elodia
15.07.03, 03:28
Ciemno wszędzie , głucho wszędzie - otóż nie - pośmiejmy się trochę !!!
Poproszę o najdłuższe kawały jakie znacie :))))
Uśmiech pierwszy :
Hrabia wraca do domu,wita go Jan (jadą powozem do domu)
-czy coś się stało Janie jak mnie nie było?
-nieee,hrabio,nic się nie stało....może tylko...Azorek zdechł,a tak poza tym
nic nowego...
-aaaa to dobrze,a Azorek czemu zdechł?
-a nażarł się padliny to i zdechł...
-a skąd wziął padlinę?
-konie padli to i padlina była..
-konie? czemu?
-stajnia się spaliła Jaśniepanie to konie kaput...
-stajnia? spaliła się ? jak to się stało?
-pałac się spalił , od pałacu stajnia się zajęła...
-oooo to i pałac się spalił ! a czemu to?
-aaaaa bo od gromnicy co stała przy łóżku Jaśnie Pani Hrabiny - matki Pana
hrabiego-się zapalił..
-aaaaaa , to moja matka zmarła? a na co?
-apopleksja ją trafiła jak się dowiedziała,że żona Jaśnie Pana uciekła...
-uciekła????????moja żona??????????
-tak z tym oficerem co to do niej przychodził...
-aaaaaa z tym brunetem....jak mu było...Borneckim?
-ano właśnie z tym
-a to nic nowego
-toć żem mówił , że nic......