zuza1705
07.08.07, 03:38
Faktycznie placu zabaw na ul.Sygnałowej brakuje. Problem w tym, że bloki na
tej ulicy należą do wspólnoty mieszkaniowej, może gdyby postarano się o jakąś
dotację, udałoby się stworzyć dla tych dzieci miejsce do zabawy i wypoczynku.
Jednak poważniejszym problemem jest DROGA DO SZKOŁY. Między torami (przez
które trzeba przejść) i ulicą Kamienną są 2 drogi szybkiego ruchu. Brakuje
świateł, które zapewniłyby bezpieczeństwo dzieciom z ulicy Sygnałowej. Dzieci
muszą 2 razy dziennie przejść przez te ulice do szkoły. Sprawa jest o tyle
interesująca, że na tych przejściach kilka razy w roku dochodzi do wypadków,
ponieważ kierowcy nie zdejmują nogi z gazu...
Czy musi dojść do tragedii, aby Zarząd Dróg i Panowie z Urzędu Miasta
zgodzili się postawić światła? MOŻE DOPIERO, GDY KILKORO DZIECI W DRODZE DO
SZKOŁY ULEGNIE WYPADKOWI Z POWODU KIEROWCY, KTÓREMU SIĘ SPIESZY, KTOŚ SIĘ
ZAITERESUJE TĄ SPRAWĄ!?
Zimą kiedy jest ograniczona widoczność, nie ma możliwości, aby rozpędzony
samochód zachamował! Dlaczego postawiono światła kilkanaście metrów dalej w
stronę Fordonu, a przed torami już nie? Czy mieszkańcy ulicy Sygnałowej nie
zasługują na bezpieczeństwo?