Dodaj do ulubionych

kim byla osoba oferujaca mi dolary za dokumenty ?

05.10.06, 18:50
kiedy protestowalem na Starym Rynku przeciwko tuszowaniu dokumentow ze
Strzyzawy oraz informowalem o tym ,ze wszystko wskazuje na to iz dokonano
szeregu przestepstw w PROSEKTORIUM - Zakladu Medycyny Sadowej w Bydgoszczy...

... przyszedl do mnie pewien czlowiek.Okreslil,ze jest doskonale zorientowany
o tym co sie dzieje w PROSEKTORIUM oraz ,ze jest gotow mi pomoc finansowo -
jesli przekaze wszystkie dokumenty oraz odstapie od tej sprawy.

Oferowal mi za to plik dolarow, ktore pokazal w " saszetce " oraz mowil,ze
za to bede mogl miec na POMNIK DLA SYNA.

Oferowal,ze w pozniejszym czasie otrzymam wiecej pieniedzy ,ale musze jemu
przekazac wszystkie dokumenty.

Nerwowo sie rozgladal sie dookola.Dzialajac na zwloke, powiedzialem iz otrzyma
wszystkie dokumenty , lecz ma zostawic swoj telefon i do niego zadzwonie.
Otrzymalem telefon na komorke.Zapytalem sie kogo prosic - jak bede dzwonil ?
Powiedzial,ze " MIREK " .

Rysopis : Wysoki, dobrze zbudowany, dosc duza glowa, wlosy krotko przyciete,
ciemy blond.Z tylu szyi - duzu "kaszak " - wielkosci sliwki .
Niespokoiny i dosc nerwowy.... skora "pergaminowa "

Otoz nie przyjalem oferowanych dolarow i obiecalem,ze sie skontaktuje.
Po bardzo dlugim czasie zadzwonilem,aby sie przekonac kto to jest - do Policji
jak i do Prokuratury wojskowej czy cywilnej - w tamtym okresie nie mialem
absolutnie zadnego zaufania - poniewaz sprawa STRZYZAWY byla pilnowana przez
" BYDGOSKA OSMIORNICE ". Zatelefonowalem i zaczalem tak....

.." prosze pana... nie wiem jak tutaj zaczac....{ odczekalem troche } i sam
pan " MIREK " wyprzedzil moje wachania i spytal : " CHODZI O ZONE " ???

... odpowiedzialem ,ze tak
pan " MIREK " wtedy spytal .." A W KTORYM MIESIACU JEST ZONA " ?

odpowiedzialem,ze nie wiem dokladnie { domyslajac sie ze chodzi o ciaze }
na to pan " MIREK ".... " PAN SIE NIE MARTWI - MY TO OPANUJEMY I SLADU NIE
BEDZIE "

... powiedzalem,ze jeszcze zatelefonuje i sie wylaczylem.

Domyslajac sie iz ta osoba - pan " MIREK " - KTORY oferowal mi dolary za
przekazanie dokumentow ze STRZYZAWY - zajmuje sie rowniez NIELEGALNYM
USUWANIEM CIAZY - CZYLI NIELEGALNA ABORCJA...... poinformowalem o tym kilka
osob ..... wraz z przekazaniem im numeru telefonu.

cdn.
radca

Obserwuj wątek
    • radca poinformowalem o tym bydgoski UOP 05.10.06, 19:34
      cd... pierwsza osoba ktora poinformowalem o tym zdarzeniu byl SZEF ZANDARMERII
      WOJSKOWEJ w Bydgoszczy. Powiedzial,ze powinienem ty zainteresowac UOP.
      Tak tez zrobilem i zatelefonowalem do bydgoskiej delegatury UOP.Powiedzialem
      o wszystkim oraz przekazalem numer telefonu do pana " MIRKA ". Obiecano
      sprawdzic kto to jest i jakie jest powiazanie oraz dlaczego zainteresowany jest
      dokumentami odnosnie przestepstw w ZAKALDZIE MEDYCENY SADOWEJ ? Obiecano iz
      skontaktuja sie ze mna, podalem namiary oraz numery telefonow do mnie.
      .... do dzisiaj bydgoski UOP nie odezwal sie na temat pana " MIRKA ".

      cdn.
      radca
      • rokoman UOP 05.10.06, 22:46
        Kiedyś mówiono : " mały, gruby, łysy. Zaczyna się na ch.... i wszędzie się
        pcha ? "
        Odpowiedź brzmiała Chruszczow !
        • radca udalem sie tez do prokuratury wojskowej 06.10.06, 09:49
          oraz poinformowalem o tym zdarzeniu prokuratora wojskowego - majora IRENEUSZA
          OLSZEWSKIEGO, poniewaz to jemu przekazanano sprawe Strzyzawy po podpulkowniku
          JANIE BOROWYM.

          Mjr IRENEUSZ OLSZEWSKI skrzetnie sobie wszystko zanotowal oraz obiecal sprawdzic
          kto i co to jest za osoba.Zanotowal sobie rowniez numer telefonu kontaktowego
          do tajemniczego pana " MIRKA " .

          Po uplywie czasu, gdy pytalem sie prokuratora wojskowego - czy jest cos
          wiadomego w tej sprawie..... nabieral wody w usta - tajemniczo sie tylko
          usmiechajac.

          Prokuratura Rejonowa absolutnie odmawiala zajmowania sie czymkolwiek ze sprawy
          w STRZYZAWIE - tlumaczac sie i twierdzac iz " sprawa Strzyzawy zajmuje sie
          prokuratura wojskowa i tam nalezy sie udawac z wszelkimi sprawami "....

          ... sprawa Strzyzawy zostala praktycznie " opleciona pancerzem ochronnym "
          przez SLUZBY WOJSKOWE.

          radca
          • piss_on_pis Re: udalem sie tez do prokuratury wojskowej-błąd 06.10.06, 10:46
            trzeba było od razu do psychiatry.
            • eustachiusz5 Re: udalem sie tez do prokuratury wojskowej-błąd 06.10.06, 11:11
              Będę strzelać:
              Tomasz Lis i Katarzyna Kolęda- Zaleska
    • filutern Re: kim byla osoba oferujaca mi dolary za dokumen 06.10.06, 11:13
      poszukaj po kamerach sklepowych czasami uchwyca to czego nie uchwyca policyjne
      chyba ze juz nerwy puszczaja i nikogo takiego nie było
      • radca udalem sie tez z ta sprawa do bydgoskich Mediow 06.10.06, 11:33
        i przekazalem rowniez numer telefonu kontaktowego do tajemniczego pana " MIRKA "
        oraz opowiedzialem o calym tym zdarzeniu.

        Wykonano prowokacje dziennikarska .... pewna para udala sie w umowione miejsce
        i przedstawila sprawe iz " przyjaciolka jest w ciazy i chcieliby ta ciaze
        usunac ".....

        Z oczywistych wzgledow nie moglem byc o tym informowany ze wszystkimi
        szczegolami - bo byla to juz sprawa prowadzona przez dziennikarzy.Lecz z tego
        co mi wiadomo - trafilo to do prokuratury i { o ile sie nie myle } zostal
        ten "lekarz " zwolniony za { teraz nie pamietam czy to za kaucja czy tez
        poreczeniem }..... ale cos w tej sprawie jednak wykryto.

        Znam te osoby z tamtej prowokacji ... i ze zrozumialych wzgledow nie moge Ich
        tutaj wymieniac. Lecz jestem gotowy zlozyc stosowne zeznania w tej sprawie -
        przed Prokuratura lub w Sadzie - jako swiadek .

        Pisze tutaj to wszystko oficjalnie i nie pod jakims ukrytym nickiem.Wiec jestem
        w kazdej chwili do dyspozycji i gotowy zeznawac - jesli tylko zajdzie taka
        potrzeba .

        Okazalo sie,ze ow "lekarz " opuscil Bydgoszcz i prawdopodobnie czyni swe
        praktyki w nowym miejscu.

        cdn.
        radca
    • filutern Re: kim byla osoba oferujaca mi dolary za dokumen 06.10.06, 11:22
      wogle zle sie zabrałes do tej sprawy trzeba było zadzwonic po tvn z mini
      kamerka udac sie na rozmowe z gosciem pogadac dowiedziec sie o co chodzi miec
      konkretne dowody gdyby to było prawda byś był w wiadomosciach i na pierwszych
      stronach gazet a cała sprawa zajeła by sie prokuratura z warszawy
      • eustachiusz5 Re: kim byla osoba oferujaca mi dolary za dokumen 06.10.06, 11:26
        Albo zostać światowej sławy pisarzem pokroju Ludluma.
        Tożsamośc Bourne'a na ulicach Bydgoszczy.
      • radca Re: kim byla osoba oferujaca mi dolary za dokumen 06.10.06, 11:38
        filutern napisał:

        > wogle zle sie zabrałes do tej sprawy trzeba było zadzwonic po tvn z mini
        > kamerka udac sie na rozmowe z gosciem pogadac dowiedziec sie o co chodzi miec
        > konkretne dowody gdyby to było prawda byś był w wiadomosciach i na pierwszych
        > stronach gazet a cała sprawa zajeła by sie prokuratura z warszawy

        - oczywiscie,ze udalem sie z tym do bydgoskich Mediow.... ale nie nalezy
        zapominac iz to bylo w 1998 roku.... a wiec byly tez i inne rzady, inni ludzie
        "pilnowali wladzy " ,dzialaly jeszcze pewne struktury i powiazania ...
        ..i co jak co - ale jeszcze nie bylo to tak powszechnie mozliwe zorganizowanie
        takich sparw z " minikamera "

        ... co oczywiscie, juz wtedy zaczalem stosowac w sprawie Strzyzawy pewne
        techniczne mozliwosci,aby badac "mafijne poczynania =bydgoskiej osmiornicy "

        radca
        • eustachiusz5 Re: kim byla osoba oferujaca mi dolary za dokumen 06.10.06, 11:41
          Ludlum to mały pikuś.
          • radca telefon kontaktowy do tej osoby zostal zmieniony.. 06.10.06, 11:50
            .... po tym,jak zaczalem chodzic kolo tej sprawy - to numer telefonu do owego
            tajemniczego pana " MIRKA " zostal zlikwidowany. Po dlugim czasie - numer tego
            telefonu nalezal juz calkowicie do kogos innego.

            .... pod dawnym numerem telefonu - nie bylo juz owego pana " MIRKA "
            z " MEDICAL-SERVIS "

            radca
            • radca oferowal sie , ze jest z " Medical - Servis " 06.10.06, 11:57
              i taka przedstawial placowke - w ktorej sie znajduje { oczywiscie pisownia tutaj
              moze byc nieco zmieniona }

              radca
            • eustachiusz5 Re: telefon kontaktowy do tej osoby zostal zmieni 06.10.06, 11:59
              John upadł zakrawiony. Tess trzymała niedbale, dymiącą jeszcze, lufę
              Kałasznikowa w jego kierunku. -Tess, jestem Twoim ojcem!-
              -O k..wa- odrzekła zaskoczona Tess- Wmówili mi, że jesteś afgańskim szpiegiem
              na usługach Konstantego.
              -To nie prawda Tess- szeptał ojcec z którego uchodziło życie.- Ostanie 10 lat
              sprzedawałem pączki na Mostowej. Nigdy nie byłem w Afganistanie...
              • radca co moze miec wspolnego z tym - szpital MSW ? 06.10.06, 12:12
                szpital MSW w Bydgoszczy na ul. Markwarta ?
                .... a raczej ... pewne osoby ze srodowiska lekarskiego pochadzace ze szpitala
                MSW w Bydgoszczy.

                otoz okazuje sie ,ze tak....i tam siegaja pajecze sieci "bydgoskiej osmiornicy"
                zaangazowanej w sprawe STRZYAWY oraz powiazania pana " MIRKA "

                radca

                radca
                • piss_on_pis Re: co moze miec wspolnego z tym - szpital MSW ? 06.10.06, 12:17
                  to na pewno WSI razem z GRU.
              • rokoman Dymiąca lufa ? 06.10.06, 12:19
                Zapewne wykrwawił się na śmierć ?, bo lekarze Pogotowia, którzy przyjechali
                udzielić pierwszej pomocy byli w stanie wskazującym na tzw. " spożycie ".Biedna
                Tess została półsierotą. A nawet, ponieważ nie zna swojej prawdziwej matki
                można powiedzieć sierotą! Czeka na przybranych rodziców i opiekę społeczną ds
                sierotek / sierotka Marysia ?
                • m.ch3 Do sz.p. radcy 06.10.06, 12:24
                  Wierzę panu. Słyszałam o sprawie i chyba wiem kto jej ukręcił łeb.
                  Czy możemy się spotkać w cztery oczy? Być może chciałabym, z pana pomocą,
                  opisać to i podobne zajścia na łamach periodyku dla którego pracuję.
                  Czy bywa pan w Warszawie?

                  • radca Re: Do sz.p. radcy 06.10.06, 12:41
                    m.ch3 napisała:

                    > Wierzę panu. Słyszałam o sprawie i chyba wiem kto jej ukręcił łeb.
                    > Czy możemy się spotkać w cztery oczy? Być może chciałabym, z pana pomocą,
                    > opisać to i podobne zajścia na łamach periodyku dla którego pracuję.
                    > Czy bywa pan w Warszawie?

                    - nie bywam w Warszawie, ale prosze napisac do mnie na adres poczty w Gazecie
                    Wyborczej

                    radca
                  • eustachiusz5 Re: Do sz.p. radcy 06.10.06, 12:42
                    m.ch3 napisała:

                    > Wierzę panu. Słyszałam o sprawie i chyba wiem kto jej ukręcił łeb.
                    > Czy możemy się spotkać w cztery oczy? Być może chciałabym, z pana pomocą,
                    > opisać to i podobne zajścia na łamach periodyku dla którego pracuję.
                    > Czy bywa pan w Warszawie?

                    Mam propozycje hasła i odzewu. Opróćz oczywiście typowego kamuflażu w
                    kominiarkach trzeba zastosować hasło i odzew.

                    hasło: onomatopeja.
                    odzew: a co to k..wa jest?

                    Hasło wymawia pani dziennikarka, powinno być jej łatwiej, a i pytanie radcy
                    jako odzew wypadnie szczerze.
                • eustachiusz5 Re: Dymiąca lufa ? 06.10.06, 12:37

                  rokoman napisał:

                  > Zapewne wykrwawił się na śmierć ?, bo lekarze Pogotowia, którzy przyjechali
                  > udzielić pierwszej pomocy byli w stanie wskazującym na tzw. "
                  spożycie ".Biedna
                  >
                  > Tess została półsierotą. A nawet, ponieważ nie zna swojej prawdziwej matki
                  > można powiedzieć sierotą! Czeka na przybranych rodziców i opiekę społeczną ds
                  > sierotek / sierotka Marysia ?


                  Nie masz talentu Ludluma, a do radcy to już w ogóle ci daleko.
                  Tess skierowała całą swoją nienawiśc w stronę Konstantego. Konstanty zawiódł
                  jej oczekiwania. Pomimo wielu propozycji, w tym niemoralnych z językiem
                  francuskim w tle, nie zechciał zostać jej ojczymem.

                  • m.ch3 Re: Dymiąca lufa ? 06.10.06, 12:52
                    Przestań się baranie jeden z drugim wytrząsać. Nie macie mglistego pojęcia o
                    korupcyjnym podziemiu w tym kraju.

                    p.s.
                    Szanowny panie już wysłałam moje dane kontaktowe.
                    • piss_on_pis Zbysiu? ZERO? To ty? 06.10.06, 13:31
                      tak jest, a wszystkim trzęsie biała dama pseudonim "ku..ki". Widać po twoim
                      poście, że jednak psychicznie sprawny inaczej radca ma talent przyciągania
                      równie sprawnych inaczej.
                      Always piss on pis.
                      • m.ch3 Re: Zbysiu? ZERO? To ty? 06.10.06, 13:56
                        Nic nie rozumie! Dlaczego nie ma odzewu? Wysłałam korespondencje na dwa konta,
                        bo nie byłam pewna czy przez "l" czy przez "ł" pisać mlotek@gazeta.pl. Któryś
                        adres musi być prawidłowy, więcej możliwości nie ma!!!! To skandal!!!
                        Czyżby ktoś w tym kierunku atakował?
                        JA się pytam czy to jest SPISEK Gazety Wyborczej?
                        • rokoman biedna Tess ! 06.10.06, 14:03
                          To wyrażny spisek grupy " Y " szkolonej w GRU. Konstanty / nie mylić z
                          Konstantym Rokossowskim / okazał się nieudacznikiem, niezdolnym do przejęcia
                          roli " ojca narodów ". I tu się sprawa macała /nie ma cała /.
    • babb Re: kim byla osoba oferujaca mi dolary za dokumen 06.10.06, 22:37
      A czy to nie byly funty....
      • eustachiusz5 Re: kim byla osoba oferujaca mi dolary za dokumen 07.10.06, 21:59
        Chyba czas pomóc jakiejś poparzonej dziewczynce.
        Tak w przewie między pomówieniami. Niech społęeczeństwio wie,że ma do czynienia
        z mężem twardym wobec wrogów publicznych acz wrażliwym wobec potrzebujących.
        Co z tego ,że nie bardzo rozgarniętym?
        • eustachiusz5 Re: kim byla osoba oferujaca mi dolary za dokumen 07.10.06, 23:42
          Z nudów pozwolę sobie zacytować mistrza powieści szpiegowskiej:

          ""twoje opinie - to mnie lataja kolo wiesz czego.

          radca"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka