Gość: wookie
IP: 64.124.150.*
16.07.01, 16:32
Wczoraj razem z moja kobieta wybralismy sie na laczony seans: Shrek + Dziennik
Bridget Jones. W takim zestawieniu panna Jones wypada nad wyraz slabo. Film
dostaje dwa punkty: za humor (tylko troche malo) i za wreszcie porzadno role
Hugh Granta. Shrek dostaje punkty za: 1. najladniej wygladajacy film animowany
wszechczasow, 2. rewelacyjny dubbing Stuhra i Zamachowskiego, 3. blyskotliwa
fabule, 4. powalajacy humor - masa drobnych dowcipow powoduje, ze smiejesz sie
caly czas, 5. swietnie zarysowane postaci, 6. swiezosc wniesiona do kina, po
nudnawych nieco filmach Disneya, 7. mase zartow wybitnie nie dla dzieci.
Troche mi zal pieniedzy wydanych na Bridget, moglbym za to obejrzec Shreka
jeszcze raz, ale i tak to zrobie!
Moja kobieta twierdzi, ze ”Dziennik...” jej sie podobal, ale przyznaje ze przy
Shreku to slabizna. Wedlug mnie film jest nudnawy, i wbrew temu co sie o nim
mowi, nie wnosi nic nowego - ot po prostu jeszcze jedna komedia romantyczna, z
nieco innym spojrzeniem...
Shreka goraco polecam wszystkim, Bridget tylko kobietom...