rejtann Przewodniczący rady Gdańska z PO wisi na włosku 02.11.06, 22:42 "Policja namierzyła dwóch zatrzymanych dyrektorów dzięki podsłuchom telefonicznym. W trakcie jednej z nagranych rozmów Chmura załatwiał interesy z przewodniczącym rady miejskiej Bogdanem Oleszkiem, członkiem zarządu gdańskiej PO. Oleszek zapewnił Chmurę, że poprze jego kandydaturę w nadchodzącym konkursie na dyrektora Międzyszkolnego Ośrodka Kultury Fizycznej. W zamian za to synowa Oleszka miała zachować miejsce pracy w Ośrodku.- Na pytanie Chmury, czy go poprę w konkursie, przytaknąłem, ale to było na odczepnego - mówi teraz "Gazecie" Oleszek. - Faktycznie nie zrobiłem nic, by wygrał konkurs. Nawet jeśli tak było, kariera Oleszka może się skończyć. Wczoraj prezydent Adamowicz powiedział, że PO oczekuje zawieszenia jego działalności politycznej do wyjaśnienia sprawy. LPR: Adamowicz wiedział i nic A śledztwo Prokuratury Okręgowej w Gdańsku nabiera tempa. Zgłaszają się kolejni świadkowie, którzy chcą opowiadać o ustawianiu przetargów i konkursów. Wiemy na przykład, że zgłosił się świadek, który opisał nieprawidłowości przy wyborze dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Wczoraj radni LPR złożyli do NIK wniosek o kontrolę wszystkich przetargów z ostatnich lat. Tomasz Sielatycki, sekretarz gdańskiej Ligi i członek komisji rewizyjnej rady, ujawnił, że już kilka tygodni temu komisja przekazała Adamowiczowi informacje o źle prowadzonych przetargach w MOKF. Ucieczka do przodu. Komentarz Piotr Głuchowski W ciągu roku Gdańsk miał (nie) szczęście do afer korupcyjnych. Były trzy. Ubiegłej jesieni ujawniliśmy, że na Uniwersytet Gdański przyjmowano po znajomości dzieci prawników. Choć wszystkie możliwe instytucje potwierdziły słuszność zarzutów, nikt z władz UG nie przeprosił. Latem wybuchła afera w gdańskim sądzie. Mecenas brał pieniądze od bandytów, znajoma sędzia ich wypuszczała, przełożeni przymykali oko. Na nasz artykuł "Sąd się sprzedał" trójmiejscy sędziowie zareagowali już tylko milczeniem.Gdański magistrat postąpił najmądrzej. Prezydent przyznał się do błedów i próbuje przekuć wpadkę w sukces. Może jeszcze będzie miał z tego wszystkiego korzyść w postaci wydajniej pracujących - bo obserwowanych przez kamery - urzędników."Piotr GłuchowskiGazeta Wyborcza 2005.12.14• Czy w Platformie Obywatelskiej są też uczciwi? Przeczytaj komentowany artykuł » rojeschwanz 28.10.06, 11:03 + odpowiedz Z nieustannych afer korupcyjnych i finansowych wyłania się obraz Platformy jako organizacji mafijnej powołanej oficjalnie do zagarniania władzy, a nieoficjalnie do zgarniania i prania brudnych pieniędzy. Jeśli są jeszcze w PO uczciwi ludzie, niech zrobią pałacową rewolucję, odsuwając od władzy skompromitowanego Tuska, Waltz, Rokitę, Schetynę i pozostałych oszołomów. Jest za pięć minut dwunasta. Jeśli partia się nie oczyści od przypadkowych ludzi, to przepadnie sromotnie na wyborach. • Korupcja w gdańskim magistracie rządzonym przez PO Przeczytaj komentowany artykuł » rejtann 28.10.06, 11:06 + odpowiedz Korupcja w gdańskim magistracie"W gdańskim urzędzie miejskim od lat rządzonym przez PO po znajomości załatwiano przetargi, pracę dla swoich i miejsca w szkołach. Policja zatrzymała dwóch urzędników i czwórkę przedsiębiorców, którzy mieli ich korumpować. Pierwsze zarzuty w tej sprawie mogły być przedstawione już w trakcie kampanii wyborczej do parlamentu. Jak nam mówią źródła w policji i prokuraturze, postanowiono jednak poczekać, by uniknąć zarzutów o udział w rozgrywce politycznej. Gdańsk od lat rządzony jest przez Platformę, korupcja w magistracie - jak nam powiedzieli prokuratorzy - mogłaby stać się "hitem" w wyborach.Policja dopiero w weekend zatrzymała Krzysztofa Mincewicza, dyrektora wydziału oświaty Urzędu Miasta, po tym jak w centrum Gdańska przyjął 2 tys. zł łapówki za ustawienie przetargu. Nie wiedział, że to prowokacja, a on sam był obserwowany od tygodni. Postawiono mu zarzut przyjęcia łapówek za blisko 35 tys. zł.Wcześniej policja zatrzymała Wiesława Chmurę - dyrektora Międzyszkolnego Ośrodka Kultury Fizycznej w Gdańsku. Jemu także zarzuca się korupcję. Obaj nie należą do PO. Ale Mincewicz przy "załatwianiu spraw" powoływał się na znajomość z Pawłem Adamowiczem, prezydentem Gdańska z PO.Szef prokuratury okręgowej Józef Fedosiuk: - Nie wykluczamy, że śledztwo obejmie wyższych urzędników gdańskiego magistratu."Roman Daszczyński, Krzysztof Wójcik, Gdańsk2005-12-12, ostatnia aktualizacja 2005-12-12 09:35 Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Taka forma zastrzeżenia jest prawdziwym skandalem! 02.11.06, 22:59 "...zgodnie z przyjętym w 1999 r. statutem gminy jest on objęty ochroną prawną, a jego wykorzystanie w materiałach wyborczych lub promocyjnych wymaga pisemnej zgody prezydenta.". To coś niebywałego! Aktualna władza może jednym pozwalać na wykorzystanie herbu, a innym zabraniać! Jak doszło do zatwierdzenia tego rodzaju przepisów? Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: ukos 02.11.06, 23:20 ukos napisał: > "...zgodnie z przyjętym w 1999 r. statutem gminy jest on objęty ochroną prawną, > > a jego wykorzystanie w materiałach wyborczych lub promocyjnych wymaga pisemnej > zgody prezydenta.". > To coś niebywałego! Aktualna władza może jednym pozwalać na wykorzystanie > herbu, a innym zabraniać! Jak doszło do zatwierdzenia tego rodzaju przepisów? Ty juz dosc gnojowicy narozlewales. Torunscy POpaprancy widzcznie zapatrzyli sie mocno w swoich partyjnych braci z Trojmiasta z Herr Tusk na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
m.malone Nie wiedziałem, że w Moherowie 03.11.06, 01:24 prawo stanowi kólko radnych gminy:DDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś