Dodaj do ulubionych

Znowu Jagodziński w PiK-u

21.07.06, 23:39
Ręka rękę myje.... Kochanka w Radzie Nadzorczej wybiera na prezesa swego
kochanka. Mąż wybiera protegowanego żony... Tak wygląda prawo oraz
sprawiedliwość w wykonaniu bydgoskiego PiSu! I-ha-aa-a! Co na to Rada
Nadzorcza całego Radia w Warszawie? Czy szefowa Rady w stolycy - pani
Kleniewska nie ma w tej sprawie nic do skomentowania?!
Obserwuj wątek
    • ethanak Re: Znowu Jagodziński w PiK-u 22.07.06, 10:29
      Lepszy jest ten z Torunia - zero doświadczenia , zero wykształcenia -
      generalnie nic poza przynależnością do Samoobrony...
      • mordkakofana Wreszcie ktoś się weźmie za rozliczenie układu! 22.07.06, 10:57
        Wreszcie porządki w państwowych mediach! Mam nadzieję że wezmą się ostro za
        rozliczenie układu!
        • piss_on_pis nie przedawkowałeś prozacu? 23.07.06, 15:43

          • radca Re: nie przedawkowałeś prozacu? 23.07.06, 18:08
            piss_on_pis znowu tutaj, czubku? przepustka ze szpitala?
            • piss_on_pis nekrofilu, ja nie dyskutuję sam ze sobą jak ty, 23.07.06, 18:23

    • semeon Re: Znowu Jagodziński w PiK-u 22.07.06, 12:33
      A miało być lepiej, niestety wyszło jak zawsze.
    • mikimaus11 PIK trzeszczy... 22.07.06, 12:42
      Taaak. Sprawy polityczne, sprawami politycznymi i nawet możnaby się zgodzić z
      artykułem na temat nowych władz rozgłośni. Ale jest też druga strona medalu -
      program. Mnie, jako słuchacza, mało interesuje, czy ten i tamten szef są z
      takiej lub innej partii, ale najważniejszy jest program oraz realizowanie misji
      radia publicznego. Tu warto przywołać drugi artykuł z papierowej wersji GW, w
      którym Pan Marcin Kowalski prezentuje swoje wywody trącając o tę tematykę.
      Osobiście bardzo krytycznie oceniam program Radia PIK, jednak w tekście
      przywołanego autora wyczuwam pomylenie pojęć i ocenianie stacji przez pryzmat
      słuchalności i sukcesów komercyjnych. Nie tędy droga. Publiczne radio
      regionalne, bo o takim (z mocy ustawy) mówimy, powinno przybliżać sprawy i
      problemy regionu (również o trudnościach drogowych, chociaż jest wiele dużo
      istotniejszych spraw), oferować audycje publicystyczne nie tylko polityczne,
      ale też z dużą dawką kultury, no i reportaż. Czyli stosunkowo dużo słowa
      mówionego. Sformułowania typu "programowa mizeria", "PRLowski skansen" nie są
      do końca trafione. Formuła radia publicznego spełniającego nałożone zadania
      jest w obecnych czasach trudna do pogodzenia z przystępną formą prezentacji i
      oczekiwaniami słuchaczy, co nie oznacza, że jest to niemożliwe. Wystarczy
      posłuchać poznańskiej rozgłośni regionalnej Polskiego Radia (Radio Merkury),
      żeby udowodnić, że muzyka kalsyczna, reportaż, publicystyka regionalna nie
      muszą spadać na nocne godziny, a słuchalność stacji utrzymuje się na wysokim
      poziomie.
      Nie zgadzam się także z opinią o dobrych efektach pracy Pana Cezarego
      Wojtczaka. Serwisy informacyjne Radia PiK są nieporozumieniem - i to od wielu
      lat. Dobór informacji (nacisk na niektóre tematy np. spoza regionu) i
      przyjmowana kolejność może byłaby odpowiednia dla programu III PR, ale nie dla
      rozgłośni regionalnej. Odnoszę wrażenie, że najlepszy program emitowany był na
      początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, potem było już coraz gorzej.
      Może nie wszystko zależy od szefów rozgłośni, ale od zespołów redakcyjnych.
      Może należałoby zrobić rewolucję na kształt Zbliżeń TVP, które wyraźnie się
      poprawiły (do ideału jeszcze daleko) po ostatniej zmianie szefa ośrodka.
      • pellegrini Re: PIK trzeszczy... 22.07.06, 21:27
        Ha ha!! Dobre! "Zbliznia się poprawiły po ostatniej zmianie szefa ośrodka" :)
        To może jednak - po ostatniej zmianie szefa "Zbliżeń". A tak serio: a w czym
        się poprawiły? Bo nowy szef ośrodka to stary szef "Zbliżeń". Nauczył się czegoś
        ostatnio? A może zawsze umiał, tylko mu komuna ręce wiązałą?
        • osiolekporfirion Tak się dziwnie zawsze składa, że 23.07.06, 20:13
          Tak się dziwnie zawsze składa, że jakość programu zależy od ludzi, którzy go
          robią. Pan Jagodziński jest rękojmią na nędzę programową oraz przekręty
          finansowe i totalną pogardę wobec swoich podwładnych oraz... słuchaczy.
    • tzdzich Re: Znowu Jagodziński w PiK-u 23.07.06, 01:12
      Oczywiscie, ze reka reke myje. Pan Jagodzinski pomimo uprzedniego "ogolenia"PIK
      z pieniedzy znowu bedzie czerpal z tego zrodla.Powiazany jest bowiem poprzez
      siostre posla Mojzesowicza z jej bratem. Nie udalo sie go wcisnac na wojewode,
      to chociaz na stolek prezesa PIK.
    • rodzia1 Re: Znowu Jagodziński w PiK-u 23.07.06, 10:42
      Ejże, Panie Kowalski !!!Dworska publicystyka zdarza się i w Pańskiej gazecie ,
      zwłaszcza podczas pisania o Platformie Obywatelskiej.Tu preferencje polityczne
      wyłażą jak paluch z dziurawej skarpety!! Czy za dworską publicystykę nie należy
      uznać komplementów pod adresem red. Cezarego Wojtczaka, dzięki któremu red.
      Kowalski ma okazję do występów na falach PIKa ?? I dzięki któremu Pan Kowalski
      to i owo wie o tym co dzieje się w tym PIKu ?? I z którym wreszcie się Pan
      koleguje ? A fe - nieładnie !! Spytaj się Go Pan jak został tym szefem w swojej
      redakcji, może ten "jaśniejszy" punkt nieco zbladnie ??? Zanim Pan pochwali
      niech się Pan dowie i zanim przywali-też. To dobra zasada, której zabrakło w
      Pańskiej Wyborczej. A że dziennikarze jeżdżą służbowym wozem ? Bo muszą szybko
      dostarczyć tzw. materiał do radia, które różni się od gazety, gdzie teksty
      można oddawać o 19-ej czy 20-ej. I może po to by móc odpowiadać na pytania
      dziennikarzy Wyborczej :"Co mieliście w wiadomościach, bo przegapiłam?".. Bo z
      takimi pytaniami dzwonicie do tego beznadziejnego PIKa codziennie !!! Skąd to
      wiem? Bo kiedyś pracowałam w tymże PIKU- ot co!! Chyba nie słuchamy Panie
      Kowalski tej samej popołudniówki PIKa, bo w moim odbiorniku słychać jak do tej
      audycji ludzie dzwonią niemal non-stop ! A co do Pańskiej Gazety, to jednak nie
      w PIKu ukazują się relacje z imprez, których w ogóle nie było, nie PiK myli
      pseudonim opisywanej osoby z jej nazwiskiem, nie PIK podaje pełne personalia
      osób przed wyrokiem skazujacym( prawo prasowe się kłania)- takie kompromitujące
      gafy zdarzają sie w Gaz. Wyb.a nie w PIKu.A wróble na dachu ćwierkają , że
      dziennikarze Pańskiego pisma przecierają oczy ze zdumienia, kiedy rano czytają
      swoje artykuły. Tak są poprzeinaczane przez szefów- ze zmianą faktów włącznie!!
      I chyba w PIKu nie słyszy Pan "naparzanki" na dziennikarzy innych mediów? Jest
      Pan, zdaje się, prekursorem nowego prądu w dziennikarstwie:obrażania innych
      dziennikarzy. Już ma Pan miejsce w historii lokalnej żurnalistyki !! Jeśli
      chodzi o tubę propagandową, to stają mi przed oczami Wasze publikacje np. o
      wspomnianej Platformie, czy inne okazyjne-jak Wam tam w danym okresie pasuje.
      Przypomnij Pan sobie, co tam w Biblii napisano o belce we własnym oku. Nie wie
      Pan, że dziennikarze w publicznej-owszem upolitycznionej stacji- mają "nieco"
      związane ręce? Że dyrektorzy takich stacji mogą je niszczyć bezkarnie a
      protestujących dziennikarzy wyrzucać na bruk? Na to skieruj Pan ostrze swego
      pióra zamiast wylewać pomyje na dziennikarzy i chwalić lizusów! Owszem- PiK to
      nie jest extra radio. Jego upadek trwa od dobrych 5-u , 6-u lat. Tylko dlaczego
      Pan ze swoim oburzeniem i troską o publiczny grosz wyjeżdża teraz, gdy odszedł
      zarząd, który doprowadził do tak złego stanu radia? Czyżby odwaga potaniała?
      Gdzie Pan był , gdy zachodziły zdarzenia, które spowodowały, że może Pan tak
      opisywać to radio? A może nie wypadało, bo przecież Pana przed mikrofon
      zapraszali? Owszem , może Pan pisać, która audycja muzyczna jest fajna, ale ilu
      ludzi tyle gustów a o nich się nie dyskutuje, zapomniało się, he? Według Pana,
      politycy potrzebują tuby propagandowej wśród ludzi niewykształconych i na
      prowincji. A w wielkich miastach i wśród inteligentów to już nie? A skoro mowa
      o prowincji, to zachęcałabym do pisania o problemach chuliganów i dziur w
      jezdniach w Pańskim miasteczku! Pozdrowienia dla najbardziej apolitycznego
      dziennikarza-A.Michnika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka