Dodaj do ulubionych

czy osby posiadające gospodarstwo rolne...

24.02.07, 18:44
czy w dobie tak wysokiego bezrobocia w porządku jest, że w naszyhc urzędach
zatrudnia się posiadaczy bądź współwłaścicieli gospodarstw rolnych?
Obserwuj wątek
    • sauber1 Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 26.02.07, 09:30
      h_d_w_p_50 napisał:

      > czy w dobie tak wysokiego bezrobocia w porządku jest, że w naszyhc urzędach
      > zatrudnia się posiadaczy bądź współwłaścicieli gospodarstw rolnych?

      Nie wiem czy prawo tego zabrania, ale wiem że jedni potrafią inwestować inni
      przechlać i równanie do dołu nie jest chyba prawidłowością, a co nie jest
      zabronione jest dozwolone.......
      • adik_26 Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 07.03.07, 14:44
        ok. ale jeśli jest wolne stanowisko i dostaje je osoba, któa ma dochód z
        gospodastwa a nie ktos kto nie ma zadnch dochodów o chyba cos jest nie tak...
        • okofaraona Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 07.03.07, 17:13
          czy to znaczy że w biurach powinni pracować bezrolni? może i tak , aleto trudny
          tenat. Znam kobietę, młodą kobietę która posiada w okolicy radziejowa duże
          gospodarstwo. Pracuje w urzędzie , zarabia grosze, ale mówi że woli nająć do
          pracy w gospodarstwie niż w nim robić. Płaci więcej niż sama zarabia. Pytanie
          chora czy cwana?
          • sauber1 Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 08.03.07, 01:12
            okofaraona napisała:

            > ... Znam kobietę, młodą kobietę która .... Pytanie
            > chora czy cwana?

            Czy Ty masz człowieku pojecie, jak oficjalnie ludzie nie pracujący, potrafią sie
            urządzić i za ile???
            Ja też znam ludzi ale czy to choroba , czy cwaniactwo, dodam że może to być
            efekt dobrego wieloletniego dokształtu w ukierunkowanej dziedzinie, każdego
            można tak jak się chce..............cdn.
          • adik_26 Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 09.03.07, 18:08
            to oznacza, ze ta praca jest jej niepotzrebna. zajmuje miejsce komus kto
            naprawde jej potrzebuje, czy to w porządku...?
            • okofaraona Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 09.03.07, 18:47
              oczywiście że nie powinna zajmować miejsca Nie ma ludzi niezastąpionych. Tam
              gospodarstwo, dopłaty z unni, tu czysta praca, najmuje robola zrobi za nią za
              marny grosz a ona czy on państwo wielkie.
              • duchgierka Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 09.03.07, 18:51
                W socjalistycznym paśstwie pracą trzeba było się dzielić Nikt nie był
                bezrobotny Nawet jak nie chciał pracować to i tak musiał Chłopi do puga,
                syjoniści do syjamu, księża na księżyc. Takie pamiętam hasła, no może trochę
                nie na te czasy ale ktoś kto ma warsztat pracy jakim jest gospodarstwo, nie
                powinien blokować miejsca innym.
                • herkus-monte Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 10.03.07, 17:55
                  Oczywiscie ze nie powinna, tym bardziej ze jak mysle ow pani nie ma zapewne
                  wyksztalcenia administracyjnego a rolnicze.
                  • sauber1 Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 10.03.07, 18:41
                    herkus-monte napisał:

                    > Oczywiscie ze nie powinna,

                    A ja uważam że to nie ma znaczenia, każdy może pracować ma ilu etatach zechce,
                    ważne by się należycie wywiązywał, płacił podatki i byśmy mieli wszyscy równe
                    szanse. Zapewne o kasę tez tu chodzi i to z czystej zazdrości, że ktoś potrafi
                    być bardziej zorganizowany i ma więcej, ładne autko, super mieszkanko i się
                    ładnie bawić?. Duży może więcej, taka zasada tez demokracji.
                    • okofaraona Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 10.03.07, 21:03
                      Twoja znajomość zasad demokracji jest zaiste imponująca. Pamiętaj, że istnieje,
                      a przynajmniej powinno istnieć, coś takiego jak solidarność społeczna. Jak
                      osoba mająca wręcz luksusy , której dochody z gospodarstwa sa milionowe,
                      pracuje jednocześnie jako zwykła sekretarka za marne 700zł. Gdzie honor?
                      ambicja, gdzie logika. ta kobieta powinna siedzieć i prowadzić dokumentację w
                      domu, załatwiać inne sprawy w biurach toż jej gospodarstwo to firma. Ona jest
                      jednak pustą i próżną kobietą. Nie ma ludzi niezastąpionych kolego sauber
                      Pytanie jest jednak inne Kto dał jej pracę kto decydował o skierowaniu jej na
                      określone stanowisko? Kto był szefem ds bezrobotnych?? Może tu tkwi przyczyna
                      tego pytania??
                      • sauber1 Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 11.03.07, 10:26
                        okofaraona napisała:

                        >Nie ma ludzi niezastąpionych kolego sauber
                        >
                        Kto?, gdzie?, dlaczego?, niby wszystko proste, a jednak są to pytania bez
                        odpowiedzi, kto ma kasę ten panisko, a pospólstwo może sobie pomarzyć i ślinę
                        przełykać i to też pewnie zasada demokracji, albo jak kto woli w imię najwyższego
    • jamaeson Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 11.03.07, 13:41
      takich pań sekretarek i panów...starostów jest więcej;)
    • czlowiekzlisciemnaglowie Re: czy osby posiadające gospodarstwo rolne... 11.03.07, 14:24
      Witam serdecznie!
      1. O jakim "wysokim bezrobociu" Ty piszesz. Nie brakuje pracy tylko chetnych do
      jej podjęcia (wiem to z doswiadczenia, chcialem zatrudnic na umowe, normalna
      pensja, zadnego wyzysku, tylko praca w weekendy.... i co i nic. wola robic na
      czarno)
      2. Czy to znaczy, ze jak juz ktos ma gospodarstwo to musi dlubac w tej ziemi i
      poza swoj grajdol nie wychodzic?nic innego nie robic?a musi miec tylko
      wyksztalcenie rolnicze?moja znajoma ma gospodarstwo, wykszalcenie rolnicze i
      dodatkowo jest dekoratorka wnetrz(tez po studiach).Jedno z drugim sie nie gryzie
      i daje rade, fakt - ma pracownika, ale jemu tez placi wynagrodzenie.
      3. A jesli uwazasz(uwazacie), że posiadanie gospodarstwa to taki swietny biznes
      , bo w polu samo rosnie, a pieniadze z unii plyna strumieniami, to jaki
      problem.... zainwestujcie w rolnictwo!kupcie sobie ziemie jakieś budynki maszyny
      i juz!Sami zobaczycie jakie to kokosy.
      • herkus-monte hehe dobre... 11.03.07, 19:16
        Odpowiedz mi na jedno proste pytanie. A czy policjant tez moze byc rolnikiem?


        PS Chodz sam nie przepadam za polityka unijna z jedna rzecza musze sie z nia
        zgodzic. Chcesz byc rolnikem i MIEC zapisana ziemie to koncz szkoly rolnicze a
        nie jak do tej pory tokarz -frezer i 10 ha wspadku po dziadku.
        • sauber1 Re: hehe dobre... 11.03.07, 19:28
          herkus-monte napisał:

          > Odpowiedz mi na jedno proste pytanie. A czy policjant tez moze byc rolnikiem?

          Jak trzeba, to zawsze można własność przenieść na kogoś z członków rodziny, ale
          wiem że trzeba mieć też obywatelstwo polskie, trochę to dziwne, tylu arabów i
          innych nacji chce być u nas policjantami,(podobnie jak na całym świecie,) kiedy
          się to zmieni?, a mówią że chętnych brakuje, podobnie jak do pracy w polu czy w
          eskaerach. A w czym przeszkadza prawo spadkowe, żeby odziedziczyć dom po babci
          wcale nie trzeba mieć licencji..........
          • okofaraona Re: hehe dobre... 11.03.07, 21:27
            oczywiście że racja jak cholera. Chłopki roztropki to najbardziej pazerna nacja
            na świecie, jaką stworzył bóg. Dopłaty z unni weźmie, bo mu się należą, świnie
            mu się nie opłacają - ale hoduje, nic mu nie pasuje - ale tu siedzi i jeszcze
            atrament jak wejdzie do biura to wypije. Nie weżmie tylko gorącej fajery.
            • margolcia-1986 Re: hehe dobre... 12.03.07, 09:56
              Ciekawa jestem, które z WAS jest takim prawdziwym rodowitym mieszczuchem!Bo
              niektórzy to tylko udają.A dziadziuś z babcią gdzie mieszkali?Pewnie na wsi! I
              ładnie tak krytykować swoje korzenie?
              Radziejów - wielkie miasto jak jasna cholera!
              Mieszkam na wsi,przyznaje sie, nie mam sie czego wstydzić!Moi rodzice cieżko
              pracują i jakoś nie zauważyłam,żeby po powrocie z miasta powiatowego Radziejów "
              z urzędów" mieli ślady po atramencie tuszu kalce, nie maja wypchanych kieszeni
              lub teczek papierem do drukarek (jak to widzialam u niektorych urzedników
              samorządowych).
              Pozdrawiam serdecznie!
              • szarotka72 Re: hehe dobre... 12.03.07, 12:41
                Zgadzam się z Tobą Margolciu.
                O tak, Radziejów jakie wielkie miasto,że naokoło widać pola.
                Każdy miał przodków ze wsi.W czym taki miastowy*nierób* jest lepszy
                od wiejskiego *pracusia*?
                Na szczęście mieszkam w innym miejscu,nie podoba mi się Radziejów.
                Nic tu u Was nie ma ciekawego,to przechowalnia dla emerytów ,
                bo młodzi nie mają tu żadnych perspektyw na przyszłość.
                Nawet pomnik w centrum miasta - pamiątka po czasie minionym jest beznadziejny.
                A o pewnym urzędzie i pracownikach napiszę w innym wątku.
                A to o czym na końcu napisałaś ,to nawyki z dawnych lat,
                nie ważne co ,ważne aby wziąć nawet ołówek albo gumkę,chociaż do niczego
                nieprzydatne. Ot, taka siła przyzwyczajenia.Nie chce, ale musi.
                Pozdrawiam Cię Margolciu.
                • sauber1 Re: hehe dobre... 12.03.07, 18:11
                  szarotka72 napisała:

                  > Radziejów jakie wielkie miasto,że naokoło widać pola.

                  Nie prze$@dz@j $z@rotko, nie je$t to zbyt wielkie mi@$to, ale wiesz wielu
                  m@rzy osiąść tu na emeryturze, w takim dziur@jewie z@w$ze t@niej i ł@twiej
                  przewegetow@ć, a p@norama dyć piękn@, gdzie nie zerkniesz wszędzie kartofle i
                  łąki, piękn@ zieleń pr@wie j@k n@ wsi i nie trza n@m p@rków $@dzić. Dobrze że
                  istnieje pr@wo wyboru ;)))))
                  • okofaraona Re: hehe dobre... 12.03.07, 19:13
                    margolcia się obraziła. Nie bój się, ciebie nie zwolnią ,choć masz tych hektrów
                    sporo. Jedną pozostawią, tak dla potomności, ale Margolciu, idąc twoim tokiem
                    rozumowania , że niby każdy ma swoje korzenie na wsi, to i pewnie masz rację ,.
                    ale idąc dalej tym tokiem myślenia, to pewnie wszyscy mamy swoje korzenie na
                    drzewach wśród szympansów i goryli , nie wspomnę już o innych pigmejach. To
                    tzw. droga ewolucji. Możesz jednak odrzucać idee ewolucji, ale tu jest jeszcze
                    gorzej, jako że ty, jako kobieta wylądujesz nie gdzie indziej jak w brzuchu
                    faceta, gdyż Bóg stworzył Ewę z jego żebra, że o psim ogonie nie wspomnę.
                    Reasumując. Nie jest ważne kto skąd pochodzi, a ważne jest to aby tego
                    atramentu z biur nie wypijać. To przenośnia jak mam nadzieją się domyślasz.
                    Powidzenia w pracach polowych.
                    • margolcia-1986 Re: hehe dobre... 13.03.07, 08:58
                      Nie musze wracac do prac polowych, bo zajmuje sie zupełnie inna dziedziną.A to
                      nie przeszkadza mieszkać na wsi!!!!!
                      Prowadzę własną firmę, niestety nie w Radziejowie ani okolicach, bo tam jest
                      niesprzyjający klimat.
                      Jesli chodzi o ewolucje, nie przeszkadza mi to.Ani małpa ani żebro Adama.
                      Poszłam dalej, niektórzy sie zatrzymali.
                      • szarotka72 Re: hehe dobre... 13.03.07, 11:11
                        Takie nastały czasy,że ludzie pracujący w mieście przenoszą
                        się mieszkać poza miasto,dla zdrowia.
                        Cóż może być piękniejszego od obcowania z przyrodą na co dzień?
                        W miastach i miasteczkach pozostają ci,jak to trafnie określiła
                        Margolcia,którzy gdzieś się *zatrzymali*.
                        Okofaraona,tak naprawdę to nie wiesz skąd pochodzisz,
                        czy od małpy, czy od Adama i Ewy, a może z innego żródła?
                        To są pojęcia względne,nikt nie ma 100% pewności.
                        Żadna praca nie hańbi,a już szczególnie ciężka praca rolnika,
                        która jest ciągle niedoceniana i pogardzana.
                        Czy ktoś się kiedyś zastanowił co by jadł,gdyby ktoś nie wyprodukował
                        żywności? Pieniądze to nie wszystko,aby żyć trzeba jeść.
                        Również uważam się za taką osobę,która *poszła dalej*,
                        i żal mi tych,którzy nie rozumieją pewnych spraw i są
                        ciągle w tym samym miejscu.
                        Czy wszyscy *pójdą dalej*? Może tak ,może nie.Trzeba czasu.



                  • szarotka72 Re: hehe dobre... 13.03.07, 11:24
                    sauber1 napisał:

                    > Nie prze$@dz@j $z@rotko, nie je$t to zbyt wielkie mi@$to, ale wiesz wielu
                    > m@rzy osiąść tu na emeryturze, w takim dziur@jewie z@w$ze t@niej i ł@twiej
                    > przewegetow@ć, a p@norama dyć piękn@, gdzie nie zerkniesz wszędzie kartofle i
                    > łąki, piękn@ zieleń pr@wie j@k n@ wsi i nie trza n@m p@rków $@dzić. Dobrze że
                    > istnieje pr@wo wyboru ;)))))

                    Dziurajewo? nic dodać nic ująć.
                    Z tym prawem wyboru to masz rację,jeszcze by tego brakowało,
                    aby ktoś za nas decydował.
                    Chociaż w przeszłości życie biegło na *wspomaganiu*
                    i *centralnym planowaniu*.
                    Niektórzy czują do takiej*opieki* szczególny sentyment,
                    jeszcze w obecnych czasach.
                    Może z dozgonnej wdzięczności?
                    • sauber1 Re: hehe dobre... 13.03.07, 12:18
                      szarotka72 napisała:


                      > Może z dozgonnej wdzięczności?

                      Nie może, a na pewno, pokolenia będą jeszcze wdzięczne za ..... wiadomo co -
                      wystarczy popatrzeć na ludzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka