Dodaj do ulubionych

LO VII - baba od franca

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 09:04
suka, niczego innego o niej powiedziec nie moge. chodze do klasy 3 i dobre
oceny sa mi potrzebne. a ta zdzira nie chce mi pozwolic zaliczac kartkowek
ktorych nie pisalm z powodu choroby. I gdzie tu jakas cholerna
sprawiedliwosc??????????????/
Obserwuj wątek
    • Gość: Baba od Franca Re: LO VII - baba od franca IP: *.zachem.com.pl 12.06.03, 12:12
      Tu Baba!
      Franc powiedzial zebys nie pekala malenka!
      • Gość: Papuga Re: LO VII - baba od franca IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.03, 13:44
        Czy to chodzi o babę zwaną niegdyś "Meduza"??
        To ona jeszcze, żyje??!!
        Nie pamietam jej nazwiska. Pamiętam jednak, że w trzeciej klasie zdawałam
        komis z Franca - prawda zdałam, ale wspominam tą panią jako wyjątkowo złośliwą
        kobietę!!!! Jeśli to oczywiście Meduza!!!!
        Na szczęście od tego czasu minęło już piętnaście lat :)))))))))))
        Współczuje serdecznie!!!!!!
        • Gość: asia Re: LO VII - baba od franca IP: 81.15.221.* 05.11.03, 22:24
          JA TEŻ MIAŁAM KŁOPOTY Z FRANCUZEM.KIEDY CHODZIŁAM DO SIÓDEMKI FRANCA UCZYŁA
          MEDUZA.PRYWATNIE MIŁA KOBIETA,ALE JAKO PROFESORKA OHYDA.KAŻDY SIĘ JEJ BAŁ.JAK
          WOŁAŁA DO ODPOWIEDZI TO CZŁOWIEKOWI JĘZYK KOŁKIEM STAWAŁ.DO TEJ PORY,CHOCIAŻ
          MINĘŁO JUŻ 13 LAT OD MATURY,MAM CZASAMI KOSZMARY SENNE Z MEDUZĄ W ROLI
          GŁÓWNEJ.JEDNAK FRANCUZ TO BYŁ PRYSZCZ W PORÓWNANIU Z MATEMATYKĄ I
          ROSYJSKIM.ALE TO JUŻ INNA BAJKA.TRZYMAJ SIĘ :)
        • Gość: alchena Re: LO VII - baba od franca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 21:00
          Meduza to pani prof. Wojtylak!!! Skutecznie zniechecila mnie do tego pieknego
          jezyka. Uczyla mnie przez 3 lata w gimnazjum przy VII lo, teraz chodze do
          jedynki i obecna psorka od franca jest po prostu boska. nie mialam pojecia ze
          nauka francuskiego moze kiedykolwiek sprawiac przyjemnosc. przekonalam sie o
          tym dopiero w tym roku... pozdrawiam m.
    • Gość: smerfa Re: LO VII - baba od franca IP: *.proxy.aol.com 06.05.04, 23:09
      Jezeli chodzi o Meduze, to prawda, strasznie mnie gnebila i byla raczej
      zlosliwa. Mieszkam juz od 10 lat we Francji i teraz jestem jej wdzieczna za
      to. Z wszystkich belfrow to ona, Wilma iBrzezinska byly najbardziej
      kompetentne! Pozdrawiam wszystkich 7-wiczow, matura'86 kl.IVa
      • Gość: Retro Re: LO VII - baba od franca IP: *.lukas.com.pl 10.05.04, 15:53
        A ja już myślałem , że tylko szczawie jakoweś się wpisują. Za moich czasów -
        matura 85 kl.E, było wesoło.

        Demoniczna pani od biologii, Nenas dający zaliczenie pod warunkiem sklepania
        tyłka linijką, Wasyl dłubiący w nosie i akceptujący wszystkie interpretacje
        literatury , pod warunkiem że są zgodne z jego wizją. Hela od niemca i wreszcie
        ona - WIIIIIIIIIIIIILMA. Całe szczęście , że tylko rok matmy, później było
        jeszcze 7!!!! zmian matematyków , w tym ostatnia na 2 m-ce przed maturą .

        POzdrówki dla siódemkowiczów!!!! Żyjecie jeszcze ?
        • fraszka37 Re: LO VII - baba od franca 15.01.06, 19:33
          Pozdrowionka, też matura 85 ale klasa c. Wilma, Bachorska, Pławska, Nenas,
          Majonez.... cóż "choć w papierach lat przybyło to na prawdę wciąż jesteśmy tacy
          sami..."
        • marek1305 Re: LO VII - baba od franca 26.05.07, 21:39
          Zdawałem maturę w 1978 roku.
          Czytam wspomnienia i wyzwiska pod adresem nauczycieli i nie wiem skąd się w Was
          bierze tyle nienawiści do nich.Dla mnie czas spędzony w szkole,tej szkole,był
          chyba najlepszym okresem w życiu.Czasami nauczyciele potrafili
          dokuczyć,uzmysłowić,że jesteśmy skończonymi osłami i daleka jeszcze droga do
          dorosłości,ale był to czas beztroski,fajny.
          Do VII LO chodziłem w latach 1974-1978 do klasy IVa.Moją wychowawczynią była
          Pani Profesor Gabriela Łoś.
          PS:Prawdopodobnie zaraz mi się dostanie,że jestem stary zgred.
    • madziara_pl Re: LO VII - baba od franca 07.05.04, 10:29
      a kto uczy angielskiego w VII ?
      i niemieckiego ?
      • Gość: tygrys(1g) Re: LO VII - baba od franca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 23:05
        od angola mamy kilka, chyba 4, nauczucielki(Wawrzynska:) ,Biesiada i jeszcze
        pare ale nie pamietam nazwisk) a od niemca nie znam.
    • Gość: lotka :P IP: *.cps.pl 10.05.04, 23:39
      o nie... :D teraz mamy az 7 nauczycieli angielskiego wiem ze jest marta jaworska
      (chyba ze cos mi sie pokrecilo)i Jowita Wawrzynska(uczy mnie najlepsza
      profesorka w szkole).tlyko te dwie znam :P a niemca teraz uczy pani Anna
      niespodzian,ktora jest wychowawczynia mojej siostry i m ataki sam bezrekawnik z
      orsaya jak ja :D :P ogolnie zwala teraz jest w siodemce :P ja chodze to klasy
      1g o profilu humanistyczno-przyrodniczym. nasza wychowawczynia jest swiatkowska
      i yyyy........ moze zostawie bez komentarza ale w sumie to chyba nie jest tak
      zle :P
    • Gość: lotka hyh :P IP: *.cps.pl 10.05.04, 23:43
      znowu ja :P jak tygrys wspominal jest jesczcze uczaca niemca profesor
      biesiada :PPP a co do niemca to nie dopisalam ze oprocz pbardzo fajnej p.
      Niespodziany jest taki mily i ogolnie zwalowy profesor ktorego nazwiska nie znam
      • madziara_pl Re: hyh :P 11.05.04, 07:04
        p. Niespodziana tez mnie uczyla tylko wtedy nazywala sie Imańska - fajna babka -
        mature z niemca zdałam na 6 :)))
        • Gość: tygys gratuluje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 16:12
          grauluje 6 z niemca, ho ho ho. a ten koles co uczy niemca, tez nie pamietam
          nazwiska jest super. swietnie prowadzi lekcje. jejkby co to jestem w klasie
          razem z Lotka! No i buziaki dla Ciebie.
          • Gość: tygrys ........ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 16:14
            to znowu ja. A czy kiedys byly tez klasy sportowe w siodemce bo teraz sa :)
            • madziara_pl Re: ........ 13.05.04, 17:01
              Gość portalu: tygrys napisał(a):

              > to znowu ja. A czy kiedys byly tez klasy sportowe w siodemce bo teraz sa :)

              5 lat temu ...nie pamietam niestety, przynajmniej ja nie byłam -jestem po
              ekonomiczno-prawnej
              • Gość: smerfa Re: ........ IP: *.proxy.aol.com 13.05.04, 20:51
                Za moich czasow byly, tzn. przed 86 rokiem. Najwazniejsze klasy: A iB-
                sportowe, potem mniej wazne mat.-fiz. i biol.- chem. no i najgorszy rodzaj,
                moja klasa E- ogolna! Pozdrawiam
                • Gość: tygrys eSy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 13:20
                  aha, bo u nas wytworzona klasy sportowe ale tylko dla chlopakow tak zwane "S"
                  • Gość: smerfa Re: eSy IP: *.proxy.aol.com 14.05.04, 21:07
                    I co za sport uprawiaja? Przynajmniej sa przystojni? Za moich czasow klasy byly
                    mieszane, sportowe, ale tak naprawde to nie jestem pewna czy z nich wyrosli
                    jacys znani sportowcy, moze tylko Chmara? Za bardzo lubili sie zabawic i to z
                    alkoholem co niektorzy.
                    • Gość: tygrys Re: eSy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.04, 13:18
                      Pilka nozna na zawiszy. to jest sport ktory uprawiaja. czesc jest zabojcza
                      przystojna, ale niestety kreuja sie na takich podrywaczy. Sa bardzo sympatyczni
                      i dlatego ich lubie. A mam pytanko czy jak Ty chodzilas do naszej szkoly byly
                      jakies zakoazy zwiazane z ubiorem i okazywaniem uczuc na korytarzu. U nas to
                      zrobili ale niky sie nie przejmuje :] (no moze tylko moja wychowawczyni)
                      • madziara_pl Re: eSy 15.05.04, 13:21
                        kiedys chłopak musiał obciąć dredy bo dyrka nie chciała dopuscic go do matury -
                        innych ograniczac nie pamietam
                        • Gość: Ja Re: eSy IP: *.zachem.com.pl 18.05.04, 13:43
                          No ja pamietam jak w pierwszej klasie ('90)kalosza scigala mnie za malutką
                          kitkę. Dwa tygodnie wymykalem sie az ze szkoly chciala mnie wyżucić nawet
                          starych moich wezwala (notabene oni popierali mnie), a jaka byla aferaj jak
                          nasz amerykani od angola na "TY" do siebie pozwolił mowic, nikogo nie
                          obchodzilo ze w ciagu roku zrobilismy material 2 lat ogolniaka na wazne ze
                          reputacja nauczycieli moze ucierpiec. No i co trzeba glosno powiedziec ze VII
                          miala zawsze najleprzy personel wspomagajacy w postaci kucharek, woznych i pan
                          sekretarek ;)
                          • madziara_pl Re: eSy 18.05.04, 15:01
                            woźny! właśnie! jak nazywał sie ten starszy pan na rowerku - zawsze klepał
                            dziewczyny po tylkach :)))) był niesamowity !!!! pod koniec lat 90 jeszcze
                            pracował
        • Gość: Niuniuch Re: hyh :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 21:39
          Pani Ania Niespodziana jest super... :) jest bardzo kumatą nauczycielką...
          przez ostatnie 3 lata była moją wychowawczynią i zawdzięczam jej mnoostwo
          rzeczy i do tego ponad 15 osob z naszej klasy zdaje mature z niemca , bardzo
          dobrze nas przygotowala. Szkoda ze dyrektor zlikwidował juz klase
          lingwistyczną, bo to byl swietny pomysl i ja uwazam ze sprawdzil sie w 100%!
          Pozdro wielkie dla pani Guss od angola ;)
    • zorro281 Re: LO VII - baba od franca 15.05.04, 15:14
      Pozdrawiam byłych i obecnych siódemkowiczów. Kończyłem 7 LO w 1995 roku.
      Mam pytanie czy uczy jeszcze moja ulubona polonistka pani Profesor Tutak.
      • Gość: tygrys prof.Tutak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.04, 19:06
        prof.tutak nadal uczy polskiego w naszej szkole ale nie mnie. A jezeli chodzi o
        fryzury to teraz chodza w roznych. jeden tegoroczny maturzysta mial dredy jego
        kolega czerwonego irokeza. jest ograniczenie ubioru to znaczy nie mozna
        odslaniac ramion, miec krotkich spodniczek itp, itd.
        • Gość: smerfa Re: prof.Tutak IP: *.proxy.aol.com 15.05.04, 19:36
          Za moich czasow raczej nie bylo ograniczen, ale trzeba powiedziec, ze i
          oryginalnym nie bylo byc latwo, coz komuna. Jak ktos mial prawdziwe levisy z
          pewexu to mogl szpanowac! Moja wychowawczyni p.Kowalska,najgorsza polonistka na
          swiecie, wezwala moich rodzicow na dywanik, bo chodzilam zawsze w spodniach! A
          nie jak porzadnej dziewczynce przystoi w spodniczkach! Inne czasu, inne realia.
          Czesto po lub w trakcie lekcji spedzalismy czas we Wrzosie, czy on jeszcze
          istnieje?
          • Gość: tygrys Re: prof.Tutak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 15:58
            moze i jest jeszcze WRZOS ale ja nie wiem do konca co to jest :/
            • madziara_pl Re: prof.Tutak 17.05.04, 16:14
              Gość portalu: tygrys napisał(a):

              > moze i jest jeszcze WRZOS ale ja nie wiem do konca co to jest :/

              WRZOS to byla knajpa gdzie teraz chyba jest grecka restauracja - dobrze mysle?
              • Gość: SMERFA Re: prof.Tutak IP: *.proxy.aol.com 17.05.04, 21:24
                Wrzos to byla kawiarnia (tak to sie ongis nazywalo) na przeciwko szkoly na 22-
                go lipca. Pewnie ulica tez zmienila nazwe... Nie wiem, bo mieszkam raczej
                daleko od Bydgoszczy. We Wrzosie przesiadywalismy bardzo czesto, zamawiajac 1
                herbate i 4 wrzatki, a jakznalazlo sie sponsora w postaci taksowkarza(ktorzy
                tez tam przesiadywali, podrywajac dziewczeta z liceum) to i lampke wina, badz
                pare udalo sie wypic. Od czasu do czasu dyrektor robil najazd na Wrzos, to
                uciekalo sie przez toalete... To byly czasy, watpie czy teraz mozna zamowic
                gzdiekolwiek "wrzatek" ?
                • madziara_pl Re: prof.Tutak 17.05.04, 21:28
                  Gość portalu: SMERFA napisał(a):

                  > Wrzos to byla kawiarnia (tak to sie ongis nazywalo) na przeciwko szkoly na 22-
                  > go lipca. Pewnie ulica tez zmienila nazwe... Nie wiem, bo mieszkam raczej
                  > daleko od Bydgoszczy. We Wrzosie przesiadywalismy bardzo czesto, zamawiajac 1
                  > herbate i 4 wrzatki, a jakznalazlo sie sponsora w postaci taksowkarza(ktorzy
                  > tez tam przesiadywali, podrywajac dziewczeta z liceum) to i lampke wina, badz
                  > pare udalo sie wypic. Od czasu do czasu dyrektor robil najazd na Wrzos, to
                  > uciekalo sie przez toalete... To byly czasy, watpie czy teraz mozna zamowic
                  > gzdiekolwiek "wrzatek" ?

                  teraz to jest ul 11 Listopada
                  • Gość: tygrys Re: prof.Tutak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 21:54
                    no wlasnie, teraz to jest ul.11 listopada. naprzeciwko szkoly nie mazadnej
                    takiej kawiarenki :(
                    • madziara_pl Re: prof.Tutak 17.05.04, 21:57
                      była jeszcze pare lat temu, teraz jest restauracja grecka
                      • Gość: smerfa Re: prof.Tutak IP: *.proxy.aol.com 18.05.04, 20:52
                        A Poziomka pewnie tez nie istnieje? Byla na pietrze w blaszaku-kwadracie, czy
                        jak to sie jeszcze nazywa? Czy Kowalska jeszcze uczy pseudopolskiego?
                        • Gość: tygrys Re: prof.Tutak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.04, 16:06
                          poziomki tez juz nie ma :/
                          • Gość: smerfa Re: prof.Tutak IP: *.proxy.aol.com 19.05.04, 20:27
                            to gdzie przesiadujecie jak nie chce wam isc sie do szkoly? A moze juz nie
                            wagaruje sie?
                          • Gość: smerfa Re: prof.Tutak IP: *.proxy.aol.com 19.05.04, 20:38
                            Tygrys, a ty kiedy masz czas na nauke, jak ciagle siedzisz na internecie?
                            • yaraz82 Re: prof.Tutak 01.08.04, 14:10
                              Trzeba bylo sie uczyc do Wojtylak ja tam mialem troje lub dwoje:DDD Ale dobrze
                              ją wspominam:]
      • Gość: rt Re: LO VII - baba od franca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:47
        Pani Tutak uczy, i jest moją wychowawczynią, jest świetna!
    • Gość: *** Re: LO VII - baba od franca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 16:34
      Lubilam ten francuski... Stres, który powodował, że część uczniów nie była w
      stanie wydusić z siebie słowa.. Było dobrze...:) Po latach to docenicie.. :P
      Po prostu czasem trzeba sie uczyć :P
      • Gość: QbA:) Re: LO VII - baba od franca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 02:38
        Ja tam lubiłem p.Wojtylak,bo nie miałem problemów z jej przedmiotem.Czasami
        moze przesadzała z komentarzami do niektórych osób,ale w sumie była ok.Ona
        uważała,ze języka można nauczyć się tylko systematyczna pracą i w sumie miała
        rację jak teraz sobie tak pomyślę z perspektywy czasu.Zawsze musieliśmy byc
        przygotowani na francuski,bo pytała na każdej lekcji.Jeśli nie "przy biurku" to
        na wyrywki w klasie.Ona w sumie na początku jakos po miesiącu czy nawet w
        połowie miesiąca nauki francuskiego zachęciła mnie do zapisania sie gdzies
        dodatkowo,żeby robic więcej niz tylko w szkole.Zapisałem się dodatkowo na fr i
        tak zaczęła sie moja przygoda z francuskim.Dzisiaj jestem studentem filologii
        romańskiej na UMK.Uczyła nas przez 1,5 roku,ale podstawy mielismy b.dobre
        (oczywiscie Ci co się uczyli systematycznie).Potem odeszła na emeryturę i przez
        2 semestr 2 klasy mielismy z p.Szulc,a w 3 klasie do matury przygotowywała nas
        p.Sądowska.Poświęciła nam b.duzo czasu też.Chociaż nie ukrywam,że ja
        zawdzieczam duzo dzięki swojej indywidualnej pracy,to że dzisiaj jestem tam
        gdzie jestem.Też jeżdziłem na kursy do Fr,zeby podszlifowac język.Ale
        osoby,które zdawały fr na maturze wszystkie zdały dobrze...!Ale zgadzam się z
        tym,ze atmosfera na zajęciach z p.prof.Wojtylak w sali 204 była napięta i
        nerwowa.Większośc siedziała tam jak na szpilkach...!Bisssssssski et amities!QbA
    • yorina Re: LO VII - baba od franca 22.05.07, 16:17
      Wojtylak byla moja wychowawczynia..i choc w obejsciu bardzo surowa byla
      kobieta, miala serce i pokazywala je najbardziej kryzysowych sytuacjach. A choc
      francuskiego sie nie nuaczylam :), do dzis lubie brzmienie teog jezyka. Pzdr
    • Gość: "K" Re: LO VII - baba od franca IP: *.hsd1.fl.comcast.net 27.05.07, 04:38
      Ale wspomniania . Nie chodzilam do VII ale znalam bardzo duzo ludzi z tej
      budy . A oslawiony Wrzos hahah.
      Czy ktos moze wie co sie dzieje z Slawkiem Pauka "Marzden" /ma zone Renie
      Kaliszewska/, Wojtkiem Wojciechowskim ,Piotrem Saletnikiem i cala reszta ???
      A ta pani Tutak to moze Grazyna Tutak ? Uczyla mnie w podstawowce polskiego -
      fajna babaka . Lubila nas.
      • Gość: medyk Re: LO VII - baba od franca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 20:39
        Nie ma co narzekać- fajne liceum !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka