Dodaj do ulubionych

Gabinet Grzegorza Majdy został zamknięty

04.04.06, 21:58
Nie chciałabym być na miejscu dziennikarzy, którzy tak bezwzględnie, tak
szybko, tak pewnie rozpentali tę burzę. Pytanie ilu ludzi, którym pan Majda
przywrócił nadzieję, odebraną przez lekarzy - dzisiaj straciło ją ponownie...
Jesteście za to osobiście odpowiedzialni! Mam nadzieję, że śledztwo przyczyni
się przynajmniej do zweryfikowania wyrażanych tu poglądów, opinii i ktoś
nareszcie zainteresuje się samym urządzeniem. Szkoda byłoby zniszczyć je nie
sprawdzając nawet jak i czy działa. A jeśli działa?
Obserwuj wątek
    • whitealexia Re: Gabinet Grzegorza Majdy został zamknięty 04.04.06, 22:03
      whitealexia napisała:

      > Nie chciałabym być na miejscu dziennikarzy, którzy tak bezwzględnie, tak
      > szybko, tak pewnie - oczywiście - rozpętali - tę burzę. Pytanie ilu ludzi,
      którym pan Majda
      > przywrócił nadzieję, odebraną przez lekarzy - dzisiaj straciło ją ponownie...
      > Jesteście za to osobiście odpowiedzialni! Mam nadzieję, że śledztwo przyczyni
      > się przynajmniej do zweryfikowania wyrażanych tu poglądów, opinii i ktoś
      > nareszcie zainteresuje się samym urządzeniem. Szkoda byłoby zniszczyć je nie
      > sprawdzając nawet jak i czy działa. A jeśli działa?
      • kosmonauta_torunski Re: Gabinet Grzegorza Majdy został zamknięty 04.04.06, 22:14
        Można na to spojrzeć z dwóch stron. Jako oszustwo lub gabinet nadziei. Niestety
        dziennikarze to takie oszołomy, szukają tylko taniej sensacji! Można zadać
        pytanie, a może to coś dało. Może trochę nadziei jest warte te 50 zł.
        • radca Re: Gabinet Grzegorza Majdy został zamknięty 04.04.06, 22:48
          Urzadzenie elektryczne, a za takie mozna tutaj uznac owa klatke podlaczona do
          pradu i wytwarzajaca pole elektromagnetyczne... powinno posiadac ATEST.

          Wchodzi czlowiek do takiej klatki i co ? Gdzie sa pomiary i badanie reakcji
          organizmu na wytwarzanie pola elektromagnetycznego itd. itd.

          Tutaj poperam w pelni Redakcje i oczywiscie doktora Wojciecha Szczesnego.

          Jesli mowa o NADZIEJI.... to czyz nie ma calej nadzieji w BOGU ?
          No i co zrozumiale....w medycynie . Lekarze przeciez robia co moga i maja do
          tego sprzet, leki, laboratoria .. i naukowcow.

          radca
          • kosmonauta_torunski Re: Gabinet Grzegorza Majdy został zamknięty 04.04.06, 22:50
            Ale niezbadane są wyroki Boskie!Wiara czyni cuda!
            • radca Re: Gabinet Grzegorza Majdy został zamknięty 04.04.06, 22:56
              kosmonauta_torunski napisała:

              > Ale niezbadane są wyroki Boskie!Wiara czyni cuda!

              - tak Kosmonauto, masz racje i zgadzam sie z Toba :}
              Wiara czyni cuda i bardzo wiele razy pomoglo tzw. " samozaparcie " ,
              wyzwolenie w sobie enrgii, zmobilizowanie swego rganizmu do reakcji obronnych
              w wytwarzaniu przeciw cial itd. itd.

              napewno wiele zalezy od sily i energii samego czlowieka, ktorego dotknela
              choroba

              Znane sa takie przypadki walki organizmu np. KAMIL DURCZOK i wiele, wiele
              innych.

              radca
              • elmediko Re: Gabinet Grzegorza Majdy został zamknięty 04.04.06, 23:41
                ODPOWIADAJĄC WSZYSTKIM NA FORUM!

                1. WIARA czyni cuda.
                2. Wierze trzeba pomóc konwencjonalnym leczeniem przeciwnowotworowym zaleconym
                przez LEKARZY SPECJALISTÓW.
                3. Każdy ma prawo do NADZIEJI. Pozytywne myślenie stymuluje układ
                immunologiczny do walki z nowotworem - zwie się to neuroimmunomodulacja.
                4. Nie można naciągać chorych ludzi na wydawanie kasy na niesprawdzone metody,
                odrzucając przy tym leczenie tradycyjne przez lekarzy.
                5. Można leczyć drzewka tymi klatkami a nie ludzi, np. sprawdzić jak ochronią
                one kasztanowce przed szkodnikami, które od kilku lat zawitały w naszym kraju i
                je objadają.
                6. Kamil Durczok - nie wiem czy stosował niekonwencjonalne metody leczenia.
                Wiem natomiast, że leczono go operacyjnie, chemioterapią i radioterapią. Poza
                tym to silny gość, który napewno miał dobrą stymulację przeciw nowotworowi.
                6. Jak się chce leczyc ludzi to trzeba skończyć 6 lat ciezkich tudiów,
                przeczytać kilkaset tysięcy stron, praktykować z pacjentami, kilkaset (pewnie
                ponad 200) egzaminów i kolokwiów (dokładnie nie powiem pogubuiłem sie po 2 roku
                będąc koło setki). Po rocznym stażu zdać Lekarski Egzamin Państwowy. Dopiero
                prawo wykonywania zawodu lekarza uprawnia do leczenia.Nie wystarczy otworzyć
                sobie firmę usługową.
                7. Oszuści powinni trafić za kratki!
                • martyw Re: Gabinet Grzegorza Majdy został zamknięty 05.04.06, 00:28
                  Cały problem powodzenia pana Majdy i podobnych mu hochsztaplerów wynika z ułomności ludzkiej psychiki. Człowiek ma w sobie coś takiego, że nie przyjmuje do wiadomości, że doszedł do granicy wiedzy, poznania, umiejętności. Ta właściwość może działać na nasza korzyść jeżeli wykorzystujemy ją do poszerzenia naszej wiedzy i umiejętności. Ale można ja też wykorzystać przeciwko człowiekowi; zaoferować ludziom w beznadziejnej sytuacji coś, co ich z niej wyciągnie, nawet jeśli takie coś nie istnieje. To właśnie robił Majda, tak działają wszelkiego typu piramidy finansowe, cudowne recepty na rozmnożenie pieniędzy itp.

                  W przypadku Majdy można na gruncie wiedzy medycznej dokładnie wyjaśnić, jak działał jego aparat: na zasadzie efektu placebo. Dla nie znających tego słwa: testując naowe leki zawsze podaje się grupie pacjentów substancję, która wygląda jak lek ale go nie zawiera. Bardzo często okazuje się, że niektórzy z takich pacjentów zdrowieją mimo, że dostaja tabletki z mąki i cukru. Dzieje się tak daltego, że ich psychika przekonuje organizm, że powinien wyzdrowieć. Jak już pisano wcześniej, umysł to potężna broń w walce z chorobami... Nie wykluczam, że częśc pacjentów Majdy wyzdrowiała, ale to nie on ich wyleczył, ten sam efekt można by osiągnąć umieszczając ich w piramidzie, naświetlając tajemniczym promieniowaniem "R" (oczywiście nieistniejącym) lub odprawiając nad nimi obrzędy magiczne...

                  Pozdrawiam

                  martyw

                  P.S. mała anegdota: pewien człowiek nabył w internecie książkę pt: "Pewny sposób na wzbogacenie się". Kosztowała 200 zł ale uznał, że warto zainwestować. Kupił ją więc i po otrzymaniu przesyłki niecierpliwie rozpoczął czytanie. Ze zdumieniem zauważył, że w książce jest tylko 1 zadrukowana strona. Tekst brzmiał: "Ogłoś że znasz pewny sposob wzbogacenia się i zacznij sprzedawać te informacje w internecie"... Tak to działa... Niestety połowa ludzkości ma IQ poniżej średniej więc tacy oszuści/szamani/guru/cudotwórcy zawsze byli, są i będą...
                  • unsatisfied6 skuteczny lek na wszystko 05.04.06, 08:00
                    martyw napisał:

                    > W przypadku Majdy można na gruncie wiedzy medycznej dokładnie wyjaśnić, jak
                    dzi
                    > ałał jego aparat: na zasadzie efektu placebo. Nie wykluczam, że częś
                    > c pacjentów Majdy wyzdrowiała, ale to nie on ich wyleczył .
                    >

                    lek ,który leczy jest lekarstwem niezależnie od zawartych w nim substancji i
                    nawet , jak to jest szklanka czystej wody podana umiejętnie przez drugą osobę .

                    wiara czyni cuda ,a umysł ludzki jest największym sprzymierzeńcem człowieka w
                    jego problemach nie tylko zdrowotnych . sama szklanka czystej wody podana
                    pacjentowi nie pomoże a i żaden lek nie pomoże , gdy pacjent nie ma wiary
                    i chęci do żcia . pacjent poddający się kuracjom wierzy w skuteczność tych
                    kuracji- czy to będzie lek , czy dotyk dłoni , czy umiejętnie podane placebo.
                    oczywiście najbardziej skutecznym jest zweryfikowany przez praktykę lek ale
                    i ten podany pacjentowi bez wiary pacjenta w jego skuteczność , może czasami
                    zaszkodzić .

                    pacjent może umrzeć na sam brak wiary w swoje wyzdrowienie mimo istniejących
                    środków , które są skuteczne w stosunku do innych ludzi . zastanawiam się ,
                    jaki mógłby być skutek podawania skutecznego leku w naszej cywilizacji
                    pacjentowi z buszu , który nie wierzy w ich skuteczność ,albo stosowanie jego
                    byłoby niezgodne z jego przekonaniami religijnymi - podejrzewam , że
                    skuteczność byłaby mniejsza .

                    bada się skuteczność leku przez podanie grupie pacjentów placebo i badanego
                    leku . podający nie wie o tym , czy pacjent otrzymuje lek czy placebo .
                    z drugiej strony zastanawiam się , jaką skuteczność miałoby podanie
                    placebo przez osoby , które potrafią skutecznie oddziaływać na psychikę
                    człowieka . oczywiście istotnym musi być , czy sam podający wierzy w
                    skuteczność tego leku czy nie .

                    efekt placebo nie tylko w przypadku medycyny cywilizaje stosują od wieków .
                    bez jego efektów człowiek jest nikim . ale i ten efekt w postaci dawek
                    np reklamy , promocji , wiary w autorytet można stosować dla dobra lub szkody
                    innych .
    • bonasforza BArdzo dobrze. tak samo powinno sie zrobić ze... 05.04.06, 07:33
      tak samo powinno sie zrobic ze sprzedawcami gazetek o wilkakorze. Bo niestety
      jest tak - wejscie do miedzianej klatki albo picie ziółek moze przywrócić
      nadzieje. Jesli tak pomaga, to dobrze. Ale łatwiejsze niz poddanie sie chemii
      czy naświetlaniom. Bo chemii sie wymiotuje, człowiek jest cieżki i sie meczy.
      Wiec prosciej popijać ziołka. I niestety, ludzie wybierają tę nadzieje ZAMIAST
      konwencjonalnego leczenia. Jako człowiek, który przezył chemie moge powiedziec,
      ze widzialam w centrum onkologii ludzi, ktorzy tam trafili w bardzo ciezkim
      stanie. jak rak byl lekki, pili ziolka. jak ziolka nie pomogly, trafiali do
      szpitala w takim stanie,ze nie bylo czego ratowac...
    • mylady1 Kolejny oszust, kolejna afera medyczna w Bydzi... 05.04.06, 08:26
      Kolejny oszust, kolejna afera medyczna w Bydzi i co?
      Ktos na to reaguje?
      • elmediko Re: Kolejny oszust, kolejna afera medyczna w Bydz 05.04.06, 11:08
        Oczywiście, że ktoś na to reaguje.
        Prokuratura potraktowała poważnie artykuł, jako doniesienie o popełnieniu
        przestępstwa.
        Bydgoska Izba Lekarska w osobie rzecznika odpowiedzialności zawodowej również
        wysłała do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
        Myślę, że ci co powinnni zadziałali. Reszta zależy od prokuratury i sądu.

        Społeczeństwo natomiast powinno informować o oszustach.

        Apropos kolejnej afery medycznej w Bydgoszczy.
        Wszędzie są oszuści i łapówkarze. Nie wierzę, że ich nie ma w innych miastach
        regionu, np. we Włocławku czy w Toruniu.
        Ale widać, że właśnie w Bydgoszczy afery są ujawniane a w stosunku do
        oskarżanych konsekwencje wyciągane.

        Pozdrawiam!

        elmediko
    • nikodemos paranoja 05.04.06, 13:31
      pozbeda sie goscia z klatkami, ale w przyszlym roku i tak beda opiewac 'najwiekszy w Polsce' targ medycyny naturalnej w bydgoszczy (czy jak to sie tam zwie); szczegolowo opisza pania jadzie, ktora robi fantastyczne zdjecia aury, pana tadka, ktory sprzedaje ziolowe tabletki na prostate...
      to jest hipokryzja! nie wiem z czego moje miasto tak sie cieszy w wypadku tych targow pseudomedycyny - toz to jest oznaka zacofania mentalnego...
      • kajooga Media mają potężną siłę... 06.04.06, 20:30
        Super, najazd na gościa z klatkami, bo szarlatan i żeruje na Nadziei chorych
        ludzi... Znam pana Majdę osobiście. Odkąd moja przyjaciółka potężnie
        zachorowała na kręgosłup (nie mogła zrobić kroku długości pół metra, nie mogła
        stać, siedzieć ani leżeć bez silnego bólu-bardzo proszę to sobie wyobrazić)
        leczyła się w wielu miejscach. Początkowo leżała w szpitalu bydgoskim (jeśli
        mogę, chętnie wymienię nazwę szpitala, tylko dajcie znać)na wyciągu. Tutaj
        ukłon w stronę "elmediko", oprócz tego, że urosła mimo i tak wysokiego wzrostu,
        sytuacja się nie poprawiła. Powiem więcej, pogorszyła się. Łóżko było podparte
        na jakichś cegłach, a skórzane "stringi" z odważnikiem nie były odpowiednio
        wyważone, efekt-pogorszenie. Pomijam fakt, że personel szpitala jako
        zatrudniony przez odpowiednich do tego ludzi, skończył zapewne potrzebne
        studia... Proponowano jej operację-nie zgodziła się. Na sali obok leżał
        chłopak, też na wyciągu. Teraz jeżdzi... na wózku inwalidzkim. Nie pamiętam po
        której operacji.
        Po szpitalu odwiedziła kręgarza. Poza potwornym bólem nie spotkało ją nic.
        Chodziła prywatnie na specjalistyczne masaże... Dalej nic. Aż w końcu odwiedził
        ją sąsiad, ogrodnik. Zaprosił do siebie, opowiadał o klatce. Poszła, nie
        dlatego, że mu uwierzyła, tylko z desperacji...
        Pan Grzegorz wyjaśnił na czym polega działanie klatki. Nie tak jak podaje
        artykuł. Wejdziesz do klatki i wyjdziesz zdrowa... Tylko dokładnie. Minimalne
        napięcie powoduje, że w środku klatki wytwarza się pole liniowe. Zdaniem pana
        Majdy (jeżeli dobrze zapamiętałam-rozmawiliśmy jakiś czas temu) każdy człowiek
        posiada właśnie takie pole, które przy urodzeniu jest proste. Pod wpływem chyba
        czasu, jakiegoś tam pewnie zużycia, to pole się wykrzywia, co powoduje różne
        choroby. Jeśli człowiek postoi określony czas w tej klatce, w tym polu, jego
        pole powoli się prostuje lecząc organizm samoistnie. Nie dotyczy to
        nieodwracanych uszkodzeń jak, prawda, pół zęba zżarte przez próchnicę... Może i
        owszem, takie sprawy powinny być testowane, skanowane itd. przez odpowiednie
        aparatury, ale maszyny, jak sami wiemy, często bywają zawodne. Pan Majda znał
        doskonale efekt swojej konstrukcji, gdyż sam (ja tak to rozumiem) mógł jakby
        skanoać człowieka... dłońmi. Trzymając otwarte dłonie przy ciele potrafił
        powiedzieć, co komu dolega. Ja dowiedziałam się, zę moja przysadka mózgowa nie
        pracuje, jak powinna i że dobrze by było udać się z tym do lekarza. Poszłam,
        potwierdziło się. Zajmuje się moim problemem Polska Służba Zdrowia i przyznam
