patriota_lokalny
14.10.07, 21:21
Z punktu widzenia miasta, to lepiej, że większa część publiczności, to
przyjezdni, bo mieszkańcy Bydgoszczy na tym zarobili. Wracam jednak do mojej
uwagi z innego wątku odnośnie promocji imprezy. Pierwsza informacja o
festiwalu dotarła do mnie z półtora - dwa tygodnie temu, gdy zobaczyłem na
przystanku billboard. Ale teraz bydgoszczanie już wiedzą, na co muszą się
szykować za rok. I zarezerwują sobie czas odpowiednio wcześniej. Zaś może
pierwsze plakaty na uczelniach powinny pojawić się jeszcze w czerwcu, aby
studenci już przed wakacjami zakodowali sobie, że w drugi weekend roku
akademickiego nie wracają do domu?