Dodaj do ulubionych

Nie pijesz? Błąd!

IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.08.03, 11:16
Według obserwacji naukowców ze Stirling University, pracownicy deklarujący
się jako umiarkowanie pijący alkohol zarabiają o 17 procent lepiej niż osoby
stroniące od alkoholu.

Badania przeprowadzono na grupie 17 tysięcy osób. Po analizie wyników okazało
się, że nawet ci, którzy piją dużo (mężczyźni: ponad 50 jednostek alkoholu
tygodniowo, kobiety: ponad 35 jednostek) zarabiają o 5 procent więcej niż
abstynenci.
Obserwuj wątek
      • Gość: Wiech Re: Piłeś-nie jedz! Jedziesz-wypij! IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 23.08.03, 11:32
        Gość portalu: €uropejka napisał(a):

        > Gość portalu: Ted® napisał(a):
        >
        > > okazało
        > > się, że nawet ci, którzy piją dużo (mężczyźni: ponad 50 jednostek alkoholu
        >
        > > tygodniowo, kobiety: ponad 35 jednostek) zarabiają o 5 procent więcej niż
        > > abstynenci.
        >
        > Nie! To abstynenci zarabiają więcej, przecież wydają mniej :)
        >

        mniej wydają, bo mniej mają! ;-P


        ja tam patriotycznie pracuję na wyższą pozycję Polaka w piwnych statystykach
        (wypita per capita)!..
        ;)
        • Gość: €uropejka Re: Piłeś-nie jedz! Jedziesz-wypij! IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.03, 13:54
          Gość portalu: Wiech napisał(a):

          > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Ted® napisał(a):
          > >
          > > > okazało
          > > > się, że nawet ci, którzy piją dużo (mężczyźni: ponad 50 jednostek alk
          > oholu
          > >
          > > > tygodniowo, kobiety: ponad 35 jednostek) zarabiają o 5 procent więcej
          > niż
          > > > abstynenci.
          > >
          > > Nie! To abstynenci zarabiają więcej, przecież wydają mniej :)
          > >
          >
          > mniej wydają, bo mniej mają! ;-P

          -chcieliby wydac wiecej, ale maja mniej, wiec nie pija, bo
          mieliby jeszcze mniej od tych, ktorzy pija, bo maja wiecej
          dlatego ze pija, ale gdyby nie pili, mieliby mniej, ale jednak
          wiecej od tych, ktorzy nie pija ? tak to nalezy rozumiec?...;)


          > ja tam patriotycznie pracuję na wyższą pozycję Polaka w piwnych statystykach
          > (wypita per capita)!..
          > ;)

          ja tam nie pije, a co bede obcym statystyki poprawiac! ;)
          • Gość: Wiech Re: Piłeś-nie jedz! Jedziesz-wypij! IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 23.08.03, 14:28
            Gość portalu: €uropejka napisał(a):

            >
            > -chcieliby wydac wiecej, ale maja mniej, wiec nie pija, bo
            > mieliby jeszcze mniej od tych, ktorzy pija, bo maja wiecej
            > dlatego ze pija, ale gdyby nie pili, mieliby mniej, ale jednak
            > wiecej od tych, ktorzy nie pija ? tak to nalezy rozumiec?...;)
            >

            prawie..

            jak wykazuje zacytowane badanie, piją i maja więcej, czyli należy to rozumieć,
            że pija, bo mają wiecej i piją, by mieć więcej - gdyby nie pili to wiecej by
            nie mieli, mimo, ze mniej by wydawali, bo mniej by mieli na starcie przed
            przepiciem - mniej wydajac, wiecej by na tym stracili jednak. Z kolei ci co nie
            pija maja mniej i oszczedzanie na piciu sprawia, ze wiecej mieli nie będą, bo
            jak nie pija to wiadomo - bez szans.

            o to mi dokładnie chodzilo!
            ;-P

            >
            > ja tam nie pije, a co bede obcym statystyki poprawiac! ;)

            nawet weissbiera jakiego pysznego od czasu do czasu też nie?..
            ja tam obcym poprawiam bez skrupułów, byle smaczny browczyk posiadali!
            ;)
            • Gość: €uropejka Re: Piłeś-nie jedz! Jedziesz-wypij! IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.03, 22:34
              Gość portalu: Wiech napisał(a):

              > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
              >
              > >
              > > -chcieliby wydac wiecej, ale maja mniej, wiec nie pija, bo
              > > mieliby jeszcze mniej od tych, ktorzy pija, bo maja wiecej
              > > dlatego ze pija, ale gdyby nie pili, mieliby mniej, ale jednak
              > > wiecej od tych, ktorzy nie pija ? tak to nalezy rozumiec?...;)
              > >
              >
              > prawie..
              >
              > jak wykazuje zacytowane badanie, piją i maja więcej, czyli należy to
              rozumieć,
              > że pija, bo mają wiecej i piją, by mieć więcej - gdyby nie pili to wiecej by
              > nie mieli, mimo, ze mniej by wydawali, bo mniej by mieli na starcie przed
              > przepiciem - mniej wydajac, wiecej by na tym stracili jednak. Z kolei ci co
              nie
              >
              > pija maja mniej i oszczedzanie na piciu sprawia, ze wiecej mieli nie będą, bo
              > jak nie pija to wiadomo - bez szans.
              >
              > o to mi dokładnie chodzilo!
              > ;-P

              rozumiem i chyba sie z toba zgodze, jednak mam pytanie: czy podczas
              ustalania wysokosci zarobkow sprawdza sie, czy jegomosc oproznia
              flaszki, czy widac to po oczach, albo..no wlasnie jak ?
              Moze to tez pytanie do Teda, on zaczal tu szukac usprawiedliwienia,
              badz poparcia dla swoich sklonnosci i ty go popierasz ;)

              > >
              > > ja tam nie pije, a co bede obcym statystyki poprawiac! ;)
              >
              > nawet weissbiera jakiego pysznego od czasu do czasu też nie?..
              > ja tam obcym poprawiam bez skrupułów, byle smaczny browczyk posiadali!
              > ;)

              nie chce pic piwa, bo mi taki miesien na brzuchu urosnie, jak wam ;)
              aaa, pod koniec wrzesnia zaczyna sie w Monachium Oktoberfest (jak sama
              nazwa wskazuje), najwieksze swieto piwa, przyjezdza wowczas pare
              milionow turastow i tu mozna podniesc statystyke :)
              • Gość: Wiech Re: Piłeś-nie jedz! Jedziesz-wypij! IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 23.08.03, 22:57
                Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                >
                > rozumiem i chyba sie z toba zgodze, jednak mam pytanie: czy podczas
                > ustalania wysokosci zarobkow sprawdza sie, czy jegomosc oproznia
                > flaszki, czy widac to po oczach, albo..no wlasnie jak ?
                > Moze to tez pytanie do Teda, on zaczal tu szukac usprawiedliwienia,
                > badz poparcia dla swoich sklonnosci i ty go popierasz ;)
                >

                widocznie pijącym lepiej z oczu patrzy, niż abstynentom..
                a popieram sluszną (albo przynajmniej wygodną dla mnie :P ) tezę, nie Teda i
                jego ciężki alkoholizm.
                ;))



                >
                > nie chce pic piwa, bo mi taki miesien na brzuchu urosnie, jak wam ;)
                > aaa, pod koniec wrzesnia zaczyna sie w Monachium Oktoberfest (jak sama
                > nazwa wskazuje), najwieksze swieto piwa, przyjezdza wowczas pare
                > milionow turastow i tu mozna podniesc statystyke :)

                etam, dziewczynkom inaczej sie muskulatura rozwija.. 'nasz' mięsień Ci nie
                grozi :))

                a Oktoberfest (wg relacji moich znajomych) to straszny spęd z ciężką drożyzną,
                nastawiony na wydutkanie gupich turystow z posiadanych eur (euro?, euruf?).
                Jestem skłonny im wierzyć i chyba się nie skusze.. :)
                • Gość: €uropejka Re: Piłeś-nie jedz! Jedziesz-wypij! IP: *.dip.t-dialin.net 23.08.03, 23:22
                  Gość portalu: Wiech napisał(a):

                  >
                  > widocznie pijącym lepiej z oczu patrzy, niż abstynentom..
                  > a popieram sluszną (albo przynajmniej wygodną dla mnie :P ) tezę, nie Teda i
                  > jego ciężki alkoholizm.
                  > ;))

                  tzn. jak patrza abstynenci: spode lba, zez zbiezny, czy rozbiezny,
                  rozbiegane oczka, wzrok zebrzacy o piwo, wylupiaste galy, szczekanie
                  zebami, drgawki.....?

                  Dobrze, ze Ted® w chwilach trzezwosci cos tam na forum skrobnie! :)
                  A ze z nim tak ciezko, nie myslalam!

                  >
                  > etam, dziewczynkom inaczej sie muskulatura rozwija.. 'nasz' mięsień Ci nie
                  > grozi :))
                  >
                  > a Oktoberfest (wg relacji moich znajomych) to straszny spęd z ciężką
                  drożyzną,
                  > nastawiony na wydutkanie gupich turystow z posiadanych eur (euro?, euruf?).
                  > Jestem skłonny im wierzyć i chyba się nie skusze.. :)

                  Wiech, masz calkowita racje, nie warto sie przepychac w przepelnionych
                  namiotach wsrod turystow lub Bawarczykow w skorkowych spodenkach
                  z pedzlem w kapeluszu! A jak zaczna jeszcze spiewac i kolysac sie
                  w rytm piosenek ludowych...........to przypomina mi sie "Kabaret"
                  (jeden z lepszych filmow, tak mysle). Ale niektorzy uwazaja za swoj
                  obowiazek odwiedzic Oktoberfest. Ja jeszcze nie bylam i mnie tam nie
                  ciagnie! Sa ciekawsze rzeczy w Monachium.
                  • Gość: Wiech Re: Piłeś-nie jedz! Jedziesz-wypij! IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 24.08.03, 00:08
                    Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                    >
                    > tzn. jak patrza abstynenci: spode lba, zez zbiezny, czy rozbiezny,
                    > rozbiegane oczka, wzrok zebrzacy o piwo, wylupiaste galy, szczekanie
                    > zebami, drgawki.....?
                    >

                    oj, nie generalizujmy. jest wiele typów spojrzeń zapewne..
                    widać szkliste oczęta pijoka lepiej wyglądają :)

                    > Dobrze, ze Ted® w chwilach trzezwosci cos tam na forum skrobnie! :)
                    > A ze z nim tak ciezko, nie myslalam!
                    >

                    w jakich chwilach?!
                    przeca on właśnie na rauszu najrezolutniejszy..
                    ;P

                    > (...)! Sa ciekawsze rzeczy w Monachium.

                    powiem więcej - są ciekawsze miasta niż Munchen (choć takie całkiem najgorsze
                    nie jest).. :))
                    a jechać taki kawał świata, żeby się nachlać na jakimś pijackim spędzie, to ja
                    nie rozumim..

                    • Gość: €uropejka Re: Piłeś-nie jedz! Jedziesz-wypij! IP: *.dip.t-dialin.net 24.08.03, 23:21
                      Gość portalu: Wiech napisał(a):

                      > >
                      > oj, nie generalizujmy. jest wiele typów spojrzeń zapewne..
                      > widać szkliste oczęta pijoka lepiej wyglądają :)
                      >
                      > > Dobrze, ze Ted® w chwilach trzezwosci cos tam na forum skrobnie! :)
                      > > A ze z nim tak ciezko, nie myslalam!
                      > >
                      >
                      > w jakich chwilach?!
                      > przeca on właśnie na rauszu najrezolutniejszy..
                      > ;P
                      >
                      > > (...)! Sa ciekawsze rzeczy w Monachium.
                      >
                      > powiem więcej - są ciekawsze miasta niż Munchen (choć takie całkiem
                      najgorsze
                      > nie jest).. :))
                      > a jechać taki kawał świata, żeby się nachlać na jakimś pijackim spędzie, to
                      ja
                      > nie rozumim..
                      >
                      A to mnie pocieszyles! Nie mieszkam tu z swiadomego wyboru;
                      los mnie rzucil, nie pytajac o zdanie. Ja w ogole jak kot
                      z pelnym pecherzem, nigdzie nie udalo mi sie dluzej mieszkac
                      niz 5 lat, ot, taki los. Tutaj jestem dopiero rok, a co bedzie
                      za 4 lata - nie wiem! Ale pic piwa nie bede, nawet mimo przeswiadczenia,
                      ze mi zle z oczu patrzy :)
    • unsatisfied6 Re: Nie pijesz? Błąd! 25.08.03, 19:39
      Gość portalu: Ted® napisał(a):

      > Według obserwacji naukowców ze Stirling University, pracownicy deklarujący
      > się jako umiarkowanie pijący alkohol zarabiają o 17 procent lepiej niż osoby
      > stroniące od alkoholu.
      >
      > Badania przeprowadzono na grupie 17 tysięcy osób. Po analizie wyników okazało
      > się, że nawet ci, którzy piją dużo (mężczyźni: ponad 50 jednostek alkoholu
      > tygodniowo, kobiety: ponad 35 jednostek) zarabiają o 5 procent więcej niż
      > abstynenci.

      A jak to się ma u nas ? Ktos przeprowadził badania?

      Pytanie , co to znaczy "umiarkowanie" w stanach , a ile to u nas ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka