ten okręt tonie

14.08.06, 10:41
ilu młodych ludzi posiadających potencjał deklaruje swoją chęć
realizowania swojej kariery zawodowej w Polsce ? ilu już wyjechało ,
a ile z pewnością wyjedzie ? ponad 50% ?

kto wierzy w perpektywy młodzieży w naszym kraju pozbawionego
komptencji i potencjału ? kto wierzy , ze masy produkowanych
przez uczelnie zaoczne są w stanie zastąpić te masy emigrujących
na zachód fachowców ? jakie perpektywy ma nasza gospodarka , której
potencjał ludzki będzie tak mocno zredukowany do minimum ?
    • trond Re: ten okręt tonie 14.08.06, 20:40
      a ilu młodych ludzi dba o swoje zbawienie,zamiast wykręcać się sianem emigracji
      lub samobójstwa???
      • rokoman Titanic ! 14.08.06, 20:42
        ... Tam jeszcze gra muzyka...
      • unidfg Re: ten okręt tonie 16.08.06, 21:32
        Ja dbam o swoje zbawienie, w tym celu potrzebuję stabilnej pracy za godziwe
        wynagrodzenie. Może być na emigracji..Jak nadal nie znajdę pracy, to wyjadę
        szukać zbawienia w Londynie.
        PZD


        trond napisał:

        > a ilu młodych ludzi dba o swoje zbawienie,zamiast wykręcać się sianem emigracji
        > lub samobójstwa???
      • unidfg Re: ten okręt tonie 21.08.06, 22:21
        Emigracja to fakt, zbawienie to mrzonki...

        trond napisał:

        > a ilu młodych ludzi dba o swoje zbawienie,zamiast wykręcać się sianem emigracji
        > lub samobójstwa???
    • deltalima Re: ten okręt tonie 14.08.06, 21:12
      niesłusznie uczepieś się zaoczniaków. wielu z nich przewyższa kompetencjami
      dziennych.
      • unsatisfied6 komunistyczne standardy edukacji 14.08.06, 22:36
        deltalima napisała:

        > niesłusznie uczepieś się zaoczniaków. wielu z nich przewyższa kompetencjami
        > dziennych.

        studia zaoczne to standard kształcenia komuny .

        równoupranienie dyplomu studiów zaocznych i studiów dziennych to głównie
        praktyki komunistów dla budowania image wykształconych prominentów komuny .

        fakt , że studia dzienne nie zawsze spełniają roli dobrego wykształcenia nie
        stanowi argumentu na korzyść coraz popularniejszej w Polsce formie kształcenia
        zaocznego , a powinno być motywacją do dyskusji nad zmianami wykształcenia
        wyższego ( dziennego ) , tak by standardami nie odbiegać od standardów
        światowych .
        • unsatisfied6 dyskusja oczywiście jest na płaszczyźnie teorii 14.08.06, 22:48
          unsatisfied6 napisał:

          > deltalima napisała:
          >
          > > niesłusznie uczepieś się zaoczniaków. wielu z nich przewyższa kompetencja
          > mi
          > > dziennych.
          >
          > studia zaoczne to standard kształcenia komuny .
          >
          > równoupranienie dyplomu studiów zaocznych i studiów dziennych to głównie
          > praktyki komunistów dla budowania image wykształconych prominentów komuny .
          >
          > fakt , że studia dzienne nie zawsze spełniają roli dobrego wykształcenia nie
          > stanowi argumentu na korzyść coraz popularniejszej w Polsce formie kształcenia
          > zaocznego , a powinno być motywacją do dyskusji nad zmianami wykształcenia
          > wyższego ( dziennego ) , tak by standardami nie odbiegać od standardów
          > światowych .
          >
          >

          nasza dyskusja jest na płaszczyźnie teorii i nigdy w praktyce nie może zostać
          zrealizowana w postkomunistycznej Polsce - nie ma takiego zapotrzebowanie i ze
          strony obywateli i władz , spośród których coraz większa rzesza zawdzięcza swój
          awnans społeczny wykształceniu zaocznemu - to jest jedna z fundamentalnych
          przyczyn masowych emigracji obywateli szukających wyższych standardów życia ,
          które mogą znaleźć tylko w takich krajach , gdzie jest produkowana wyższa
          jakość , za którą osiąga się wyższą cenę i wyższe PKB , a której głównym
          czynnikiem sprawczym jest dobrze wykształcone społeczeństwo .
          • unsatisfied6 kapitalizm materialistyczny a państwo obywtelskie 14.08.06, 22:53
            unsatisfied6 napisał:

            >
            > awnans społeczny wykształceniu zaocznemu - to jest jedna z fundamentalnych
            > przyczyn masowych emigracji obywateli szukających wyższych standardów życia ,
            > które mogą znaleźć tylko w takich krajach , gdzie jest produkowana wyższa
            > jakość , za którą osiąga się wyższą cenę i wyższe PKB , a której głównym
            > czynnikiem sprawczym jest dobrze wykształcone społeczeństwo .
            >
            >

            nie istnieje państwo obywatelskie o wysokim standardzie życia jego mieszkańców
            bez dobrego systemu edukacyjnego i dobrze wykształconym społeczeństwie .

            w nasz ustrój realizuje się w kierunku XIX kapitalizmu materialistycznego o
            niskiej efektywności gospodarczej i taniej sile roboczej z miernie wykształconym
            społeczeństwem - spadek IQ w Polsce od 1974 roku jest najwyższy w świecie
            spośród notowanych .
            • fatso60347 Re: kapitalizm materialistyczny a państwo obywtel 15.08.06, 11:09
              "spadek IQ w Polsce od 1974 roku jest najwyższy w świecie
              spośród notowanych ."


              Ja sam pojechalem na kongres naukowy w 1975r i juz nie wrocilem.
              Polska stracila nie tylko moj wysoki IQ, z ktorym nie wiedziala co zrobic-
              bo juz mnie uprzednio zamknela na 15 mies w wiezieniu. Stracila daleko
              wiecej bo potencjal genetyczny co najmniej 306-letniego udokumentowanego
              szlachcica. Cala nadzieja w tym, ze moze zostawilem w Ojczyznie jakies bekarty.

              Tym niemniej mlodzi ludzie, wyksztalceni wysoko juz tutaj- moi synowie co nosza
              moj Klejnot, obcej dzis sluza Krolowej. Tragedia i moja i Polski bo mysmy byli
              ta Druga Wielka Emigracja polityczna. Nas wygnaly wypadki dziejowe. Dzisiejsza
              emigracja to juz li tylko emigracaja zarobkowa. Otaczana tutaj pogarda. Wlasnie
              wczoraj moja sekretarka w Londynie pokazala mi artykul w The Daily Mail. Pisza
              tam o kobiecie- Polce co ma meza w wiezieniu. sama oddala swoje dziecko do
              sierocinca a potem wyjechala do Anglii do pracy albo pod latarnie. Przy okazji
              Polacy podoili juz tut.rzad na 41 mln funtow na zasilki dla wlasnych dzieci
              pozostawiopnych w Polsce! Cwana, zbydlecona nacja. Nie chce juz do niej nalec.
              Gdy zapytaja mnie to odpowiadam ze jestem Panem ruskim i polskim z bylego
              W.X.Litewskiego. Tfu!

              aha, a tutaj lekcja dla tych co mnie jeszcze pamietaja. Dla mnie sprzedac taka
              zlota sztabke to tyle co splunac. I jeszcze jedno: moj wysoki IQ to nie jakas
              przechwalka ale fakt. Zdajac na WAM(8-my kurs) przeszedlem wszechstronne testy,
              zdalem jako 2-gi na bodajze 1400 zdajacych.
              cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&ih=002&item=120016366845&rd=1&sspagename=STRK%3AMESO%3AIT&rd=1
              • unsatisfied6 kompletny cymbał 15.08.06, 12:21
                fatso60347 napisał:

                > "spadek IQ w Polsce od 1974 roku jest najwyższy w świecie
                > spośród notowanych ."
                >
                >
                > Ja sam pojechalem na kongres naukowy w 1975r i juz nie wrocilem.
                > Polska stracila nie tylko moj wysoki IQ, z ktorym nie wiedziala co zrobic-
                > bo juz mnie uprzednio zamknela na 15 mies w wiezieniu. Stracila daleko
                > wiecej bo potencjal genetyczny co najmniej 306-letniego udokumentowanego
                > szlachcica. Cala nadzieja w tym, ze moze zostawilem w Ojczyznie jakies
                bekarty.
                >
                > Tym niemniej mlodzi ludzie, wyksztalceni wysoko juz tutaj- moi synowie co
                nosz
                > a
                > moj Klejnot, obcej dzis sluza Krolowej. Tragedia i moja i Polski bo mysmy byli
                > ta Druga Wielka Emigracja polityczna. Nas wygnaly wypadki dziejowe. Dzisiejsza
                > emigracja to juz li tylko emigracaja zarobkowa. Otaczana tutaj pogarda.
                Wlasnie
                > wczoraj moja sekretarka w Londynie pokazala mi artykul w The Daily Mail. Pisza
                > tam o kobiecie- Polce co ma meza w wiezieniu. sama oddala swoje dziecko do
                > sierocinca a potem wyjechala do Anglii do pracy albo pod latarnie. Przy okazji
                > Polacy podoili juz tut.rzad na 41 mln funtow na zasilki dla wlasnych dzieci
                > pozostawiopnych w Polsce! Cwana, zbydlecona nacja. Nie chce juz do niej nalec.
                > Gdy zapytaja mnie to odpowiadam ze jestem Panem ruskim i polskim z bylego
                > W.X.Litewskiego. Tfu!
                >
                > aha, a tutaj lekcja dla tych co mnie jeszcze pamietaja. Dla mnie sprzedac taka
                > zlota sztabke to tyle co splunac. I jeszcze jedno: moj wysoki IQ to nie jakas
                > przechwalka ale fakt. Zdajac na WAM(8-my kurs) przeszedlem wszechstronne
                testy,
                > zdalem jako 2-gi na bodajze 1400 zdajacych.
                > cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&ih=002&item=120016366845&rd=1&sspagename=STRK%3AMESO%3AIT&rd=1


                nie istnieje żadna udokumentowana korelacja między szlacheckim pochodzeniem
                cymbale a IQ . w twoim przypadku natomiast świadczy o jej braku i błędach
                każdego pomiaru , włącznie z pomiarem twojego IQ .

                system edukacyjny ma większy wpływ na IQ naszego społeczeństwa niż dokonania
                twojego penisa , którymi się tak przechwalasz , bo rozumku bozia duzego
                nie dała .

                jeżeli piszesz "zbydlęcona nacja" , to pewnie dotyczy to garstki
                bękartów , których zostawiłeś w Polsce , w których pokładasz nadzieję
                na przyszłość tego narodu .
                • fatso60347 Re: kompletny cymbał 15.08.06, 14:08
                  Widzisz cymbale, udalo mi sie ciebie sprowokowac
                  i udowodnic pewne rzeczy:

                  * jest pewna korelacja ze zlota sztabka a IQ posiadacza,
                  tzn ja mam a ty tylko mozesz mi zazdroscic

                  * szlacheckie geny przepasazowane przez lata tulaczki po nie swojej ziemi,
                  nazwijmy ja Kraina Swinskich Ryjow,hartuja sie w przeciwnosciach. Ja mam tu w
                  bibliotece, wspanialym meblu wykonanym dla nas na zamowienie w henrykowie, taka
                  mila ksiazeczke wydana przez Rodzine katynska w Gdansku. Moi tam siedza dumnie
                  na zdjeciu przed swoja willa na przedmiesciach owczesnej stolicy Ukrainy.
                  Przypuscic nalezy z twojego wybuchu ze i ty tez masz jakies zdjecia sprzed 100 lat?
                  Moze jakis untermensch, dziadunio, co zamiatal ulice w dobrym niemieckim miescie
                  Bromberg? ja nadal mam niezly domek w londynku a ty nadal pewnie w czworakach,
                  moj ty dobry czlowieku...

                  * siedzialem kiedys przy kieliszku z kochanka i matka dzieci znanego polityka.
                  Kobitka kilkakrotnie przeze mnie hojnie zreszta obdarowana. No i ona, osmielona
                  trunkiem, tak mowi do mnie: Krzysiu, ty nie jestes Polakiem, ty jestes Zydem
                  polskim. Ubodlo mnie to nieco. Poslalem jej niedawno dowod, zesmy szlachta
                  smolenska co potwierdza sam Marszalek Szlachty w Minsku. Zdziwila sie zapewne
                  neieco ale dla mnie to juz bez znaczenia.

                  Laskawca zapewne myslisz tak samo? Masz prawo ale ja to olewam, sikiem
                  sinusoidalnym.
                  • letalin Re: kompletny cymbał 15.08.06, 17:04
                    fatso60347 napisał:

                    > Widzisz cymbale, udalo mi sie ciebie sprowokowac

                    ??? Czemu tak brzydko? Ktoś cię sprowokował do takiej agresji?
                    Pamiętasz czego symptomem jest takie nietrzymanie afektu? Nie za szybko?

                    fatso60347 napisał:
                    > * jest pewna korelacja ze zlota sztabka a IQ posiadacza,
                    > tzn ja mam a ty tylko mozesz mi zazdroscic

                    Ty mi mógłbyś zazdrościć czegoś innego: Ja nie chcę mieć takiej sztabki i
                    tego , że nie zazdroszczę nikomu IQ.

                    fatso60347 napisał:
                    > * szlacheckie geny przepasazowane przez lata tulaczki po nie swojej ziemi,
                    > nazwijmy ja Kraina Swinskich Ryjow,hartuja sie w przeciwnosciach.

                    Jakaś sowiecka genetyka ...Miczurin? Łysenko ? Tego was na WAMie uczyli?
                    Mam nadzieję, że twoi synowie są zdrowi. Bo ostatnie twoje mutacje są letalne.

                    fatso60347 napisał
                    Przypuscic nalezy z twojego wybuchu i ty tez masz jakies zdjecia sprzed 100
                    > lat?
                    Tak mam. Niedużo, ale niektóre starsze.

                    > Moze jakifatso60347 napisałs
                    untermensch, dziadunio, co zamiatal ulice w dobrym niemieckim miesci
                    > e
                    > Bromberg?

                    Gdyby miał wybór, życie , albo zamiatanie ulic w Brombergu, to pewnie by
                    zamiatał, miał rodzinę, chciałby ją jakoś utrzymać. Był groźny i musiał
                    niestety umrzeć , tak jak wielu jego kolegów po fachu. Mieszkałeś w Bydgoszczy
                    to pewnie wiesz dlaczego został zabity?



                    fatso60347 napisał
                    Krzysiu, ty nie jestes Polakiem, ty jestes Zydem>
                    > Laskawca zapewne myslisz tak samo? Masz prawo ale ja to olewam, sikiem
                    > sinusoidalnym.

                    Żydem? Nie przyszło mi to do głowy. Szczerze mówiąc pomyślałem , że jesteś
                    zaburzony psychicznie, ale to nic nadzwyczajnego na tym forum.
                    • fatso60347 Re: kompletny cymbał 15.08.06, 17:25
                      Ewidentnie letalin, masz geny letalne. Ciesz sie, ze ciebie
                      tow. Lysenko na zabek nie wzial. Czy wiesz, ze sowiecka genetyka
                      w latach 20-tych ub.wieku byla na poziomie swiatowym? Ale juz nie po
                      Lysence bo on walczyl z burzuazyjnym odchyleniem w nauce wysylajac
                      genetykow na zimny chow na Syberii. A ja, odwiedzam w 1972r pewna sowiecka
                      akademie medyczna i co widza me oczeta kaprawe? One widza, ze na gazetce sciennej
                      wisi ow Trofim L. jako bohater do nasladowania.
                      Juz w latek 3 pozniej, gdy wyladowalem w Londynku, zamiescilem w tamtejszym
                      Dzienniku Polskim i Dzienniku Zolnierza list otwarty, w ktorym to porownywalem
                      niejakiego Sztachelskiego, owczesngo Ministra Zdrowia w PRLu do rzeczonego Lysenki.

                      tak wiec wiedz,moj "psychiatro" od siedmiu bolesci, ze ja tez znam historie
                      biologii. A teraz idz, moj dobry czlowieku, wyspowiadaj sie czarnemu pajakowi i
                      nie grzesz zawiscia polska wiecej!
                      • letalin Re: kompletny cymbał 15.08.06, 19:57


                        fatso60347 napisał:
                        > tak wiec wiedz,moj "psychiatro" od siedmiu bolesci,

                        Nie jestem twoim psychiatrą. Ale jeśli chcesz? Na twoje problemy nie ma dzisiaj
                        dobrej metody. Jest jedna skuteczna, ale całkiem nieetyczna. Tacy jak ty
                        szanują tylko tych , których się boją...Dalej sobie dośpiewaj. Ale przecież ty
                        się czujesz b. dobrze, po co miałbyś iść do lekarza? To wszyscy inni są głupi ,
                        złośliwi, zawistni i ciebie atakują!

                        fatso60347 napisał
                        ze ja tez znam historie
                        > biologii.

                        O na pewno więcej ode mnie...ja tylko hobbystycznie. Za moich czasów już nie
                        nauczali tych rewelacyjnych poglądów, ale jak widać tobie się wdrukowało
                        całkiem głęboko. Czym skorupka za młodu tym na starość trąci...ale już niedługo
                        uwolnisz się od siebie samego. Myślisz czasem o tym? Co wtedy robisz , żeby się
                        uspokoić?
                        • fatso60347 Re: kompletny cymbał 15.08.06, 22:30
                          "...ale już niedługo
                          uwolnisz się od siebie samego. Myślisz czasem o tym? Co wtedy robisz , żeby się
                          uspokoić?"

                          A cozes ty czlecze maly tak sie niczym menda do mnie uczepil? Zaleganie afektu
                          jakies? Odpowiem ci ale zeby to byl ostatni raz!

                          Co ja wtedy robie? Ja czytam wtedy wiersze jakie inni o mnie kiedys napisali.
                          Cos co ci sie pewnie nigdy nie zdarzylo. Otoz wlasnie taki jeden poemacik:


                          Kupa z grafomani
                          --------------------------

                          Tez sie przysiadam
                          pierdnalem temat
                          strofy zakladam
                          i mam poemat
                          Moj jest ladniejszy
                          od fasta kupy
                          bo ulotniejszy
                          nie jest " do dupy"

                          Wznosi sie w niebo
                          nie tak jak kupa
                          bo to jest sedno
                          nie to co" dupa"
                          Jeszcze osrana
                          i zapryszczona
                          z gownem zassana
                          przyziemnie zlaczona

                          To takie gowno
                          nie zacznie fruwac
                          ch-fastuje rowno
                          moze przytruwac
                          Daremny trud
                          nie bedzie latac
                          widac zaniemogl
                          poemy skladac

                          Ale jak zechce
                          zaczerpnac poezji
                          szybko na lekcje
                          matusma finezji
                          Gleboki wdech
                          w jego pierdniecie
                          i juz uwiad ,,,,,,,, zdechl
                          to cale zaklecie


                          >
                          >
                          --
                          Pozdrowienia
                          matusm
              • unsatisfied6 szlachectwa w tobie tyle co w twoich klejnotach 15.08.06, 12:53
                fatso60347 napisał:

                > "spadek IQ w Polsce od 1974 roku jest najwyższy w świecie
                > spośród notowanych ."
                >
                >
                > Ja sam pojechalem na kongres naukowy w 1975r i juz nie wrocilem.
                > Polska stracila nie tylko moj wysoki IQ, z ktorym nie wiedziala co zrobic-
                > bo juz mnie uprzednio zamknela na 15 mies w wiezieniu. Stracila daleko
                > wiecej bo potencjal genetyczny co najmniej 306-letniego udokumentowanego
                > szlachcica. Cala nadzieja w tym, ze moze zostawilem w Ojczyznie jakies
                bekarty.
                >
                > Tym niemniej mlodzi ludzie, wyksztalceni wysoko juz tutaj- moi synowie co
                nosz
                > a
                > moj Klejnot, obcej dzis sluza Krolowej. Tragedia i moja i Polski bo mysmy byli
                > ta Druga Wielka Emigracja polityczna. Nas wygnaly wypadki dziejowe. Dzisiejsza
                > emigracja to juz li tylko emigracaja zarobkowa. Otaczana tutaj pogarda.
                Wlasnie
                > wczoraj moja sekretarka w Londynie pokazala mi artykul w The Daily Mail. Pisza
                > tam o kobiecie- Polce co ma meza w wiezieniu. sama oddala swoje dziecko do
                > sierocinca a potem wyjechala do Anglii do pracy albo pod latarnie. Przy okazji
                > Polacy podoili juz tut.rzad na 41 mln funtow na zasilki dla wlasnych dzieci
                > pozostawiopnych w Polsce! Cwana, zbydlecona nacja. Nie chce juz do niej nalec.
                > Gdy zapytaja mnie to odpowiadam ze jestem Panem ruskim i polskim z bylego
                > W.X.Litewskiego. Tfu!
                >
                > aha, a tutaj lekcja dla tych co mnie jeszcze pamietaja. Dla mnie sprzedac taka
                > zlota sztabke to tyle co splunac. I jeszcze jedno: moj wysoki IQ to nie jakas
                > przechwalka ale fakt. Zdajac na WAM(8-my kurs) przeszedlem wszechstronne
                testy,
                > zdalem jako 2-gi na bodajze 1400 zdajacych.
                > cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&ih=002&item=120016366845&rd=1&sspagename=STRK%3AMESO%3AIT&rd=1


                szlachectwa w tobie tyle co w twoich klejnotach , a mądrości tyle co w twoim
                szlacheckim penisie .
              • letalin Re: kapitalizm materialistyczny a państwo obywtel 15.08.06, 13:22
                fatso60347 napisał:
                > Ja sam pojechalem na kongres naukowy w 1975r i juz nie wrocilem.

                To co ty wiesz o Polsce? Wszystko zdarzyło się po tej dacie.

                fatso60347 napisał:
                Tragedia i moja i Polski bo mysmy byli
                > ta Druga Wielka Emigracja polityczna. Nas wygnaly wypadki dziejowe.

                A czemu twoje dzieje mają być lepszym usprawiedliwieniem niż tych co wyjeżdżają
                dzisiaj? I za bardzo nie wiem jaka to w 1975 roku była fala emigracji...? Coś
                chyba za wcześnie i za późno jednocześnie.

                fatso60347 napisał:
                > aha, a tutaj lekcja dla tych co mnie jeszcze pamietaja. Dla mnie sprzedac taka
                > zlota sztabke to tyle co splunac

                Za 30 lat wielu takich co dziś zaczyna od zera w Londynie , będzie mogło
                kupować takie sztabki z równie wilką swobodą z jaką ty sprzedajesz...

                fatso60347 napisał:
                > Polska stracila nie tylko moj wysoki IQ, z ktorym nie wiedziala co zrobic-
                > bo juz mnie uprzednio zamknela na 15 mies w wiezieniu.

                W Polsce nadal jest cała masa inteligentych bydlaków, których ani zjeść, ani
                zmusić do emigracji nie można...niektórzy siedzą nadal w więzieniach,
                oczywiście niewinnie skazani... Inteligencja pozbawiona "nadbudowy" to
                rzeczywiście horror.

                fatso60347 napisał:
                Dzisiejsza
                > emigracja to juz li tylko emigracaja zarobkowa. Otaczana tutaj pogarda.

                Pogarda dla ludzi , którzy zamiast siedzieć na tyłku i czekać na cud, ryzykują
                i jadą w nieznane , z ciemnego zadupia w wielki świat...Ja tam lubię takich
                pionierów. Też kiedyś taki byłeś...

                fatso60347 napisał:
                Zdajac na WAM(8-my kurs) przeszedlem wszechstronne testy,
                > zdalem jako 2-gi na bodajze 1400 zdajacych.

                Wamoli również testowali z biegania i pływania:) To ta wrzechstronność.
                A poza tym mieli te same testy co inni. Mi tam swoimi punktami z fizyki ,
                chemii i biologii na poziomie licealnym nie zaimponujesz:) Dodając, że zdawałeś
                na taką uczelnie w końcu lat 60-tych, to raczej nie miałeś problemu z
                akceptacją "wymagań systemowych"...


                fatso60347 napisał:
                Cwana, zbydlecona nacja. Nie chce juz do niej nalec.


                Masz 60 dych na karku , czas na bilans... Może zamiast pogardy dla młodych
                Polaków lepiej znaleźć odrobinę sympatii i zrozumienia? Wiesz jak jest ciężko
                zaczynać życie w obcym kraju...Zapomniałeś? Ale zbydlęcona polonia nienawidzi
                serdecznie młodej konkurencji z Polski. Jest też w niej na szczęście wielu
                wspaniałych ludzi, którzy nie dyskryminują swoich rodaków z powodu różnicy
                pokoleń.

                • leda16 Re: kapitalizm materialistyczny a państwo obywtel 16.08.06, 07:33
                  Za 30 lat wielu takich co dziś zaczyna od zera w Londynie , będzie mogło
                  > kupować takie sztabki z równie wilką swobodą z jaką ty sprzedajesz...

                  Fatso nie zaczynał od zera, od mycia garów czy podawania cegieł jak dzisiejsi
                  nuworysze z blokowisk po z trudem ukończonych studiach zaocznych. Zaczynał jako
                  wykształcony, polski arystokrata, lekarz z głową pełną pomysłów i ambicji.
                  Kieszeń na drogę też nieźle dolarami miał wyładowaną /mamusia jakieś antyki
                  sprzedała/, oraz koneksje z kręgu kultury daleko odbiegającej od tej z
                  telewizora. Pierwsza żona też nie byle kim była, podobnie jak obecna. A ich
                  dzieci po nich talenty i wysoki IQ odziedziczyły. Teraz tacy Polacy również
                  wyjeżdżają na Zachód, ale nie do roboty, tylko collegów, na studia, na praktyki
                  załatwiane przez zapobiegliwych rodziców. Za 10 lat może dobiją do fatsowego
                  poziomu konsumcji. Ci o których piszesz - za 30 lat wylądują na głodowych
                  angielskich emeryturkach. A ich dzieci? No cóż, to nie zależy ani od
                  wykształcenia, ani od puli genetycznej IQ narodu, tylko od tego, co
                  odziedziczyli po rodzicach. Polska - jak Waść z frustracją pisze - nie
                  jest "zadupiem". To tylko Ty masz kompleks prowincji. W Warszawie, Krakowie,
                  Poznaniu czy Wrocławiu można kupić dokładnie to samo, co w "wielkim świecie"-
                  Londynie i to daleko, daleko taniej.
                  • sin2001 Re: kapitalizm materialistyczny a państwo obywtel 16.08.06, 08:49
                    leda16 napisała:

                    > Fatso nie zaczynał od zera, od mycia garów czy podawania cegieł jak dzisiejsi
                    > nuworysze z blokowisk po z trudem ukończonych studiach zaocznych.

                    Miał łatwiej. Pewnie dlatego nie czuje solidarności z tymi biedakami, którzy
                    mają chęć coś w swoim trudnym życiu na zasiłku, albo już bez zasiłku zmienić.
                    Ja mam do nich szacunek taki sam jak do każdego , którego aspiracje są większe
                    niż czekanie na manne z nieba i których realizacja wymaga wysiłku, a czasami
                    ofiary. Tak widzę młodych ludzi, którzy szukają szansy na Zachodzie...

                    leda16 napisała:

                    Teraz tacy Polacy również
                    > wyjeżdżają na Zachód, ale nie do roboty, tylko collegów, na studia, na
                    praktyki
                    >
                    > załatwiane przez zapobiegliwych rodziców. Za 10 lat może dobiją do fatsowego
                    > poziomu konsumcji.

                    Ja też wyjechałem...po 10 latach pracy w Polsce . Nie zaczynałem od zera. Ta
                    tylko różnica, że ja nigdy nie będę pluł na innych , którzy nie mieli szansy
                    startować z normalnego poziomu. To nie jest ich wina, że na poziom konsumpcji
                    jaki osiągnął fatso mają jakieś szansę dopiero ich dzieci. A że nie każdemu się
                    uda. A jaki mają wybór? Zostając w Polsce oddają życie walkowerem...Poza tym
                    dziś jest ta przewaga nad czasami fatso, że zawsze można wrócić.

                    No cóż, to nie zależy ani od
                    > wykształcenia, ani od puli genetycznej IQ narodu, tylko od tego, co
                    > odziedziczyli po rodzicach

                    Absolutnie się zgadzam. To jest jeden z powodów mojego wyjazdu...Niewielka
                    szansa, że w Polsce da się coś zgromadzić dla następnego pokolenia...

                    W Warszawie, Krakowie,
                    > Poznaniu czy Wrocławiu można kupić dokładnie to samo, co w "wielkim świecie"-

                    Nie ma już czegoś takiego jak "wielki świat" ...Mam wrażenie , że większość
                    Polaków to zauważyła.

                    A fatso jest zepsuty...i nie da się go naprawić. Pomimo jego niewątpliwego
                    sukcesu finansowego , nie chciałbym kiedyś być taki...
                    • leda16 Re: kapitalizm materialistyczny a państwo obywtel 16.08.06, 18:19
                      Sin2001 napisał:
                      Miał łatwiej. Pewnie dlatego nie czuje solidarności z tymi biedakami, którzy
                      > mają chęć coś w swoim trudnym życiu na zasiłku, albo już bez zasiłku zmienić.
                      A dlaczego miałby czuć solidarność z jakimś nieudacznikiem życiowym, którego
                      bieda jest integralnie z jego głupotą związana? On tylko demokratę udaje, albo
                      wierzy, że nim jest. Na prawdę, demokracja to dyktatura pospolitej większości
                      nad nieprzeciętną mniejszością. Motłoch depcący indywidualizm - oto czym jest
                      demokracja :(. Osobiście do głupoty, najczęściej związanej niestety z niskim
                      IQ, ja też szacunku nie mam. A ludzie, wbrew wyssanym z palca teoriom
                      demokratów - równi nie są.

                      nie mieli szansy
                      > startować z normalnego poziomu. To nie jest ich wina, że na poziom konsumpcji
                      > jaki osiągnął fatso mają jakieś szansę dopiero ich dzieci.


                      >>Nie przypuszczam. Sukces finansowy fatso nie jest sukcesem masowym, tylko
                      indywidualnym. W jego skład wchodzą i geny i wykształcenie, środowisko i
                      osobowość. Za to, czym jest teraz, też jakąś tam cenę, może nawet wysoką -
                      zapłacił. Ale nie dyskutujemy tutaj przecież o pieniądzach, tylko o tym, co
                      reprezentuje sobą człowiek jako jednostka. I to jest niestety "wina"
                      człowieka, jak dalece rozwinie talenty dane przy urodzeniu od "Boga", genów,
                      rodziców czy środowiska. Mało talentów i na dodatek w ziemi zakopane lub
                      roztrwonione, nie zaprocentują. Dlatego na szacunek żadną miarą nie zasługują
                      Polacy wycierający tyłkami dworzec główny w Londynie. Oni też czekają na mannę
                      z nieba tyle, że pod innym niż polskie niebo.

                      > A fatso jest zepsuty...i nie da się go naprawić

                      Takie czasem bywają...koszty sukcesu, i nie tylko na Zachodzie ;).
                      • letalin Re: kapitalizm materialistyczny a państwo obywtel 16.08.06, 19:32
                        leda16 napisała:
                        > A dlaczego miałby czuć solidarność z jakimś nieudacznikiem życiowym, którego
                        > bieda jest integralnie z jego głupotą związana?

                        U jednego jest związana bieda z głupotą, a u innego, który ma potencjał, tak
                        jak fatso, z warunkami. Czy fatso stał się inteligentny , kiedy sobie kupił
                        drogie zabawki???
                        Zaczynał z 50 funtami w garści , tak jak tysiące dzisiaj jemu podobnych. On był
                        30 lat temu taki sam!
                        Wśród tych tysięcy najeźdźców , jest wielu mających taki sam potencjał jak
                        fatso. Mam nadzieję, że będą się rozwijać nie tylko finansowo i
                        nie zapominając skąd przyszli.

                        leda16 napisała:
                        >Motłoch depcący indywidualizm - oto czym jest
                        > demokracja :(. Osobiście do głupoty, najczęściej związanej niestety z niskim
                        > IQ, ja też szacunku nie mam

                        Demokracja nie depcze indywidualizmu. W jaki sposób? Dając prawa wyborcze?
                        Nie jest to teza , którą można udowodnić. Co ma ustrój społeczny do tego, że
                        ktoś ma zaburzoną osobowość? A to co nazywasz indywidualizmem u fatso ja akurat
                        widzę jako egocentryzm , wręcz egotyzm.

                        leda16 napisała:
                        Sukces finansowy fatso nie jest sukcesem masowym, t
                        > ylko
                        > indywidualnym

                        Człowiek jest nieostrożny pisząc tyle o sukcesie i swoich pieniadzach...W sieci
                        w ciągu 15 minut można dowiedzieć się za dużo o jego prywatnym życiu i jego
                        rodzinie. To graniczy z głupotą.

                        leda16 napisała:
                        Dlatego na szacunek żadną miarą nie zasługują
                        > Polacy wycierający tyłkami dworzec główny w Londynie. Oni też czekają na
                        mannę
                        > z nieba tyle, że pod innym niż polskie niebo.

                        Krzywa Gaussa... Pierwsze, drugie , trzecie odchylenie standardowe.
                        Dlatego nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Nie wszyscy są tacy beznadziejni.

                        leda16 napisała:
                        > > A fatso jest zepsuty...i nie da się go naprawić
                        >
                        > Takie czasem bywają...koszty sukcesu, i nie tylko na Zachodzie ;).

                        A ja zaryzykuję tezę, że fatso jest przegrany.

                        • fatso60347 Re: kapitalizm materialistyczny a państwo obywtel 16.08.06, 20:21
                          "A ja zaryzykuję tezę, że fatso jest przegrany. "

                          O moj dobry Boze, co ja narobilem!
                          Przeciez to forum bydgoskie, na zadupiu gdzies kolo Torunia.
                          Tutaj sie dyskutuje problemy tramwaju z Bielawek na Babia Wies.
                          Cos tam napisalem a tu tuzy szkoly krakowskiej za mna sciagaja,
                          moze i reprezentacja
                          PANu w W-wie wezmie za chwile mnie w obrone?

                          Widocznie nie jestem az tak przegrany ale Michnik i jego banda
                          jeszcze o tym nie wiedza. Zdjeli pean na moja czesc zamieszczony
                          dzis rano. Pewnie dlatego ze pisany przez prawdziwego arystokrate,
                          ktorego kamienie nagrobne sprzed 700 lat opisuja herbarze podczas gdy
                          w Bijni Gosci-Bydgoszczy-jeszcz na drzewach siedzieli. A moze to dluga reka
                          mariolki, muzy londynskiej, to sprawila?
                          Na razie sprobuje czy sie zakaz publikacji dla mnie w GazWyb juz skonczyl,
                          taka kara za obrone Kazimierza Marcinkiewicza gdzie indziej. Potem puszcze
                          londynskiego Wieszcza.
                          • fatso60347 Tak pisal Wieszcz- Przechodniu- nieszcz! 16.08.06, 20:24

                            re: Rusałka


                            Motto
                            Bo ona sobie byla taka jak rusałka
                            Ruszała ją gdzie miło -lecz nie jedna -pałka.

                            POMNIK

                            O, Bracie filozofie tak niezwykłej miary
                            Ty mądrością brzemienny... a... jeszcze nie stary
                            Masz tyle życzliwości do ku.. Marioli
                            Żeś się zerżnął elegią - serce aż mnie boli.

                            Bo takiej zdzirce zwykłej co to od przypadku
                            Chłopcy kuśki wecują na buzi i zadku
                            Szczeście się objawiło i osąd tak zdrowy
                            Zanim ją wział w ramiona szankier zawodowy.

                            Teraz ma ona pomnik w polskiej poetyce
                            Choć ją Pan w dupę kopnął - szczędząc na kozicę
                            Więc będą ją pamiętać.....Tobie dzięki Sławo!
                            Choć służyła Ci miernie.....bo łykała....słabo.

                            Z najwyzszym szacunkiem
                            dla Fatso-Poety
                            Hrabia Mendewesz of Jąder.



                  • unsatisfied6 ciąg dalszy bajeczki ? 16.08.06, 09:20
                    leda16 napisała:

                    > Za 30 lat wielu takich co dziś zaczyna od zera w Londynie , będzie mogło
                    > > kupować takie sztabki z równie wilką swobodą z jaką ty sprzedajesz...
                    >
                    > Fatso nie zaczynał od zera, od mycia garów czy podawania cegieł jak
                    dzisiejsi
                    > nuworysze z blokowisk po z trudem ukończonych studiach zaocznych. Zaczynał
                    jako
                    >
                    > wykształcony, polski arystokrata, lekarz z głową pełną pomysłów i ambicji.
                    > Kieszeń na drogę też nieźle dolarami miał wyładowaną /mamusia jakieś antyki
                    > sprzedała/, oraz koneksje z kręgu kultury daleko odbiegającej od tej z
                    > telewizora. Pierwsza żona też nie byle kim była, podobnie jak obecna. A ich
                    > dzieci po nich talenty i wysoki IQ odziedziczyły. Teraz tacy Polacy również
                    > wyjeżdżają na Zachód, ale nie do roboty, tylko collegów, na studia, na
                    praktyki
                    >
                    > załatwiane przez zapobiegliwych rodziców. Za 10 lat może dobiją do fatsowego
                    > poziomu konsumcji. Ci o których piszesz - za 30 lat wylądują na głodowych
                    > angielskich emeryturkach. A ich dzieci? No cóż, to nie zależy ani od
                    > wykształcenia, ani od puli genetycznej IQ narodu, tylko od tego, co
                    > odziedziczyli po rodzicach. Polska - jak Waść z frustracją pisze - nie
                    > jest "zadupiem". To tylko Ty masz kompleks prowincji. W Warszawie, Krakowie,
                    > Poznaniu czy Wrocławiu można kupić dokładnie to samo, co w "wielkim świecie"-
                    > Londynie i to daleko, daleko taniej.

                    niewątpliwym jest fakt , że rola rodziców w przyszłość dzieci jest
                    fundamentalna. co natomiast chciałbym zarzucić i tobie i fatso , to
                    wyimaginowany i niepoparty statysykami silnie eksponowany przez was
                    między wierszami argument zależności IQ od arystokratycznego pochodzenia .

                    otóż w kraju obywatelskim jakim jest USA , gdzie awans zależy w większym
                    stopniu od kompetencji niż pochodzenia zauważano brak współzależności
                    między pochodzeniem arystokratycznym a osiągnięciami akademickimi .
                    bajki o niebieskiej lepszej krwi , były produkowane w średniowieczu
                    i w krajach niedemokratycznych jaka paragmatyk wiedzy czasów tworząc
                    spójność z systemem istniejącego porządku .

                    przedstawiana przez was między wierszami średniowieczna teoria , wydawałoby
                    się śmieszna i nikomu nieszkodliwa , ma na tyle szkodliwy charakter na budowę
                    ładu demokracji na tyle na ile jest zakodowana zależność IQ od pochodzenia
                    arystokratycznego w umysłach obywateli społeczeństwa .

                    nie będę przedstawiał jak to uczynił fatso przykładów poznanych mi artystokratów
                    w USA i w Polsce , których ani zachowanie , ani IQ , ani stan posiadania
                    nic nie wskazują na wielką historię ich rodów , bo mi żal tych ludzi .

                    spośród emigrantów w USA tych z mojego otoczenia , niewielu osiągnęło
                    sukces z prawdziwego zdarzenia - Andrzej był synem robotnika w Polsce .
                    ukończył studia w Polsce , ale w USA nie chciał studiować - zajął się
                    biznesem . po trzech może czterech latach miał największą firmę w swojej
                    brażny w Seattle , a fatso ze swoimi sztabkami i domkiem w Londynie
                    do pięt mu nie dorasta .

                    Jacek był synem wdowy , ojciec też robotnik - zaczął w USA jako sprzątający,
                    później carpenter . skończył chemię w USA i jest od lat na coraz wyższych
                    stanowiskach zarządu dupont .
                    • unsatisfied6 Re: ciąg dalszy bajeczki ? 16.08.06, 09:50
                      unsatisfied6 napisał:

                      > niewątpliwym jest fakt , że rola rodziców w przyszłość dzieci jest
                      > fundamentalna. co natomiast chciałbym zarzucić i tobie i fatso , to
                      > wyimaginowany i niepoparty statysykami silnie eksponowany przez was
                      > między wierszami argument zależności IQ od arystokratycznego pochodzenia .
                      >
                      > otóż w kraju obywatelskim jakim jest USA , gdzie awans zależy w większym
                      > stopniu od kompetencji niż pochodzenia zauważano brak współzależności
                      > między pochodzeniem arystokratycznym a osiągnięciami akademickimi .
                      > bajki o niebieskiej lepszej krwi , były produkowane w średniowieczu
                      > i w krajach niedemokratycznych jaka paragmatyk wiedzy czasów tworząc
                      > spójność z systemem istniejącego porządku .
                      >
                      > przedstawiana przez was między wierszami średniowieczna teoria , wydawałoby
                      > się śmieszna i nikomu nieszkodliwa , ma na tyle szkodliwy charakter na budowę
                      > ładu demokracji na tyle na ile jest zakodowana zależność IQ od pochodzenia
                      > arystokratycznego w umysłach obywateli społeczeństwa .
                      >
                      > nie będę przedstawiał jak to uczynił fatso przykładów poznanych mi
                      artystokrató
                      > w
                      > w USA i w Polsce , których ani zachowanie , ani IQ , ani stan posiadania
                      > nic nie wskazują na wielką historię ich rodów , bo mi żal tych ludzi .
                      >
                      > spośród emigrantów w USA tych z mojego otoczenia , niewielu osiągnęło
                      > sukces z prawdziwego zdarzenia - Andrzej był synem robotnika w Polsce .
                      > ukończył studia w Polsce , ale w USA nie chciał studiować - zajął się
                      > biznesem . po trzech może czterech latach miał największą firmę w swojej
                      > brażny w Seattle , a fatso ze swoimi sztabkami i domkiem w Londynie
                      > do pięt mu nie dorasta .
                      >
                      > Jacek był synem wdowy , ojciec też robotnik - zaczął w USA jako sprzątający,
                      > później carpenter . skończył chemię w USA i jest od lat na coraz wyższych
                      > stanowiskach zarządu dupont .
                      >
                      >

                      arystokratyczne pochodzenie ma stosunkwo duży prestiż w Angli zwłaszcza
                      wśród obywateli którzy nie wiedzą , że nie istnieje już Wielka Brytania-
                      potęga monarchistyczna w świecie . swój sukces spośród innych monarchii
                      zawdzięczała między innymi większemu stopniu demokratyzacji a przetrwanie w
                      dużej mierze zawdzięcza ich gorszym z urodzenia potomkom angielskich osadników
                      w USA . gdyby nie USA , nawet ich pop music nie przynosiłby tak
                      sporych dochodów jakie przynosi im dzisiaj ze względu chociażby na
                      popularyzację języka angielskiego , który stał się łaciną narodów
                      nie dzięki Angli ( jak się to niektórym ciągle wydaje ) ale dzięki
                      USA . to snoby w USA chętnie oglądają filmy angielskie i wspierają
                      film angielski i to Amerykańska opinia naruca trendy w świecie ,
                      który znajduje wartości w angielskim towarze. Anglia i USA to jakby rodzina -
                      mieli swoje wzloty i upadki , ale bez USA Anglia nie znaczyłaby wiele we
                      współczesnym świecie w którym wysoki standard krajów obywatelskich wykorzenił
                      paragmatyk lepszej niebiekiej krwi .

                      Anglia ma tyle wspólnego z USA co Polska z Anglią . łączy ich język ,
                      z czego angielska ekonomia sporo zawdzięcza USA . sam fakt istenienia takich
                      jak fatso , nie spotykanych osobników w USA świadczy o olbrzymiej
                      różnicy między dwoma społeczeństwami .
                    • fatso60347 Re: ciąg dalszy bajeczki ? 16.08.06, 09:58
                      He he he
                      milo mi ze az z Krakowka Bialy Rycerz na swym rumaku
                      przybyl i wzorem woja Kazika Wielkiego powyzej klonica
                      lokalnych Swinskich Ryjow rozumu uczy.

                      Czuje sie mile polechtany ale gwoli sprawiedliwosci, chcialbym
                      wniesc pewne poprawki:

                      * nie jestem zadnym rodowym "arystokrata" ale szlachetka kresowym
                      z Ziemi Smolenskiej rodem. Ale ze szlachcic na zagrodzie rowny jest
                      wojewodzie to laskawie zaakceptuje tytul Arystokraty Ducha.

                      * Leda mi przypomniala epizod juz zepchniety gdzies w osrodki podkorowe,
                      tak to mnie do dzis boli ale przypomne: Mamuska faktycznie sprzedala komuszej
                      Desie wspaniale gdanskie meble. W 1971 r. Za 30 tys zlotych, jakies 30 pensji
                      mlodego lekarza wtedy. Mialy pojsc do Zamku Ksiazat Pomorskich w Szczecinie ale
                      oczywiscie nigdy tam nie trafily.
                      Jest faktem, ze protestowalem widzac owych krzywonosych gmerajacych wsrod mebli
                      i obrazow. Synu, za co cie na studiach utrzymam? - dostalem retoryczne pytanie.
                      Poczulem sie jakbym dostal w ryja i zatrzasnalem trap. Faktem bylo przeciez, ze
                      w 1968 sam sie zrujnowalem, dalem sie wyrzucic z WAM. Po wyjsciu z wiezienia
                      studiowalem w W-wie a zylem przez 2 lata z renty po ojcu. Otoz ta renta po
                      skonczeniu 24-go roku zycia sie skonczyla. Sic transit Gloria Mundi...dlatego
                      tez z nostalgii za przyzwoitym meblem sprowadzilem z Polski 2 ciezarowki wyrobow
                      z Henrykowa.

                      * Dobrze jest miec Klejnot i nim niczym kastetem przywalic Swinskiemu Ryjowi z
                      Polski gdy tego zajdzie potrzeba. Jestem o dziwo demokrata: wszak sam Jozef
                      Pilsudski odmowil korony Radzie Regencyjnej, zarzadzil ze w Polsce nie bedzie
                      dziedzicznych tytulow. Do warstwy wyzszej, po-szlacheckiej, mozna dolaczyc i
                      mozna sie zdeklasowac. I tak trzymac.
                      Genetyk-amator we mnie mowi jednak, ze geny w linii wybranego osobnika,
                      wzmocnione genami partnera tak dobranego byl nie prowadzil do chowu wsobnego,
                      wzmocnia jego linie, usuna geny lethalne. Przykladem jestem ja sam: wyjechalem z
                      Polski goly a nie z jakas fortuna(no ale mialem finskiego kuzyna co mi kupil
                      bilet w Helsinkach, pozyczyl 50 funtow na droge). No i ja dzis sie smieje ku
                      wscieklosi kolegow wyzej. NO I O TO OSTATNIE WLASNIE CHODZILO !
                      Bo ja lubie prowokowac zawisc, ta chorobe psychiczna wlasciwa co jedynie
                      Swinskim Ryjom.
                      Wasz wrzask obledu to muzyka dla moich uszu.
                      • letalin Re: ciąg dalszy bajeczki ? 16.08.06, 11:30
                        fatso60347 napisał:
                        No i ja dzis sie smieje ku
                        > wscieklosi kolegow wyzej. NO I O TO OSTATNIE WLASNIE CHODZILO !
                        > Bo ja lubie prowokowac zawisc

                        Nie wiem jak to odbierają inni, ale we mnie prowokujesz tylko niechęć i
                        zdziwienie, że ktoś z takimi poglądami na życie i innych ludzi dobrze
                        funkcjonuje w swoim świecie.

                        fatso60347 napisał
                        Ale ze szlachcic na zagrodzie rowny jest
                        > wojewodzie to laskawie zaakceptuje tytul Arystokraty Ducha.

                        Zagrodą tu jest forum. Na tej zagrodzie robisz za kuriozum. Nie wiem jaki
                        jesteś prywatnie. Może zupełnie inny? Chociaż szczerze wątpię...

                        fatso60347 napisał
                        Do warstwy wyzszej, po-szlacheckiej, mozna dolaczyc i
                        > mozna sie zdeklasowac. I tak trzymac.

                        I o to chodzi, tu masz rację. Natomiast w mojej opinii deklasuje cię pogarda do
                        współplemieńców i brak szacunku do korzeni. Znam takich, co w Paryżu kreują się
                        na rosyjskich arystokratów, bo to tam bardziej chodliwe niż polskie
                        pochodzenie. Czuję , że byś się z nimi dobrze rozumiał. To samo dążenie do
                        bycia kimś innym niż jesteś w istocie.

                        fatso60347 napisał:
                        Przykladem jestem ja sam: wyjechalem
                        > z
                        > Polski goly a nie z jakas fortuna
                        Czyli o ile twoi przodkowie to zdeklasowana drobna szlachta, to ty jesteś w
                        istocie nuworyszem, ze wszystkimi tego przypadłościami. Ten pęd do błyskotek,
                        ta potrzeba potwierdzenia swojej wyższości, to ustawianie własnej hierarchi
                        przez poniżanie innych...No i to obnoszenie się ze swoim wyimaginowanym
                        wizerunkiem. Pustyś i martwy i wart tyle co "poematy" o tobie, które czytasz
                        by koić swój lęk przed prawdą.


                        fatso60347 napisał:

                        > Wasz wrzask obledu to muzyka dla moich uszu.
                        Ja tu żadnego wrzasku nie słyszałem, rzeczowa dyskusja nad twoim ciekawym
                        przypadkiem. Wybacz, że traktuję cię przedmiotowo, ale kontynuując tą dyskusję
                        dajesz mi na to przyzwolenie.

                    • leda16 Re: ciąg dalszy bajeczki ? 16.08.06, 19:00
                      wyimaginowany i niepoparty statysykami silnie eksponowany przez was
                      > między wierszami argument zależności IQ od arystokratycznego pochodzenia .

                      Nie wiem jak fatso, ale ja uważam, że IQ rozkłada się w populacji wg. krzywej
                      Gaussa.70% wskaźnika ilorazu inteligencji jest wrodzona, reszta to wpływy
                      środowiskowe. Oboje się chyba zgodzimy, że wychowanie w dzieciństwie z udziałem
                      bon i guwernantek da dziecku lepsze możliwości rozwoju tych 30 % niż
                      towarzystwo krów i gęsi na pastwisku. I w tym sensie wysokość IQ zależy od
                      arystokratycznego pochodzenia. Z drugiej jednak strony debil czyli niskie IQ,
                      zdarza się w najlepszych rodzinach i na to nawet staranne wykształcenie
                      niewiele pomoże. Ot - Bóg tak chciał. a nieszczęścia chodzą po ludziach ;).


                      bajki o niebieskiej lepszej krwi , były produkowane w średniowieczu
                      > i w krajach niedemokratycznych jaka paragmatyk wiedzy czasów tworząc
                      > spójność z systemem istniejącego porządku .
                      >
                      > przedstawiana przez was między wierszami średniowieczna teoria , wydawałoby
                      > się śmieszna i nikomu nieszkodliwa , ma na tyle szkodliwy charakter na budowę
                      > ładu demokracji na tyle na ile jest zakodowana zależność IQ od pochodzenia
                      > arystokratycznego w umysłach obywateli społeczeństwa .


                      To Ty jesteś zwolennikiem demokratycznych bajek o równości. Ludzie równi nie
                      są, nie byli i nigdy nie będą! Jeden jest mądry, drugi głupi, jeden piękny,
                      inny brzydki, wykształcony lub nie, kultralny bądź prostak, biedny i bogaty,
                      stary i młody. Tylko wobec prawa równi być powinni, a nawet w tej materii
                      pewnie o kumoterstwie i poplecznictwie słyszałeś. Tych faktów nie kwestionuje
                      dziś żaden rozsądny człowiek. Nawet w świecie roślin obowiązuje żelazna zasada -
                      nawóz = bujność i dorodność, jałowa gleba - roślina karleje. Ale też najlepszy
                      nawóz nie spowoduje, że wyrośnie roślina gigant, jeśli jej potencjał genetyczny
                      jest marny. Podobnie jest z poszczególnymi przedstawicielami klasy
                      arystokratów, robotników, chłopów i meneli - nieszczęścia ( niziutkie IQ u
                      potomka )zdarzają sie w każdej z tych klas ;).


                      - Andrzej był synem robotnika w Polsce .
                      > ukończył studia w Polsce , ale w USA nie chciał studiować - zajął się
                      > biznesem .


                      A po cholerę miał od nowa studiować w USA, jak już jedne studia w Polsce
                      skończył? Rozumujesz tak, jak firmy zatrudniające polskie studentki w
                      charakterze au pair do angielskich, belgijskich i holenderskich bachorów. Znam
                      taką jedną. Ucierała usrane dupy holenderskim bachorom za co "rodzina" prócz
                      niziutkiego kieszonkowego za jakie żadna holenderska studentka nie zachciałaby
                      u nich pracować przez całą dobę i wyżywienia, miała jej opłacić naukę w...
                      collegu :))). Dowcip w tym, że firma nie angażowała Polek po podstawówce. Być
                      może, iż te studentki były do tego stopnia głupie przerywając studia w kraju i
                      dając się wykorzystywać europejskim cwaniaczkom, że nauka w collegu dobrze by
                      im zrobiła :).

                      • unsatisfied6 czyżby ?:))) 16.08.06, 22:49
                        leda16 napisała:

                        >
                        > To Ty jesteś zwolennikiem demokratycznych bajek o równości. Ludzie równi nie
                        > są, nie byli i nigdy nie będą! Jeden jest mądry, drugi głupi, jeden piękny,
                        > inny brzydki, wykształcony lub nie, kultralny bądź prostak, biedny i bogaty,
                        > stary i młody. Tylko wobec prawa równi być powinni, a nawet w tej materii
                        > pewnie o kumoterstwie i poplecznictwie słyszałeś. Tych faktów nie kwestionuje
                        > dziś żaden rozsądny człowiek. Nawet w świecie roślin obowiązuje żelazna
                        zasada
                        > -
                        > nawóz = bujność i dorodność, jałowa gleba - roślina karleje. Ale też
                        najlepszy
                        >
                        > nawóz nie spowoduje, że wyrośnie roślina gigant, jeśli jej potencjał
                        genetyczny
                        >
                        > jest marny. Podobnie jest z poszczególnymi przedstawicielami klasy
                        > arystokratów, robotników, chłopów i meneli - nieszczęścia ( niziutkie IQ u
                        > potomka )zdarzają sie w każdej z tych klas ;).
                        >
                        >
                        demokracja stwarza lepsze warunki szans awansu dla ludzi
                        z wyższym potencjałem twórzym na rzecz środowiska - z pozoru wydawać
                        się może , że traktuje wszystkich jednakowo ( mylisz idee komunizmu a nie
                        dmokracji ) i jednakowo ocenia wartość użyteczną jednostki dla
                        społeczeństwa .

                        demokracja ( w USA ) redukuje w znacznym stopniu awans z urodzenia , który
                        mobilizuje do powstawania takich patologicznych osobowości jakim jest fatso -
                        któremu wiele brak ( nie tylko w myśleniu ) i rekompensuje swoje potężne braki
                        swoim pochodzeniem i sztabkami złota .

                        demokracja ceni kompetencje , feudalizm i komuna ceni pochodzenie . demokracja
                        mobilizuje do większego starania o własny potencjał i twórczość
                        na rzecz środkowiska i oczywiście dla własnych korzyści , feudalizm i
                        komuna stawiają przeszkody awansu lepszym , bo bardziej efektywnym -
                        nie pragmatyka demokracji jest źródłem idei równości , bo płaci więcej
                        tym co więcej potrafią , a nie tym co lepiej się urodzili w komunie
                        czy w feudaliźmie .
    • unsatisfied6 kto wierzy w perpektywy emerytów ... 14.08.06, 22:58
      unsatisfied6 napisał:

      >
      > kto wierzy w perpektywy młodzieży w naszym kraju pozbawionego
      > komptencji i potencjału ?

      kto wierzy w perpektywy przyszłych emerytów w naszym kraju .
      wartość ich odkładanego pieniądza na emeryturę jest znacznie
      nizsza od atrakcyjności naszej gospodarki dla młodych ludzi ,
      którzy coraz częściej szukają zatrudnienia poza granicami kraju .
    • ethanak błędne założenie 15.08.06, 12:23
      Przecież studenci zaoczni też emigrują - zaryzykowałbym stwierdzenie że to
      chyba oni stanowią trzon studentów emigrujących...
      • unsatisfied6 ty nie umiesz czytać , albo nie chcesz zrozumieć 15.08.06, 12:41
        ethanak napisał:

        > Przecież studenci zaoczni też emigrują - zaryzykowałbym stwierdzenie że to
        > chyba oni stanowią trzon studentów emigrujących...

        pisz o błędach ortograficznych , bo nie umiesz czytać i wyciągać odpowiednich
        wniosków - pisząc o emigracji kompetencji nie piszę oczywiście o komptencjach
        zaoczniaków , bo te są zero warte w krajach Europy i USA .

        mówiąc o zastępowaniu kompetencji zdobytych na studiach dziennych przez
        studentów zaocznych , piszę o tych studentach zaocznych , którzy lepszego
        raju w świecie nie znajdą niż mają w Polsce i nie mają zamiaru emigraji ,
        bo takiego awansu jak i płacy ze swoimi kwalifikacjami nie zdobędą nigdzie
        w świecie .
    • historykii Re: ten okręt tonie 15.08.06, 17:09
      Odpowiedz, dla uporzadkowania mojej formy;
      na kogo głosowałeś w 1991/093/97 ?
      I jescze jedno, w 1996 r w lutym odbyło się referendum na wniosek
      obywatelskiego komitetu( ja takze czynnie brałem w nim udział), jak wówczas
      głosowałeś. Za NFI , czy przeciw?
      • unsatisfied6 w 1991 myślałem , że Linda to kobieta 16.08.06, 10:08
        historykii napisał:

        > Odpowiedz, dla uporzadkowania mojej formy;
        > na kogo głosowałeś w 1991/093/97 ?
        > I jescze jedno, w 1996 r w lutym odbyło się referendum na wniosek
        > obywatelskiego komitetu( ja takze czynnie brałem w nim udział), jak wówczas
        > głosowałeś. Za NFI , czy przeciw?

        wróciłem z USA do Polski w 91 - nie miałem zielonego pojęcia o tym co
        w Polsce zastanę albo może precyzyjniej bardzo błędne wyobrażenie .

        pierwszym moim zaskoczniem był szmatławy film z Lindą - nie pamiętam
        tytułu . zaskoczeniem był również zachwyt towarzyszących mi znajomych
        w kinie - gdy zapraszano mnie na film , podano nazwisko głównego aktora
        z takim akcentem , że zrozumiałem , że chodzi o gwiazdę polskiego
        filmu , ale nie przypuszczałem , że to mężczyzna .

        nie głosowałem na Wałęsę ani na ... ( jak się on nazywał ....)
        no ... kurdę zapomniałem - już mam , ani na Kwaśniewskiego .
        jaka ta pamięć jest krótka :)) nie pamiętam na kogo głosowałem .
        w wyborach Kwaśniewski-Wałęsa nie głosowałem na nikogo .
    • ziuta39 Re: ten okręt tonie 16.08.06, 10:57
      unsatisfied6 napisał:

      > ilu młodych ludzi posiadających potencjał deklaruje swoją chęć
      > realizowania swojej kariery zawodowej w Polsce ? ilu już wyjechało ,
      > a ile z pewnością wyjedzie ? ponad 50% ?
      >
      > kto wierzy w perpektywy młodzieży w naszym kraju pozbawionego
      > komptencji i potencjału ? kto wierzy , ze masy produkowanych
      > przez uczelnie zaoczne są w stanie zastąpić te masy emigrujących
      > na zachód fachowców ? jakie perpektywy ma nasza gospodarka , której
      > potencjał ludzki będzie tak mocno zredukowany do minimum ?

      masz na myśli Bydgoszcz z pewnością?
    • tytt Re: ten okręt tonie 16.08.06, 12:13
      najczessciej nie chodzi o to czy zaoczne,tylko czy płatne..
      najczesciej albo sie uczysz albo płacisz - efekt w postaci dyplomu ten sam..
      najczesciej mowie, bo przychodzi mi na mysl kilka uczelni z renomą, na ktorych
      płątna nauka to jednak wciąż nauka.
      • fatso60347 Re: ten okręt tonie 21.08.06, 10:52
        Wlasnie wrocila z wakacji na Helu corka mojej zony. Zadowolona milo zlej pogody
        Panna juz dzis rano w robocie, pelna para u slynnego Maksia i Spencerowszczaka
        robi za sklepowa. Za pare tygodniu zas spowrotem na studia. 2-gi rok w Kingston
        University, dzienne studia Business Studies. Jeszcze dwa lata i kobitka bedzie
        mogla startowac na menagerskie pozycje. Moj to byl pomysl z kierunkiem studiow i
        praca u podstaw zaczyna przynosic owoce.

        Dziewczyna jest bystra, nie widze szansy aby Urzad Podatkowy w Polsce
        cos zdolal z niej zedrzec. O ile nie zwariuje i za ch..em nie sciagnie
        na krajowa biede to ona tam juz nigdy nie wroci. Nasza Krolowa obdaja ja z
        podatkow, to wystarczy. Po co mialaby tam wracac? Tutaj ma samochodek Smart,
        mieszkanko na mansardzie, jak na emigrantke znosne zarobki i ogolna wokol siebie
        zyczliwosc ludzi. Co zas do Polski to ja widze same problemy.

        Setki tysiecy mlodych emigrantow nie placi w Polsce podatkow a apetyty
        Lepperow, Giertychow i tych kato-faszystow z kaczka w herbie pozostaja
        przeciez nadal ogromne. Bedzie trzeba pracujacym w kraju ludziom dokrecic srube
        aby kupic glosy emerytow, rolnikow i szeroko rozumianego "Moheru". Czyli ze nawa
        panstwowa bedzie jeszcze bardziej do zezy brac wode. I pewnie kiedys faktycznie
        zatonie.
        Oczekuje wydarzen jak w Argentynie swego czasu: ruch masowego spolecznego
        niezadowolenia. Rabowanie sklepow przez sfrustrowane moherowki?
        • leda16 Re: ten okręt tonie 21.08.06, 22:16
          Oczekuje wydarzen jak w Argentynie swego czasu: ruch masowego spolecznego
          > niezadowolenia. Rabowanie sklepow przez sfrustrowane moherowki?


          Nie przypuszczam. Te dewotki mają po uszy strawy duchowej w szeroko otwartych
          drzwiach kościołów katolickich i żołądki pokurczone na jałowym emeryckim
          chlebie. Po co im sklepy rabować, żeby niestrawności od parchatego jadła
          dostały? A młodzi, zdolni i ambitni obrócą koło historii, w myśl dowcipu, który
          był w latach bodajże 70-tych popularny:"...a ostatni zgasi światło... :)."
    • unsatisfied6 koniec tematu z fatso czy jego początek 24.08.06, 10:15
      fatso jest ofiarą pozbawioną ojczyzny jak coraz większa rzesza Polaków .
      • vauban Re: koniec tematu z fatso 24.08.06, 11:11
        I nie będzie, ani nazwiska, ani nawet wyzwiska.
        Dlatego, że po prostu zacząłem się śmiać. Do rozpuku.
        Dobrych kilka godzin poświęciłem na zupełnie bezproduktywną kłótnię z nikim.
        Minimalnymi środkami, ale przy maksymalnej efektywności, przyjrzałem się zeru.
        I co zobaczyłem ? Właśnie, zero. Sfrustrowane zero.
        Zero nie może nikogo obrazić, więc moje żądanie przeprosin było absurdalne.
        Wycofuję.
        Pozostaje jedno: świadomość, że gdzieś tam jest takie zero. I to zero wie, że
        ktoś mu się przyjrzał. To wielki dzień dla zera ! Nareszcie ktoś poświęcił mu
        trochę uwagi !
        I tym optymistycznym akcentem, zamykam sprawę. Zero chce sobie spamować - to
        niech sobie spamuje. Kogo to obchodzi ? Ja się już tym nie przejmę...
        • unsatisfied6 fatso nie jest zerem 24.08.06, 11:17
          vauban napisał:

          > I nie będzie, ani nazwiska, ani nawet wyzwiska.
          > Dlatego, że po prostu zacząłem się śmiać. Do rozpuku.
          > Dobrych kilka godzin poświęciłem na zupełnie bezproduktywną kłótnię z nikim.
          > Minimalnymi środkami, ale przy maksymalnej efektywności, przyjrzałem się zeru.
          > I co zobaczyłem ? Właśnie, zero. Sfrustrowane zero.
          > Zero nie może nikogo obrazić, więc moje żądanie przeprosin było absurdalne.
          > Wycofuję.
          > Pozostaje jedno: świadomość, że gdzieś tam jest takie zero. I to zero wie, że
          > ktoś mu się przyjrzał. To wielki dzień dla zera ! Nareszcie ktoś poświęcił mu
          > trochę uwagi !
          > I tym optymistycznym akcentem, zamykam sprawę. Zero chce sobie spamować - to
          > niech sobie spamuje. Kogo to obchodzi ? Ja się już tym nie przejmę...

          jest jak coraz więcej Polaków pozbawiony ojczyzny .
          • dziecko.wolynia Czy torunczyk moze sie rzadzic na bydgoskim placu? 28.08.06, 13:07
            W nedznej, prowincjonalnej grupie dyskusyjnej pojawily sie brylanty:
            JA, wielki fatso, kiedys praktycznie utozsamiany z grupa gieldowa,
            Leda z Krakowka, osoba nietuzinkowa co widac z jej tekstow. Za nami mogli
            przyjsc inni. Co sie przywleklo? Ano gowno torunskie sie przywleklo o ksywie
            vauban czy jakos tak. Niewatpliwie wplywowy torunczyk, moze roboli nawet dla
            tamtejszej strony Gazety Wyborczej ale u swoich, Krzyzakow, nie znajduje
            natchnienia.

            Wiec sie przywlokl do bydgoskich. Otrzymal tegie bicie ode mnie, dowodow
            niestety juz nie ma bo niczym skrzywdzony brzdac pobiegl na skarge: Prose pani
            profesor a fatso sie bije! No i faktycznie kratura ta zdolala mnie zabanowac.
            Moja strata? nie sadze. ja sobie wlasnie siedze w pracy, zarabiam te 90 do 120
            dolarow na godzine, zamiast sie udzielac wsrod bydgoskich burakow to poczytam
            sobie Blaszany Bembenek Grassa po angielsku. Strata bedzie wasza.

            Jestem wrzod na dupie, przyznaje. Ale SWOJ wrzod, Bromberger par excellence.
            Nie jakis krzyzak torunski co przychodzi sie tu nad Brda rozpychac. Podajcie
            Krzyzakowi palec a on, niczym krokodyl, upie.. wam cala reke.
            Na pozegnanie pozwole sobie niczym Oskar u Gunthera Grassa zabebnic wam na
            nosach. Spuszczam wode i splywam do Brdy nim tekscik ow redaktorzyna zdejmie
            a mnie ponownie zabanuje.
            Aha, moje muzeum sreber uzytkowych w Bydgoszczy jednak nie powstanie. Nie dla
            psa kielbasa. Ciaooo!
Pełna wersja