Dodaj do ulubionych

co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ?

11.01.07, 23:09
co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ?

brak jakichkowiek reakcji na moje posty - niech sobie gada , może
mu się w końcu znudzi :)

skąd mam tą pewność , że więszkość z nich nie stawowi realnego profilu
mieszkańca Bydgoszczy - bo często w realu rozmawiam i nigdy nie spotykam
się z takim brakiem odzewu rozmówców , chyba że mam do czynienia z
piastującymi ważniejsze posadki i księżmi . w przypadku tych ostatnich
grup "nasze rozmowy" w realu ograniczają się głównie do moich monologów .

taka to na forum "dyskusja" mieszańców Bydgoszczy jak dyskusja w realu -
słychać głównie dźwięk pieniądza słomianych inwestycji , wiele o
patologiach , jakby to cieszyło a w każdym razie zamiast wstrzymania
niechcianego zjawiska , można zaobserwować jego powielanie w społeczeństwie ,
jakby podawno wzorzec zachowania a nie zaczątek dyskusji mającej
na celu położeniu temu kres - ponadto brak jakiegokolwiek głosu zwyczajnych
ludzi .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 chociaż bywają reakcje 11.01.07, 23:25
      unsatisfied6 napisał:

      > co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ?
      >
      > brak jakichkowiek reakcji na moje posty - niech sobie gada , może
      > mu się w końcu znudzi :)
      >
      > skąd mam tą pewność , że więszkość z nich nie stawowi realnego profilu
      > mieszkańca Bydgoszczy - bo często w realu rozmawiam i nigdy nie spotykam
      > się z takim brakiem odzewu rozmówców , chyba że mam do czynienia z
      > piastującymi ważniejsze posadki i księżmi . w przypadku tych ostatnich
      > grup "nasze rozmowy" w realu ograniczają się głównie do moich monologów .
      >
      > taka to na forum "dyskusja" mieszańców Bydgoszczy jak dyskusja w realu -
      > słychać głównie dźwięk pieniądza słomianych inwestycji , wiele o
      > patologiach , jakby to cieszyło a w każdym razie zamiast wstrzymania
      > niechcianego zjawiska , można zaobserwować jego powielanie w społeczeństwie ,
      > jakby podawno wzorzec zachowania a nie zaczątek dyskusji mającej
      > na celu położeniu temu kres - ponadto brak jakiegokolwiek głosu zwyczajnych
      > ludzi .

      gdy dotknąłem tematu dotyczącego likwidacji szkoły nr osiem w Bydgoszczy , były
      reakcje zwolenników realizowanie słomianych inicjatyw - gdzie jest sąd
      apelacyjny ? nigdy nie było realnych szans , a szkoły po prostu nie ma .
      dzieciaków przeniesiono do zatłoczonej szkoły przy trauguta , kosztami
      pustostanu obciążono ADM , a następnie dzięki realizacji likwidacji szkoły
      miasto było w skłonne podarować prezent dla kościoła w postaci "darmowego
      pustostanu " za przysłowiową złotówkę na seminarium duchowne .
    • unsatisfied6 była również reakcja na temat "Papież powiedział" 11.01.07, 23:38
      skończyła się jednak dyskusja - wątpię by 3ym nie przeczytał ,
      jak obiecał książki "pamięć i tożsamość"

      przypuszczam że przyczytał , nie był w stanie zaprzeczyć -
      jego poczucie "miłości bliźniego" zostało zaburzone .

      nie wie kim jest ten bliźni , a do tej pory wiedział i
      nie chce się podzielić swoimi uwagami z czytelnikami forum .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=53705513&a=53874438
      a może to po prostu nie w jego interesie przyznać , że lektura
      "pamięć i tożsamość" nie będzie dobrze służyła pokoleniu młodych
      Polaków ?
    • rozczarowana-torunianka Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 11.01.07, 23:39
      unsatisfied6 napisał:

      > co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ?

      > skąd mam tą pewność , że więszkość z nich nie stawowi realnego profilu
      > mieszkańca Bydgoszczy - bo często w realu rozmawiam i nigdy nie spotykam
      > się z takim brakiem odzewu rozmówców , chyba że mam do czynienia z
      > piastującymi ważniejsze posadki i księżmi . w przypadku tych ostatnich
      > grup "nasze rozmowy" w realu ograniczają się głównie do moich monologów .

      czyżby forumowicze forum Bydgoszcz należeli do tych ostatnich?:))
      • unsatisfied6 Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 11.01.07, 23:44
        rozczarowana-torunianka napisała:

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        > > co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ?
        >
        > > skąd mam tą pewność , że więszkość z nich nie stawowi realnego profilu
        > > mieszkańca Bydgoszczy - bo często w realu rozmawiam i nigdy nie spotykam
        > > się z takim brakiem odzewu rozmówców , chyba że mam do czynienia z
        > > piastującymi ważniejsze posadki i księżmi . w przypadku tych ostatnich
        > > grup "nasze rozmowy" w realu ograniczają się głównie do moich monologów .
        >
        > czyżby forumowicze forum Bydgoszcz należeli do tych ostatnich?:))

        miałem na myśli piastujących posadki i księży .

        wątpię , by księża wiele udzielali się na forum , bo faktycznie mają
        niewiele do powiedzenia w realu - potrafią ładnie gadać kazania . nie mam
        natomiast wątpliwości , że wielu tutaj publicystów , osób z grona inwestorów ,
        urzędników lub tych co mają chrapkę na posadkę .
        • rozczarowana-torunianka Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 11.01.07, 23:49
          unsatisfied6 napisał:

          > nie mam
          > natomiast wątpliwości , że wielu tutaj publicystów , osób z grona inwestorów ,
          > urzędników lub tych co mają chrapkę na posadkę .


          hmmm, a jakie to posadki się tu rozdaje? Może też bym się załapała?;)
          • unsatisfied6 Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 11.01.07, 23:53
            rozczarowana-torunianka napisała:

            > unsatisfied6 napisał:
            >
            > > nie mam
            > > natomiast wątpliwości , że wielu tutaj publicystów , osób z grona inwesto
            > rów ,
            > > urzędników lub tych co mają chrapkę na posadkę .
            >
            >
            > hmmm, a jakie to posadki się tu rozdaje? Może też bym się załapała?;)

            wymieniłem kilka grup odpowiadających moim przypuszczeniom opartym
            na doświadczeniach w realu .
        • ethanak Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 12.01.07, 01:18
          A ty znowu o mnie... ;)
          Do jakiego grona byś mnie zaliczył?
          • unsatisfied6 Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 12.01.07, 23:52
            ethanak napisał:

            > A ty znowu o mnie... ;)
            > Do jakiego grona byś mnie zaliczył?

            ścisłego grona inwestorów bądź ich pismaków .
            • ethanak Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 13.01.07, 12:03
              Przeceniasz mnie...
    • ka_zet Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 11.01.07, 23:41
      unsatisfied6 napisał:

      > co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ?
      >
      > brak jakichkowiek reakcji na moje posty - niech sobie gada , może
      > mu się w końcu znudzi :)

      Bo piszesz dużo i strumieniami świadomości. Na żywo to niekoniecznie zniechęca
      do dyskusji ale na forum jak najbardziej ;)
      • unsatisfied6 wątpię 11.01.07, 23:48
        ka_zet napisał:

        > unsatisfied6 napisał:
        >
        > > co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ?
        > >
        > > brak jakichkowiek reakcji na moje posty - niech sobie gada , może
        > > mu się w końcu znudzi :)
        >
        > Bo piszesz dużo i strumieniami świadomości. Na żywo to niekoniecznie zniechęca
        > do dyskusji ale na forum jak najbardziej ;)
        >

        wątpię - podobne tematy dotyczące kredytów walutowych poruszyłem i na forum
        trójmiasto i na forum Bydgoszcz . na forum Bydgoszczy był to monolog
        zawierający około 100 postów , na forum trójmiasto wiele odpowiedzi
        forumowiczów .
      • coooler1 Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 11.01.07, 23:48
        u6. Ja przyznam szczerze, że poprostu nie chce mi się czytać niektórych Twoich
        postów. Powód: są za długie. Ja wchodze kilka razy dziennie, żeby sprawdzić
        interesujące mnie tematy. Do wielu wątków wogóle nie zaglądam. Np. nigdy nie
        zajrzałem do watku "Ojczym" lub "Świt" choć widze, że przewalają się często na
        naszym forum. Pozdrawiam.
        • unsatisfied6 Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 11.01.07, 23:51
          coooler1 napisał:

          > u6. Ja przyznam szczerze, że poprostu nie chce mi się czytać niektórych
          Twoich
          > postów. Powód: są za długie. Ja wchodze kilka razy dziennie, żeby sprawdzić
          > interesujące mnie tematy. Do wielu wątków wogóle nie zaglądam. Np. nigdy nie
          > zajrzałem do watku "Ojczym" lub "Świt" choć widze, że przewalają się często
          na
          > naszym forum. Pozdrawiam.

          teraz jednak zaglądnąłeś - wyjątek od reguły ?

          nie wszystkie moje posty są długie .
          • coooler1 Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 11.01.07, 23:55
            unsatisfied6 napisał:

            > teraz jednak zaglądnąłeś - wyjątek od reguły ?

            Napisałem wyraźnie wcześniej. Czasami zaglądam. Czasami zaglądam tez na wątki
            innych ludzi, w których tez się nie udzielam.
            > nie wszystkie moje posty są długie .
            No niech ci będzie. A jaki post jest długim ?
            • unsatisfied6 Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 11.01.07, 23:58
              coooler1 napisał:

              > unsatisfied6 napisał:
              >
              > > teraz jednak zaglądnąłeś - wyjątek od reguły ?
              >
              > Napisałem wyraźnie wcześniej. Czasami zaglądam. Czasami zaglądam tez na wątki
              > innych ludzi, w których tez się nie udzielam.
              > > nie wszystkie moje posty są długie .
              > No niech ci będzie. A jaki post jest długim ?

              no więc wyraziłem się mniej precyzyjnie - powinienem napisać "na ten post
              odpowiedziałeś" .

              zresztą to jest mniej istotnym - są zapewne wyjątki od reguły a ty możesz
              nim być . piszę raczej nie o konkretnych osobach ale o przypuszczeniach
              dotyczących polpulacji forumowiczów .
    • poklepywacz Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 12.01.07, 00:05
      brak odzewu to pewnie jakis spisek inwestorow i tych czychających na stołki:]...
      a moze sie nikt nie odzywa bo sam sobie odpowiadasz zazwyczaj po 10 minutach...
      a juz na pewno nie zacheca to dziwne nowosłowo ktorego naduzywasz "real", "w
      realu" (...czasem wstaw zamiast tego moze "geant" " w gean'cie" :]])
      teraz pewnie padnie odpowiedz z twej strony: "a jednak zaciekawil cie moj
      watek..hmmm"


      • rokoman Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 12.01.07, 08:02
        U6 , przyznaję, że czytając niektóre Twoje wypowiedzi po prostu zasypiam. Po
        kilku zdaniach, gubię sens wypowiedzi, której doszukuję się w dalszych
        powtarzanych zdaniach. Oczywiście, nie każdy temat jest nośny i wzbudza
        żywiołową dyskusję. Gmatwasz wątek, a za chwilę sam sobie odpowiadasz. Zbyt
        długa wypowiedź, która nie zawsze jest potrzebna, niestety nuży. Zawsze
        wyznawałem zasadę , że należy mówić:
        po pierwsze - z sensem,
        po drugie - nie za długo,
        po trzecie - dyskutując nie obrażać interlokutorów chyba, że sami atak
        prowokują,
        po czwarte - umieć przyznać się do błędu i w miarę możności poprawić swoją
        wypowiedź.
        Nie chcę mnożyć, ale pewne zasady obowiązujące w zwykłej dyskusji obowiązują
        także na naszym forum.
        Proszę więc, jeśli możesz nie przynudzaj, bo często czytając Cię zastanawiam
        się: " o co Mu chodzi ". Chętnie podyskutuję z Tobą na każdy temat.! Pozdrawiam
        serdecznie !
        /Ponieważ lubisz łacinę - Litera scripta manet! /
        • unsatisfied6 gdzie jest ten błąd ? 12.01.07, 08:32
          rokoman napisał:
          > Zawsze
          > wyznawałem zasadę , że należy mówić:
          > po pierwsze - z sensem,

          podałem 3 przykłady wątków . jeden o kredytach walutowych , drugi o
          likwidacji szkoły nr osiem w Bydgoszczy , trzeci o lekturze szkolnej
          "pamięć i tożsamość" - który z nich jest bez sensu ?
          > po drugie - nie za długo,

          które z podanych wątków można omówić w kilku zdaniach ?

          > po trzecie - dyskutując nie obrażać interlokutorów chyba, że sami atak
          > prowokują,

          czy ty stosujesz się do tej zasady ? czy tylko oczekujesz
          jej ode swoich adwersarzy ?

          > po czwarte - umieć przyznać się do błędu i w miarę możności poprawić swoją
          > wypowiedź.

          wskaż mie błąd w trzech podanych przykładach - nie zauważyłem , by któryś
          z forumowiczów w tych tematach przyznał się do błędów , a w przypadku likwidacji
          szkoły , był to błąd , w pozostałych przyszłość pokaże że to poważne błędy .

          > Proszę więc, jeśli możesz nie przynudzaj, bo często czytając Cię zastanawiam
          > się: " o co Mu chodzi ". Chętnie podyskutuję z Tobą na każdy temat.!
          Pozdrawiam
          >
          > serdecznie !
          > /Ponieważ lubisz łacinę - Litera scripta manet! /

          powyższe tylko popiera moje argumenty . łacina nie słuzy nawiązaniu
          dialogu z pozostalymi ale ogranicza dyskusję do wąskiej grupy ludzi .
          • rokoman Re: gdzie jest ten błąd ? 12.01.07, 09:55
            Witam ! wszystkie poruszone przez Ciebie sprawy są mniej lub bardziej istotne.
            Ale nie na każdy temat chce się dyskutować. Dołączam się szczególnie do
            pustego, niszczejącego budynku zlikwidowanej Szkoły Podstawowej nr 8. Co
            spowodowało, że doskonale nadający się na Sąd Apelacyjny budynek jest obecnie
            zamknięty. Wojna o Sąd Apelacyjny m. Bydgoszczą a Toruniem jest ewidentnym
            przykładem strat, jakie ponosimy w tych bezmyślnych potyczkach. Przecież ok. 60
            % spraw apelacji pochodzi z samej Bydgoszczy. Sądzę, żę powinno się ponowić
            starania o otworzenie Sądu Apelacyjnego w Bydgoszczy. Kadry są /sędziowie z
            Bydgoszczy muszą jeździć do Gdańska /, piękny budynek z dobrą lokalizacją aż
            się prosi o Sąd. Pole do PoPisu dla Prezydenta miasta, parlamentarzystów i
            samych zainteresowanych. Oczywiście ,bez wznowienia antagonizmów bydgosko -
            toruńskich. A pomysł z przekazanie budynku na Seminarium Duchowne przypomina
            sprzedawanie Niderlandów przez imć Zagłobę.
        • unsatisfied6 ten ma władzę kto jest w posiadaniu narzędzi język 12.01.07, 08:42
          rokoman napisał:

          > /Ponieważ lubisz łacinę - Litera scripta manet! /

          ten ma władzę kto jest w posiadaniu narzędzi języka .
          nagła moda na język łaciński , którego większe uzycie obserwuję na forach
          nie może być w Polsce przypadkiem . promowanie tego języka moze tylko
          ograniczyć dostęp obywateli do dyskusji społecznej i wzmocnić silny
          i tak kler - mów po ludzku m bo niecierpię łaciny i ludzi którzy nie potrafią
          przedstwić nic z sensem powiedzieć w swoim ojczystym języku i często nie
          mając nic do powiedzenia innym stosują łacinę nie po to by podyskutować ,
          ale zamknąć usta reszcie . ten język wspaniale nadaje się na kazania
          kościelne a nie do dyskusji na forum mieszkańców Bydgoszczy .
          • rokoman Re: ten ma władzę kto jest w posiadaniu narzędzi 12.01.07, 09:59
            Cóż, kazania są wyglaszne w j.polskim. Przykładowo podawane łacińskie maksymy
            są powszechnie znane. Przecież pochodzimy z kręgu kultury lacińskiej. A,<
            litera scripta manet >, czyli < słowo zapisane zostaje >. Jest to ważne
            szczególnie w naszych dyskusjach na Forum.
            • rokoman Re: ten ma władzę kto jest w posiadaniu narzędzi 12.01.07, 10:08
              Przypominam, że msze św. są także odprawiane w j. polskim. Łacina niestety jest
              corazbardziej rugowana m.inn z mianownictwa medycznego. Opisy łacińskie
              pozwalają na kontakt lekarzy ponad granicami. Nie każdy musi /choć powinien /
              znać j.angielski, niemiecki czy inny.
              • unsatisfied6 przerost formy nad treścią 12.01.07, 14:25
                rokoman napisał:

                > Przypominam, że msze św. są także odprawiane w j. polskim. Łacina niestety
                jest
                >
                > corazbardziej rugowana m.inn z mianownictwa medycznego. Opisy łacińskie
                > pozwalają na kontakt lekarzy ponad granicami. Nie każdy musi /choć powinien /
                > znać j.angielski, niemiecki czy inny.

                martwy język to język który nie ulega ewolucji -łacina siłą rzeczy nie prowadzi
                do optymalnego wykorzystania zdobyczy ludzkości . koduje wszelkie doświadczenia
                historyczne i przemyślenia populacji używającej tego języka .

                dla historycznych badań przeszłości łacina jest przypuszczam niezbędna , dla
                komunikowania się między ludźmi może tylko stanowić platformę porozumienia
                jaki stanowiła około 2 tys lat temu .

                porozumiewanie się językiem przeszłości to cofanie się w przeszłość - język
                polski i języki nowożytne zawierają szerszy wachlarz wiedzy zakodowanej w
                języku , też dziedzicząc po martwym już języku łacińskim .

                jedynem argumentem używania łaciny w dyskusji na forum , może być zdobienie
                swoich argumentów zwrotami , które mają na celu zwiększenia wartości
                werbalizowanego argumentu - sam w sobie może nic nie zwawierać w istocie ,
                ale jak ślicznie i niezrozumiale dla większości brzmi . w Polsce takie
                "argumenty" mają dużą wartość . faktycznie czesto po rozwikłaniu znaczenia
                jest to zwyczajny mało odkrywczy bełkot - w USA nieczytelny argument nie ma
                żadnej wartości albo ma taką na ile zasługuje po rozwikłaniu w zrozumiałej
                formie . albo pisze się lub mówi tak , żeby argument dotarł do odbiorcy albo
                używa się języka po to , by nadać znacznie większych walorów niż w istocie
                posiadają - często żadnych . zwyczajny przerost formy nad treścią .
            • unsatisfied6 Re: ten ma władzę kto jest w posiadaniu narzędzi 12.01.07, 14:29
              rokoman napisał:

              > Cóż, kazania są wyglaszne w j.polskim. Przykładowo podawane łacińskie
              maksymy
              > są powszechnie znane. Przecież pochodzimy z kręgu kultury lacińskiej. A,<
              > litera scripta manet >, czyli < słowo zapisane zostaje >. Jest to w
              > ażne
              > szczególnie w naszych dyskusjach na Forum.

              przede wszyskim wyrażenia łacińskie nie są powszechnie znane . groźbą
              dla naszego społeczeństwa natomiast może być , że będą musiały być znane
              przez obywateli , którzy chcieliby zabrać głos w dyskusji .

              znane mogą być lekarzom - często miernie i nie ma powodu do szpanowania .
              są znane absolwentom KUL - mozliwym jest , że będzie to przyszła elita
              naszego kraju . wcale mnie to nie cieszy .
    • patriota_lokalny Re: co łączy forumowiczów forum Bydgoszcz ? 12.01.07, 18:27
      Bardzo często poruszasz tematykę ogólną - nazwijmy to szerokorozumianą polityką
      krajową. Nazwa tego forum wskazuje, że czytelników tego forum interesuje jednak
      polityka w "trochę" węższym wykonaniu, a jeśli już ogólnopolska, to mająca
      jakies przełożenie na nasze miasto. Poza tym Twój cytat:

      na forum Bydgoszczy był to monolog
      zawierający około 100 postów

      Zrozumiałem to tak: Było sto postów w temacie, wszystkie Twoje. Powinno Ci to
      dac do myślenia...
      • kotonek Unsatisfied 6 - NIE MARUDŹ!!! 12.01.07, 18:53
        To, co mnie zniechęca do dialogu z Tobą, to:
        1. Piszesz rozwlekle, czasem trudno wyłowić, o co Ci idzie.
        2. Piszesz nie stosując dużych liter, często brak znaków przestankowych - to
        się fatalnie czyta!
        3. "Czepiasz się" najbardziej niewinnych sformułowań rozmówcy, przytaczasz
        jakieś drobiazgi, polemizujesz z nimi, choć nie są tego warte. Ja lubię żywy
        dialog, jasne sformułowania, żywy język. U Ciebie ich nie znajduję.
        4. Przytaczasz - za każdym razem - tasiemcowe wypowiedzi poprzednika. Robisz
        to również wtedy, kiedy poprzednikiem jesteś Ty sam!.. Jest to denerwujące.
        5. Podczepiasz na końcu wiersz "a słowo... itd"; to bardzo nobliwe zdanie, ale
        czasem zupełnie nie pasuje do wypowiedzi, a w ogóle ja nie lubię tych
        podczepianek.
        Krótko mówiąc - Twoje posty drażnią mnie formą, a treścią też.
        To nie Forumowicze są winni, ani nie zainteresowani światem. To dialog z Tobą
        jest nużący.
        Błagam: Nie napisz teraz: kotonek napisał <.......... i nie polemizuj, bo się
        załamię...
        • rokoman Re: Unsatisfied 6 - NIE MARUDŹ!!! 12.01.07, 23:06
          kotonku, Twoja krytyczna ocena wątków i postów U6, mieści w sobie wszystko.
          Może to wpłynie na naszego Szanownego Kolegę do ich skrócenia, jasności
          wypowiedzi i niepotrzebnego przydługiego cytowania poprzedników.Zgadzam się z
          określeniem < MARUDA > i bardzo proszę trwaj i nie załamuj się przeciwnościami
          losu!
          • unsatisfied6 Re: Unsatisfied 6 - NIE MARUDŹ!!! 12.01.07, 23:17
            rokoman napisał:

            > kotonku, Twoja krytyczna ocena wątków i postów U6, mieści w sobie wszystko.
            > Może to wpłynie na naszego Szanownego Kolegę do ich skrócenia, jasności
            > wypowiedzi i niepotrzebnego przydługiego cytowania poprzedników.Zgadzam się z
            > określeniem < MARUDA > i bardzo proszę trwaj i nie załamuj się przeciw
            > nościami
            > losu!

            oto przykład treściwego i ciekawego postu - kotonek niewątpliwie jest
            zachwycony tak treścią , jak i formą .
        • unsatisfied6 Re: Unsatisfied 6 - NIE MARUDŹ!!! 12.01.07, 23:12
          kotonek napisała:

          > To, co mnie zniechęca do dialogu z Tobą, to:
          > 1. Piszesz rozwlekle, czasem trudno wyłowić, o co Ci idzie.
          > 2. Piszesz nie stosując dużych liter, często brak znaków przestankowych - to
          > się fatalnie czyta!

          poruszałem różne tematy .

          podałem przykłady kilku z nich w tym wątku - masze jakieś swoje zdanie na
          te tematy ? podejrzewam , że żadnego swojego zdania nie masz , stąd twoja
          krytyka skupiona na braku dużych liter i znaków przystankowych w moich postach .

          fatalnie zawsze czyta się treści , z którymi się nie zgadzamy albo nie mamy
          najmniejszej ochoty na wytężnie swojego umysłu na zrozumienie argumentów ,
          które są zupełnie inne od ogólnie panującej opini .

          kto jest na przykład twoim idolem polskiej gospodarki ? jeżeli balcerowicz ,
          to każdy mój tekst znajdziesz nieciekawym z błędami ortograficznymi . piszę
          często o ludziach i sprawach , którzy dla ciebie lub innych są nietykalną
          świętością .

          sprawa kredytów walutowych dotyczy całej Polski - nawet tych , którzy tych
          kredytów nie wzięli . niewypłacalność klientów odbije się na wszystkich ,
          nie tylko tych , co te kredyty zaciągnęli . brak jakiejkolwiek dyskusji
          na ten temat świadczy tylko o niezwykla ograniczonym prawie do swobodnego
          przekazywania opini , o braku demokracji w naszym kraju i cenzurze- nie ma
          takiego eksperta ( mówię o dobrym matematyku znającym się na finansach ) ,
          który by ośmielił się publicznie potwierdzić słuszność takiej formy kredytowania
          jaką są kredyty walutowe w Polsce .

          nie ma takiego językoznawcy i filozofa , jak i też wyśmienitego pedagoga , który
          ośmieliłby się publicznie oświadczyć o wysokich walorach nowej lektury"pamięć i
          tożsamość " w polskiej szkole - ci milczą .

          o likwidacji ósmeki i stworzeniu patologicznych warunków nauki w szkole nr
          41 poprzez zagęszczenie jej uczniami ze szkoły nr osiem , nie ma nawet co
          się rozwodzić .

          w Polsce tworzy się getto , nie dlatego , że ja coś na ten temat piszę
          i to bez znaków intepunkcyjnych i małymi literami , ale dlatego że
          ci co fachowo zajmują się pisaniem , nic na ten temat nie piszą .
          • rokoman Re: Unsatisfied 6 - NIE MARUDŹ!!! 12.01.07, 23:28
            U6, jesteś niepoprawny!
            " tiomnaja noc, tolko wichry hulat po stepi..."
            Dobrej nocy!
            • unsatisfied6 Re: Unsatisfied 6 - NIE MARUDŹ!!! 12.01.07, 23:33
              rokoman napisał:

              > U6, jesteś niepoprawny!
              > " tiomnaja noc, tolko wichry hulat po stepi..."
              > Dobrej nocy!

              zatrważa mnie "poprwaność" i niezwykła zgodność moich adwersarzy .
              • rokoman Re: Unsatisfied 6 13.01.07, 11:09
                Witam Cię i wierzę, że się U6 dobrze wyspałeś. Przyznam się, że mimo Twojego
                przynudzania swoimi przydługimi wywodami szanuję Cię i lubię. Cieszmy się, że
                mamy w życiu adwersarzy, byle konkretnych uczciwych i szanujących nas w myśl
                maksymy: " szanuj bliźniego swego, jak siebie samego " !
              • kotonek Re: Unsatisfied 6 - NIE MARUDŹ!!! 13.01.07, 21:22
                U6, rozumiem, że jesteś człowiekiem głębokiej refleksji i denerwuje Cię tempo
                dialogów na forum (a może ich płytkość) w tej samej mierze, co Twoich
                kontrlokutorów denerwuje Twój styl oraz forma.
                Ale właśnie z powodu Twojej refleksyjności spodziewam się, że ostatecznie
                usłyszysz to, co usiłujemy Ci powiedzieć.
                Każdy może coś zmienić w swoim funkcjonowaniu. Każdy z nas. I Ty też.
                Co ważniejsze, każdą zmianę należy zaczynać OD SIEBIE.
                I nie gniewaj się na tych, którzy (jak mówisz" "zatrważająco") są zgodni w
                ocenach i przedkładanych Ci postulatach. Coś w tym jest... Może sympatia i
                odwaga zarazem? Moglibyśmy machnąć ręką i ominąć ten wątek. A my Ci cierpliwie
                tłumaczymy...
                Wszystkiego najlepszego!
                • unsatisfied6 co rozumiesz "zmienić się od siebie" ? 13.01.07, 23:36
                  kotonek napisała:

                  > Ale właśnie z powodu Twojej refleksyjności spodziewam się, że ostatecznie
                  > usłyszysz to, co usiłujemy Ci powiedzieć.
                  > Każdy może coś zmienić w swoim funkcjonowaniu. Każdy z nas. I Ty też.
                  > Co ważniejsze, każdą zmianę należy zaczynać OD SIEBIE.

                  dosyć głęboką zmianę "od siebie" przeszedłem podczas swojego wieloletniego
                  pobytu za granicą - zrozumiałem , że pewnych wartości nie da się zastąpić
                  innymi i dlatego jestem w Polsce . najważniejszym dla mnie oprócz najbliższej
                  rodziny jest los mojej ojczyzny . to jej kultura , muzyka , język i wszystko
                  co jest mi bliskie sercu i czego nie zastąpi luksus życia w USA czy w innym
                  kraju świata . mieszkałem w USA i zawsze tęskniłem i nigdy bym nie przyjął
                  obywatelstwa USA , bo nie mogłem zrzec się lojalności wobec własnej ojczyzny .
                  ojczyzna to coś , co mogę zostawić w spadku swoim dzieciom i wnukom - jeżeli
                  nic nie będę mógł w stanie zrobić , to zrobię wszystko , by moje dzieciaki
                  szukały nowego dachu nad głową - bo w tak skonstruowanym państwie nie ma
                  miejsca dla Polaków , którzy chcieliby godnie i uczciwie żyć .

                  zmienić się "od siebie" zapewne znaczyłoby wrócić do tego , kim kiedyś byłem
                  wychowany w komunie - brzydzę się tym , kim kiedyś byłem i nie zamierzam
                  się zmieniać z powrotem . gdybym szukał wyższego standardu życia , na pewno
                  nie szukałbym go w Bydgoszczy ani w swojej ojczyźnie .

                  przyglądam się jak moja ojczyzna stacza się na dno . nic nie jestem w stanie
                  zrobić , oprócz pisania kilku postów . czy dziwi mnie brak opini ekspertów ,
                  którzy mają i autorytet i odpowiednie narzędzia przekazu , którzy mogli by
                  wstrzymać ten proces ? wcale mnie to nie dziwi ... architekci naszego
                  postkomunistycznego systemu zdecydowali , że Polska nie będzie krajem
                  bogatym wzorującym się na systemach i ekonomi w krajach rozwiniętych , ale
                  zastosowali mechanizmy znane w krajach III świata , które służą
                  podporządkowaniu tych krajów i eksploatacji ich obywateli na korzyść bogatych
                  krajów świata .
                  • kotonek Re: co rozumiesz "zmienić się od siebie" ? 14.01.07, 01:12
                    Przekręcasz! To nie po polsku i nie tak to brzmiało! Brzmiało: zmianę zacząć od
                    siebie.
                    Ściśle: mamy ograniczony wpływ na to, że świat wokół nas stanie sie lepszy.
                    Jeśli nie jestem wpływowym politykiem, dziennikarzem itp. to dysponuję 1 głosem
                    w wyborach i to jest wszystko. Ale mam też inny, cichy oręż: mogę zmieniać
                    siebie. Przyglądać się swoim wadom, starać się je rugować, stawać sie kimś
                    bardziej empatycznym, doskonalszym w moim codziennym działaniu, w kontakcie z
                    innymi. Może to mało, ale "może to coś da, kto wie?" - jak śpiewał Młynarski. W
                    tym dziele niekiedy pomocni bywają ludzie dający nam tzw. "informacje zwrotne"
                    czyli innymi słowy "konfrontujący nas" z naszym działaniem.
                    Przyznasz, że ten świat mógłby być znacznie lepszy, gdyby wszyscy zaczynali
                    naprawianie świata od siebie? A nie od biadolenia i wygłaszania pretensji?
                    Mówiąc szczerze, U6, nie mam już ochoty uczestniczyć dalej w tym wątku.
                    Zaczęło się od Twojej pretensji, że Forumowicze nie chcą z Toba rozmawiać.
                    Potem szereg osób kolejno tłumaczyło Ci, co je zniechęca do dysputy z Tobą.
                    Nie wygląda na to, żebyś wysłuchał ich racji.
                    Nadal czepiasz się pojedyńczych sformułowań, w dodatku je przekręcając.
                    Nadal wkręcasz rozmówcę w temat o wiele zbyt obszerny, będący jednocześnie
                    katastroficzną wizją Polski. O pisowni nie wspominając.
                    Jedyne, co bezsprzecznie dobrze "koresponduje" z Twoimi wypowiedziami - to Twój
                    nick.
                    Finisz.Życzę Ci jeszcze raz wszelkiego powodzenia. Kaniec, the end, fin.
                    • unsatisfied6 chrzanisz jak kaznodzieja 14.01.07, 01:22
                      kotonek napisała:

                      > Przekręcasz! To nie po polsku i nie tak to brzmiało! Brzmiało: zmianę zacząć
                      od
                      >
                      > siebie.
                      > Ściśle: mamy ograniczony wpływ na to, że świat wokół nas stanie sie lepszy.
                      > Jeśli nie jestem wpływowym politykiem, dziennikarzem itp. to dysponuję 1
                      głosem
                      >
                      > w wyborach i to jest wszystko. Ale mam też inny, cichy oręż: mogę zmieniać
                      > siebie. Przyglądać się swoim wadom, starać się je rugować, stawać sie kimś
                      > bardziej empatycznym, doskonalszym w moim codziennym działaniu, w kontakcie z
                      > innymi. Może to mało, ale "może to coś da, kto wie?" - jak śpiewał Młynarski.
                      W
                      >
                      > tym dziele niekiedy pomocni bywają ludzie dający nam tzw. "informacje
                      zwrotne"
                      > czyli innymi słowy "konfrontujący nas" z naszym działaniem.
                      > Przyznasz, że ten świat mógłby być znacznie lepszy, gdyby wszyscy zaczynali
                      > naprawianie świata od siebie? A nie od biadolenia i wygłaszania pretensji?
                      > Mówiąc szczerze, U6, nie mam już ochoty uczestniczyć dalej w tym wątku.
                      > Zaczęło się od Twojej pretensji, że Forumowicze nie chcą z Toba rozmawiać.
                      > Potem szereg osób kolejno tłumaczyło Ci, co je zniechęca do dysputy z Tobą.
                      > Nie wygląda na to, żebyś wysłuchał ich racji.
                      > Nadal czepiasz się pojedyńczych sformułowań, w dodatku je przekręcając.
                      > Nadal wkręcasz rozmówcę w temat o wiele zbyt obszerny, będący jednocześnie
                      > katastroficzną wizją Polski. O pisowni nie wspominając.
                      > Jedyne, co bezsprzecznie dobrze "koresponduje" z Twoimi wypowiedziami - to
                      Twój
                      >
                      > nick.
                      > Finisz.Życzę Ci jeszcze raz wszelkiego powodzenia. Kaniec, the end, fin.

                      z nas dwóch jeden przekręca kota ogonem - ja uważam że to ty , ty uważasz , że
                      to ja .
                      • rokoman Re: chrzanisz jak kaznodzieja 14.01.07, 12:39
                        U6,
                        po pierwsze: jeśli tak " kochasz ",swoją Ojczyznę to dlaczego piszesz o Niej z
                        małej litery. Co prawda w języku niemieckim rzeczowniki piszemy z dużej
                        litery /np Vaterland jako ziemia ojców czyli Ojczyzna, ale i Heimat jako
                        miejsce, w którym żyjemy/. W j.polskim zasada ta obowiązuje także w odniesieniu
                        do nazw własnych. Proszę więc pisz o naszej Ojczyźnie Polsce z dużej litery.
                        po ie: zdecydowanie protestuję jako Polak wobec sformułowania, że Polska,
                        nasza Ojczyzna stacza się " na dno ". To twoje widzi mi się i znak, że nie
                        rozumiesz zupełnie, na czym polega postęp i rozwój państwa. Na dno stoczyliśmy
                        się po 45 latach rządów narzuconego nam sowietofilnego systemu totalitarnego z
                        pogłębienem tego dna przez wprowadzenie stanu wojennego.
                        Od blisko 20 lat odbudowujemy dobrobyt i demokrację, jako kraj wolny i
                        niezależny.Zawsze towarzyszą takim przemianom zawirowania. Ktoś, kto tego nie
                        dostrzega, jest albo umysłowo i poznawczo ślepy, albo ma w mózgu wodę wlaną
                        przez poprzedni okres PRL !!!
                        Pozdrawiam kotonka i przyłączam się do Jego decyzji dalszego nie wypowiadania
                        się w powyższych kwestiach!!!
                        • unsatisfied6 ja nie mam wody z mózgu 14.01.07, 12:54
                          rokoman napisał:

                          > Od blisko 20 lat odbudowujemy dobrobyt i demokrację, jako kraj wolny i
                          > niezależny.Zawsze towarzyszą takim przemianom zawirowania. Ktoś, kto tego nie
                          > dostrzega, jest albo umysłowo i poznawczo ślepy, albo ma w mózgu wodę wlaną
                          > przez poprzedni okres PRL !!!

                          umysłowo chory i zaślepiony jesteś chyba ty , nie ja .

                          wodę w mózgu ma tylko ktoś , kto twierdzi że komuniści , którzy sprywatyzowali
                          cały majątek narodu dla własnych korzyści ( okruchy ze stołu pańskiego trafiły
                          się nielicznym i wydaje im się , że do stołu zostali zaproszeni ) .

                          w dyskusji społecznej biorą udział tylko wytyczone przez władze czynniki
                          autorytarne w postaci kilku profesorów , którym wg wytyczych władz udzielono
                          kredyty zaufania społecznego - przykładem jest guru balcerowicz . nieomylny
                          i nietykalny i kilku "profesorów" , którzy czczą wielkiego guru bez żadnej
                          dyskusji .

                          każda zaczątek dyskusji na temat czerpania wzorców europejskich jest
                          tłumiony rykiem oszołomów - komunistycznej braci , która rozdzieliła
                          role w nowych warunkach dla "prywatyzowania" tego czym niegdyś sami
                          gospodarowali . dyskusja sprowadza się do realizowania wzorców krajów
                          III świata , a Polska po wyprzedaniu całego majątku jest coraz biedniejsza
                          i ma coraz mniejsze środki do inwestowania w potencjał ludzki / naukę .
                          nasza ekonomia , to tania siła robocza i nic więcej - eksploatacja i
                          życie na kredyt .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka