Dodaj do ulubionych

Kaczyński w Pułapce czarnego PR?...

14.11.07, 13:03
Prezydent Kaczyński w pułapce czarnego PR?

Spadające sondaże poparcia, negatywny odbiór wizerunku Prezydenta
Polski wśród społeczeństwa, brak wizji i strategii politycznej w
bieżącym działaniu jego ministrów oraz najbliższych doradców i
współpracowników to tylko niektóre grzechy, które budują jego
negatywny wizerunek.

Na fali gorącej wymiany ciosów politycznych, która nadal dominuje na
powyborczej arenie może być jeszcze gorzej. Prezydent korzystając z
nietrafnych podszeptów własnego zespołu sam wpada w pułapkę czarnego
PR, którego nie umiejętne stosowanie może obrócić się przeciw samemu
nadawcy. Przyjęty schemat działań powoduje, że głowa państwa
zamiast koncentrować się na budowie porozumienia i konsensusu
powyborczego niepotrzebnie włączył się w bieżącą walkę polityczną.
Na efekt kuli śniegowej, zatem nie należy czekać już zbyt długo, a
znane przysłowie: „kto mieczem wojuje ten od miecza ginie” jest już
bliskie realizacji.

PO pierwsze zdewaluować pozycję Premiera Tuska

Sygnałów potwierdzających schemat powyższego działania jest bardzo
wiele. Zaczęło się od niezrozumiałych dla ogółu opinii publicznej
powyborczych gestów Prezydenta, który po przegranych przez PiS
wyborach zniknął za sceny na blisko dwa tygodnie. Mimo
wcześniejszych deklaracji o wygłoszeniu orędzia do narodu po prostu
zamilkł. Pozwolił tym samym na niepotrzebne komentarze oraz domysły,
co do jego nastroju
i przeżywania porażki Prawa i Sprawiedliwości oraz osobiście jego
brata – odchodzącego premiera Jarosława Kaczyńskiego

Kolejnym etapem była próba dewaluacji pozycji zwycięskiej Platformy
Obywatelskiej i samego jej przywódcy Donalda Tuska. Mimo powszechnie
uznanego obyczaju i dobrego tonu złożenia gratulacji oraz
rozpoczęciu szybkich rozmów o budowie nowego rządu Prezydent ustami
swoich ministrów czy posłów PiS zaczął toczyć niezrozumiały dla
zwykłego śmiertelnika bój. W diagnozie sceny politycznej nagle
okazało się,
że to kampania wyborcza i retoryka słowna stosowana przez PO były
na tyle brutalne, że jednostronnie naraziły Lecha Kaczyńskiego,
który
ma prawo czuć się obrażony na przewodniczącego Platformy.

Wywołana sytuacja doprowadziła do przeprosin złożonych przez
Donalda, Tuska, który chcą uniknąć zaostrzania rysującego się
konfliktu postanowił zejść, choć na chwilę z linii ostrzału. Mimo
to, stosunki na linii pałac,
a nowo formujący się gabinet rządowy nadal pozostały napięte. Choć
postawa Tuska złagodziła sytuację to w dalszym procesie budowy rządu
pozostały zgrzyty.

Na desygnację na premiera Tusk został zaproszony przez sekretarkę
bez oficjalnego pisemnego zaproszenia, a samo wręczenie nominacji
odbyło się z wyłączeniem praktykowanego wcześniej powszechnie
ceremoniału. Boczna sala Hetmańska, wręczenie teczki, uścisk dłoni
wszystko
to wywołało raczej wrażenie braku profesjonalizmu i realizacji
dalszej polityki wojny w imię skandalu. W opiniach komentatorów
politycznych oraz mediów zdecydowanie zyskało miano kolejnej wpadki
zespołu prezydenckiego, który w imię własnych ambicji politycznych
jest gotów włączyć głowę państwa w niepotrzebny spektakl.

Wyrazić sprzeciw i skrytykować nowych ministrów

Na fali podjętych działań przez Prezydenta i jego zespół
współpracowników nie bez echa pozostanie na długo sprawa Radka
Sikorskiego. To, co opinia publiczna mogła obserwować na przełomie
ostatnich tygodni to swoista gra zamierzająca do utrącenia jednego z
kandydatów na ministrów. Niepotrzebne osobiste zaangażowanie
Prezydenta w/s kandydatury
na szefa MSZ, wywołanie atmosfery podejrzeń, oskarżeń o zdradę
mających rzucić cień na Sikorskiego stało się tylko i wyłącznie
pieczołowicie realizowaną strategią czarnego PR, która jak już dziś
widać spaliła na panewce wywołując odwrotny efekt.

Po sondażu przeprowadzonym przez Fakty okazało się, bowiem, że
Sikorski w oczach opinii publicznej mimo zmasowanego ataku cieszy
się zaufaniem blisko 54% obywateli, którzy popierają jego nominację
na szefa dyplomacji. Nadto znaczące są również wyniki porównania
gdyby
w przyszłych wyborach prezydenckich Sikorski zdecydowałby się na
kandydowanie i zmierzył z samym Kaczyńskim. W tym przypadku wśród
obywateli Sikorski w II turze wyborów uzyskałby 62% poparcia
w stosunku do 38% dla Kaczyńskiego. Ten wynik można już odczytywać
jako olbrzymią porażkę, która ministrom z otoczenia Prezydenta
powinna dać mocno do myślenia. Sam Radek Sikorski zaistniałą
sytuację powinien potraktować jako prezent, mimo że jak mogłoby się
pierwotnie wydawać nie należał on do gatunku tych świątecznych.

Podobnie jak w przypadku Sikorskiego, „wątpliwości ministerialne”
wystąpiły również w przypadku prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego –
kandydata Platformy na Ministra Sprawiedliwości, któremu osobiście
Prezydent i jego ministrowie zarzucili pisanie ekspertyz i opinii
prawnych dla Ryszarda Krauzego, a także obronę Henryka Stokłosy. Tu
także niepotrzebne opinie Prezydenta wyrażone zbyt szybko i na fali
emocji nie spotkały
się z poparciem i pozytywnymi ocenami m.in. środowiska wybitnych
prawników.

Podsumowaniem stylu powyborczej strategii Prezydenta zastosowanej
jak się wydaje ad hoc i bez przemyślenia przez jego doradców
i niego samego może okazać się żartobliwa w swoim tonie wypowiedź
Tuska, który pytany przez dziennikarzy o komentarz do słów
Prezydenta na temat kandydatur na przyszłych członków rządu
stwierdził, że głowa państwa może mieć zastrzeżenia do wszystkich 16
nowych ministrów
ze względu na to, że nie są z PiS-u. Te słowa desygnowanego Premiera
można jednak odczytać jako złą wróżbą dla samego Prezydenta.
Posługiwanie się, bowiem przez dłuższy okres czasu czarnym
PR doprowadzi do dewaluacji jej autora, a to w przypadku Lecha
Kaczyńskiego może przyczynić się do zdecydowanego spadku jego
notowań, a konsekwencji nawet ograniczyć możliwości jego reelekcji.

Strategia na dziś, ale nie na jutro

Przykładów nieumiejętnej kreacji polityki wizerunkowej realizowanej
przez zespół doradców i ministrów oraz najbliższych współpracowników
Prezydenta jest więcej. Aby je trafnie ocenić wcale nie trzeba
sięgać
do bieżących wydarzeń politycznych oraz przywoływać ostanie
wypowiedzi prezydenckiego Ministra Michała Kamińskiego, Aleksandra
Szczygły
- ustępującego Ministra Obrony czy Adama Bielana rzecznika PiS.
Ich styl i jakość jest, bowiem niezmienna, a kolejne już nie tylko
słowne wpadki zadają się potwierdzać przywołaną na wstępie diagnozę.

Być może właśnie dziś na fali powyborczych rozliczeń, ale także
formułowania priorytetów do strategii polityki Prezydenta znajdzie
się miejsce na wyjście z sytuacji kryzysowej, w jakiej co dla wielu
może okazać się dziwne znalazł się właśnie sam Lech Kaczyński.

Dziś jak nigdy, bowiem widać, że realizowana do tej pory wizja
sprawowania urzędu Prezydenta Rzeczpospolitej nie przyniosła
spodziewanych rezultatów. Oparcie się na zespole reprezentującym
tylko
i wyłącznie polityczne interesy przynosi, co najwyżej tylko
cementowanie elektoratu PiS, jednocześnie hamując proces
pozyskiwania nowych wyborców. Zaś budowa poparcia politycznego na
podstawie prowadzenia kampanii negatywnej może okazać się dla ich
autorów przysłowiowym mieczem wbitym tym razem przez „przypadek” w
serce swojego przywódcy.

Jeśli tym samym środowisko polityczne skupione wokół PIS nie obudzi
i nie przeprowadzi natychmiastowych zmian polegających na budowie
profesjonalnej polityki państwowej na samym końcu jednym wielkim
przegranym okaże się Prezydent Kaczyński, który nie będzie potrafił
się wydobyć z pułapki czarnego PR-u?

k.a.d
Obserwuj wątek
    • muvon200 Re: Kaczyński w Pułapce czarnego PR?... 14.11.07, 13:12
      ostatnimi zagraniami np. z panem Zalewskim , PiS i prezio strzelili sobie
      kolejnego samobója. Tak z nieskrępowanej nienawiści do wszystkich którzy mają
      inne zdanie zniszczą partie z dobrym programem i celami (tymi oficjalnymi
      oczywiście.
      I mam pytania - dlaczego pan J i L nie byli nigdy internowani, jak to się stało,
      że rodzice z AKowską przeszłością dostali po wojnie od władzy ludowej duże
      mieszkanie i pracę na Uniwerku, Dlaczego Panowie nie byli zbytnio prześladowani
      jako aktywni działacze S? Może teraz prowadzona akcja na TW to taka obrona? A i
      jeszcze jedno - wszystkie teczki poesbeckie są autentyczne ale panów J i L są
      sfałszowane. Czy to nie jest dziwne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka