Dodaj do ulubionych

Zdać prawo jazdy - Elbląg

26.01.03, 11:43
Po jedenastu latach , ktoś doszedł , że to o czym mówiłem
11 lat temu , to nie oszołomstwo .

po siedmiu latach jeżdżenia samochodem , musiałem zdawać
prawo jazdy . Tak się złożyło , że był to Elbląg .

Takie prawo jazdy , uczciwie zdane , miałem w stanach ,
i na pdst jego miałem prawo do uzytkowania dróg swoim pojazdem .

W Elblągu musiałm ponownie zdawać . Teoretyczny to był
banał , zdałem . Jak myslicie , jak zdałem praktyczny ?

Zatoczka zrobiona , lecz musze powtórzyć , bo egzaminator
się "odwrócił i nie widział , może samochód sam wjechał " .

Na mieście czerwone śwaitło . Zatrzymuję się .
"Nie zaciągnięty hamulec ręczny , a powinien
być bo stałem na górce "- widzieliście góry
w Elblągu .

A myślicie , że ktos chciał o tym pisać ?
Minęło 11 lat . Ile było takich egzaminów .
Wszyscy wiedzieli , a wiadomość nie docierała
do odpowiednich źródeł . Dlaczego ?
Obserwuj wątek
    • michal_el Re: Zdać prawo jazdy - Elbląg 28.01.03, 14:05
      USA to nie Polska. Tu nic nie przychodzi łatwo.
      A zdanie egazminu, czy to na prawo jazdy czy choćby zaliczeń na uczelni zależy
      od "widzi mi się" prowadzącego.
      LIVE IS BRUTAL IN POLAND.
      • unsatisfied6 Re: Zdać prawo jazdy - Elbląg 28.01.03, 20:09
        Michał W. ?
        • Gość: MONK Re: Zdać prawo jazdy - Elbląg IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 20:11
          A ja zdalem za pierwszym razem i daje glowe , ze nic nie placilem - ani
          zlotowki.
          Podobnie zdecydowana wiekszosc moich znajomych - ale za nich glowy nie dam :)
          pozdr.
          • ivica Re: Zdać prawo jazdy - Elbląg 28.01.03, 20:42
            też miałem to szczęsie i udało mi się zdać za pierwszym razem. Byłem tak
            zdenerwowany że na placu wszystko musiałem poprawić. Egzaminator przeświadczony
            że i tak obleję posłał mnie na tak dziwną trasę że hej. ZA WORD-em pod
            wiaduklem, Sułkowskiego, Kamienna do Gdańskiej, następnie Świentojańską i
            Hetmańską do krzyżówki koło koszar następnie jakieś pełno dziwnych
            jednokierunkowych po krórych pierwszy raz w życiu jeździłem i do śniodeckich.
            Tam juz byłem pewien że zdam.
            Co i innym zdającym życzę

            pzdr.
            • Gość: MONK Re: Zdać prawo jazdy - Elbląg IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 20:50
              Nie wiem kto na kogo trafil ale wydaje mi sie, ze w Polsce mozna zdac egzamin
              uczciwie i za pierwszym razem. Problem to system szkolenia - moze nawet nie
              sytsem a jego dlugosc. Umowmy sie- w 20 godzin nie da sie nauczyc porzadnie
              parkowac a co dopiero jedzic po miescie (bo o trasie nie wspomne).
              a tak wogole to mi sie przypomnialo. Moja 50 letnia matka zdala egzamin za
              drugim razem, tez bez znajomosci - moze to nie jest tak do konca wina zlych
              egzaminatorow i testow? pozdr.
              • Gość: unsatisfied Re: Zdać prawo jazdy - Elbląg IP: *.bydg.pdi.net 28.01.03, 20:57
                Gość portalu: MONK napisał(a):

                > Nie wiem kto na kogo trafil ale wydaje mi sie, ze w Polsce mozna zdac egzamin
                > uczciwie i za pierwszym razem. Problem to system szkolenia - moze nawet nie
                > sytsem a jego dlugosc. Umowmy sie- w 20 godzin nie da sie nauczyc porzadnie
                > parkowac a co dopiero jedzic po miescie (bo o trasie nie wspomne).
                > a tak wogole to mi sie przypomnialo. Moja 50 letnia matka zdala egzamin za
                > drugim razem, tez bez znajomosci - moze to nie jest tak do konca wina zlych
                > egzaminatorow i testow? pozdr.

                Jak twierdzisz , mozna zdać uczciwie . Chodzi o to by nie mozna
                było zdawać nieuczciewie , a nie że mozna zdać uczciwie .
                Bo jeżleli otwiera się furtkę niuczciwości , to uczwie jest znacznie
                trudniej . To dotyczy nie tylko prawa jazdy .
          • Gość: unsatisfied Re: Zdać prawo jazdy - Elbląg IP: *.bydg.pdi.net 28.01.03, 20:53
            Gość portalu: MONK napisał(a):

            > A ja zdalem za pierwszym razem i daje glowe , ze nic nie placilem - ani
            > zlotowki.
            > Podobnie zdecydowana wiekszosc moich znajomych - ale za nich glowy nie dam :)
            > pozdr.
            Nie twierdzę , że zapłaciłem . Pisze o kłopotach z zaliczeniem .
            Być może przyczyną tego był fakt , że zdawałem eksternistycznie .
            • Gość: MONK Re: Zdać prawo jazdy - Elbląg IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 21:25
              Mi tylko chodzi o to przegiecie w druga strone. Nie zdalem bo egzaminator byl
              lapowkarzem a nie dlatego, ze bylem za slaby. Co sie oszukiwac , 20 godzin to
              nic jesli chodzi o nauke jazdy.

              PS.Oczywiscie nie mowilem o Tobie.
              • unsatisfied6 Re: Zdać prawo jazdy - Elbląg 28.01.03, 21:50
                Gość portalu: MONK napisał(a):

                > Mi tylko chodzi o to przegiecie w druga strone. Nie zdalem bo egzaminator byl
                > lapowkarzem a nie dlatego, ze bylem za slaby. Co sie oszukiwac , 20 godzin to
                > nic jesli chodzi o nauke jazdy.
                >
                > PS.Oczywiscie nie mowilem o Tobie.

                Więc nie jest to adekwatne do głównego wątku .
                Owszem zawsze mozna znaleźć wytłumaczenie na
                to , że się nie zdało . Nie zawsze to wytłumaczenie
                jest bezpodstawne .
    • Gość: kierowca Re: Zdać prawo jazdy - Elbląg IP: 195.117.130.* 28.01.03, 21:35
      Kurna a z czego by się ci frajerzy z WORDa w Bydgoszczy utrzymywali! Pensje
      duże bo sami się rozliczają (a nie państwo) to nie ma kasy na opłaty. To
      oblewają o byle co. Ja np. na ulicy, na której po obu stronach parkowały
      samochody żeby przjechac musialem jechac srodkiem aby wyminac. Właczylem
      kierunkowskaz zobaczylem ze stylu Mercedes tez bedzie omijal za mna ten
      samochod zaparkowany. Nagle egzaminator zachamowal i powiedzial czy jestem
      normalny. Ja nie wiedzialem co sie dzieje. Powiedzial ze merol chcial mnie
      wyprzedzic. Merol jest tak szeroki ze gdyby chcial mnie wyprzedzic to i tak by
      mu to sie nie udalo poniewaz po obu stronach staly czesciowo na jezdni
      samochody i ja jechalem a ulica byla dwupasmowa waska. Chyba ze na dwoch
      kolach - odpowiedzialem! Nie bralem dodatkowych lekcji i zdalem za drugim
      razem, ale baba miala problem ze jade 40 - 50 km/h. Ja sie nie spieszylem bo
      mialem czas.
    • unsatisfied6 Ponadto czego dotyczy dyskusja w tv ? 28.01.03, 21:55
      Jak poprawić bezpieczeństwo na naszych drogach , czy zwiększyc
      ilość rajdowców .

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=4410553
      • Gość: MONK Re: Ponadto czego dotyczy dyskusja w tv ? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 21:58
        Najprostszm rozwiazaniem bylobz wydluzenie kursu. Parkowac tez trzeba umiec o
        czym zapominaja media.
        • Gość: unsatisfied Re: Ponadto czego dotyczy dyskusja w tv ? IP: *.bydg.pdi.net 29.01.03, 08:02
          Gość portalu: MONK napisał(a):

          > Najprostszm rozwiazaniem bylobz wydluzenie kursu. Parkowac tez trzeba umiec o
          > czym zapominaja media.

          Najprostszym rozwiązaniem byłaby zwyczajna uczciwość i rzetelność w rozwiązaniu
          tego problemu .
          • Gość: MONK Re: Ponadto czego dotyczy dyskusja w tv ? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 09:45
            Co Ty w cuda wierzysz? 2 20 godzin to sie mozna nauczyc kierowac samochodzik
            na baterie. Egzaminatorzy biora ale to tylko polowa problemu. Prawda jest
            taka, ze ludzie po takich kursach nie potrafia prowadzic. Posadzanie o
            lapowkarstwo jest zawsze dobra wymowka.
            • unsatisfied6 Re: Ponadto czego dotyczy dyskusja w tv ? 29.01.03, 10:58
              Ile proponujesz ? Ja Ci powiem , że po ponad 500 000 przejechanych kilometrów
              bez wypadku nie uważam się za eksperta .
              • Gość: MONK Re: Ponadto czego dotyczy dyskusja w tv ? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 29.01.03, 13:11
                Nie ma bezpiecznej granicy. Ja wydluzylbym jazdy o polowe. Oprocz placu i
                miasta obowiazkowo dodalbym jazde na szosie - bo to zupelnie inna bajka. A
                nauce jazdy w trudnch warunkach, wychodzeniu z poslizgow itp. mozemy raczej
                tylko pomazyc. pozdr.
                a lapowkarstwo trzeba gonic swoja droga.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka