Dodaj do ulubionych

co robicie w czasie przerwy na lunch?

24.11.07, 20:36
nie wiem jak wy,ale ja nie mam już żadnego pomysłu.odpowiedzi
wyłącznie konstruktywne proszę was o zamieszczanie w tym wątku.
Obserwuj wątek
    • rozczarowana-torunianka Re: co robicie w czasie przerwy na lunch? 24.11.07, 22:12
      trondzie, jak miło widzieć Cię znów. Wykonałam tu w Twoim zastępstwie polowanie
      na okrągłą setkę, a nawet.... czterystutysięczną setkę;)

      A w czasie przerwy na lunch zjadam lunch;)
      • trond Re: co robicie w czasie przerwy na lunch? 25.11.07, 12:52
        rozczarowana-torunianka napisała:

        > trondzie, jak miło widzieć Cię znów. Wykonałam tu w Twoim
        zastępstwie polowanie
        > na okrągłą setkę, a nawet.... czterystutysięczną setkę;)
        w t y m wątku,tj b e z z m i e r z c h u ja osobiście poluję na
        10.000;-)))
        >
        > A w czasie przerwy na lunch zjadam lunch;)
        cóż...ślę w śniegu bukiet niebieskich róż...;-)-(jaki to film?)
        p.s.ja zaś głowię się jak stworzyć kreatywną wizję bydgoszczy w
        oparciu o stada żyraf i gondoll.propozycje lobbingu w tej sprawie
        proszę wpisywać w tym optymistycznym wątku
    • ethanak Mexico City 25.11.07, 11:28
      ostatnio...
      • trond Re: Mexico City 25.11.07, 13:03
        a są tam żyrafy?bo chodzi o kreatywną wizję bydgoszczy.da się coś
        przenieść na nadbrdziański grunt?
        • ethanak Re: Mexico City 26.11.07, 21:36
          żyraf nie ma za to sporo kaktusów..
    • bart_lex Re: co robicie w czasie przerwy na lunch? 25.11.07, 12:37
      Ja niestety nie mam przerwy na lunch, ale z to na obiad...
      Coż robię w czasie takiej przewy? Nic odkrywczego - jem obiad.
      • trond Re: co robicie w czasie przerwy na lunch? 25.11.07, 13:00
        bart_lex napisał:

        > Ja niestety nie mam przerwy na lunch, ale z to na obiad...
        > Coż robię w czasie takiej przewy? Nic odkrywczego - jem obiad.


        jeśli jest smaczny-a tego ci naturalnie życzę,to może wpadniesz na
        pomysł kreatywnego rozwoju bydgoszczy z miejscem na żyrafy i
        gondolle.wówczas proszę wpisz się w tym wątku.łączę ukłony.
    • muvon200 a cóż to za nowomoda? 26.11.07, 07:31
      Szanowny kolego informuje kolegę, że w Polsce zjada się drugie śniadanie w
      pracy. Znikoma ilośc firm stosuje godzinna przerwe na obiad. Czy my Polacy
      musimy tak łatwo poddawać się kretyńskim zwyczajom wprowadzanym przez szefów
      oddziałow zagranicznych firm którzy za karę wylądowali u nas? To samo dotyczy na
      przykład kolesiów którzy zawsze biegali z kolegami po parku a teraz uprawiają
      joging z przyjaciółmi. Occzywiście czynności się nie zmieniły. Nie dajcie się
      zwariować drodzy rodacy. Śniadanie, drugie śniadanie, obiad, kolacja. Bieganie itp.
      • niebieski.kapturek Re: a cóż to za nowomoda? 26.11.07, 10:55
        >Śniadanie, drugie śniadanie, obiad, kolacja.

        Podwieczorek. NALEGAM! ;)
        • niebieski.kapturek PS. do Trond 26.11.07, 10:59
          Podwieczorej w gondoli z widokiem na żyrafy wspaniale wpisuje się w
          koncepcję rozwoju miasta bez lodowiska, aquaparku, tramwajów i
          inwestorów, za to z wodną symfonią...

          Może być?
          • rozczarowana-torunianka Re: PS. do Trond 26.11.07, 19:42
            ja bym dodała jeszcze do stada żyraf chociażby małe stadko strusi.
            A wokół hamaki kołysane przez żyrafy
            Może być?
        • rozczarowana-torunianka podwieczorek 26.11.07, 19:39
          no właśnie! Ja też domagam się podwieczorków:)

          a drugiego śniadania nie jem. Jem jedno w domu, a potem.... lunch, chociaż bez
          ustawowej godzinnej przerwy.
          • ethanak podkurek 26.11.07, 21:39
            Tego brakuje do spełnienia...
            • niebieski.kapturek Re: podkurek 27.11.07, 11:46
              Zdarza się - jeśli zdarzają się zarwane noce :)
    • bartas1 Polskiego nie znasz???? 26.11.07, 21:47
      ja jem śniadanie , pierwsze , czy drugie , ale zawsze jest to śniadanie , a nie
      jakiś kretyński lunch
      • rozczarowana-torunianka Re: Polskiego nie znasz???? 26.11.07, 21:56
        bartas1 napisał:

        > ja jem śniadanie , pierwsze , czy drugie , ale zawsze jest to śniadanie , a nie
        > jakiś kretyński lunch

        a mnie interesuje jak możesz zjeść drugie bez pierwszego?
        zaś lunch nie musi być kretyński, no chyba, że zbierze się właśnie taka grupa
        docelowa
        • bartas1 Re: Polskiego nie znasz???? 26.11.07, 22:05
          nie napisałem ,że jem drugie bez pierwszego , a co do lunchu , to może nazwanie
          go kretyńskim nie było strzałem w 10 , ale wkurza mnie zaśmiecanie naszego
          języka obcymi słowami.Rozumiem, "weekend" nie ma odpowiednika w naszym jeżyku ,
          ale po co ten lunch?
          • niebieski.kapturek Re: Polskiego nie znasz???? 27.11.07, 11:45
            Rozumiem, "weekend" nie ma odpowiednika w naszym jeżyku
            > ,
            > ale po co ten lunch?

            Dobra, to teraz serio: drugie śniadanie może, ale wcale nie musi być
            jedną z form lunchu. Podstawowa różnica jest taka, że drugie
            śniadanie jemy zwykle późnym przedpołudniem, a lunch to posiłek z
            okolic wczesnego popołudnia. Dla Angoli często z definicji wszystko,
            co je się o tej porze jest lunchem - i wtedy nagle okazuje się, że
            lunch to niekiedy nasz... obiad.

            Dlatego IMHO określenie "przerwa na lunch" ma sens.

            Szersza obserwacja: coraz rzadziej pracujemy już 7-15. Stąd zmienił
            się też rytm posiłków - ma coraz więcej wspólnego z tym, który "od
            zawsze" uprawiają anglosasi: śniadanie, drugie śniadanie/lunch,
            przekąska (podwieczorek?), obiadokolacja (może warto przypomnieć
            sobie słowo "wieczerza"?). I nagle okazuje się, że rzekoma "różnica
            kulturowa" to przede wszystkim dostosowanie do banalnych godzin
            pracy....

            No sorki, czasem tak mnie nachodzi na powymądrzanie się ;)
            • rozczarowana-torunianka Re: Polskiego nie znasz???? 27.11.07, 18:26
              e tam zaraz "powymądrzać się". Przedstawiłeś ciekawe obserwacje.

              To drugie angielskie śniadanie to brunch (między breakfast i lunch;)

              Ale zapomniałeś o Five o'clock;)
              Toż sama widziałam na jakimś starym filmie (tytułu nie pomnę), że bitwę
              przerywano, aby herbatkę o piątej wypić.
              Czy to jest ta właśnie przekąska czyli chyba snack;)
              • bodziu Re: Polskiego nie znasz???? 27.11.07, 20:14
                Monty Python?
    • poklepywacz Re: co robicie w czasie przerwy na lunch? 28.11.07, 00:44
      trond napisał:

      > nie wiem jak wy,ale ja nie mam już żadnego pomysłu.odpowiedzi
      > wyłącznie konstruktywne proszę was o zamieszczanie w tym wątku.

      w czasie przerwy na lunch drapie się mimowolnie po łepetynie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka