Dodaj do ulubionych

Kto jest ojcem dziecka Anety K...?

11.12.06, 19:35
Godnosc kobiety. Ostatnie wydarzenia uwypuklaja, iz godnosc kobiety mozna
traktowac w sposob dwojaki. "Nagle" po trzech latach kobieta, ktora przespala
sie z facetem walczy o swoje prawa i zabrana wowczas godnosc. Walczy o
godnosc, jednoczesnie tracac ja jeszcze bardziej.

Od jakiegos juz czasu bywa tak, iz kobieta, majac faceta na jedna noc
wyobraza sobie, ze staje sie jego wlascicielem. Facet chcial sobie wyskoczyc,
to wyskoczyl. Znalazl lasek to sobie pohasal. Zmeczyl sie i wrocil.Koniec.
A pozniej wielkie zale, ze facet be.
No ale ona nie jest be, mimo, ze poszla do lasku z mezem, no ale nie swoim
przeciez. I dziwi sie potem, ze wchodzac, wychodzi sama albo z rosnacym
problemem.

Drogie panie,
skoro decydujecie sie na skok w bok, pomyslcie o swoich brzuszkach wczesniej,
a nie post factum. I pomyslcie o mezach, tym razem swoich.
Obserwuj wątek
    • rozczarowana-torunianka Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 11.12.06, 19:54
      ale Ty chyba tu mylisz dwie sprawy.

      Istotną sprawą w tym skandalu jest sytuacja i etyka klasy politycznej.
      Praca za seks, oferowana przez tych, którzy stanowią prawo w tym kraju to jest
      już kompletne dno. Nasza polityka sięgnęła DNA!

      A kto jest ojcem dziecka to już sprawa drugoplanowa, ważna dla tego dziecka i
      dla Anety K., której potępiać nie mam zamiaru.
      • 0maniek0 Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 11.12.06, 20:21
        > A kto jest ojcem dziecka to już sprawa drugoplanowa, ważna dla tego dziecka i
        > dla Anety K., której potępiać nie mam zamiaru.
        nie potepisz tego, ze swidomie brala lek (przeznaczony dla zwierat) majacy przyspieczyc porod?
        czy za to ze spala z kim popadnie i teraz nawet nie wie kto jest ojcem jej dziecka?...biedne dzieci :/
        ...rozumiem, ze miala ciezka sytuacje...ale mogla znalezc inne rozwiazanie a nie lezc do lozka z anrzejem czy z tym drugim pozal sie boze poslem swiniopasem czy z 3, 4 ,5....poslem, radnym

        ...nie zal mi jest tej baby...najbardziej zal mi jej dzieci
        • rozczarowana-torunianka Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 11.12.06, 20:54
          nie potępiam, bo nie moją rolą jest sądzenie innych.

          Natomiast mogę sobie pozwolić na osądzanie tych, którzy w moim imieniu między
          innymi, nawet jeżeli to nie ja ich wybrałam, sprawują w tym kraju władzę.
          Ładnie ich określiłeś - świniopasy - z tym się zgadzam. I to mi doskwiera, że
          takie mamy obyczaje w tym kraju, w którym żyję.

          A dzieci, to oczywiste, że jest mi ich żal, jak wielu innych dzieci, których los
          nie oszczędza
          • incognitto Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 11.12.06, 21:27
            rozczarowana-torunianka napisała:

            > nie potępiam, bo nie moją rolą jest sądzenie innych.
            >
            > Natomiast mogę sobie pozwolić na osądzanie tych, którzy w moim imieniu między
            > innymi, nawet jeżeli to nie ja ich wybrałam, sprawują w tym kraju władzę.

            tak, tyle, że osadzasz ich na podstawie zeznań kobiety, ktora nie wie z kim ma dziecko:)
            Aneta klamala twierdzac ze ojcem jest Łyżwiński, a skad pewnośc, ze nie klamie mowiąc, ze dostala pracę za seks? poczekajmy na wyniki sledztwa, moae powie, że sie pomylila i sama się z seksem napierała?
            'manie' kochanek to przecież nic nadzwyczajnego w tych kręgach,
            i pani Rokitowa i inne światle kobiety w romansach politykow
            nie widza niczego zdrożnego
            sprawy nie wychodza na jaw bo wszytskie kochanki po odstawieniu mszczą sie, jak Aneta K

            nie cierpię łyżwińskiego, ale nie manipulujmy faktami, a raczej ich brakiem:))




            > Ładnie ich określiłeś - świniopasy - z tym się zgadzam. I to mi doskwiera, że
            > takie mamy obyczaje w tym kraju, w którym żyję.
            >
            > A dzieci, to oczywiste, że jest mi ich żal, jak wielu innych dzieci, których lo
            > s
            > nie oszczędza
            • incognitto poprawka 11.12.06, 21:29
              incognitto napisał:

              sprawy nie wychodza na jaw bo NIE wszytskie kochanki po odstawieniu mszczą sie, ja
              > k Aneta K
              • wodniak_r Re: poprawka 11.12.06, 21:36
                Każdy ma prawo chdzić do bur..lu, tylko powinien to robić na swoj koszt. Czyżby,
                to rownież obejmowal pakiet "socjalny" posla?
                • incognitto Re: poprawka 11.12.06, 21:40
                  wodniak_r napisał:

                  > Każdy ma prawo chdzić do bur..lu, tylko powinien to robić na swoj koszt. Czyżby
                  > ,
                  > to rownież obejmowal pakiet "socjalny" posla?

                  ale własnie tego nie wiemy
                  jakiego rodzaju byla to znajomość, na razie wiemy tylko to co mowi ta pani:)
                  • wodniak_r Re: poprawka 11.12.06, 21:43
                    No... tam było kilka pań. Jakaś, taka dluższa kolejka do prokuratury się ustawiła.
              • facet1969 Re: poprawka 12.12.06, 08:21
                > incognitto napisał:
                > sprawy nie wychodza na jaw bo NIE wszytskie kochanki po odstawieniu mszczą sie

                Momencik... a czy kobieta stajac sie kochanka, chocby na jdna noc, nie robi tego
                swiadomie??? Musi znac konsekwencje tego, ze facet po prostu sobie odejdzie. Za
                co ma sie mscic? Jest dorosla i idzie do wyrka, aby zaspokoic siebie albo swoja
                ciekawosc.
                Nie przeszadzajacie panie z tym, ze jestescie krzywdzone, bo same krzywdzicie
                swoich mezow bedac kochankami innych.

                Mamy niby wielkie rownouprawnienie, ale pojmowane w sposob wygodny kobiecie.
                Aneta K stala sie tak niewiarygodna. W tej chwili, ze kazde jej nastepne slowo
                osmieszy ja. Przed cala Polska odkryla, ze nie wie kto jets ojcem jej dziecka, w
                zwiazku z tym pewnie to moge byc i ja;-)
            • naska77 Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 12.12.06, 19:34
              a nie dziwi was fakt że tak szybko zrobiono te badania na ojcostwo? a to
              podobno bradzo pracochłonne badania... skoro zrobione je tak szybko moze
              zrobiono je niewłaściwie? albo....w kazdym razie cos tu smierdzi...ja znam
              historie jak czlowiekowi oznajmniono ze ma guza mozgu a potem ze ktos niechcący
              zamienił wyniki....w życiu tak bywa...moja koleżanka przyszła wetrynarz badała
              kiedys moją suczkę którą podejrzewliśmy o skok w bok i wyszło jej że wszystko
              jest oki...a za tydzień się oszczeniła...suczka oczywiście...różnie to w życiu
              bywa przecież zawsze mozna się pomylić ..albo chcieć pomylić
    • gracz_nr_1 Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 11.12.06, 21:04
      kurde ja sie nie dam w to wrobic! to nie ja :-)
      • wodniak_r Seks grupowy? 11.12.06, 21:09
        W seksie grupowym, to trzeba uważać - żeby cię niepomineli!
        • gracz_nr_1 Re: Seks grupowy? 11.12.06, 21:13
          A moze sam Jedrus :-)
          • wodniak_r Re: Seks grupowy? 11.12.06, 21:30
            No chyba nie .... bo tak plakał.
            • rokoman Re: Seks grupowy? 11.12.06, 21:59
              Może bawili się w " gwiazdę " lub " liska ". Tatusia trzeba wtedy poszukiwać w
              całej męskiej grupie. Rozpoczyna się poszukiwania od najlepiej zarabiającego,
              aż do skutku. Fajna zabawa, typu : "... miłe złego początki, lecz koniec
              żałosny. Dostał lanie od ojca i syfa od siostry !"
    • unsatisfied6 logika podwójnej moralności 12.12.06, 09:31
      facet1969 napisał:

      > Godnosc kobiety. Ostatnie wydarzenia uwypuklaja, iz godnosc kobiety mozna
      > traktowac w sposob dwojaki. "Nagle" po trzech latach kobieta, ktora przespala
      > sie z facetem walczy o swoje prawa i zabrana wowczas godnosc. Walczy o
      > godnosc, jednoczesnie tracac ja jeszcze bardziej.
      >
      > Od jakiegos juz czasu bywa tak, iz kobieta, majac faceta na jedna noc
      > wyobraza sobie, ze staje sie jego wlascicielem. Facet chcial sobie wyskoczyc,
      > to wyskoczyl. Znalazl lasek to sobie pohasal. Zmeczyl sie i wrocil.Koniec.
      > A pozniej wielkie zale, ze facet be.
      > No ale ona nie jest be, mimo, ze poszla do lasku z mezem, no ale nie swoim
      > przeciez. I dziwi sie potem, ze wchodzac, wychodzi sama albo z rosnacym
      > problemem.
      >
      > Drogie panie,
      > skoro decydujecie sie na skok w bok, pomyslcie o swoich brzuszkach wczesniej,
      > a nie post factum. I pomyslcie o mezach, tym razem swoich.

      logika podwójnej moralności - wystarczy spojrzeć wokół by dostrzec , do czego
      prowadzi .

      zabiedzone kobiety , bez większych szans na perpektywy szukają drogi na lepszy
      standard życia wśród drogowskazów wytyczonych przez etykę dystrybucji środków
      i awansu społecznego . nie jest wyjątkiem w takiej rzeczywistości spotkać kogoś
      na stanowisku i nie zapytać samego siebie - skąd ten człowiek tam się
      wziął .

      z drugiej strony nie jest wyjątkiem spotkać kobietę , która skarży się na biedę
      i sama stawała przed dylematem polepszenia swojego bytu poprzez skorzystanie
      z jednoznacznych propozycji , ale wtedy wszyscy milczą i nie intesesuje ich
      los jej rodziny , która musi przeżyć za marne grosze mimo wysokich kwalifikacji
      które ta kobieta posiada - zarabia np 700 zł a wystarczy "jeden skok w bok"
      i awans gotowy i wyposażenie ponad 2000 zł z dodatkimi i życie nabierze kolorów
      i nada sens jej wieloletniemu studiowaniu .

      bywa , że sam strach przed utratą pracy za mierne grosze stanowi o tym , że
      pani zdecyduje się na "skok w bok" a kwestią utraty tego co zyskała bywa tylko
      czas , znudzenie się nią i szukanie "nowego nabytku" .

      lęk przed brakiem środków do utrzymania nie gorszy nikogo w naszym środowisku,
      a gorszy nas awans i zdobywanie środków do życia dyktowane przymusem
      ekonomicznym zabiedzonego społeczeństwa . nie gorszy nas przyczyna a gorszą
      nas skutki .
      • unsatisfied6 ekonomia a molestowanie 12.12.06, 10:06
        unsatisfied6 napisał:

        > logika podwójnej moralności - wystarczy spojrzeć wokół by dostrzec , do czego
        > prowadzi .
        >
        > zabiedzone kobiety , bez większych szans na perpektywy szukają drogi na
        lepszy
        > standard życia wśród drogowskazów wytyczonych przez etykę dystrybucji środków
        > i awansu społecznego . nie jest wyjątkiem w takiej rzeczywistości spotkać
        kogoś
        >
        > na stanowisku i nie zapytać samego siebie - skąd ten człowiek tam się
        > wziął .
        >
        > z drugiej strony nie jest wyjątkiem spotkać kobietę , która skarży się na
        biedę
        >
        > i sama stawała przed dylematem polepszenia swojego bytu poprzez skorzystanie
        > z jednoznacznych propozycji , ale wtedy wszyscy milczą i nie intesesuje ich
        > los jej rodziny , która musi przeżyć za marne grosze mimo wysokich
        kwalifikacji
        > które ta kobieta posiada - zarabia np 700 zł a wystarczy "jeden skok w bok"
        > i awans gotowy i wyposażenie ponad 2000 zł z dodatkimi i życie nabierze
        kolorów
        >
        > i nada sens jej wieloletniemu studiowaniu .
        >
        > bywa , że sam strach przed utratą pracy za mierne grosze stanowi o tym , że
        > pani zdecyduje się na "skok w bok" a kwestią utraty tego co zyskała bywa tylko
        > czas , znudzenie się nią i szukanie "nowego nabytku" .
        >
        > lęk przed brakiem środków do utrzymania nie gorszy nikogo w naszym środowisku,
        > a gorszy nas awans i zdobywanie środków do życia dyktowane przymusem
        > ekonomicznym zabiedzonego społeczeństwa . nie gorszy nas przyczyna a gorszą
        > nas skutki .
        >
        >
        żyjemy w XXI wieku . jeżeli jest praca dla osoby z kwalifikacjami za 2000 zł a
        ta osoba pracuje za 700 zł i tylko "skok w bok" może zmienić jej warunki bytu ,
        to pytam się gdzie jest sprawiedliwość .

        molestowanie seksualne , zwłaszcza stosowane przez przełożonego w stosunku do
        podwładnego w cywilizowanych krajach nie dotyczy samej kwestii moralności , ale
        sprawy dystrybucji alokacji środków kapitału ludzkiego , które są podstawą
        pręznej gospodarki .
        • wodniak_r Re: ekonomia a molestowanie 12.12.06, 18:20
          Życie, to sztuka dokonywania wyboru. Każdy i każda ma prawo wybierać, ale też
          każdy musi ponosić odpowiedzialność za swój wybór.
          • facet1969 Re: ekonomia a molestowanie 12.12.06, 19:18
            wodniak_r napisał:

            > Życie, to sztuka dokonywania wyboru. Każdy i każda ma prawo wybierać, ale też
            > każdy musi ponosić odpowiedzialność za swój wybór.

            No jasne, ze tak, ale jak widzisz wiele kobiet, nie godzi sie na faktem, ze sa
            nieodpowiedzialne w zachowaniu i przeni odpowiedzianosc na chwilowego kochanka;-)
          • unsatisfied6 Re: ekonomia a molestowanie 12.12.06, 19:59
            wodniak_r napisał:

            > Życie, to sztuka dokonywania wyboru. Każdy i każda ma prawo wybierać, ale też
            > każdy musi ponosić odpowiedzialność za swój wybór.

            w XXI wieku istnieją przepisy w cywilizowanych krajach , a nie "sztuka
            dokonywania wyboru" .

            bez przepisów drogowych "sztuka dokonywnia wyboru" byłaby tylko skuteczna
            dla tych co jeżdżą tirami .
          • unsatisfied6 ja piszę o gospodarce a ty o członku 12.12.06, 23:41
            wodniak_r napisał:

            > Życie, to sztuka dokonywania wyboru. Każdy i każda ma prawo wybierać, ale też
            > każdy musi ponosić odpowiedzialność za swój wybór.

            pisałem o prężnej gospodarce a nie o interesach prężnego członka partii .
    • facet1969 Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 12.12.06, 21:01
      juz wiemy ze Andrzej L nie jest;-)
      wiemy rowniez, ze Aneta K juz wie kto jest, ale nie powie;-)

      jutro pewnie dowiemy sie nowych sensacyjek z zycia odepchnietej kochanki;-)
      • rozczarowana-torunianka Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 12.12.06, 22:36
        Pozwolę sobie powtórzyć raz jeszcze co powiedziałam wcześniej. W TEJ sprawie,
        nie jest ważne kto jest ojcem dziecka Anety K. To jest ważne dla tego dziecka,
        jej matki i potencjalnego ojca.

        W tej sprawie ważne jest, że polityka polska sięga dna/DNA. Oferowanie pracy za
        seks to nie są standardy europejskie, do których to niby pretendujemy. I nie
        jest to jedynie sprawa pani Anety K. jak zwracał wcześniej na to uwagę
        dziennikarz GW, który zebrał więcej takich informacji. A teraz kolejne doniesienia:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3787798.html
        • facet1969 Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 12.12.06, 22:49
          Przeczytaj... ona zgodzila sie na prace za sex. Dokonala wyboru sama. Poszla do
          hotelu z winem i niby co powinna sie spodziewac... nie no, chyba nie jest
          dziewczynka tylko kobieta.

          Nie bronie tego facecika lyzwinskiego, ale jak slysze, ze kobieta idzie do
          hotelu a potem sie dziwi... to smiac mi sie chce z takiej naiwnosci

          dla mnie zgodzila sie na prace za sex bo tak bylo jej wygodnie
          • rozczarowana-torunianka Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 12.12.06, 23:28
            Przeczytałam i rozumiem. Ona się zgodziła.

            ALE ONI NIE MIELI PRAWA TAKIEJ PROPOZYCJI SKŁADAĆ bo są na stanowiskach
            wybranych przez naród do STANOWIENIA PRAWA w tym kraju.

            Dla mnie to nie jest prywatny skandal posła, który ma kochanki, czy korzysta z
            usług prostytutki, bo to ewentualnie, choć z trudem, uznałabym za jego prywatną
            sprawę, gdyby w tym celu korzystał ze swoich własnych funduszy.

            Natomiast nie jest jego prywatną sprawą oferowanie za NASZE pieniądze pracy
            kobietom w zamian za świadczenie prywatnych usług seksualnych. A jeżeli to się
            działo za pośrednictwem którychś z nich, to ci organizujący ten "prywatny
            biznes" powinni być sądzeni za sutenerstwo!
            • unsatisfied6 nie ma tylu sądów 12.12.06, 23:35
              rozczarowana-torunianka napisała:

              >
              > Natomiast nie jest jego prywatną sprawą oferowanie za NASZE pieniądze pracy
              > kobietom w zamian za świadczenie prywatnych usług seksualnych. A jeżeli to się
              > działo za pośrednictwem którychś z nich, to ci organizujący ten "prywatny
              > biznes" powinni być sądzeni za sutenerstwo!

              nie mamy w Polsce tyle sądów , a i nie ma takiej woli "społeczeństwa" sądzenia
              za "zwyczajne ludzkie odruchy" .
              • rozczarowana-torunianka Re: nie ma tylu sądów 12.12.06, 23:39
                mój "zwyczajny ludzki odruch" przy tej sprawie, to odruch wymiotny
                • unsatisfied6 to jest naturalne 12.12.06, 23:46
                  rozczarowana-torunianka napisała:

                  > mój "zwyczajny ludzki odruch" przy tej sprawie, to odruch wymiotny

                  i to jest naturalne - mało jednak pewnie zdajesz sobie sprawę z tego , jak
                  to zdobywanie pracy i awansu nierzadko w naszych realiach wygląda .

                  podejrzewam , że wiele kobiet doświadczało tego typu propozycji i nie każda
                  takim propozycjom odmawiała ( nie osądzam w tym przypadku kobiet , bo
                  to zwyczajne stręczycielstwo i czasami jedyna alternatywa ) .
                  • unsatisfied6 Re: to jest naturalne 12.12.06, 23:50
                    unsatisfied6 napisał:

                    > rozczarowana-torunianka napisała:
                    >
                    > > mój "zwyczajny ludzki odruch" przy tej sprawie, to odruch wymiotny
                    >
                    > i to jest naturalne - mało jednak pewnie zdajesz sobie sprawę z tego , jak
                    > to zdobywanie pracy i awansu nierzadko w naszych realiach wygląda .
                    >
                    > podejrzewam , że wiele kobiet doświadczało tego typu propozycji i nie każda
                    > takim propozycjom odmawiała ( nie osądzam w tym przypadku kobiet , bo
                    > to zwyczajne stręczycielstwo i czasami jedyna alternatywa ) .
                    >
                    >
                    >
                    posty twoich adwersarzy mogą świadczyć o skali tego procederu .
            • facet1969 Re: Kto jest ojcem dziecka Anety K...? 13.12.06, 07:07
              rozczarowana-torunianka napisała:

              > Przeczytałam i rozumiem. Ona się zgodziła.
              >
              > ALE ONI NIE MIELI PRAWA TAKIEJ PROPOZYCJI SKŁADAĆ bo są na stanowiskach
              > wybranych przez naród do STANOWIENIA PRAWA w tym kraju.
              >
              > Dla mnie to nie jest prywatny skandal posła, który ma kochanki, czy korzysta z
              > usług prostytutki, bo to ewentualnie, choć z trudem, uznałabym za jego prywatną
              > sprawę, gdyby w tym celu korzystał ze swoich własnych funduszy.
              >
              > Natomiast nie jest jego prywatną sprawą oferowanie za NASZE pieniądze pracy
              > kobietom w zamian za świadczenie prywatnych usług seksualnych. A jeżeli to się
              > działo za pośrednictwem którychś z nich, to ci organizujący ten "prywatny
              > biznes" powinni być sądzeni za sutenerstwo!


              Lyzwinski powinien siedziec z kilku paragrafow - to niezaprzeczalne! i nie
              podlega dyskusji.

              Ale na litosc, kobiety same godza sie byc kochankami, same przyjmuja propozycje
              bo cos chca osiagnac a potem wykorzystuja to w momencie, ktory jest im
              najodpowiedniejszy. I tak jest wlasnie tym razem. Aneta K jest ofiara za wlasna
              zgoda.
              • unsatisfied6 więc miała milczeć 13.12.06, 08:23
                facet1969 napisał:

                >
                > Lyzwinski powinien siedziec z kilku paragrafow - to niezaprzeczalne! i nie
                > podlega dyskusji.
                >
                > Ale na litosc, kobiety same godza sie byc kochankami, same przyjmuja
                propozycje
                > bo cos chca osiagnac a potem wykorzystuja to w momencie, ktory jest im
                > najodpowiedniejszy. I tak jest wlasnie tym razem. Aneta K jest ofiara za
                wlasna
                > zgoda.

                więc wg ciebie ona miała milczeć , a proceder stręczycielstwa miał dalej trwać .
                stręczyciel doskonale wie o lękach swojej ofiary , o jej "winie"
                w całej tranzakcji , która jak widać z dyskusji budzi większą dezaprobatę
                niż stręczycielstwo .
                • facet1969 Re: więc miała milczeć 13.12.06, 13:47
                  > więc wg ciebie ona miała milczeć , a proceder stręczycielstwa miał dalej trwać
                  > .

                  bzdura, oczywiscie, ze nie miala milczec!
                  ale
                  zastanow sie dlaczego milczala przez 3 lata a teraz nagle jest pokrzywdzona?
                  gdyby dostala sie tam gdzie startowala, to pewnie milczalaby dalej znoszac
                  umizgi lyzwinskiego dla swoich wlasnych materialnych korzysci

                  postaraj sie rozroznic moment, w ktorym ujawnila prawde
                  zrobila to wtedy, gdy bylo jej nie na reke
                  gdy przez 3 lata ja wykorzystywal, ale miala z tego kase - bylo OK

                  nagle potem bah... nie ma chlopa, nie ma kasy, trzeba skrecic afere, stad mamy o
                  czym rozmawiac
                  • unsatisfied6 po prostu się jej nie opłacało i nie oplaca 13.12.06, 14:10
                    facet1969 napisał:

                    > > więc wg ciebie ona miała milczeć , a proceder stręczycielstwa miał dalej
                    > trwać
                    > > .
                    >
                    > bzdura, oczywiscie, ze nie miala milczec!
                    > ale
                    > zastanow sie dlaczego milczala przez 3 lata a teraz nagle jest pokrzywdzona?
                    > gdyby dostala sie tam gdzie startowala, to pewnie milczalaby dalej znoszac
                    > umizgi lyzwinskiego dla swoich wlasnych materialnych korzysci
                    >
                    > postaraj sie rozroznic moment, w ktorym ujawnila prawde
                    > zrobila to wtedy, gdy bylo jej nie na reke
                    > gdy przez 3 lata ja wykorzystywal, ale miala z tego kase - bylo OK
                    >
                    > nagle potem bah... nie ma chlopa, nie ma kasy, trzeba skrecic afere, stad
                    mamy
                    > o
                    > czym rozmawiac

                    milczała , bo jej się nie opłacało coś mowić na ten temat - nigdy się
                    nie opłaca w naszych realiach , jak się okazuje . ją się potępia
                    bardziej niż stręczycieli w tym wątku .
                    • facet1969 Re: po prostu się jej nie opłacało i nie oplaca 14.12.06, 07:14
                      unsatisfied6 napisał:
                      > milczała , bo jej się nie opłacało coś mowić na ten temat - nigdy się
                      > nie opłaca w naszych realiach , jak się okazuje . ją się potępia
                      > bardziej niż stręczycieli w tym wątku .
                      >
                      >

                      ale co ty
                      ci gosciowcy co molestowali te kobiety powinni siedziec, odpowiedziec przed
                      sadem, zostac skazani i zapuszkowani!!!

                      ale widzisz chyba roznice w tym, ze kobieta po otrzymaniu propozycji pracy za
                      sex udaje sie na policje i zglasza przestepstwo
                      co innego gdy ta propozycje przyjmuje a po trzech latach mowi o tym, bo cos
                      nagle jej nie wyszlo
                      • unsatisfied6 widzę różnicę 14.12.06, 09:22
                        facet1969 napisał:

                        > unsatisfied6 napisał:
                        > > milczała , bo jej się nie opłacało coś mowić na ten temat - nigdy się
                        > > nie opłaca w naszych realiach , jak się okazuje . ją się potępia
                        > > bardziej niż stręczycieli w tym wątku .
                        > >
                        > >
                        >
                        > ale co ty
                        > ci gosciowcy co molestowali te kobiety powinni siedziec, odpowiedziec przed
                        > sadem, zostac skazani i zapuszkowani!!!
                        >
                        > ale widzisz chyba roznice w tym, ze kobieta po otrzymaniu propozycji pracy za
                        > sex udaje sie na policje i zglasza przestepstwo

                        to jest nierealne

                        > co innego gdy ta propozycje przyjmuje a po trzech latach mowi o tym, bo cos
                        > nagle jej nie wyszlo

                        to jest realne
        • unsatisfied6 zastanawiałem się czy to możliwe 12.12.06, 23:14
          rozczarowana-torunianka napisała:

          > Pozwolę sobie powtórzyć raz jeszcze co powiedziałam wcześniej. W TEJ sprawie,
          > nie jest ważne kto jest ojcem dziecka Anety K. To jest ważne dla tego dziecka,
          > jej matki i potencjalnego ojca.
          >
          > W tej sprawie ważne jest, że polityka polska sięga dna/DNA. Oferowanie pracy
          za
          > seks to nie są standardy europejskie, do których to niby pretendujemy. I nie
          > jest to jedynie sprawa pani Anety K. jak zwracał wcześniej na to uwagę
          > dziennikarz GW, który zebrał więcej takich informacji. A teraz kolejne
          doniesie
          > nia:
          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3787798.html

          "There is additional evidence that a dysgenic trend ( in inteligence of
          population) is arising in Hungary, Czech Republic and Poland since 1990, and
          accelerating in Germany "

          www.volkmar-weiss.de/table.html
          zastanawiałem się czy powyższe może być możliwe-
          teraz widzę , że nie tylko możliwe ale może być i planowanym .

          to co piszesz jest ewidentne i bezdyskusyjne .

          brak jakichkolwiek rozwiązań w kwestii molestowania seksulanego pozostawia
          pytanie - jaki wpływ mają tego rodzaju dozwolone w naszym kraju praktyki na
          coraz niższy poziom inteligencji społeczeństwa wynikający ze statystycznie
          gorszych jakościowo genów :)

          wyobraźmy sobie jak wyglądałoby średnie IQ następnego pokolenia Polaków , skoro
          mieliby ojców o niskim IQ , którzy nie stanowią większych atrakcji dla
          ewentualnych kochanki i potrafią tylko poprzez molestowanie seksualne zaspokoić
          swoje rządze . życie jest życiem - a bajki są bajkami . trzeba za coś żyć i
          jeżeli "skok w bok" staje się warunkiem koniecznym zwyczajnych standardów
          życia , ten będzie w dużej mierze deycydował o jakości przyszłego pokolenia -
          o dzisiejszym nie wspomnę .
    • rambo1987 ojcem Anety K jest cała Samoobrona 21.12.06, 13:27
      tak, bo to zboqi są... wystarczy spojrzeć na posła jaki obleśny fuj, a sama
      Anna nie jest święta wiedziała co robi.. nawet jeśli kłamała to i tak w dobrym
      celu, zboczona Samoobrona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka