unsatisfied6
17.01.03, 21:14
Swego czasu w ekspresie wieczornym Zwiefka zademonstrował
jak się urabia opinię publiczną . Testował naszą "tolerancję"
na homoseksualizm . Pytani obywatele Łodzi , na pytanie
czy nie mieliby nic przeciwko paradom homoseksualistów
na wzór berlińskich , odpowiadali w większości niezwykle
tolerancyjnie . Tylko dwóch okazało się "skinheadami" .
Odpowiadający pozytywnie , byli dobrze ubrani i wyglądali
na kulturalnych ludzi . Kilka takich programów więcej i jak
ktoś powie , że jest przeciwko , to będzie zwolennikiem
księdza Rydzyka , lub oszołomem . Wytarczy , że kilku
profesorów coś tam powie , jakiś psycholog , no i hetero
może zacząć się chować po kątach , bo niewspółczesny .
Dlaczego ja jestem przeciwko . Bo nie jest to zwyczajna
parada , a manifestacja stylu życia . Mój sprzeciw nie jest
sprzeciwem skierowanym do homoseksualistów . Tak
samo bym się sprzeciwiał paradom heteroseksualistów
wyposażonych w akcesoria z porno-shopu . Jest to dla
mnie po prostu aktywność , która poza porno-
shopami lub innymi przeznaczonymi do tego miejscami
nie powinna być publiczna . Nie twierdzę , że powinna być
zakazana , toć jak to lubią i mi krzywdy nie robią to niech
sobie robią ale niech nie naruszają mojego poczucia estetyki .
Bo tak jak oni czują obrzydzenie do płci przeciwnej w
kontaktach d-m tak ja nie chcę oglądać ich pocałunków ,
bo mi się to nie podoba .
Zastanawiam się , jak by ten reportaż wypadł , gdyby
go zrobił np. ks Rydzyk . Ilu jego rozmówców byłoby
tak tolerancyjnych , a jak by wyglądał ten przeciwko ?
Widzę podobieństwa w europropagandzie .
Ten eurooptymista to inteligent , bynajmniej tak
wygląda , ten euro-sceptyk to chłop grany przez
Kiepskiego . Co za tendencyjność . Mnie w tej
całej propagandzie nie interesują żadne "konieczności
historyczne" czy zastraszanie "brakiem innej opcji ".
Interesuje mnie jedno , ile ja , przeciętny obywatel
czy biznesmen na tym zarobię . Z całej propagandy
jasno wynika , że ten polityk czy urzędnik na tym nie
straci .
Jakoś w naszym narodzie utożsamia się inteligencję
z preferencjami .Nikt nie chce by go uważano za
durnia , więc mówi to co mu powiedzą , to na oszołoma
nie wyjdzie . Preferencje polityczne , seksualne czy
inne mają bardzo nieczytelne powiązanie z inteligencją ,
natomiast mogą mieć z cwaniactwem lub asekuranctwem.
Więc było już w mediach - "niekomunistyczne ubezpieczenia"
i już lepsze od Loyd , bo najlepsze w świecie . Wszyscy
bez sprzeciwu przyjęli . Był obcy , który "bił żonę" , więc
go odrzucili , mimo że okazało się , że nie bił . Był wielki
optymizm ostatnich reform , okazuje się , że nie wyszło
jak w zamierzeniach . Było "warte ile ktoś za to zapłci" ,
okazało się , że za darmo brali . Teraz mamy inne hasła
"konieczność historyczna" , "brak innej alternatywy" -
kompletny bezsens , alternatywa zawsze jest i trzeba
wybrać tą lepszą no i Zwiefka rzuca hasło "tolerancja" .
Mamy medialne "sami macie czego chcieliście" i
jak ktoś nas wrobi w konia , bo nie przeczytaliśmy
kilku stron umowy , to "sami ją podpisaliśmy" i wg
mediów mamy się znać na prawie jak prawnik , chociaż
i ten zapewne niejednokrotnie zrobił się w konia , bo "umowy
nie doczytał " . I to "bez komentarza" , gdy zarzuca się
komuś poważne uchybienia .
Clinton na zarzuty Lewiński odpowiedział . Skłamał , ale nie
zostawił "bez komentarza" . Później przeprosił . Nixon również
nie zostawił "wielkiej afery Watergate" bez komentarza . Mimo ,że
nie udowodniono mu winy , podał się do dymisji . Zresztą jaka to
afera ? Amerykanie nie wiedzą co to jest afera . Robią ze zwyczajnych
praktyk politycznych "wielkie afery" i żądają wyjaśnień .
Nam jednak musi wystarczyć "bez komentarza" , bo jak dalej
będziemy pytać , to mogą oskarżyć o zniesławienie .
"Sami ich wybralismy" .