagogiczne , ale one nie wystarczają -
                              > dyrkacja nie motywpwała ich do dobrej i solidnej pracy . nauczycielka
                              > od angielskiego ,która uczyła tą klasę poprzednio zbierała nagrody za
                              > nauczanie tego przedmiotu nie była zrozumiana przez native spekers i
                              > często "rezygnowała" z nauczania klas maturalnych dając je w padku innym
                              > nauczycielom .

                              Rozumiem, ze kobieta bez motywacji ze strony dyrekcji do dobrej i solidnej
                              pracy odpuszczala sobie. To sie nazywa powolanie;-)
                              Teraz zaczynam rozumiec przzyczyny jej problemow.

                              > > 3. Nauczanie nie polega na tym, zeby karac za sciaganie -tylko, zeby
                              > zmotywowac do jego zaprzestania.

                              > przetępstwo nie polega na tym żeby go karać ale żeby zmotywować do
                              > przestrzegania prawa - łapownika trzeba pogłaskać po główce , powiedzieć
                              > że zrobił be i zaprowadzić na lekcję do ciebie .

                              Idac Twoim tokiem Myslenia - trzeba strzelic uczniowi w potylice? Odchodzisz od
                              tematu. Jaki zwiazek ma lapownictwo z tym co napisalem?

                              Moze nie wyjasnilem sie jasno. Chodzilo mi o to, ze rola nauczyciela nie jest
                              tylko karanie za sciaganie, ale tworzenie takiej motywacji by uczniowie po
                              prostu nie sciagali.

                              > p.s. jaki ma sens pisanie tak wielu i tak beznadziejnie głupich argumetnów
                              > na tak ewidentny przejaw korupcji .

                              Ciekawie prowadzisz dyskusje. Piszesz "obiektywnie Twoje argumenty sa slabe,
                              albo beznadziejne i glupie". Gratuluje, ale to nie wymiana argumetwow tylko
                              dziecinne przekrzykiwanie - nie moj poziom dyskusji. Ocene argumentow
                              pozostawie innym, ktorzy tu zabladza -sam na tym skoncze z powodow wyzej
                              wymienionych.




                              • unsatisfied6 zamknąć komuś usta ? 27.02.06, 20:56
                                nie mogę wysłać prostej wiadomości ?
                              • unsatisfied6 w ten sposób nie da się dyskutować 27.02.06, 20:59
                                dziękuję - przynajmniej na razie .

                                jestem co chiwla wylogowany - już kilka razy próbuję dać sesnowną
                                odpowiedź i ciągle mnie wylogowuje .
                              • unsatisfied6 ma to związek z korupcją . 27.02.06, 21:08
                                radomskimaciej napisał:

                                > > szkoła która tak wychowała klasę jest słaba- mimo wysokich
                                > > rankingów w mieście opartych na wynikach testów organizowanych
                                > > przez nauczuczycieli tej szkoły . ona tej klasy tak nie wychowała .
                                > > dostałem jej klasę w spadku - fajna młodzież ale spisana na straty -
                                > > w ostatniej klasie maturalnej zero wiedzy z angielskiego - ja zrezygnował
                                > em
                                > > ona próbowała ich czegoś nauczyć .
                                >
                                > To według Twoich obiektywnych "silnych" argumentow - klasa byla zla,wiec nie
                                > mozna bylo nic zrobic? Sam trafialem na takie klasy(trudno trafic na inne:-)
                                i
                                > potrafilem sobie pordzic.

                                no widzisz -Irene nie rezygnowała . zrezygnowała cała reszta szkoły
                                włącznie ze mną - była dobra jak ty a w nauczaniu angielskiego pewnie lepsza :)



                                > Jaki zwiazek ma lapownictwo z tym co napisalem?

                                z korupcją środowiska - dostrzegasz mechanizmy które prowadzą
                                do korupcji wartości i w efekcie do patoolgii w selekcji i awansu .

                                spójrz na to z punktu widznie nieskorumpowanej Irene .
                              • ellipsis Proste pytania 28.03.06, 12:04
                                Oczywiście radomskimaciej ma rację. Szkoda, że U6 nie usiłuje zachować nawet
                                pozorów rzeczowej dyskusji...
                                Pozdrawiam.
                                • unsatisfied6 mierniactwo mierniaków 28.03.06, 12:09
                                  ellipsis napisał:

                                  > Oczywiście radomskimaciej ma rację. Szkoda, że U6 nie usiłuje zachować nawet
                                  > pozorów rzeczowej dyskusji...
                                  > Pozdrawiam.

                                  oczywiście to wy wspólnie zawsze macie racje i ona jest słaba - dla
                                  was i z wami nie potrafiła pracować , gdzie indziej uzyskiwała najwyższe
                                  uznanie za swoje komptencje .

                                  miernota nie potrafi ocenić obiektywnie walorów osoby kompetntej .
                                  dla miernoty walorami są miarniatwo innych mierniaków .
    • nalsa Nigdy nie słyszałeś o selekcji negatywnej ? 27.02.06, 10:52
      • unsatisfied6 doświadczenie Golemana 27.02.06, 12:07
        wyraźny wpływ liderów na korupcyjne zachowania środowiska wykazali
        ekperci psychologii w USA . podzielili studentów na kilka
        grup - najbardziej skorumpowana była ta grupa , której przywódca
        był skorumpowany .
    • kemotekprx Narka 27.02.06, 11:39
      Muszę lecieć na zajęcia . Trzymam za ciebie kciuki U6 . Wiem coś o tym co
      piszesz . Nie myśl , że twoje posty są bez żadnego echa w środowisku . Nie
      uwzięli się przypadkiem na klasę , do ktorej uczęszcza twoja córka ?
      Inteligentna dziewczynka .
      • unsatisfied6 Re: Narka 27.02.06, 12:18
        kemotekprx napisał:

        > Nie uwzięli się przypadkiem na klasę , do ktorej uczęszcza twoja córka ?

        myślę , że nie - to chyba standard polskiej szkoły zadawanie tematów
        na ferie , 500 lat historii polski na sprawdzian opisanych na kikudziesięciu
        stronach podręcznika :) szkoła nie napisała tego podręcznika :)
    • unsatisfied6 nie mówić o korupcji 28.02.06, 07:44
      mam wrażnie , że argumenty forumowiczów są skorumpowane .

      kell99 w dyskusji nad przypadkiem eliminacji dobrego pracownika
      w szkolnictwie przyjął z góry , że ten pracownik był zły ,
      dlatego go wyeliminowano - wcale nie wziął pod uwagę fakt
      skorumpowania środowiska .

      na fakty brania łapówek wskazał mnie winnym , że nie wykazałem
      się "postawą obywatelską" jakby nie wiedział , jak wygląda
      traktowanie osób którzy taką obywatelską postawę wykażą - są
      eliminowani ze środowiska i często traktowani jak przestępcy .

      każdy z argumetnów dotyczący korupcji spotyka się z kontr argumentem
      podobnym do argumentacji kell99 lub deltalimy , reszta jest podobna .
      moi rozmówcy jakby chcieli wykazać , że w Polsce nie ma korupcji ,
      negatywnej selekcji niskich płac , miernej edukacji i eksloatacji
      pracownika .
    • unsatisfied6 w programie "uwaga" fałszywy obraz polskiej szkoły 20.03.06, 20:49
      tvn tworzy fałszywy obraz polskiej szkoły .

      programy tvn eksponują patologie występujące w szkołach i jednostronne
      argumenty służące na potwierdzenie ich tezy o potrzebie wprowadzenia
      wyższego reżimu w szkołach .

      dyskusja prowadzona przez media w sprawie szkoły ignoruje argumenty
      przeciwne ich tezie .

      incydent w Solcu Kujawskim posłużył mediom do wypromowania tezy
      tworzenia szkoły o zaostrzonym rygorze podczas gdy przykład wskazywał
      na ewidentne naruszenie praw ucznia .

      prawa uczniowskie są niejednokrotne nie repektowane a media na
      ten temat milczą .

      1. bywa , że ocena nie jest czytelna i w przeświadceniu
      ucznia niesprawiedliwa - uczeń ma wrażenie , że nauczyciel się
      na niego uwziął i nie ma żadnych narzędzi na dochodzeniu swoich
      praw ( uczeń z Solca Kujwakiego , który tego dowiódł nagrywając
      nauczyciela , został ukarany a nauczyciel wykidaiło przywrócony
      w świetle jupiterów do pracy ) .

      2. w gronie nauczycieli bywaja czarne owce - nie oddają prac
      klasowych i zdarza się , że błędnie poprawione prace uczniów
      są oceniane niezgodnie z wykazaną wiedzą na teście .

      3. uczeń bywa niedoinformowany odnośnie materiału prac
      klasowych - ostatnio spotakałem się z przypadkiem , gdy
      uczeń poprosił mnie o pomoc w matematyce i okazało się ,
      że wszystkie zadania z książki i zbioru zadań potrafił
      samodzielnie poprawnie wykonać a z testu uzyskał jedynkę -
      średnia całej klasy z tego testu wynosiła poniżej dwa .
      z realcji ucznia ( bo pracy nie uzyskał ) nauczycielka zadała zadania
      przekrojowe o zupełnie wymagające szerszych wiadomości .

      4. bywa , że ilość sprawdzianów i testów przekracza dozwoloną
      regulaminem powodując większy stres wśród uczniów .

      5. prace domowe bywają mało efektywne dla zdobywania umiejętności
      i wiedzy .

      6. bywa , że lekcje polegają na robieniu notatek z książki .

      7. uczeń bywa obciążony pracą znacznie przewyższającą
      40 godzin na tydzień . solidny średnio zdolny uczeń musi
      poświęcić na przygotowanie do zajęć i na zajęcia około
      70-80 godzin tygodniowo - nie ma wówczas czasu na zdobywanie
      innych umiejętności poza szkołą .

      8. uczeń nie może wybrać instrumentu na lekcję muzyki .
      cała niemalże Polska gra na flecie prostym , bo tak się większości
      nauczycieli od muzyki ten instrument spodobał - to już jest
      śmiechu warte i dowodzi wadliwego systemu tej edukacji w której
      patologia jest częścia integralną takiego podejścia do edukacji .
      • ellipsis Re: w programie "uwaga" fałszywy obraz polskiej s 24.03.06, 11:52
        > incydent w Solcu Kujawskim posłużył mediom do wypromowania tezy
        > tworzenia szkoły o zaostrzonym rygorze podczas gdy przykład wskazywał
        > na ewidentne naruszenie praw ucznia .
        Ewidentne? Czyżby U6 znał całość sprawy? Czy potrafi wytłumaczyć, dlaczego tak
        wielu uczniów stanęło w obronie nauczyciela? (Dla jasności - protestuję
        przeciwko tak jednoznacznej ocenie zdarzenia, nie twierdzę, że to nauczyciel
        miał całkowitą rację).
        > 1.(...) uczeń ma wrażenie , że nauczyciel się
        > na niego uwziął i nie ma żadnych narzędzi na dochodzeniu swoich
        > praw ( uczeń z Solca Kujwakiego , który tego dowiódł nagrywając
        > nauczyciela , został ukarany a nauczyciel wykidaiło przywrócony
        > w świetle jupiterów do pracy ) .
        Skąd U6 wie, że nauczyciel w SK uwziął się na tego ucznia? Nawet matka tego
        ucznia tego nie mówiła...
        > 2. w gronie nauczycieli bywaja czarne owce (...)
        Czarne owce należy eliminować. Fakt, jest to trudne ze względu na zapisy Karty
        Nauczyciela, ale można przynajmniej próbować.
        > 3. uczeń bywa niedoinformowany odnośnie materiału prac
        > klasowych (...)
        Czasem tak jest. Czasem uczeń z powodu swoich zaległości nie rozumie, jaki
        zakres materiału będzie przedmiotem pracy klasowej. Czasem jest rozkojarzony na
        lekcji (albo on jest skupiony, ale inni uczniowie zachowują się zbyt głośno) i
        nie słyszy, co mówi nauczyciel. A czasem uczeń woli nie uczyć się całości
        materiału, licząc, że nauczyciel da się przekonać, iż ,,tego miało nie być". Nie
        wiem, jak było w tym przypadku, ale opieranie się na jednostronnej ocenie
        zainteresowanego ucznia może prowadzić do błędnych wniosków.
        > 4. bywa , że ilość sprawdzianów i testów przekracza dozwoloną
        > regulaminem
        Najczęściej wystarczy sprawę zbyt wielu sprawdzianów zgłosić nauczycielowi lub
        (za pośrednictwem Samorządu Uczniowskiego lub Rady Rodziców) dyrektorowi szkoły.
        Czasem jest jednak tak, że uczniowie ,,przekładają" sprawdziany na następny
        tydzień, wskutek czego mają w danym tygodniu więcej sprawdzianów. W takim
        przypadku nie ma chyba dobrego rozwiązania...
        > 5. (...)
        > 6. (...)
        Bywa. A bywa też inaczej. I co z tego? Jak to rozwiązać?
        > 7. (...) solidny średnio zdolny uczeń musi
        > poświęcić na przygotowanie do zajęć i na zajęcia około
        > 70-80 godzin tygodniowo
        Skąd te dane? Były prowadzone jakieś badania? Biorąc te dane za prawdziwe,
        doszlibyśmy do wniosku, że mało zdolny uczeń musi przeznaczyć na zajęcia i
        przygotowanie się do nich drugie tyle czasu. Dodajmy do tego czas na dojazd do
        szkoły i okaże się, że doba jest zbyt krótka, aby się choćby zdrzemnąć...
        > 8. uczeń nie może wybrać instrumentu na lekcję muzyki .
        A jak wyglądałaby lekcja muzyki, gdyby każdy uczeń wybrał sobie inny
        instrument? Może tak: ,,Przykryj drugi otwór, naciśnij trzecią strunę, nie, nie
        ty, mówiłem do Łukasza! Nie, do tego drugiego Łukasza!...". A co z uczniami,
        którzy chcieliby grać na harfie?
        > cała niemalże Polska gra na flecie prostym , bo tak się większości
        > nauczycieli od muzyki ten instrument spodobał - to już jest
        > śmiechu warte i dowodzi wadliwego systemu tej edukacji w której
        > patologia jest częścia integralną takiego podejścia do edukacji .
        Gdzie tu jest patologia? A może na lekcję matematyki każdy uczeń przyniesie ten
        podręcznik, który mu się najbardziej podoba (zamiast wybranego przez
        nauczyciela)? A może na języku polskim każdy uczeń będzie omawiał walory
        artystyczne tej książki, która mu się podoba (zamiast wybranej przez
        nauczyciela)? To chyba nie jest dobry pomysł...
        Pozdrawiam.
        • unsatisfied6 dużo pytań wymaga wielu odpowiedzi 24.03.06, 12:19
          ellipsis napisał:

          > > incydent w Solcu Kujawskim posłużył mediom do wypromowania tezy
          > > tworzenia szkoły o zaostrzonym rygorze podczas gdy przykład wskazywał
          > > na ewidentne naruszenie praw ucznia .
          > Ewidentne? Czyżby U6 znał całość sprawy? Czy potrafi wytłumaczyć, dlaczego
          tak
          > wielu uczniów stanęło w obronie nauczyciela? (Dla jasności - protestuję
          > przeciwko tak jednoznacznej ocenie zdarzenia, nie twierdzę, że to nauczyciel
          > miał całkowitą rację).

          psycholog by się uśmiał - przejaw obrony praw nauczyciela przez
          uczniów szkoły to ewenement który można tylko wyjaśnić sydromem
          myślenia grupowego .
          • ellipsis Re: dużo pytań wymaga wielu odpowiedzi 24.03.06, 13:04
            > psycholog by się uśmiał - przejaw obrony praw nauczyciela przez
            > uczniów szkoły to ewenement który można tylko wyjaśnić sydromem
            > myślenia grupowego .
            Można prosić jaśniej? Co to jest ,,syndrom myślenia grupowego"? Ja twierdzę
            jedynie, że ta sprawa nie jest ewidentna.
            Pozdrawiam.
            • unsatisfied6 twoje zrozumienie zależy oczywiści od tego 24.03.06, 13:08
              ellipsis napisał:

              > > psycholog by się uśmiał - przejaw obrony praw nauczyciela przez
              > > uczniów szkoły to ewenement który można tylko wyjaśnić sydromem
              > > myślenia grupowego .
              > Można prosić jaśniej? Co to jest ,,syndrom myślenia grupowego"? Ja twierdzę
              > jedynie, że ta sprawa nie jest ewidentna.
              > Pozdrawiam.

              twoje zrozumienie zależy oczywiście od tego ,czy sam nie ulegasz objawom tego
              syndromu :)

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=37941325
              • ellipsis Re: twoje zrozumienie zależy oczywiści od tego 24.03.06, 13:32
                Jest pewien problem... Uczeń (poszkodowany?) w SK był członkiem grupy,
                nauczyciel jest dla grupy obcy. Nie wygląda mi to zatem na obronę interesów
                grupy wbrew faktom... Przecież w interesie uczniów byłoby zwolnienie nauczyciela
                stosującego przemoc! Dlaczego go bronią - czyżby sprawa nie była aż tak ewidentna?
                Pozdrawiam.
                • unsatisfied6 twoje zrozumienie zależy oczywiści od tego..2 24.03.06, 13:36
                  ellipsis napisał:

                  > Jest pewien problem... Uczeń (poszkodowany?) w SK był członkiem grupy,
                  > nauczyciel jest dla grupy obcy. Nie wygląda mi to zatem na obronę interesów
                  > grupy wbrew faktom... Przecież w interesie uczniów byłoby zwolnienie
                  nauczyciel
                  > a
                  > stosującego przemoc! Dlaczego go bronią - czyżby sprawa nie była aż tak
                  ewident
                  > na?
                  > Pozdrawiam.

                  obawiałem się tego - nie rozumiesz bo mylisz demokrację z większością zdobwaną
                  przez autorytarne zarządzanie .
                  • ellipsis EOT 24.03.06, 14:14
                    > obawiałem się tego - nie rozumiesz bo mylisz demokrację z większością zdobwaną
                    > przez autorytarne zarządzanie .
                    ???

                    Podsumowując ten wątek. Moim zdaniem, sprawa nauczyciela w SK _nie jest_
                    ewidentna. U6 ma odmienne zdanie w tej sprawie.
                    Pozdrawiam.
                    • unsatisfied6 wyobraź sobie , że twoje zdanie 24.03.06, 22:04
                      ellipsis napisał:

                      > > obawiałem się tego - nie rozumiesz bo mylisz demokrację z większością zdo
                      > bwaną
                      > > przez autorytarne zarządzanie .
                      > ???
                      >
                      > Podsumowując ten wątek. Moim zdaniem, sprawa nauczyciela w SK _nie jest_
                      > ewidentna. U6 ma odmienne zdanie w tej sprawie.
                      > Pozdrawiam.

                      wyobraź sobie , że twoje zdanie jest takie samo jak zakodowanych
                      przez media obywateli - mam to zdanie w dupie , wolę swoją
                      intepretację , bo lubię logikę .

                      pisałes coś o niezrozumieniu syndoromu grupowego myślenia .
                      nie wiem jak ci to wytłumaczyć . jesteś pewnie matematykiem .
                      znasz przypadek płaskich figur , które nie potrafią dostrzec
                      trzeciego wymiaru ? podobnie jest z tobą - masz wyraźny
                      syndrom grupowego myślenia i z stąd problem , że nie potrafisz
                      go dostrzec .
        • unsatisfied6 następna odpowiedź 24.03.06, 12:22
          ellipsis napisał:

          > > 1.(...) uczeń ma wrażenie , że nauczyciel się
          > > na niego uwziął i nie ma żadnych narzędzi na dochodzeniu swoich
          > > praw ( uczeń z Solca Kujwakiego , który tego dowiódł nagrywając
          > > nauczyciela , został ukarany a nauczyciel wykidaiło przywrócony
          > > w świetle jupiterów do pracy ) .
          > Skąd U6 wie, że nauczyciel w SK uwziął się na tego ucznia? Nawet matka tego
          > ucznia tego nie mówiła...

          w 100% procentach można przypuszać , że uczeń wiedział jak zareaguje
          nauczyciel wykidaiło - musiał tej szarpaniny doświadczać wcześniej skoro
          zaplanował prowokację
        • unsatisfied6 następna odpowiedź 2 24.03.06, 12:23
          ellipsis napisał:

          > > 2. w gronie nauczycieli bywaja czarne owce (...)
          > Czarne owce należy eliminować. Fakt, jest to trudne ze względu na zapisy
          Karty
          > Nauczyciela, ale można przynajmniej próbować.

          próbować na jakiej podstawie prawnej skoro ochronę prawnę w postaci
          karty nauczyciela mają te czarne owce ?
          • ellipsis Re: następna odpowiedź 2 24.03.06, 13:04
            > próbować na jakiej podstawie prawnej skoro ochronę prawnę w postaci
            > karty nauczyciela mają te czarne owce ?
            W Karcie Nauczyciela są zapisy pozwalające rozwiązać stosunek pracy także z
            nauczycielem mianowanym. Jak sądzę, U6 nie zna tych zapisów, bo pisałby inaczej.
            Pozdrawiam.
            • unsatisfied6 nie będź śmieszny 24.03.06, 13:12
              ellipsis napisał:

              > > próbować na jakiej podstawie prawnej skoro ochronę prawnę w postaci
              > > karty nauczyciela mają te czarne owce ?
              > W Karcie Nauczyciela są zapisy pozwalające rozwiązać stosunek pracy także z
              > nauczycielem mianowanym. Jak sądzę, U6 nie zna tych zapisów, bo pisałby
              inaczej
              > .
              > Pozdrawiam.

              przeczysz swojej poprzedniej wypowiedzi .

              praktyka jest taka , że jak dyrcio jednej ze szkół obmacywał dziewczyny
              to żadna nie zgłosiła faktu do prouratury .

              jak inny nauczyciel wf ( mężczyzna ) wchodził do przebieralni
              dziewcząt , nikt tego nie zgłosił do prokuratury ......
              • ellipsis Gdzie ta sprzeczność? 24.03.06, 13:33
                Nie zgłosiła = bierność. Kto za to odpowiada? MEN?
                Pozdrawiam.
                PS. Gdy sprawa została zgłoszona, dyrektor stracił pracę. Sprawa jest w sądzie.
                (Ta, którą _ja_ mam na myśli).
                • unsatisfied6 wybiórczość prawna ? 24.03.06, 13:37
                  ellipsis napisał:

                  > Nie zgłosiła = bierność. Kto za to odpowiada? MEN?
                  > Pozdrawiam.
                  > PS. Gdy sprawa została zgłoszona, dyrektor stracił pracę. Sprawa jest w
                  sądzie.
                  > (Ta, którą _ja_ mam na myśli).

                  wybiórczość prawna ? gdyby tamtego o którym ja piszę zgłosiła , to by wyleciała
                  ze szkoły .
                  • ellipsis Na czym polega wybiórczość? 24.03.06, 14:15
                    > wybiórczość prawna ? gdyby tamtego o którym ja piszę zgłosiła , to by wyleciała
                    > ze szkoły .
                    Wygląda na to, że U6 zna inną sprawę, do tej pory niezgłoszoną. Opiszę więc
                    podobną sprawę. (Pełnoletniość studentek nie ma znaczenia, istotny jest
                    występujący stosunek zależności). Wykładowca lubi w czasie egzaminu obłapiać
                    studentki. Nie można się przekonać, czy byłby ukarany, bo nikt nie zgłasza
                    oficjalnie, że jest problem. Władze dziekańskie znają problem, ale nie mogą
                    wszcząć postępowania wyjaśniającego ,,z urzędu", a nie ma wniosku
                    poszkodowanych. Osoby poszkodowane albo uważają, że to nic nie da, albo się
                    boją, albo jest im z tym wygodnie (sic!). Sprawa trwa, kolejne roczniki
                    studentek się zmieniają, karalność postępowania wykładowcy się przedawnia (pół
                    roku od zaistnienia zdarzenia)...
                    Pozdrawiam.
                    • unsatisfied6 po co się tutaj zjawiłeś ? 24.03.06, 21:59
                      ellipsis napisał:

                      > > wybiórczość prawna ? gdyby tamtego o którym ja piszę zgłosiła , to by wyl
                      > eciała
                      > > ze szkoły .
                      > Wygląda na to, że U6 zna inną sprawę, do tej pory niezgłoszoną. Opiszę więc
                      > podobną sprawę. (Pełnoletniość studentek nie ma znaczenia, istotny jest
                      > występujący stosunek zależności). Wykładowca lubi w czasie egzaminu obłapiać
                      > studentki. Nie można się przekonać, czy byłby ukarany, bo nikt nie zgłasza
                      > oficjalnie, że jest problem. Władze dziekańskie znają problem, ale nie mogą
                      > wszcząć postępowania wyjaśniającego ,,z urzędu", a nie ma wniosku
                      > poszkodowanych. Osoby poszkodowane albo uważają, że to nic nie da, albo się
                      > boją, albo jest im z tym wygodnie (sic!). Sprawa trwa, kolejne roczniki
                      > studentek się zmieniają, karalność postępowania wykładowcy się przedawnia (pół
                      > roku od zaistnienia zdarzenia)...
                      > Pozdrawiam.

                      by dowodzić , że czarne jest białe .

                      jeżeli wskażesz winowajcę i będziesz miał dowody , to przede wszystkim
                      upewnij się w naszych realiach , kto wspiera tego winowajcę a nie
                      czy masz niepodważalne dowody .
                      • ellipsis Po co tu jestem? EOT 28.03.06, 12:03
                        > by dowodzić , że czarne jest białe .
                        Nie, raczej by dowodzić, że oszołom twierdzący, iż czarne jest białe kłamie...
                        By domagać się od oszołomów odpowiedzialności za słowa i prostować ich bzdurne
                        argumenty. I jestem przy tym wystarczająco odporny, aby nie reagować na głupie,
                        wulgarne odzywki niektórych spośród nich. (Wielu innych podobnie jak
                        radomskimaciej woli ignorować oszołomów).
                        > jeżeli wskażesz winowajcę i będziesz miał dowody , to przede
                        > wszystkim upewnij się w naszych realiach , kto wspiera tego
                        > winowajcę a nie czy masz niepodważalne dowody .
                        Jeżeli U6 ma dowody i nie zgłasza przestępstwa, to jest tchórzem!
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=37521269&wv.x=2&a=37552677
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=37521269&wv.x=2&a=37554581
                        Ciekawe, czy U6 potrafi po czymś takim patrzeć w lustro bez obrzydzenia?
                        Inną kwestią jest natomiast znajomość przepisów prawnych - nie można zgłosić
                        przestępstwa ściganego na wniosek bez wniosku osoby pokrzywdzonnej. Niestety,
                        wiele osób podobnie jak U6 woli zachowywać się biernie i tylko czasem żalić się,
                        że władze nic nie robią, aby rozwiązać ich problemy...
                        Pozdrawiam myślących.
        • unsatisfied6 następna odpowiedź 3 24.03.06, 12:28
          ellipsis napisał:

          > > 3. uczeń bywa niedoinformowany odnośnie materiału prac
          > > klasowych (...)
          > Czasem tak jest.

          buhahahaha - czasami tak jest ....

          jak się nauczyciel lekko wkurzy to ma do pełną swobodę wyładwonia
          swojego niezadowolenia w postaci " proszę wyjąć karteczki , piszemy
          sprawdzian" .

          pytania na sprawdzianie to jedna wielka niewiadoma - porównując
          to oczywiści do innych realiów szkoły amerykańskiej . tam uczeń
          ma syllabus na cały rok i wie kiedy będzie test , i masę pytań
          przykladowych do tego testu .
          • ellipsis Re: następna odpowiedź 3 24.03.06, 13:05
            > pytania na sprawdzianie to jedna wielka niewiadoma
            Są nauczyciele, u których jest to wielka niewiadoma. Są też tacy, którzy co roku
            dają te same pytania na sprawdzianach. I są stany pośrednie. Nie podjąłbym się
            oceniania (nawet na przykładzie całej szkoły) jakie są proporcje między
            powyższymi grupami nauczycieli.
            Pozdrawiam.
        • unsatisfied6 komu i co zgłosić - to równoznaczne z ... 24.03.06, 12:32
          ellipsis napisał:

          > > 4. bywa , że ilość sprawdzianów i testów przekracza dozwoloną
          > > regulaminem
          > Najczęściej wystarczy sprawę zbyt wielu sprawdzianów zgłosić nauczycielowi
          lub
          > (za pośrednictwem Samorządu Uczniowskiego lub Rady Rodziców) dyrektorowi
          szkoły
          > .
          > Czasem jest jednak tak, że uczniowie ,,przekładają" sprawdziany na następny
          > tydzień, wskutek czego mają w danym tygodniu więcej sprawdzianów. W takim
          > przypadku nie ma chyba dobrego rozwiązania...

          komu i co zgłosić - to równoznaczne z narażaniem się ucznia , którego
          prawa są nierespektowane a zapis prawny chroni nauczyciela . czy uczeń
          bez prawnej ochrony zgłosi taki incydent czy po prostu przemilczy ?
          • ellipsis Re: komu i co zgłosić 24.03.06, 13:06
            Komu zgłosić? Nauczycielowi zapowiadającemu kolejny sprawdzian. Jeżeli
            uczniowie boją się go, mogą poprosić o rozmowę wychowawcę. Jeżeli nie mogą
            zaufać wychowawcy, mogą przekazać sprawę samorządowi lub rodzicom.
            > to równoznaczne z narażaniem się ucznia , którego
            > prawa są nierespektowane a zapis prawny chroni nauczyciela . czy uczeń
            > bez prawnej ochrony zgłosi taki incydent czy po prostu przemilczy ?
            Uczeń nie ma ochrony prawnej? Poważnie? Praktyka uczy, że znacznie łatwiej
            wyrzucić ze szkoły nauczyciela, niż ucznia! Faktem jest, że wielu uczniów
            przemilcza złe zachowanie nauczycieli, ale wynika to - moim zdaniem - raczej z
            ich bierności, niż ze strachu.
            Pozdrawiam.
        • unsatisfied6 następna odpowiedź 4 24.03.06, 12:38
          ellipsis napisał:

          > > 7. (...) solidny średnio zdolny uczeń musi
          > > poświęcić na przygotowanie do zajęć i na zajęcia około
          > > 70-80 godzin tygodniowo
          > Skąd te dane? Były prowadzone jakieś badania? Biorąc te dane za prawdziwe,
          > doszlibyśmy do wniosku, że mało zdolny uczeń musi przeznaczyć na zajęcia i
          > przygotowanie się do nich drugie tyle czasu. Dodajmy do tego czas na dojazd do
          > szkoły i okaże się, że doba jest zbyt krótka, aby się choćby zdrzemnąć...

          sam fakt , że takich oficjalnych badań nie ma świadczy jak traktuje
          się prawa ucznia .

          uczeń spędza około 35 godzin w szkole - na prace domową i przygotowanie do
          lekcji , gdy chce mieć wysokie oceny musi poświęcić minimum następne
          35 godzin - to są oczwywiście dane szcunkowe , bo szkoła ani
          media nie zainteresują się nierespektowaniem praw dziecka do
          40 godznnego tygodnia pracy .

          gdy słyszę o uczniach szóstej klasy szkoły pdst spędzających czas nad
          nad nauką czasami do pierwszej w nocy to mnie szlag trafia - ty nie
          słyszałeś ?
        • unsatisfied6 więc gramy wszyscy na fujarce 24.03.06, 12:41
          ellipsis napisał:

          > > 8. uczeń nie może wybrać instrumentu na lekcję muzyki .
          > A jak wyglądałaby lekcja muzyki, gdyby każdy uczeń wybrał sobie inny
          > instrument? Może tak: ,,Przykryj drugi otwór, naciśnij trzecią strunę, nie,
          nie
          > ty, mówiłem do Łukasza! Nie, do tego drugiego Łukasza!...". A co z uczniami,
          > którzy chcieliby grać na harfie?
          > > cała niemalże Polska gra na flecie prostym , bo tak się większości
          > > nauczycieli od muzyki ten instrument spodobał - to już jest
          > > śmiechu warte i dowodzi wadliwego systemu tej edukacji w której
          > > patologia jest częścia integralną takiego podejścia do edukacji .
          > Gdzie tu jest patologia? A może na lekcję matematyki każdy uczeń przyniesie
          te
          > n
          > podręcznik, który mu się najbardziej podoba (zamiast wybranego przez
          > nauczyciela)? A może na języku polskim każdy uczeń będzie omawiał walory
          > artystyczne tej książki, która mu się podoba (zamiast wybranej przez
          > nauczyciela)? To chyba nie jest dobry pomysł...
          > Pozdrawiam.

          bo to tani i wszyskim dostępny instrument - nie widzisz w tym patologii
          bo nie dostrzegasz patologii w fundamentach systemy edukacji .
          sam fakt , że wszyscy mają grać na fujarze jest jeżeli nie patologiczny
          to śmieszny .
          • ellipsis Re: więc gramy wszyscy na fujarce 24.03.06, 13:06
            > bo to tani i wszyskim dostępny instrument - nie widzisz w tym patologii
            > bo nie dostrzegasz patologii w fundamentach systemy edukacji .
            Proponując droższy instrument należałoby skreślić tych uczniów, których
            rodziców nie stać na jego zakup! To właśnie byłaby patologia...
            Pozdrawiam.
            • unsatisfied6 fundamentem postępu i natury jest pluralizm 24.03.06, 13:15
              ellipsis napisał:

              > > bo to tani i wszyskim dostępny instrument - nie widzisz w tym patologii
              > > bo nie dostrzegasz patologii w fundamentach systemy edukacji .
              > Proponując droższy instrument należałoby skreślić tych uczniów, których
              > rodziców nie stać na jego zakup! To właśnie byłaby patologia...
              > Pozdrawiam.

              nie proponuję ani droższego ani tańszego instrumentu .
              proponuję zwyczajny pluralizm w edukacji .
              • ellipsis Re: fundamentem postępu i natury jest pluralizm 24.03.06, 13:33
                > nie proponuję ani droższego ani tańszego instrumentu .
                > proponuję zwyczajny pluralizm w edukacji .
                Ale jak zrealizować _naukę_ gry na wielu różnych instrumentach jednocześnie?
                Pozdrawiam.
                • unsatisfied6 odpowiedziałbym prosto , ale .. 24.03.06, 13:40
                  ellipsis napisał:

                  > > nie proponuję ani droższego ani tańszego instrumentu .
                  > > proponuję zwyczajny pluralizm w edukacji .
                  > Ale jak zrealizować _naukę_ gry na wielu różnych instrumentach jednocześnie?
                  > Pozdrawiam.

                  zadajesz mi pytania wybiegające poza ramy tego forum .

                  odpowiedziałbym prosto - tak , jak to robią Amerykanie ?
                  ale ty nie jesteś zwolennikiem innego systemu od naszego ,
                  w którym wszyscy mają grać na fujarze , bo to tani i dostępny
                  wszystkim instrument :)
                  • ellipsis Odpowiem prosto. EOT 24.03.06, 14:16
                    > odpowiedziałbym prosto - tak , jak to robią Amerykanie ?
                    USA przeznaczają na szkolnictwo trochę więcej pieniędzy, niż Polska.
                    > ale ty nie jesteś zwolennikiem innego systemu od naszego ,
                    Krytyka dla krytyki to nie moja działka. Jeżeli coś mi się nie podoba, to
                    proponuję zmiany lub szukam pomocy kogoś, kto potrafiłby takie zmiany
                    zaproponować. Stosując kontrapozycję: jeżeli nie potrafię zaproponować
                    rozwiązania i nie szukam pomocy, to nie krytykuję...
                    Pozdrawiam.
                    • unsatisfied6 wyraźnie nie przyłozyłeś się do zadanej lektury 24.03.06, 21:57
                      ellipsis napisał:

                      > > odpowiedziałbym prosto - tak , jak to robią Amerykanie ?
                      > USA przeznaczają na szkolnictwo trochę więcej pieniędzy, niż Polska.
                      > > ale ty nie jesteś zwolennikiem innego systemu od naszego ,
                      > Krytyka dla krytyki to nie moja działka. Jeżeli coś mi się nie podoba, to
                      > proponuję zmiany lub szukam pomocy kogoś, kto potrafiłby takie zmiany
                      > zaproponować. Stosując kontrapozycję: jeżeli nie potrafię zaproponować
                      > rozwiązania i nie szukam pomocy, to nie krytykuję...
                      > Pozdrawiam.

                      wyraźnie nie przyłozyłeś się do zadanej lektury- miałeś przeczytać
                      o syndormach myślenia grupowego , a nie pouczać mnie , czy mam
                      czy nie mam krytykować .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka