pleple9
26.03.06, 21:11
To ze nasze srodmiescie jest zaniedbane nie ulega watpliwosci. co gorsza
osobiscie nie widze starannosci ze strony wladz miejskich w odzyskiwaniu
uroku przez te czesc naszego miasta. W mojej ocenie wszystko trwa zbyt dlugo,
a priorytety okreslane sa na sposob niezrozumialy czy wrecz dziwaczny. Focha -
zenada, Glinki - tragedia, Waly Jagiellonskie - smutek itd. Czy problemem sa
tu pieniadze czy tez raczej ludzkie ulomnosci ? Ja obstawiam to drugie.
PS zmiany w innych miastach wcale nie dokonuja sie tak blyskawicznie jak
twierdzi autor art. Chyba ze nie bywa w kraju a swe pisanie opiera o slowa
znajomych.