volvo7000
09.02.08, 09:03
Moje argumenty przemawiające za obwodnicą pokrywają się z opiniami
ekspertów, tak więc przytoczę ich opinie.
FRAGMENT ROZMOWY Z
prof. Tomaszem Szczuraszkiem
dziekanem Wydziału Budownictwa i Inżynierii Środowiska, kierownikiem
Katedry Budownictwa Drogowego UTP w Bydgoszczy
- Co dla Bydgoszczy jest lepsze - przejście drogi ekspresowej przez
środek , czy budowa obwodnicy?
- Żaden z tych wariantów nie jest optymalny. Jednak zdecydowanie
więcej minusów znalazłem w projekcie zakładającym przejście przez
miasto.
- Jakie są to minusy?
- Począwszy od większego natężenia hałasu i spalin przez brak
rozwiązania problemów komunikacyjnych w samym mieście, a w
szczególności w tym rejonie Bydgoszczy. A ponadto - zabranie dużego
dostępnego obszaru miasta, który będzie w przyszłości niezbędny do
rozbudowy układu drogowego w celu przejęcia ruchu
wewnątrzmiejskiego. W końcu średniorocznie w mieście natężenia ruchu
wzrastają od 3 do 4 procent.
- Przecież prezydent Bydgoszczy twierdzi, że budowa "piątki" pozwoli
rozładować korki na Wyszyńskiego i całym "miejskim" odcinku obecnej
drogi krajowej numer 5.
- Według projektu, który przedstawiono tak się nie stanie. Nawet
jeśli przyjmiemy, że na tej osi tranzyt stanowi aż 20 procent całego
ruchu, to pozostaje 80 procent pojazdów, które są związane z ruchem
miejskim. Tymczasem, zgodnie ze standardami dróg ekspresowych, na
bydgoskim odcinku "piątki" będzie za mało węzłów, by z trasy
korzystali tutejsi kierowcy. Przejście S5 przez Bydgoszcz nie
rozwiązuje problemów komunikacyjnych związanych z ruchem miejskim.