Dodaj do ulubionych

Powstanie Warszawskie

IP: *.dip.t-dialin.net 01.08.03, 13:11

"Nad nami - noc. Goreja gwiazdy,
dlawiacy, trupi nieba fiolet.
Zostanie po nas zlom zelazny
i gluchy, drwiacy smiech pokolen."
(T.Borowski)

Dzis mija 59 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.
Jest to jedna z najbardziej wzruszajacych, najsmutniejszych kart historii
Polski. Czy Powstanie bylo "potrzebne"; przeciez bylo z gory skazane na
fiasko ?
Ja o godz. 17 zwroce swoje mysli ku tym, ktorzy oddali w walce swoje, czasami
tak mlode zycie.
Obserwuj wątek
    • bator1 Re: Powstanie Warszawskie 01.08.03, 13:28
      Koszt bohaterstwa był potworny i zapłacony - niestety - za friko. Autorzy
      rozkazu po to mieli rozum, żeby sprawę przemyślec. A po tym, co stało się
      podczas akcji Burza na Wschodzie i w Lubelskiem, chyba nie mieli wątpliwości co
      do efektów walki. 200 tysięcy ludzi - cywilów plus powstańcy. Czy bez ich
      ofiary jeszcze coś byśmy utracili?

      O 17.00 też pomyślę - choćby o tych, których opisy śmierci w Powstaniu
      zaścielają kartki książki Kamińskiego "Zośka i Parasol"...
    • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 01.08.03, 16:22
      Gość portalu: Europejka napisał(a):

      > Ja o godz. 17 zwroce swoje mysli ku tym, ktorzy oddali w
      > walce swoje, czasami tak mlode zycie.

      A ja sobie w tym czasie poczytam "Przygody dobrego wojaka
      Szwejka", od których się właśnie na chwilę oderwałem. Co
      i Wam polecam (po "Paragrafie 22" oczywiście).
      • radca Re: Powstanie Warszawskie 01.08.03, 18:05
        " Postawa Armii Czerwonej
        10 IX 1944 ruszyła radziecka ofensywa w kierunku Warszawy. W nowej sytuacji
        Polacy zerwali prowadzone wcześniej rozmowy w sprawie kapitulacji. Ofensywa
        Armii Czerwonej zatrzymała się jednak po drugiej stronie Wisły, a rząd
        radziecki odmówił zgody na lądowanie na lotniskach pozostających pod kontrolą
        Armii Czerwonej samolotów alianckich mających dostarczać zaopatrzenie walczącym
        powstańcom. "

        - i tutaj okazalo sie poraz kolejny - jak " nasi + przyjaciele " - skazali
        Ich na SMIERC i ZAGLADE.

        Jestem pelen podziwu i slow uznania dla Bohaterow - uczestnikow Powstania.
        Ja rowniez wtedy - na Ich miejscu - walczylbym z nadzieja,ze Swiat przybedzie
        nam z pomoca.

        " Przyjaciele ze wschodu " - + skazali Ich " na smierc.

        Oni nie zgineli bezpowrotnie - ONI ZYJA I BEDA WIECZNI .
        Zyja w naszej Pamieci .

        radca
        • elodia Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 01:20
          Autorzy
          rozkazu po to mieli rozum, żeby sprawę przemyślec.

          Niby racja ale my teraz tu możemy się mądrzyć oglądając się wstecz a w czasie
          tych dni gdzie "...czaszki białe..." i "...płonące łąki krwi..." trudniej było
          spojrzeć realnie i rozsądnie . Żal.
          • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 03:28
            elodia napisała:

            > Autorzy
            > rozkazu po to mieli rozum, żeby sprawę przemyślec.
            >
            > Niby racja ale my teraz tu możemy się mądrzyć oglądając się wstecz a w
            czasie
            > tych dni gdzie "...czaszki białe..." i "...płonące łąki krwi..." trudniej
            było
            > spojrzeć realnie i rozsądnie . Żal.

            Bylo, minelo a nam pozostaje Ich wspomniec. Ci co umierali na barykadach
            Warszawy umierali za Polske bez wzgledu na to czy decyzja byla sluszna czy
            nie. Mozna oczywiscie uwazac, ze lepiej poczytac Szwejka ale mi blizsi Ci co
            walczyli w Warszawie (i nie tylko).

            Czesc Ich pamieci.
            • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 18:15
              genuine44 napisał:

              > Bylo, minelo a nam pozostaje Ich wspomniec. Ci co
              > umierali na barykadach
              > Warszawy umierali za Polske bez wzgledu na to czy
              > decyzja byla sluszna czy
              > nie. Mozna oczywiscie uwazac, ze lepiej poczytac
              > Szwejka ale mi blizsi Ci co
              > walczyli w Warszawie (i nie tylko).
              >
              > Czesc Ich pamieci.

              Specjalnie dla niedoceniającego "Przygód dobrego wojaka
              Szwejka" Polynomiala i innych miłośników pięknych śmierci
              za ojczyznę fragmencik z wyżej wymienionego utworu:

              - Kochani żołnierze - przemawiał oberfeldkurat Ibl -
              pomyślcie sobie, dajmy na to, że mamy rok czterdziesty
              ósmy i że zwycięstwem zakończyła się bitwa pod Custozzą,
              gdzie po dziesięciogodzinnej upartej walce włoski król
              Albert musiał oddać krwawe pobojowisko naszemu ojcu
              żołnierzy, marszałkowi Radetzkiemu, który w
              osiemdziesiątym czwartym roku życia odniósł tak świetne
              zwycięstwo.
              I patrzajcie, żołnierze mili! Na wzgórzu przed zdobyta
              Custozzą zatrzymał się sędziwy wódz w otoczeniu swoich
              wiernych generałów. powaga chwili spoczęła na całym tym
              kole, albowiem, żołnierze, w nieznacznej odległości od
              marszałka widać było bojownika walczącego ze śmiercią.
              Ranny podchorąży Hart, z członkami strzaskanymi na polu
              chwały, czuł, że spogląda na niego marszałek Radetzky.
              Poczciwy ranny podchorąży w spazmatycznym uniesieniu
              ściskał jeszcze w tężejącej prawicy złoty medal. Gdy
              spojrzał na sławnego marszałka, serce jego ożywiło się
              jeszcze raz, zabiło mocniej, przez porażone ciało
              przebiegła resztka energii i umierający nadludzkim
              wysiłkiem próbował przyczołgać się do swego marszałka.
              "Nie fatyguj się, poczciwy żołnierzu" - zawołał na
              niego marszałek, zsiadł z konia i chciał mu podać rękę.
              "Nie da się zrobić, panie marszałku - rzekła umierający
              żołnierz - ponieważ obie ręce mam urwane, ale o jedno
              proszę! Niech mi pan marszałek powie prawdę: wygraliśmy
              tę bitwę?"
              "Tak jest, mój bracie - odpowiedział uprzejmie
              marszałek. - Szkoda, że radość twoja jest zmącona ranami
              twymi."
              "Tak jest, dostojny panie, ze mną już koniec" - głosem
              złamanym rzekł żołnierz uśmiechając się przyjemnie.
              "Chce ci się pić"? - zapytał Radetzky.
              "Dzień był gorący, panie marszałku, było trzydzieści
              stopni!"
              Wtedy Radetzky sięgnął po manierkę swego adiutanta i
              podał ją umierającemu. Ów napił się łyknąwszy porządnie.
              "Bóg zapłać tysiąckrotnie!" - zawołał usiłując
              pocałować w rękę swego wodza.
              "Jak dawno służysz?" - zapytał marszałek.
              "Przeszło czterdzieści lat, panie marszałku! Pod Aspern
              wysłużyłem złoty medal. Byłem także pod Lipskiem, mam
              kanonierski krzyż, pięć razy byłem śmiertelnie ranny, na
              amen. Lecz co za szczęście i radość, że doczekałem dnia
              dzisiejszego. Co mi tam śmierć, gdy odnieśliśmy wielkie
              zwycięstwo, a cesarzowi został przywrócona jego ziemia!"
              W tej chwili, kochani żołnierze, z obozu ozwały się
              majestatyczne dźwięki naszego hymnu: "Boże, ochroń, Boże,
              wspieraj." Ranny żołnierz, żegnający się z życiem,
              jeszcze raz próbował powstać.
              "Niech żyje Austria! - zawołał z zapałem. - Niech żyje
              Austria! Niech grają dalej tę wspaniałą pieśń! Niech żyje
              nasz wódz! Niech żyje armia!"
              Umierający pochylił się jeszcze raz ku prawicy
              marszałka, którą pocałował, opadł na ziemię i ciche
              ostatnie westchnienie wydarło mu się z jego szlachetnej
              duszy. Wódz stał nad nim z głową obnażoną, spoglądając na
              trupa jednego z najdzielniejszych żołnierzy.
              "Taki piękny koniec godzien jest zawiści" - rzekł
              marszałek ukrywając wzruszoną twarz w złożonych dłoniach.
              Kochani żołnierze, ja i wam życzę, abyście wszyscy
              doczekali takiego pięknego końca.
              • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 18:21
                Czy chciales cos przekazac tym cytatem?
                • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 22:02
                  genuine44 napisał:

                  > Czy chciales cos przekazac tym cytatem?

                  Tak.
                  • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 22:03
                    milo-minderbinder napisał:

                    > genuine44 napisał:
                    >
                    > > Czy chciales cos przekazac tym cytatem?
                    >
                    > Tak.

                    Tylko się pomyliłem - nie chodziło mi o Polynomiala, a o
                    Ciebie Genuine44. Przepraszam za pomyłkę.
                    • polynomial Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 22:20
                      Oczywiście, że doceniam!!!

                      Polynomial-c.k.
                  • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 22:29

                    >
                    > Tak.
                    >

                    Zawsze mnie interesowalo jak to sie dzieje, ze taki durnowaty Szwejk jest
                    bohaterem ludu. Pewnego dnia, moj nauczyciel rysunku otworzyl mi oczy:
                    durnowaty lud ma durnowatych bohaterow.
                    • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 23:37
                      genuine44 napisał:

                      > Zawsze mnie interesowalo jak to sie dzieje, ze taki
                      > durnowaty Szwejk jest
                      > bohaterem ludu. Pewnego dnia, moj nauczyciel rysunku
                      > otworzyl mi oczy:
                      > durnowaty lud ma durnowatych bohaterow.

                      Cóż... moge tylko zaproponować Tobie i Twojemu
                      nauczycielowi rysunków byście spróbowali przeczytać
                      "Przygody dobrego wojaka Szwejka" jeszcze raz, tym razem
                      ze zrozumieniem. Powodzenia!
                      • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 23:52
                        Dzieki za rade ale nie skorzystam. Po Tobie widac jaki efekt filozofia Szwejka
                        moze wywolac w niektorych umyslach.

                        Zagrozeniem dla Polski, nie jest SLD, LPR czy inna Samoobrona, prawdziwym
                        zagrozeniem sa Szwejki, tysiące, miliony Szwejkow takich jak Ty.
                        • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 01:30
                          genuine44 napisał:

                          > Dzieki za rade ale nie skorzystam. Po Tobie widac jaki
                          > efekt filozofia Szwejka
                          > moze wywolac w niektorych umyslach.
                          >
                          > Zagrozeniem dla Polski, nie jest SLD, LPR czy inna
                          > Samoobrona, prawdziwym
                          > zagrozeniem sa Szwejki, tysiące, miliony Szwejkow
                          > takich jak Ty.

                          Ach cóż za straszliwa wizja - miliony Szwejków
                          niszczących Polskę! Ach! Ach! A mógłbyś nieco sprecyzować
                          - jak widzisz to zagrożenie?

                          Wedlug mnie tak naprawdę temu krajowi przede wszystkim
                          szkodzi to, że Polacy tak kochają rozpamiętywać wszystkie
                          razy gdy dostali po dupie. Normalny naród wspomniał by
                          raz kiedyś, sobie nawem trochę podumał... ale nie Polacy!
                          Toć u nas miesiąc, ba - tydzień bez wspaniałej
                          martyrologicznej rocznicy jest tygodniem straconym!
                          Wspomnijmy sobie jeszcze to i owo! Przecież jakby dobrze
                          zajrzeć do kronik i archiwów, pogrzebać i poszukać, to
                          codziennie się jakaś wspaniała rocznica trafi! Możemy się
                          owinąć we flagi i powspominać dostawanie po dupie tak jak
                          tylko my to potrafimy!
                          • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 02:49
                            Niewiele z zycia zrozumiales. Mam nzdzieje, ze jeszcze jestes mlody to masz
                            szanse zrozumiec.
                            • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 03:06
                              genuine44 napisał:

                              > Niewiele z zycia zrozumiales. Mam nzdzieje, ze jeszcze
                              > jestes mlody to masz szanse zrozumiec.

                              To w takim razie dziadku, wytłumacz mi, durnemu
                              szczeniakowi, dlaczego dobrze jest, że Polacy tak kochają
                              swoje Męczeństwo?
                              • elodia Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 03:22
                                Może ja spróbuję? Adam Hanuszkiewicz powiedział kiedyś , że Polacy potrafią być
                                wspaniałymi patriotami (w czasie wojny , zaborów , zagrożenia - gdy trzeba
                                walczyć i oddawać życie) a nie potrafią być obywatelami ( w czasie pokoju ). I
                                ja się w pełni z tym zgadzam ! Cóż więc się dziwisz , że wolą wspominać czasy
                                gdy byli wspaniali niż czasy gdy zamiast budować z Polski dostatni silny kraj
                                tracili czas na kłótnie i prywatę doprowadzające państwo do upadku ! Zresztą to
                                co robią teraz najdobitniej świadczy , że obywatele z nas do d... dlatego mamy
                                Tymińskich i Lepperów jak kiedyś (przed II wojną) mieliśmy Bigdę ! Ale kochanie
                                męcześkich wspominek to jedno a szacunek dla tych co oddali życie dla wolności
                                naszego kraju to drugie . W P.W. zginęło wielu młodych ludzi !!!
                                • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 03:30
                                  elodia napisała:

                                  > Może ja spróbuję? Adam Hanuszkiewicz powiedział kiedyś
                                  > , że Polacy potrafią być wspaniałymi patriotami (w
                                  > czasie wojny , zaborów , zagrożenia - gdy trzeba
                                  > walczyć i oddawać życie) a nie potrafią być obywatelami
                                  > ( w czasie pokoju ). I ja się w pełni z tym zgadzam !
                                  > Cóż więc się dziwisz , że wolą wspominać czasy
                                  > gdy byli wspaniali niż czasy gdy zamiast budować z
                                  > Polski dostatni silny kraj tracili czas na kłótnie i
                                  > prywatę doprowadzające państwo do upadku ! Zresztą to
                                  > co robią teraz najdobitniej świadczy , że obywatele z
                                  > nas do d... dlatego mamy Tymińskich i Lepperów jak
                                  > kiedyś (przed II wojną) mieliśmy Bigdę !

                                  I o tym właśnie mówię. To może w końcu czas przestać
                                  rozpamietywać jakeśmy wspaniale dostali po dupie, a
                                  zabrać się w końcu za teraźniejszość i przyszłość?

                                  > Ale kochanie męcześkich wspominek to jedno a szacunek
                                  > dla tych co oddali życie dla wolności naszego kraju to
                                  > drugie . W P.W. zginęło wielu młodych ludzi !!!

                                  No i cześć Im i chwała. Ale oddałem im cześć już kilka
                                  razy w dziecięctwie, na apelach rozmaitych. Wystarczy.
                                  Teraz chciałbym nie być non stop bombardowany Męczeńskimi
                                  Rocznicami. Naprawdę nie da się zerwać z tym durnym
                                  polskim hobby?
                                  • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 04.08.03, 23:47

                                    > Rocznicami. Naprawdę nie da się zerwać z tym durnym
                                    > polskim hobby?
                                    >
                                    >

                                    Durne to sa Szwejki.
                              • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 03:24

                                > To w takim razie dziadku, wytłumacz mi, durnemu
                                > szczeniakowi, dlaczego dobrze jest, że Polacy tak kochają
                                > swoje Męczeństwo?
                                >
                                >
                                To nie o milosci a o szacunku.
                                • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 03:31
                                  genuine44 napisał:

                                  > To nie o milosci a o szacunku.

                                  Z samego szacunku nie robi się imprez przy każdej tylko
                                  okazji do rozdrapywania Narodowych Ran.
                                  • elodia Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 03:40
                                    Słuchaj Milo rozpamiętywanie to jedno a pamięć i szacunek to drugie . To , że
                                    trzeba by skończyć z rozpamiętywaniem nie znaczy , że mamy zapomnieć . Mam
                                    pamięć i szacunek dla tych wszystkich , którzy oddali swoje życie dlatego bym
                                    mogła żyć w wolnym kraju . Jestem im wdzięczna . Nie mogę im powiedzieć
                                    dziękuję ale pamiętać o tym co dla mnie zrobili będę zawsze.
                                    • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 03:41

                                      > Słuchaj Milo rozpamiętywanie to jedno a pamięć i szacunek to drugie . To ,
                                      że
                                      > trzeba by skończyć z rozpamiętywaniem nie znaczy , że mamy zapomnieć . Mam
                                      > pamięć i szacunek dla tych wszystkich , którzy oddali swoje życie dlatego
                                      bym
                                      > mogła żyć w wolnym kraju . Jestem im wdzięczna . Nie mogę im powiedzieć
                                      > dziękuję ale pamiętać o tym co dla mnie zrobili będę zawsze.

                                      Nic dodac, nic ujac.
                                      • elodia Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 03:59
                                        Hmmm kłótnie w wątku poświęconym ich pamięci są dla mnie co najmniej nietaktem.
                                        Szkoda , że tak późno skojarzyłam ale mi wstyd :(((
                                        • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 04:13
                                          elodia napisała:

                                          > Hmmm kłótnie w wątku poświęconym ich pamięci są dla mnie co najmniej
                                          nietaktem.
                                          > Szkoda , że tak późno skojarzyłam ale mi wstyd :(((

                                          Ktos tu tego nie widzi i to nie Ty.
                                        • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 13:32
                                          elodia napisała:

                                          > Hmmm kłótnie w wątku poświęconym ich pamięci są dla
                                          > mnie co najmniej nietaktem.
                                          > Szkoda , że tak późno skojarzyłam ale mi wstyd :(((

                                          A tam nietakt. Wykorzystajmy tą rocznicę do czegoś więcej
                                          niż machania flagami i zastanówmy się, po cholere tak sie
                                          martyrologicznie babramy przy każdej okazji? Po co tak
                                          tkwimy w historii i na dodatek najchętniej siegamy po
                                          wielkie lania. Po co nam to? Co nam to daje? Jak z tym
                                          skończyć?

                                          A może zrobić Dzień Machania Flagami - najlepiej w czasie
                                          roku szkolnego, żeby dzieciakom trochę Męczeństwa do łbów
                                          pokłaść. Za jednym zamachem tego dnia moglibyśmy hurtowo
                                          powspominać, poszanować i popodziwiać wszystkie razy gdy
                                          tak wspaniale dostaliśmy po dupie (jak ktoś lubi -
                                          zboczeniec pewnie - może wspomnieć zwycięstwa), a przez
                                          reszte roku spokój.
                                          • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 15:40

                                            > A tam nietakt.

                                            Czyli jeszcze dluga droga przed Toba.
                                            • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 16:59
                                              genuine44 napisał:

                                              > Czyli jeszcze dluga droga przed Toba.

                                              Jasne! Oczywiście usłána białymi i czerwonymi różami....

                                              A tak poważniej - to co? Mam założyć nowy wątek, byście
                                              mi wyjaśnili po co nam to całe Męczeńskie Zadęcie?
                                              • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 17:08

                                                > A tak poważniej - to co? Mam założyć nowy wątek, byście
                                                > mi wyjaśnili po co nam to całe Męczeńskie Zadęcie?
                                                >
                                                Tego sie nie da wyjasnic tak sobie w watku na forum. Chcialbys wszystko podane
                                                na talerzu? Nie tak prosto kolego. Takie rzeczy sie nabywa latami. Szczesliwy
                                                kto wyniosl to z lat dzieciecych, inni musza zrozumiec to sami latami
                                                poznawania swiata i zycia.
                                                • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 17:11
                                                  genuine44 napisał:

                                                  > Tego sie nie da wyjasnic tak sobie w watku na forum.
                                                  > Chcialbys wszystko podane na talerzu? Nie tak prosto
                                                  > kolego. Takie rzeczy sie nabywa latami. Szczesliwy
                                                  > kto wyniosl to z lat dzieciecych, inni musza zrozumiec
                                                  > to sami latami poznawania swiata i zycia.

                                                  A naprawdę szczęśliwy ten, kto zrozumiał, że bez tego
                                                  Męczęśtwa i Czczenia Wszelkiego Dostawania Po Dupie też
                                                  można żyć i działać - bez balastu Świętego Narodowego
                                                  Udręczenia.
                                                  • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 17:48

                                                    > A naprawdę szczęśliwy ten, kto zrozumiał, że bez tego
                                                    > Męczęśtwa i Czczenia Wszelkiego Dostawania Po Dupie też
                                                    > można żyć i działać - bez balastu Świętego Narodowego
                                                    > Udręczenia.


                                                    Coz dodac? Nic. Nie potrafie miec szacunku do tych co nie maja szacunku do
                                                    przeszlosci.
                                                  • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 17:53
                                                    genuine44 napisał:

                                                    > Coz dodac? Nic. Nie potrafie miec szacunku do tych co
                                                    > nie maja szacunku do przeszlosci.

                                                    Co innego szacunek, a co innego wielka feta z okazji
                                                    każdej rocznicy Jakiegokolwiek Wielkiego Lania.
                                                  • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 18:02

                                                    > Co innego szacunek, a co innego wielka feta z okazji
                                                    > każdej rocznicy Jakiegokolwiek Wielkiego Lania.
                                                    >

                                                    Ktos:
                                                    > Ja o godz. 17 zwroce swoje mysli ku tym, ktorzy oddali w
                                                    > walce swoje, czasami tak mlode zycie.
                                                    Milo
                                                    A ja sobie w tym czasie poczytam "Przygody dobrego wojaka
                                                    Szwejka", od których się właśnie na chwilę oderwałem. Co
                                                    i Wam polecam (po "Paragrafie 22" oczywiście).

                                                    To sie nazywa brak szacunku.


                                                  • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 18:05
                                                    genuine44 napisał:

                                                    > Ktos:
                                                    > > Ja o godz. 17 zwroce swoje mysli ku tym, ktorzy
                                                    > > oddali w walce swoje, czasami tak mlode zycie.
                                                    > Milo
                                                    > A ja sobie w tym czasie poczytam "Przygody dobrego
                                                    > wojaka Szwejka", od których się właśnie na chwilę
                                                    > oderwałem. Co i Wam polecam (po "Paragrafie 22"
                                                    > oczywiście).
                                                    >
                                                    > To sie nazywa brak szacunku.

                                                    To się nazywa brutalne prostowanie zapatrzonych w
                                                    Męczeństwo Naszego Narodu. A z resztą nazywaj to jak
                                                    chcesz - może być i brak szacunku...
                                                  • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 18:07
                                                    milo-minderbinder napisał:

                                                    > To się nazywa brutalne prostowanie zapatrzonych w
                                                    > Męczeństwo Naszego Narodu. A z resztą nazywaj to jak
                                                    > chcesz - może być i brak szacunku...

                                                    Jeszcze jedno - szkoda tylko, że nie chcesz podystkutować
                                                    o tym, po co nam tak właściwie to Wielkie Rocznicowanie?
                                                    A może zastanowimy się od razu po co nam narodowość?
                                                  • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 18:58

                                                    > A może zastanowimy się od razu po co nam narodowość?

                                                    Swietnie, a jednak zbiorowe pranie mozgow dziala. Dobrze, ze nie na
                                                    wszystkich. Nie za bardzo mamy o czym rozmawiac.
                                                  • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 19:09
                                                    genuine44 napisał:

                                                    > Swietnie, a jednak zbiorowe pranie mozgow dziala.
                                                    > Dobrze, ze nie na wszystkich. Nie za bardzo mamy o czym
                                                    > rozmawiac.

                                                    Ach, nie ma to jak bezrefleksyjność...
                                                  • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 19:37

                                                    > Ach, nie ma to jak bezrefleksyjność...
                                                    >
                                                    >
                                                    Wlasnie, typowa przypadlosc mlodych gniewnych wychowanych w ostatnich
                                                    kilkunastu latach. Mylenie pojec, mylenie wartosci, mylenie prawdy z falszem.
                                                    Jedyne co ich tlumaczy to, ze nie ich to do konca wina. Ogromne zaslugi na
                                                    nasza tkzw. klasa polityczna.
                                                  • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 04.08.03, 23:45
                                                    genuine44 napisał:

                                                    > Wlasnie, typowa przypadlosc mlodych gniewnych
                                                    > wychowanych w ostatnich kilkunastu latach. Mylenie
                                                    > pojec, mylenie wartosci, mylenie prawdy z falszem.
                                                    > Jedyne co ich tlumaczy to, ze nie ich to do konca wina.
                                                    > Ogromne zaslugi na nasza tkzw. klasa polityczna.

                                                    Jasne... a co z dyskusją na temat "po co nam naród i
                                                    narodowość"? Mam szansę?
                                                  • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 18:59

                                                    > To się nazywa brutalne prostowanie zapatrzonych w
                                                    > Męczeństwo Naszego Narodu. A z resztą nazywaj to jak
                                                    > chcesz - może być i brak szacunku...
                                                    >
                                                    >

                                                    Tak naprawde to sie nazywa glupota.
      • Gość: Gall Re: Powstanie Warszawskie IP: 217.97.147.* 05.08.03, 09:46
        A może lepiej przeczytaj Kolumbów.
        Pozdrawiam
        Gall
        • milo-minderbinder Re: Powstanie Warszawskie 05.08.03, 12:29
          Gość portalu: Gall napisał(a):

          > A może lepiej przeczytaj Kolumbów.

          Strasznie nudna książka...
          • Gość: Gall Re: Powstanie Warszawskie IP: 217.97.147.* 05.08.03, 12:55
            Nic dodać nic ująć
            Pozdrawiam
            Gall
    • polynomial Re: Powstanie Warszawskie 02.08.03, 22:29
      Gość portalu: Europejka napisał(a):

      > Czy Powstanie bylo "potrzebne"; przeciez bylo z gory skazane na
      > fiasko ?


      Gdyby zostały osiągnięte cele strategiczne, to tak! Z resztą wtedy nikt nie
      myślał, że "może się nie udać". Po za tym nie było innego wyjścia. Od wschodu
      nacierala Armia Radziecka. Rząd Londyński chciał mieć gotową na ich powitanie
      stolicę pod kontrolą, w myśl zasady "czyje państwo, tego religia". Nie udało
      się.

      Polynomial-c

      • elodia Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 00:22
        Lubię szwejka , w niektórych przypadkach śmiech jest jedyną ścianą broniącą nas
        przed potworną rzeczywistością - ale w tym wypadku jak wspominamy Powstanie nie
        wydaje mi się na miejsu - raczej chwila zadumy , refleksji . Bo wiecie tak
        sobie pomyślałam , że dla niektórych to było szczęście zginąć w tym powstaniu...
        Po wojnie wielu z tych co przeżyło zginęło z rąk ruskich lub co gorsze
        Polaków , te potworne procesy , to wypaczanie , wyśmiewanie , potworna
        rzeczywistość PRL... Znałam akowca , który powiadał - zazdroszczę moim kolegom ,
        zginęli w błogiej nieświadomości nie przewidując nawet tego , że nadejdą czasy
        kiedy "wstyd" być akowcem a czasem nawet Polakiem, upodlenia strasznego
        doczekaliśmy walcząc o wolność kraju...
        • genuine44 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 01:19

          > wydaje mi się na miejsu - raczej chwila zadumy , refleksji .

          I o to wlasnie chodzi. Mam wrazenie, ze Milowi tylko sie wydaje, ze zrozumial
          ksiazke.
      • bator1 Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 13:13
        polynomial napisał:


        > Gdyby zostały osiągnięte cele strategiczne, to tak! Z resztą wtedy nikt nie
        > myślał, że "może się nie udać". Po za tym nie było innego wyjścia. Od wschodu
        > nacierala Armia Radziecka. Rząd Londyński chciał mieć gotową na ich powitanie
        > stolicę pod kontrolą, w myśl zasady "czyje państwo, tego religia". Nie udało
        > się.

        Z całym szacunkiem dla wszystkich poważnie traktujących poważne sprawy:
        powyzszy punkt widzenia byłby do przyjęcia, gdyby przyjąć wybór wydarzeń z 1944
        rojku prezentowany przez szkolne podręczniki do 1989 roku.

        Tyle, że tak naprawdę wczesniej była operacja wileńska, walki o Lwów i operacja
        Burza na lubelszczyźnie. Wszędzie zorganizowane jednostki AK brały znaczący
        udział, Lublin zajęto i obsadzono nawet szybciej od fanów Wasilewskiej i
        wszędzie zakończyło się to dla polskich żołnierzy aresztowaniami, mordowaniem i
        deportacjami. Rząd Raczkiewicza wiedział o tym doskonale i nie miał podstaw do
        złudzeń, że w Warszawie zwojuje coś więcej. W tym sensie milcząca zgoda (bo o
        takiej można mówić) na rozpoczęcie powstania była karygodna. Warszawiacy
        stanęli na wysokości zadania, ale ich hekatomba politycznie nic nie zmieniła. A
        w końcu walki nie wszczynano tylko dla chwały?
        • polynomial Re: Powstanie Warszawskie 03.08.03, 14:26
          bator1 napisała:

          Warszawiacy
          > stanęli na wysokości zadania, ale ich hekatomba politycznie nic nie
          zmieniła. A
          >
          > w końcu walki nie wszczynano tylko dla chwały?

          Nie napisałem nic innego.
          PZDR

          Polynomial-c
    • Gość: Gall Re: Powstanie Warszawskie IP: 217.97.147.* 05.08.03, 09:44
      Mam mieszane odczucia w stosunku do inicjatorów Powstania. Nie potrafię oprzeć
      się wrażeniu, że byli to ludzie zbyt ambitni i zbyt idealistycznie nastawieni
      do ówczesnej sytacji, co oderwało ich trochę od rzeczywistości.

      Patrząc na Aliantów prze różowe okulary i licząc na ich pomoc, nie zdjeli tych
      szkieł patrząc w kierunku wschodnim, ufni, że opanowanie miasta pozwoli im na
      zachowanie nad nim kontroli.

      NIe zmienia to jednak faktu, że śmierć tych tysięcy powstańców i cywili,
      walczących z okupantem zasługuje na wielki szacunek i respekt. Oni nie bawili
      się w cele strategiczne, lecz chiceli przyłożyć wrogowi, a walcząc o kraj
      myśleli i wierzyli, że robią to dla przyszłych pokoleń tj. dla nas.

      To właśnie dziedzictwo stanowi kręgosłup narodu, a nie jakieś Szwejki itp (nota
      bene jedna z moich ulubionych lektur). Jak można tego nie rozumieć ?

      Nasi przodkowie często przelewali krew nieracjonalnie (co często widać diopiero
      z obecnej perspektywy), ale czynili to wierząc, że czynią dobrze i w
      szlachetnym celu. Uszanujmy to i działajmy, by się nie powtórzyło.

      Przepraszam za te banały, ale uznałem, że trzeba się do nich odwołać, bo
      okazuje się, że są ludzie, którzy o tym zapominają.

      Pozdrawiam
      Gall

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka