perla
08.04.09, 10:43
w sobotę po 8 latach wychodzi na wolność Halina B. ps. "Inka". To ta, co
wystawiła gangsterom innego gangstera, na dodatek ministra, Jacka Dębskiego.
Inka sypnęła zleceniodawcę i wykonawcę zabójstwa, którzy to, jak to u nas w
zwyczaju ostatnio jest, powiesili się w areszcie. I oczywiście w tajemniczych
okolicznościach. A to świadczy, iż ponad tymi gangsterami ktoś jeszcze wyżej
jest. Inka, dla której o dożywocie jak lew walczyła wdowa Dębska, w więzieniu
prosiła o ochronę CBŚ. I to oni zajmowali się jej transportem do sądów, etc.
8 lat, to nagroda za współpracę z policją jest. Odsiedziała co do dnia.
Teraz Inka ochrony już nie będzie miała, to i nie wiadomo czy aby nie dowiemy
się, iż zeszła np. w wypadku samochodowym.
Szansą dla niej może być mąż, Francuz, który tak zaparł na nią się, że nauczył
polskiego się, staranował wszystkie urzędy, i 3 lata temu wziął ślub w
więzieniu z Inką. Może uda mu się ukryć ją gdzieś we Francji.
W ogóle, w PRL-u kobiety raczej nie parały się bandytyzmem. Teraz to zmieniło
się. Znane są przypadki, że to one szefami gangów są. I o wiele bardziej
okrutne od facetów są.
Np. niejaka Monika Osińska ps. "Osa", która wraz z 2 kompanami, Marcinem
Murawskim ps. "Jogi" oraz Robertem Gołębiowskim ps. "Gołąb", w okrutny sposób
zamordowali Jolantę Brzozowską w celach rabunkowych. To ona dowodziła. Sąd jak
zobaczył zdjęcia zamordowanej to tak rozsierdził się na to okrucieństwo, że
skazał wszystkich na dożywocie, mimo, że to maturzyści dopiero byli. W czasie
gdy jej kompani masakrowali Jolantę Brzozowską, to Osa penetrowała lodówkę,
gdyż na widok krwi dostała nieprawdopodobnego apetytu na tatara. A w areszcie,
walczyła o przywódctwo nad innymi aresztantkami. Dziś cała trójka odsiaduje
dożywocie, a o przeterminowe zwolnienie będą mogli prosić po 25 latach od
wyroku. Pierwszą przepustkę mogą dostać po 15 latach, czyli za 2 lata od dziś
licząc. Osa już składała prośbę o ułaskawienie do prezydenta, oczywiście
odrzuconą. Ale podobno trzyma się jakoś w więzieniu, natomiast Jogi i Gołąb
pewnikiem już wrakami psychicznymi są. Siedzą w wieloosobowych celach już 13
lat, a jeszcze 12 minimum, choć to wersja bardzo optymistyczna jest. Nie ma
szans aby wytrzymali to psychicznie. Natomiast Osa wytrzymuje.
Podobnie niejaka Monika Szymańska, przywódczyni bandy, która zamordowała Tomka
Jaworskiego. Faceci popękali po aresztowaniu, a ona harda i w sądzie była, i
harda w więzieniu jest. Oczywiście dożywocie ma.
Przypadków kobiet morderczyń, niestety coraz więcej jest właśnie.