        się, że szczerze żałuję, że nie mam 50zł na wizytę u pana Majdy, ale o
        pieniążkach później...
        Pan Majda tłumaczył mi na co może pomóc jego urządzenie. Owszem wymienił w
        liście schorzeń m.in. białaczkę, rodzaje raka, ale podkreślił dobitnie, że w
        początkowych fazach rozwoju. Powtórzył mi dwa razy, że cudów nie ma. A
        przynajmniej on nie czyni.
        Moja przyjaciółka LECZYŁA się u pana Majdy jakiś czas. Teraz chodzi, biega,
        jeździ na rowerze, schyla się, siedzi i leży bez bólu. I jeśli nadejdzie taka
        potrzeba, wystąpi w procesie jako świadek pana Grzegorza. Jest to ostatnia
        osoba jaką znam, która wypowiadałaby się na temat, o którym nie ma pojęcia. A
        nie ma wątpliwości, kto jej pomógł, kto ją wyleczył. To samo dot. jej ataków
        migreny. Tuż po seansie w klatce czuje się dużo gorzej (dodam, że taka reakcja
        jest reakcją spodziewaną), a następnie ma spokój na dłuuudi, długi czas. NFZ
        proponuje jej w związku z migreną niezawodne tabletki tak drogie,że ją na to po
        prostu nie stać.
        I jeszcze jedna sprawa. Dlaczego nie uważam, że klatka nie działa na zasadzie
        placebo... Tata wspomnienej osoby, sceptyk do potęgi, kiedy go naprawdę zmęczył
        ból głowy też odwiedził pana Grzegorza. W akcie desperacji. Usłyszał co mu
        jest, odbył seans (polepszyło mu się) i usłyszał do jakiego lekarza mna iść.
        Tak?
        Panowie doktorzy, studenci, pielęgniarki i salowe... Nie bójcie się, że
        bioenergo terapeuci leczą ludzi. Nie stracicie przez to pracy. I tak podejście
        większości społeczeństwa do tego typu uzdrowicieli jest takie jak wasze. Nie
        wściekajcie się, że pan Majda bierze za to pieniądze. Może za dużo, może nie...
        Tę sprawę pozostawiam już jego własnemu sumieniu. Zastanówcie się ile wy, my,
        oni płacą składki ubezpieczeniowej i jakie usługi w zamian za to otrzymują. O
        kolejkach w przychodniach, o terminach przyjęć do specjalistów, o rejestracjach
        do lekarzy pierwszego kontaktu, o skierowaniach, wyglądzie przychodnianych
        toalet... i wielu, wielu innych rzeczy, w tym i łapówek (zwykle większych niż
        50 zł) za operacje, przyjęcie na oddział, lepsze traktowanie, porody rodzinne i
        schludniejsze, mniejsze, przytulniejsze sale po takowym... O "dobrowolnej
        wpłacie na rzecz szpitala", "Może pani zapłacić w kasie, 200zł...).
        Ludzie, błagam opamiętajcie się! Jeśli przeszkadza Wam jakiś tam uzdrawiacz, to
        po prostu do niego nie chodźcie, tak? Przestrzegajcie matki, żony, kochanki,
        babcie i sąsiadki, jeśli chcecie, choć to są ICH pieniądze i NIECH ROBIĄ Z NIMI
        CO CHCĄ.
        Ale faceta, któy NAPRAWDĘ WYLECZYŁ moją przyjaciółkę i podejrzewam wiele, wiele
        innych osób, zostawcie w spokoju. A jeżeli naprawdę chcecie bronić świat (lub
        chociaż Bydgoszcz) przed szarlatanem, to odwiedźcie najpierw pana osobiście,
        pogadajcie i zobaczcie czy faktycznie taki diabeł straszny.
        W gazecie, telewizji i gdziekolwiek indziej bardzo łatwo jest człowieka
        oczernić. Trudniej jest odzyskać zaufanie. Czytałam już wiele bzdur w różnych
        gazetach. Najbardziej boli, gdy dotyczy to kogoś bliskiego lub chociaż w jakimś
        sensie bliskiego.
        Mam nadzieję, żę moja wypowiedź zostanie opublikowana w całości.
        • kajooga Re: Media mają potężną siłę... 06.04.06, 20:36
          Przepraszam za błedy (literówki). Spieszyłam się.
          • assasin3 Drobny wtręt.. 06.04.06, 21:19
          • assasin3 Re: Media mają potężną siłę... 06.04.06, 22:01


            Pan radca twierdzi : wiara czyni cuda. Możliwe.
            Wielu się z nim zgadza,że również nadzieja.Nie przecze.
            Jak więc wytłumaczyć dużą liczbę klientów u tego "znachora"?
            Czyżby zawiodła ich nadzieja we Wszechmogącego?
            Powiem tak: tonący brzytwy się chwyta .
            A posty piszą z reguły ludzie których podobne choroby nie dotknęły.
            Dlatego z taką swobodą wypowiwiadają sie w temacie .
            Może jednak lepiej -abysmy zdrowi byli
            • rokoman Wiara czyni cuda ? ! 07.04.06, 08:26
              Bioenergoterapeuci,znachorzy,zaklinacze,konowały,"cudotwórcy" wszelkiej
              maści.Niech sobie działają,oszukują,mamią naiwnych,szukających pomocy chorych
              naprawdę lub z urojenia ludzi.Ale bezprawne i karalne jest nazywanie tego <
              leczeniem >.Leczyć mogą tylko i wyłącznie osoby uprawnione do tego z racji
              ukończonych studiów medycznych /w Polsce 6 lat studiów + 4 - 6 lat
              specjalizacji jedno lub dwustopniowej,całożyciowe dokształcanie,nadążanie za
              postępem medycyny,udział w konferencjach,zjazdach naukowych,czytanie literatury
              fachowej itd.I tak jest w całym cywilizowanym świecie.
              Przed takimi cwaniakami "leczącymi" nowotwory lekami
              immunostymulującymi,herbatkami,szafami z prądem galwanizacyjnym itd.,a
              np.gruźlicę płuc psim sadłem lub prasowaniem żelazkiem chroni nas prawo!!!
              Najwięcej tych "cudotwórców" pochodzi zza wschodniej granicy.Akurat tam
              śr.życia należy do najniższych na świecie/poza Afryką/,a choroby układu
              krążenia,nowotwory wg kolejności przyczyn zgonów sieją spustoszenie.
              Z drugiej strony każdy jest panem swojego < ego > i może szukać pomocy gdzie
              chce i u kogo chce.Nie może być jednak oszukiwany,że jest leczony!
              Przez lata pracy widziałem wiele tragicznych spojrzeń ludzi
              chorych,pacjentów,którzy przez kilkanaście lat nie sprawdzali swojego stanu
              zdrowia,bagatelizowali niepokojące objawy,zaniedbywali kontrolę,leczenie i tzw.
              profilaktykę.A tu nagle rozpacz i potrzeba szukania pomocy!
              Oszukiwanie tych chorych,dawanie im złudnej nadziei,to zbrodnia!Zaniedbują
              leczenie,wracają w stanie,w którym pozostaje tylko modlitwa i pożegnanie.
              Podany wyżej przykład red.K.Durczoka to prawidłowo rozpoznana,leczona wg
              światowych standardów i szczęśliwie zakończona wyleczeniem choroba.
              W życiu bowiem poza ZDROWIEM trzeba mieć jeszcze SZCZĘŚCIE,a cała reszta jest
              do zdobycia!
    • anda23 Re: Gabinet Grzegorza Majdy został zamknięty 07.04.06, 12:38
      To co tu piszecie to po prostu załosne.
      Wiec opowiem Wam krótką historie wyjętą z brutalnego zycia.
      - Moja bratowa zachorowała ....- objawy krew w moczu- po 6-ciu miesiacach
      leczenia antybiotykami u różnych lekarzy - brak jednoznacznej diagnozy - stan
      pogarszal sie coraz bardziej... w koncu skierowanie na onkolagie i szok -
      diagnoza - czerniak na pęcherzu !!!.
      Po "załatwieniu" szybko miejsca w szpitalu - decyzja - operacja .
      rokowania - wspaniale - Pani Magdo to zabieg kosmetyczny - prosze sie nie
      martwic bedzie O.K. Po operacji usuniecia węzłów i pęcherza - Pan ordynator
      rozpromieniony zapewniał ze wszystko jest super na 150 %.
      Po trzech miesiącach nasilily sie bule w kregosłupie - prosze sie nie martwic
      mówił - to po znieczuleniu.POszliśmy na badanie tomografem .. wynik -
      przerzuty do kości !!!! Decyzja - chemioterapia - rokowania - wdług Pana
      ordynatora super - Pani Magdo kilka zabiegów i wszystko bedzie O.K.
      Po trzeciej chemii Magda ma dosyc wszystkiego - Wyszły włosy bule nie do
      wytrzymania - wymioty przez całe dnie itp. Chora nie moze juz sama
      chodzic.Totalna rezygnacja psychiczna i fizyczna.Juz nie ma sily ani ochoty na
      zycie - nie mowiac o dalszych zabiegach chemii....
      Lekarz prowadzący mowi do mężą Magdy - Panie Tomku przykro nam pozostało kilka
      misiecy zycia jak dobrze pójdzie...
      Szperam w internecie - znajduje strone - przypadek - Pana Majdy.
      Dzwonie i mowie o stanie chorej... - Pan MAjda mowi- ja ją wylecze .. prosze
      przyjechac - jak przyjechac ?? kiedy chora nie chodzi - znajduje sie awaryjne
      rozwiazanie - Pan MAjda wysyla nam specjalną kamizelkę któa ma nosic Magda po 3
      godz dziennie ... Kurier przywozi kamizelke błyskawicznie .. juz po pierwszym
      dniu - poprawa ... Magda zaczyna jesć !!!! występuje reakcja organizmu na
      dzialanie kamizelki . po malu wraca chec i NADZIEJA do zycia - zapalila sie
      iskierka - Magda zaczyna walczyc....umawiamy sie na spotkanie z Panem MAjdą na
      6 kwietnia .... we wtorek dociera wiadomosc z Bydgoszczy - prokuratura zamyka
      gabinet - szok !!!!!Jednak nie poddamy sie bedzie klatka!!! bedzie kuracja!!!
      Magda bedzie zyła !!!!
      Piszecie tu pod presja konowałów - życze WAm tak zycze abyscie sami
      doswiadczyli takich przezyc i wtedy zobaczymy co powiecie na metode Pana Majdy.
      Bo skoro mnie to nie dotyczy to moge wszystko - ale los sie mści i to strasznie.
      Komentarza nie będzie.. wnioski wyciagnie kazdy sam.
      Pozdrawiam
      Anioł

      • rokoman androny! 07.04.06, 14:18
        Pleciesz człowieku androny.Po pierwsze < bóle >.Są wyrażnym dowodem,że coś w
        naszym organizmie jest nie tak!Niestety choroba nowotworowa niejednokrotnie
        rozwija się skrycie i podstępnie.I nie zawsze ból jest ostrzeżeniem! A co do
        opinii lekarzy,to nie można nigdy odbierać pacjentowi tego,co jest nieraz
        warunkiem powodzenia leczenia NADZIEJI.A te wywody powyższe są dla mnie wyrazem
        braku elementarnych wiadomości na temat choroby nowotworowej.Do tego czerniak
        należy do najszybciej rozwijającyvh się ,dających przerzuty nowotworów
        złośliwych ,niestety z tragicznym finałem!!!
    • anda23 Re: Gabinet Grzegorza Majdy został zamknięty 10.04.06, 11:28
      Czemu zrobiła sie taka cisza wokół tematu???
      Czy hieny juz sie najadły???
      Czy moze żerują juz na kimś innym !!!?
      Gazeta tez sie juz nie wysila - a nie przyszło wam do głowy ze byli pacjenci
      którzy są w trakcie leczenia oczekują na jakąś informacje - co dalej???
      JAk tak mozna lekceważyć ludzi ???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka