Dodaj do ulubionych

optymistycznie 7.7.7.

07.07.07, 12:03
Dziś taka data, że jesienna depresja i dołki coponiektórych z nas musza się
odwrócić. Może spójrzmy dzis z radością i napiszmy co nas dziś dobrego
spotkało? Ja zaczynam: mąż zabrał synka na parę godzin do teściowej dzięki
czemu ja zdążę: popracować, posprzątać, poprasować ale nie tylko bo i
poczytać i o 15 zobaczyć w tv transmisję z Song of Songs na który nie
dotarłam. Ponadto każdego dnia może się już urodzić synek mojego brata więc
czekam i czekam z coraz większą radością.
Obserwuj wątek
    • andzina Re: optymistycznie 7.7.7. 07.07.07, 20:40
      Jusia, chyba tchnęłaś we mnie ten optymizm....

      cały tydzień pogoda pod psem, co w związku z moim trwającym urlopem i
      zbliżającym się wyjazdem nad jezioro mało zachęcające, ale dziś wieczorkiem...
      zaświeciło słoneczko i troszkę mnie natchnęło nadzieją, że jednak wrócę opalona :D
      • ksantypa77 Re: optymistycznie 7.7.7. 07.07.07, 23:35
        Rano deszcz, świeże bułeczki w sklepie, wizytacja szwagrostwa w celu obróbki
        zdjęć, po południu pizza u S. i B (dzięki, było smaczne)... teraz obrzydliwe
        lenistwo z objedzenia (coś w stylu reklamy hitów - "jeśli jeszcze coś zjem, to
        pęknę":))) I tych parę promieni słonka, i słuchanie, jak wierzący w Boga ludzie
        biorą ślub dzisiaj, bo data 07.07.07. ma niby przynieść szczęście (głupie
        przesądy, nic nie warte)!
        A w tym miesiącu 13 wypada w piątek! I co z tego? Nic, zupełnie nic. Co ma być,
        to i będzie, bez względu na datę i dzień!
        Idę poleżeć, bo zwymiotuję. Wolałabym się upić i cierpieć na latające w głowie
        Messerschmitty Bf 109, niż mieć przepełniony bebzon...
        Oooo, samolot leci....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka