clough
11.07.06, 21:18
Dzisiaj byłem pierwszy raz w tym roku na dzikiej plaży w Pieckach w
sasiedztwie pola namiotowego i przeżyłem szok. Plażowicze wjeżdżają
samochodami prawie do samej wody! Do ubiegłego roku wjazd nie był możliwy, w
poprzek drogi leżał pień drzewa. Do kogo ten teren należy? Czy nie można
trwale zamknąć wjazd na plażę? Podrzucam ten temat dziennikarzom GW. Zróbcie
coś aby przywrócić poprzedni stan.