duzahania 26.06.06, 23:39 za to bedziemy miec piramide! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
paollo Re: Tracimy Mózg - komentarz 04.07.06, 09:13 Trzymam kciuki Ze szczerym żalem obserwuję dyskusję toczącą się m.in. na łamach "Gazety Wyborczej" w sprawie przyszłości Mózgu. Choć z różnych powodów nie jestem entuzjastą wielu działań okołoartystycznych i - zwłaszcza - finansowych tego środowiska, jestem przekonany, że to jedno z najważniejszych miejsc na bydgoskiej mapie kulturalnej. Mózg spełnia dla dużego środowiska podobną rolę, jak dla melomanów Filharmonia Pomorska, Opera Nova, czy dla wielbicieli scenicznych oczyszczeń Festiwal Prapremier w Teatrze Polskim. Mieszkając kilka lat poza Bydgoszczą, ale nawet obecnie rozmawiając często z gośćmi spoza naszego miasta (czasem spoza kraju) wymieniam te instytucje jednym tchem. Bo Mózg faktycznie jest instytucją. Ubolewać mogę za to nad nie do końca dla mnie jasną strukturą własnościową Mózgu. Bo o ile Stowarzyszenie Artystyczne Mózg nie może budzić kontrowersji dotyczących zakresu swojej działalności i finansowania, to przecież - jeśli dobrze rozumiem zarówno p. Halinę Piechocką-Lipkę jak i p. Sławka Janickiego - prowadzenie lokalu jest przedsięwzięciem komercyjnym? Trudno więc by miasto, czyt. podatnicy dotowali działalność gospodarczą prywatnych osób. Równie jednak trudno zrozumieć, dlaczego miasto nie miałoby znacząco wspierać inicjatyw artystycznych prowadzonych przez Stowarzyszenie... Sztuka jest sferą intymnego obcowania z nieznanym, z levinasowskim Innym. Dlatego tak bardzo wyrywa się jakiemukolwiek wartościowaniu. Stąd nie będąc uzależnionym bywalcem Mózgu (są i tacy...), nie każde przedsięwzięcie artystyczne, którego byłem tam świadkiem, przekroczyło moją barierę zrozumienia. Podobnego rodzaju dysonanse przeżywałem jednak również w Teatrze Polskim i pozostałych instytucjach kultury. Na tym polega magia sztuki, by nie przeżywając każdej jej emanacji szanować całość. Trudno mi uwierzyć, by teraz, gdy tak gigantyczne fundusze Unii Europejskiej, rozmaitych fundacji, programów kulturalnych, żeby nie wspomnieć o sponsorach były w zasięgu ręki Stowarzyszenie Artystyczne Mózg nie mogło znaleźć wsparcia dla swojej działalności. Aplikowanie o tego rodzaju środki wymaga jednak całkowitej przejrzystości i jawności finansów instytucji ubiegającej się o dotację. Jak pamiętam, chyba każdego lata Mózg był otwierany nieco mniej regularnie. Wiele osób wyjeżdża na wakacje, studenci spoza Bydgoszczy wracają do swoich miast i miasteczek. Trzymam kciuki za to, by Mózg już jesienią wrócił do listy miejsc, które warto odwiedzać w poszukiwaniu artystycznych wrażeń niedostępnych gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś