Dodaj do ulubionych

Mala dygresja na temat jednego motto...

03.11.01, 10:43
"Tragedią współczesnego człowieka jest nie to, że wie on coraz więcej o sensie
swego życia, lecz że coraz mniej zajmuje się tym pytaniem."

Zainspirowalo mnie to motto ktore przytoczyla #kasia tak sobie mysle ze koniec
jest trafny rzeczywiscie chyba tak jest. Ale poczatek??? Czy aby na pewno wiemy
coraz wiecej o sensie zycia??? W obliczu zalewajacego nas zewszad hedonizmu,
kultury masowej i ciemnoty rodem z ciemnogrodu mam wrazenie ze wiemy wlasnie
coraz mniej a szczegolnie piewcy/uzytkownicy wyzej tu wymienionych zjawisk.

Ludzie ida w kierunku coraz bardziej zwierzecych i mechanicznych zachowan aby
tylko zaspokoic swoje fizyczne bodzce dac im upust i wtedy sa szczesliwi-ale
czy to jest wlasnie ten sens zycia???

KroTosS nie "masowy" nie hedonistyczny nie lykajacy w ciemno wszystkiego co nam
w oczy wciskaja... tylko czy w dobie ogromnej tolerancj na swiecie jeszcze mnie
swiat toleruje???
Obserwuj wątek
    • #kasia Re: Mala dygresja na temat jednego motto... 03.11.01, 11:04
      wydaje mi sie, ze zle to odczytales... autor wcale nie sugeruje (moim zdaniem),
      ze ludzie wiedza coraz wiecej o sensie zycia... on ubolewa nad tym, ze ludzi
      coraz mniej to interesuja przyjmuja rzeczywistosc taka ja jest.. nie staraja
      sie jej zmienic (chodzi mi o przyslowiowe branie "losu w swoje rece")... ludzie
      narzekaja ze jest jak jest (zazwyczaj zle) ale z drugiej strony nic nie robia
      zeby to zmiec... z gory zadladaja, ze tak musi byc i koniec... wiara w slepe
      przeznaczenie...
      • krotoss Re: Mala dygresja na temat jednego motto... 03.11.01, 16:18
        mozna rzeczywiscie interpretowac to na dwojaki sposob ale mi bardziej sugeruje
        to zdanie ze swiat jednak idzie do przodu w kwesti sensu zycia... ale tak czy
        tak widac wlasnie mniejsza troske o wartosci mniej przyziemne a dbanie glownie
        tylko o to co dotykalne/materialne... Istnieje po prostu wyscig szczurow do
        roznych aspektow zycia glownie oczywiscie za pieniadzem-choc to akurat
        zrozumiale bo jakos trzeba zyc ale gdy sie juz to osiaga pogon robi sie celem
        sama w sobie azycie sprowadzas sie do automatycznych i trywialnych zachowan.

        KroTosS

    • Gość: małgośka Re: Mala dygresja na temat jednego motto... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 17:49
      krotoss napisał(a):

      > "Tragedią współczesnego człowieka jest nie to, że wie on coraz więcej o sensie
      > swego życia, lecz że coraz mniej zajmuje się tym pytaniem."
      >
      > Zainspirowalo mnie to motto ktore przytoczyla #kasia tak sobie mysle ze koniec
      > jest trafny rzeczywiscie chyba tak jest. Ale poczatek??? Czy aby na pewno wiemy
      >
      > coraz wiecej o sensie zycia??? W obliczu zalewajacego nas zewszad hedonizmu,
      > kultury masowej i ciemnoty rodem z ciemnogrodu mam wrazenie ze wiemy wlasnie
      > coraz mniej a szczegolnie piewcy/uzytkownicy wyzej tu wymienionych zjawisk.
      >
      > Ludzie ida w kierunku coraz bardziej zwierzecych i mechanicznych zachowan aby
      > tylko zaspokoic swoje fizyczne bodzce dac im upust i wtedy sa szczesliwi-ale
      > czy to jest wlasnie ten sens zycia???
      >
      > KroTosS nie "masowy" nie hedonistyczny nie lykajacy w ciemno wszystkiego co nam
      >
      > w oczy wciskaja... tylko czy w dobie ogromnej tolerancj na swiecie jeszcze mnie
      >
      > swiat toleruje???

      Warto by zapytac, kto to jest "my" -ja i Ci, którzy dają sie zalewać tej masowej
      kulturze to dla mnie nie jest "my". A ci, o których piszesz, dający się jej
      zalewać, ten ciemnogród itd. w najmniejszym stopniu nie interesują się sensem
      zycia, więc ten problem, że wiedzą o tym więcej ich nie dotyczy ; a z tym
      zalewem, to myślę, że jak się nie chce, to można nie dać sie zalać, TV da się
      wyłączyć, niezłą książkę da się kupić a i z kim pogadać jak się chce, to się
      znajdzie. A że sa jeszcze hedoniści na tym świecie - to cieszy.

      • krotoss Re: Mala dygresja na temat jednego motto... 03.11.01, 18:22
        Zgadzam sie ze ich nie dotyczy poniewaz sie tym nie przejmuja-ba zapewne
        nawet "nie wiedza" o jego istnieniu. A poradzic to pewnie ze sobie mozna-w kocu
        jakos zyje obok tego wszystkiego nie poddajac sie tym czy innym zjawiskom ktore
        mnie otaczaja-ale niestety coraz bardziej mnie przytlaczaja... na marginesie TV
        prawie w ogole nie ogladam...

        Pozdrawiam aktywna (co bardzo mnie cieszy)Małgośę :-)))

        KroTosS

        Ps:

        "A że sa jeszcze hedoniści na tym świecie - to cieszy"

        przepraszam bardzo myslimy o tym samym hedonizmie??? bo ten mojego rodzaju
        widac wszedzie i u bardzo wielu osob-i wcale mnie to nie cieszy...
        • kwiatass Re: Mala dygresja na temat jednego motto... 03.11.01, 19:50
          motto dla forum, motto na dziś...
          a może motto dla rządu???

        • Gość: małgośka Re: Mala dygresja na temat jednego motto... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 19:51


          jeśli to nie jest byle gdzie, byle jak i byle z kim, to poszukiwanie
          przyjemności - czemu nie?
          P.S. skoro zostałam tak sympatycznie zachęcona do bywania tu - bywam,
          pozdrawiam M.
          • krotoss Re: Mala dygresja na temat jednego motto... 03.11.01, 20:15
            Gość portalu: małgośka napisał(a):

            >
            > jeśli to nie jest byle gdzie, byle jak i byle z kim, to poszukiwanie
            > przyjemności - czemu nie?
            > P.S. skoro zostałam tak sympatycznie zachęcona do bywania tu - bywam,
            > pozdrawiam M.

            I jak najbardziej w koncu nie mozna "przesmucic" calego zycia. Lecz hedonizm to
            filozofia zakladajaca iz JEDYNYM! dobrem do ktorego trzeba dazyc jest wlasnie
            zaspokajanie wlasnych cielesnych potrzeb... i tak niestety spora czesc ludzi
            mysli i robi. Bez obrazy dla nikogo ale dla mnie kojarzy sie to ze zwierzecym
            instynktem nie prawdziwym zyciem z takze wyzszymi sprawami...

            KroTosS

            Ps.Nie mam dzis dolka (choc powinienem miec) tak tylko sobie rozwazam ;-)))
            • Gość: małgośka Re: Mala dygresja na temat jednego motto... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 22:55
              krotoss napisał(a):

              > Gość portalu: małgośka napisał(a):
              >
              > >
              > > jeśli to nie jest byle gdzie, byle jak i byle z kim, to poszukiwanie
              > > przyjemności - czemu nie?
              > > P.S. skoro zostałam tak sympatycznie zachęcona do bywania tu - bywam,
              > > pozdrawiam M.
              >
              > I jak najbardziej w koncu nie mozna "przesmucic" calego zycia. Lecz hedonizm to
              >
              > filozofia zakladajaca iz JEDYNYM! dobrem do ktorego trzeba dazyc jest wlasnie
              > zaspokajanie wlasnych cielesnych potrzeb... i tak niestety spora czesc ludzi
              > mysli i robi. Bez obrazy dla nikogo ale dla mnie kojarzy sie to ze zwierzecym
              > instynktem nie prawdziwym zyciem z takze wyzszymi sprawami...
              >
              > KroTosS
              >
              > Ps.Nie mam dzis dolka (choc powinienem miec) tak tylko sobie rozwazam ;-)))
              Ależdlaczego cielesne i zwierzęce; taki Kopaliński jest niegłupi facet i
              twierdzi, że to jest uwazanie przyjemności za cel i najwyzsze dobro człowieka, a
              kto powiedział, że przyjemności a nawet rozkosze (takiego słowa tez uzywa) mają
              być tylko cielesne a juz tym bardziej zwierzęce - przeciwnie!! Mnie się to słowo
              kojarzy z bardzo wyrafinowanymi przyjemnościami {zresztą wyrafinowane mogą byc
              nie tylko duchowe przyjemności}. Któerych Ci życzę w duzych ilościach, byle nie
              do przesytu. m

              • krotoss Re: Mala dygresja na temat jednego motto... 04.11.01, 12:36
                Juz spiesze [hm... moze za duzo powiedziane bo to w kocu po 13,5 godzinach
                nastapi ;-))] z odpowiedzia Małgosiu czemu zwierzece: poniewaz taki instynkt
                maja zwierzeta-zaspokoic swoje fizyczne bodzce i nic wiecej ale one nie znaja
                zapewne innych doznan niz fizyczne... i tak wlasnie postepuja hedonisci-
                oczywiscie ekstremalni no ale tacy sa przedstawiciele co poniektorych
                subkultur. A przyjemnosci i rozkosze-dokladnie tak jak mowisz!!! Wlasnie o to
                mi chodzi ze nie tylko fizyczne sa te sprawy tylko malo osob to zauwaza... lub
                nie chce zauwazac-lepiej im po prostu zdac sie na latwizne i isc z fala moze i
                fajnie sie wtedy na niej plynie przez zycie ale fala doplynie do portu i
                sie "rozmyje"...

                KroTosS

                Ps.Dziekuje za zyczenia i vice versa szczegolnie jak juz dostaniesz swoj
                kapelusz :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka