Dodaj do ulubionych

Pięć przykazań dla Bydgoszczy

11.03.07, 20:38
Czy to znaczy, że już koniec tej akcji i nikt nie będzie nas męczył bredniami,
jakoby pracownicy bydgoskiego oddziału Wyborczej interesowali się naszym miastem?

Przynajmniej do czasu, gdy znów wymyślą, że potrzeba nam aquaparku.
Obserwuj wątek
    • a_creep Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 11.03.07, 20:53
      Drugi raz ostatnimi czasy widzę to idiotyczne twierdzenie, jakoby S-5 było
      potrzebne, by połączyć Bydgodszcz z autostradą A-1. Nie wiem, czy zdaniem tych
      myślicieli mamy budować bogactwo miasta dzięki niezłemu połączeniu z Świeciem
      czy może Sopotem?!
      • lew131313 Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 11.03.07, 21:04
        W sumie bardzo madre te przykazania, jednakze jedno z nich dosc powaznie bym
        zmodyfikowal. Mianowicie; promocja przez muzyke, owszem, ale i SPORT!
        • a_creep Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 11.03.07, 21:09
          > W sumie bardzo madre te przykazania,

          Co w nich mądrego? Truizmy, z którymi tylko Wyborcza zwykła się nie zgadzać i
          bzdury w stylu łączenia z A1 przez S5. Jedyne, czego nie można im zarzucić to
          to, że nie trzymają poziomu.
        • kuna_sogobi Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 12.03.07, 14:42
          lew131313 napisał:

          > promocja przez muzyke, owszem, ale i SPORT!

          O, to, to - podpisuję się rękami i nogami ;)))
          Tym bardziej że to akurat nasi sportowcy realizują - czasem tylko coś nie
          wychodzi, kiedy rękę przykładają politycy ;/

          Nie, no nie mogę się powstrzymać od drobnej złośliwości;P - a gdzie aquapark???
          Czyżby wreszcie w bydgoskiej redakcji GW ktoś poszedł po rozum do głowy i
          zrozumiał, że aquapark to deser, fajerwerk, a nie żywotna i podstawowa potrzeba
          miasta??? Cóż, mówią, że lepiej późno niż wcale... ;D
    • semeon Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 11.03.07, 22:35
      Najbardziej w tej diagnozie podobało mi się sformułowanie "nie tylko
      inwestowanie w sieci handlowe". Przecież to nie są inwestycje, ale szeroko
      rozumiany neokolonializm /wiele juz o tym pisałem i nie będę się tutaj "w tym
      temacie" rozwodził/. A po drugie, tak jak już tutaj pisałem, teraz będziemy
      dopominać się o S5 co i tak było w priorytetach, ale "dziwnym" trafem wypadło,
      a słowem nie wspomnimy o najkrótszym połączeniu z A1 lub zmianą jej trasy.
    • dani_the_girl Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 11.03.07, 22:44
      A ile osób wzielo udzail w tej dyskusji 400-500, chyba nie wiecej. Na tej
      podstawie te 5 przkazan, nic dziwnego, ze takie bez sensu. A gdzie porzadek:
      sprzatanie po psach, nie wyrzucanie papierów, schowane smietniki, zadbane
      trawniki, bramy, czyste osiedla, porzadne place zabaw, ogrodzone przestrzenie
      do gry w pilke, sciezki dla rowerzystow w miescie, nie malowanie na
      przystankach i kioskach i NIE NISZCZENIE TEGO JEST NASZE. A moze by tak akcja
      gazeto nie pieprz bez celu
      • konowal2 Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 12.03.07, 09:22
        To ile chciałbyś tych przykazań? 32? Chodzi o kluczowe zagadnienia a nie
        wypisywanie szczegółów. Czy ktoś zaprzeczy "truizmowi", że park przemyslowy ma
        się rozwijać? NIe sądzę. Tyle, że dość pisania o potrzebie rozwoju. Raport z
        akcji powinien powędrować do ratusza i co kwartał powinny paść niewygodne
        pytania do prezydenta, co zrobił w ramach przykazań.
        • a_creep Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 12.03.07, 09:30
          > Czy ktoś zaprzeczy "truizmowi", że park przemyslowy ma się rozwijać?

          Tak. Ja zaprzeczę. Z BPP miasto powinno możliwie szybko się wycofać,
          przeanalizować błędy (a było ich bardzo dużo) i zająć się czymś, co ma szanse
          odnieść sukces.

          > NIe sądzę.

          :-)

          > co kwartał powinny paść niewygodne pytania do prezydenta,
          > co zrobił w ramach przykazań.

          Co kwartał? Co tydzień powinni pytać, co nasi politycy zrobili w ważnych
          sprawach. Niestety ludzie piszący do naszego dodatku Wyborczej nie są
          zainteresowani rozwojem miasta. A szkoda, bo mają spore możliwości by do działań
          naszych polityków mobilizować.
    • przystanekbydgoszcz Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 12.03.07, 11:57
      Witam

      1. ”Przystanek Bydgoszzcz” nie jest akcją, która może się skończyć. Zbyt wiele
      pojawiło się mądrych opinii (na forum i nie tylko), żeby można było je
      potraktować jedynie jako głosy w dyskusji, która do niczego nie prowadzi.
      Zatem „Przystanek Bydgoszcz” będzie istniał na łamach „GW” i w portalu. Będzie
      nadal forum wymiany myśli o stanie naszego miasta i jego przyszłości.

      2. ”Przykazania dla Bydgoszczy” są podsumowaniem naszej debaty. Mógłbym je
      mnożyć. Jednak wymienione ”postulaty” pojawiały się najczęściej w opiniach.
      Uważam, że są rozsądne - to nasza wspólna mądrość. Nie oznacza to jednak, że
      innymi sprawami nie trzeba już się zajmować.

      3. Można stwierdzić, że ”przykazania” nie są odkrywcze i po części już
      realizowane przez nasz samorząd. Bardzo cieszyłbym się, gdyby tak było.
      Gdybyśmy mogli wykreślać z tej listy kolejne ”przykazania”.

      4. Zgadzam się, że rolą dziennikarzy jest przypominanie politykom o ich
      powinnościach (co tydzień, a nawet codziennie). Jeśli czegoś sami czegoś nie
      zauważamy to przyjmujemy wskazówki od Naszych Czytelników (wyrażanych w
      listach, telefonach, postach na forum).

      5. I jeszcze jedno - uważam, że powinniśmy nauczyć się wreszcie współdziałać
      dla dobra naszego miasta. Niezależnie od naszych poglądów. Od tego, że czasem
      patrzymy na siebie krzywo. Myślę, że tych pięć punktów w swej istocie nie budzi
      wątpliwości. Zastanawiajmy się jak je najlepiej, najpełniej zrealizować.

      Pozdrowienia
      Jacek Glugla
      • a_creep Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 12.03.07, 12:56
        > Zbyt wiele pojawiło się mądrych opinii (na forum i nie tylko),
        > żeby można było je potraktować jedynie jako głosy w dyskusji,
        > która do niczego nie prowadzi.

        Właśnie to może problem naszego miasta, mamy pełno mądrych opinii, które do
        niczego nie prowadzą. Jakiś czas temu była podobna akcja GW, która do niczego
        nie prowadziła (no może z wyjątkiem tego, że podczas wyborów prezydenckich
        zamiast skupić się na rzeczach ważnych, rozmawiano o aquaparku).

        > Będzie nadal forum wymiany myśli o stanie naszego miasta i jego przyszłości.

        My tu sobie na forum wymieniamy myśli, ale to do niczego nie prowadzi.

        > 4. Zgadzam się, że rolą dziennikarzy jest przypominanie politykom o ich
        > powinnościach (co tydzień, a nawet codziennie). Jeśli czegoś sami czegoś nie
        > zauważamy to przyjmujemy wskazówki od Naszych Czytelników (wyrażanych w
        > listach, telefonach, postach na forum).

        Co Gazeta Wyborcza przypomina politykom? Chociaż tyle razy proponowana na forum
        i w postach do redakcji akcja pytania codziennie naszych polityków co zrobili
        dla szybkiego powstania dwujezdniowej drogi ekspresowej S-5 na całym odcinku?

        > Myślę, że tych pięć punktów w swej istocie nie budzi wątpliwości.

        Cóż... Truizmy zwykle nie budzą wątpliwości, jednakże...

        1. Można się z tym zgodzić, tylko właśnie Gazeta Wyborcza najbardziej chwaliła
        dewastację tych rejonów. To właśnie w państwa gazecie chwalono kostkę Bauma przy
        Starym Rynku, chwalono betonowe płyty na Mostowej, chwalono krzywy bruk przed
        Spichrzami, chwalono kostkę Bauma przed nimi, słowa nie powiedziano o zalewaniu
        bruku asfaltem w pobliżu siedziby GW, nikt nigdy nie chce zauważyć, że
        rewitalizacja Wyspy jest obecnie 3 lata opóźniona względem zeszłorocznych planów
        (sic!). To państwo nie chcecie zauważać kolejnych potworków stawianych przez
        miasta (często wbrew rozporządzeniu prezydenta Dombrowicza - tzw. kodeksowi
        reklamowemu). To wreszcie państwo pisząc o PRLu nie potrafią zauważyć, że
        wszystko co związane z Brdą jest przesunięte na później (a zauważają nowości,
        które nie są nowościami).

        2. Twierdzenie, że droga S-5 ma służyć przede wszystkim łączeniu miasta z A-1
        jest największym absurdem, jaki ostatnimi czasy został wymyślony. Sądziłem, że
        tylko poseł Markowski jest w stanie taką głupotę wymyślić, jednak Gazeta
        podchwyciła. Nie wiem, czy zdaniem osób promujących ten dziwny pomysł, Bydgoszcz
        ma budować swoją siłę gospodarczą na niezłym połączeniu ze Świeciem, czy może
        Sopotem. Jeśli ktoś raczy spojrzeć na mapę, to może zobaczy, że z Bydgoszczy do
        większości Europy jedzie się w drugą stronę - przez autostradę A-2.

        3. Truizm, ale niech będzie.

        4. W Bydgoszczy nie ma czegoś takiego, jak Part Technologiczny, więc pisanie o
        przyciąganiu do niego inwestorów wydaje się dziwne. Autor pewnie myślał o BPP,
        które jest pomyłką, w dalszym ciągu w większości zalesioną, w której miasto ma
        tylko 15% i traci pieniądze chociażby na zwolnieniu z podatku od gruntu (jakieś
        3 mln zł rocznie), dzięki temu straty udziałowców nie są tak dużo. To redaktorzy
        GW nie reagowali, gdy władze naszego miasta mówiły, że nie są zainteresowane
        przyciąganiem dużych inwestorów. To GW nie reagowała, gdy władze naszego miasta
        uparcie twierdziły, że podstrefa SSE nie może u nas powstać. Czemu wreszcie
        dziennikarze GW nie chcą zapytać prezydenta o słupską SSE, o której, jeśli
        dobrze pamiętam, mówił podczas debaty zorganizowanej przez państwa redakcję?!

        5. :-)
        • artctrl Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 12.03.07, 15:17
          Bardzo dobry komentarz... No pierwsza osoba, co jest dla mnie rzeczą wrecz
          niebywalą, ktora napisala tak oczywistą prawde :

          "Jeśli ktoś raczy spojrzeć na mapę, to może zobaczy, że z Bydgoszczy do
          większości Europy jedzie się w drugą stronę - przez autostradę A-2."

          Wlasnie takie myslenie jest jedyna drogą, która moze wspomoc rozwoj tego
          miasta. Kazde inne to sa dyrdymały.

          Pozdrawiam
        • coooler1 Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 15.03.07, 21:46
          a_creep napisał:

          Czemu wreszcie
          > dziennikarze GW nie chcą zapytać prezydenta o słupską SSE, o której, jeśli
          > dobrze pamiętam, mówił podczas debaty zorganizowanej przez państwa redakcję?!

          Ciekawe dlaczego tutaj już przystanekbydgoszcz ci nie odpowiedział ?
          • a_creep Re: Pięć przykazań dla Bydgoszczy 15.03.07, 22:16
            > Ciekawe dlaczego tutaj już przystanekbydgoszcz ci nie odpowiedział ?

            Akcja, która się nigdy nie skończy, się skończyła? ;-)
    • puchatek92 Pięć przykazań dla Bydgoszczy 12.03.07, 13:49
      Według mnie, jak czytałęm wcześniejsze, artykuły w gazecie, to wynikało z nich
      jak by nasz prezydent zbytnio ulegał Toruniowi. Gdy miasto to powiedziało, ze
      nie zgodzi sie na dotacje dla portu lotniczego, to powinnismy sie tu sprzeciwic
      i zablokowac, cos co by bardzo chcieli, gdyz Toruń nie dązy do zakopania toporu
      wojennego z Bydgoszczą, a wręcz przeciwnie pogłębia ten konflikt. Np, by szybka
      kolej łącząca Bydgoski port lotniczy z Toruniem, przebiegała, po południowej
      granicy naszego miasta. Jaki jest tego powod? Moim zdaniem, poprostu prezydent
      Torunia, nie chce by mieszkancy jego miasta mieli, lepiej, niz bydgoszczanie.
      Teraz, pozostawiajac tematy zwiazane z Toruniem, to Bydgoszczy własnie
      potrzebne sa nowe stadiony piłkarskie i to nie, ze tylko powiekszone tzry
      korony i odaszenie ich, ale powinny byc nowoczesne i w ciekawych wształtach jak
      te w Niemczech. Miasto powinno sie starac, wygrywac jak najwiecej przetargow,
      nawet jak juz bedziemy miec ich pod dostatkiem, to o kolejne sie starac. Mimo
      to najwazniejszym zadaniem dla, miasta i jego mieszkańców, powinno byc,
      oczyszczenie Brdy, wybudowanie wzdłuz rzeki i kanału bydgoskiego długiej
      promenady z wypozyczalnia łódek, kajaków, rowerów wodnych i motorówek, a na tej
      promenadzie poumieszczac, jakies sklepy z pamiatkami, jedzieniem i kwiaciarki.
      A tereny okalajace nasze wody powinny byc odnowione. Natomiast budynki,
      zniszczone przez wojny i zaniedbanie, powinny byc odbudowane, typu zamku
      bydgoskiego. Na starym miescie mozna by było zakazac jazdy samochodom, a
      wybudowac dwielinie torow dla, waskotorowych tranwajów, jakis stylowych, takich
      jakie pokazuje sie w filmach z lat 90, XXwieku na filmach z amerykanskiego
      miasta San Francisco. A w jakies letnie dni, mozna by było zrobić coś ala
      koncert, na molu, tyle, ze bardziej efektowne i wieksza iloscia scen, a co
      najwazniejsze, by byly tam zapraszane najslawinejsze gwiazdy muzyki swiatowej,
      typu: Jojo, Usher, itp.
    • artctrl 3. Nie będzie elit bez silnych uczelni 12.03.07, 14:58
      Piszę to juz nie wiem po raz ktory, ale napisze jeszcze raz. Po oddaniu
      Bydgoskiej Akademi Medycznej do Torunia w Bydgoszczy silnej uczelni nie
      bedzie!!!! No chyba ze tworzenie takiej ma znowu wyciagnac kase z kieszeni
      bydgoszczan, a potem obdarujemy nią kochanego sasiada :)
      • paig Re: 3. Nie będzie elit bez silnych uczelni 12.03.07, 15:11
        Studiuje na CM UMk (zaczalem jeszcze na Am) i nie uwazam, ze ta uczelnia
        zostala oddana UMK. Poza nazwa nic sie nie zmienilo. Ta uczelnia ciagle pracuje
        dla Bydgoszczy. Czy mielismy sie polaczyc z UKW, a moze z UTP, ktore walczyly o
        stolki i nikt nie chcial ustapic??? Gdyby nie polaczenie z UMk zadna uczelnia
        by na tym nie zyskala. Jasne, ze UMK szczyci sie, ze ma wydzial lekarski, ale
        to jest tylko na papierach. To jest uczelnia Bydgoska, dla studentow ciagle
        dziwnie brzmi, ze oni studiuja na UMK, a juz na pewno nie czuja sie zwiazani z
        Toruniem. Na razie nic sie nie zmienilo (ani na gorsze, ani na lepsze)
        natomiast wydaje mi sie, ze w przyszlosci CM ma wieksze szanse rozwoju z UMK
        niz z UKW....
        • artctrl Re: 3. Nie będzie elit bez silnych uczelni 12.03.07, 15:23
          Dzieki. Cieszy mnie ta wypowiedz i w jakims sensie koi moj bol... Ale Am w
          strukturach UMK jest dopiero pare lat. Zobaczymy (jesli dozyjemy) jak to bedzie
          wygladac za 20, 30 lat.
        • thauramarth Re: 3. Nie będzie elit bez silnych uczelni 12.03.07, 15:42
          W CM po polaczeniu z UMK zaszla jedna istotna zmiana. Dostrzezono, ze poza
          Wydzialem Lekarskim (zgodze sie, ze najbardziej prestizowym) istnieja jeszcze
          dwa: Farmaceutyczny i Nauko o Zdrowiu. Zmienilo sie o tyle, ze WL nie zgarnia
          juz calej kasy, jak to robil poprzednio. Polaczenie z UMK pozwolilo rowniez
          oslabic czesc zwyczajow, ktore mialo towarzystwo wzajemnej adoracji wsrod wladz
          AMB. Ale zeby CM bylo jeszcze lepsze nalezaloby rowniez rozpedzic roznych
          krewnych i znajomych krolika na cztery wiatry.
          Przykazania mowia o sile bydgoskich uczelni? Zeby cokolwiek moglo sie zmienic
          trzeba by zmienic mentalnosc wladz tych uczelni. No ale skoro pani, ktora robila
          szwindle jako dyrektor AMB jest obecnie dyrektorem UKW (sorry, kanclerzem), to
          raczej trudno oczekiwac, ze nagle zrobila sie uczciwa. Nie wspominam o poziomie
          naukowym - czyli tym, co najbardziej interesuje zdolnych ludzi.
        • pedro62 Re: 3. Nie będzie elit bez silnych uczelni 14.03.07, 12:57
          paig napisał:

          > Studiuje na CM UMk (zaczalem jeszcze na Am) i nie uwazam, ze ta uczelnia
          > zostala oddana UMK. Poza nazwa nic sie nie zmienilo. Ta uczelnia ciagle
          pracuje
          >
          > dla Bydgoszczy. Czy mielismy sie polaczyc z UKW, a moze z UTP, ktore walczyly
          o
          >
          > stolki i nikt nie chcial ustapic??? Gdyby nie polaczenie z UMk zadna uczelnia
          > by na tym nie zyskala. Jasne, ze UMK szczyci sie, ze ma wydzial lekarski, ale
          > to jest tylko na papierach. To jest uczelnia Bydgoska, dla studentow ciagle
          > dziwnie brzmi, ze oni studiuja na UMK, a juz na pewno nie czuja sie zwiazani
          z
          > Toruniem. Na razie nic sie nie zmienilo (ani na gorsze, ani na lepsze)
          > natomiast wydaje mi sie, ze w przyszlosci CM ma wieksze szanse rozwoju z UMK
          > niz z UKW....

          a nie pomyśłałeś,że obecnie istniał by juz Uniwersytet Medyczny w Bydgoszczy.
          toruńczykom zależało na szybkiej aneksji , zanim zmienią sie przepisy Ustawy. A
          przy okazji widzę,że udało się im do niektórych głow "wcisnąć" swoją propagandę
          o rzekomych niesnaskach z UKW i UTP. Bzdety. Nie rozważano połaczenia AM z inną
          bydgoską uczelnią . AM powinna być uczelnią SAMODZIELNĄ!!! bo tylko w takim
          przypadku miałaby szanse rozwojowe. Obecnie UMK zwyczajnie ciązy CM.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka