Dodaj do ulubionych

A mnie jest szkoda lata.....

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 10:00


...a Wam nie?
Jutro niestety, pierwszy dzwonek i apiac od nowa..:((
Obserwuj wątek
    • tyciarek Re: A mnie jest szkoda lata..... 31.08.03, 10:22

      • Gość: cygne Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 10:28
        tyciarek napisała:

        >
        • tyciarek Re: A mnie jest szkoda lata..... 31.08.03, 10:31

          wiem.onet.pl/wiem/011010.html

          to oni zaczynają we wrześniu ??
          :-)
          .......................................................

          .......................................................
          • Gość: cygne Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 10:38
            tyciarek napisała:


            > to oni zaczynają we wrześniu ??
            > :-)

            no patrz, a przez moment zdawało mi się, że zaczynam Cie lubić :(
            • tyciarek Re: A mnie jest szkoda lata..... 31.08.03, 10:42

              :-)
              ja sam siebie nie lubię :-)

              .......................................................

              .......................................................
              • Gość: cygne Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 10:53
                tyciarek napisała:

                >
                > :-)
                > ja sam siebie nie lubię :-)
                >

                widać to bardzo wyraźnie, ale bądź dobrej myśli, Twoje niezadowolenie z siebie
                może okazać się twórcze. :)
    • Gość: Ted® Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 31.08.03, 17:42
      Gość portalu: cygne napisał(a):

      >
      >
      > ...a Wam nie?
      > Jutro niestety, pierwszy dzwonek i apiac od nowa..:((

      te dzwonki co 45 minut, daja w kosc
      za miesiac juz tyci cygne nie powie, ze jej sie wydawalo, szkoda lata
      • Gość: zonc Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.awacom.pl 31.08.03, 20:20
        was to nie dotyczy (no możę cygne ;-)... ale wszystkim współczuje co jutro
        musza wstać o 8 bo muszą się pojawić w szkole ... brrrrrr... niech chociaż we
        wtorek zrobią mi z 3 lekcjie od 12 ;) jejku jak ja wstane...;) koniec siedzenia
        po nocach... ;(
        • Gość: Wiech Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 31.08.03, 23:48

          nie rycz tylko sie ciesz, poki mozesz bawic sie w szkołę..
          potem już fajniej i rownie beztrosko nie będzie.
    • ivica Re: A mnie jest szkoda lata..... 01.09.03, 09:01

      dzisejszy opis na gg mojego kumpla: koniec libacji i lenistwa małe gnoje - do szkoły !


      no cóż popieram :P
      • Gość: zonc Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.awacom.pl 01.09.03, 11:10
        dziesiejszy opis Zonca na GG: ybacka i Waniek na Sybir


        no cóż popieram ;-)
    • Gość: rhemek Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 11:13
      znowu robi sie cieplutko:)
      moze lato jeszcze nie odeszlo
      rhemek
    • Gość: Déjá vu jesien idzie nie ma na to rady ;-))) IP: mieszko.pl.u* 01.09.03, 12:23
      A ja tam lubie wrzesniowe taplanie w kaluzach i deszczu, wojny na liscie i
      kasztanowe stwory-potwory, zapach przypalajacych sie powidel sliwkowych,
      suszenie grzybow na nitkach nad kuchenka i smak herbaty lipowej z miodem na
      pierwszy katar.
      Pozdrawiam cieplo z progu jesieni
      Déjá vu
      • Gość: Ted® Re: jesien idzie nie ma na to rady ;-))) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 12:33
        Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!
        A był sierpień. Pogoda prześliczna.
        Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
        Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
        O mającej nastąpić jesieni.
        Ale cóż, oni żyli najdłużej.
        Mieli swoje staruszkowie zasady
        I wiedzieli, że prędzej czy później
        Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady.
        • Gość: Wiech Re: jesien idzie nie ma na to rady ;-))) IP: 217.97.134.* 01.09.03, 12:47

          och, och!.. [powiedział przez łzy wzruszenia]
        • Gość: Déjá vu Re: jesien idzie nie ma na to rady ;-))) IP: mieszko.pl.u* 01.09.03, 13:31
          Gość portalu: Ted® napisał(a):

          > Nie ma rady. Jesień, jesień idzie!
          > A był sierpień. Pogoda prześliczna.
          > Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
          > Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
          > O mającej nastąpić jesieni.
          > Ale cóż, oni żyli najdłużej.
          > Mieli swoje staruszkowie zasady
          > I wiedzieli, że prędzej czy później
          > Jesień przyjdzie. Nie ma na to rady.


          Zaś staruszka zmartwiła się szczerze,
          I machnęła rękami obiema:
          -Musisz zacząć chodzić w pulowerze.
          Jesień idzie, rady na to nie ma!
          A był sierpień. Pogoda prześliczna.
          Wszystko w złocie trwało i w zieleni,
          Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
          O mającej nastąpić jesieni.

          pozdrawiam wspomnieniowo ..lza sie w oku kreci, czy cholera jaka do oka mnie
          wpadala? tfu!! na psa urok z tymi jesiennymi "robalami" ;-)))
          Déjá vu

          • Gość: Ted® Re: jesien idzie nie ma na to rady ;-))) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 13:38
            a u autora wierszyka zima juz
            to tak a propos lezki


            • Gość: Déjá vu Re: jesien idzie nie ma na to rady ;-))) IP: mieszko.pl.u* 01.09.03, 13:48
              dluga ta zima ...jedenastoletnia
              ale Dreptak wiecznie zywy
    • Gość: Gall Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: 217.97.147.* 01.09.03, 12:50
      Patrz Cygne
      Chwilka nieostrożności, a już rozszyfrowana.
      Tyciarek, jako trzydziestolatek z małym hakiem, już mocno się odseparował chyba
      od wieku szkolnego.
      Pozdrawiam, co do lata to dla mnie się jeszcze nie skończyło, a co więcej to
      może właśnie we wrześniu złapię trochę oddechu.
      Gall
      • Gość: €uropejka Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.03, 13:11

        ...mimozami jesien sie zaczyna...

        ach jejku, to byly czasy, zazdroszcze tym, ktorzy dzisiaj
        zaczynaja szkole i pozdrawiam wszystkich z II LO
        (starych prykow tez ;)
        • Gość: Gall Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: 217.97.147.* 01.09.03, 13:36
          Oj Ojro co za nietakt.
          Absolwent (uczeń) II LO i stary pryk, to pojęcia które się wzajemnie wykluczają.
          Pozdrawiam
          Gall
          • Gość: €uropejka Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.03, 13:48
            Gość portalu: Gall napisał(a):

            > Oj Ojro co za nietakt.
            > Absolwent (uczeń) II LO i stary pryk, to pojęcia które się wzajemnie
            wykluczają
            > .
            > Pozdrawiam
            > Gall

            Korekta:
            pozdrawiam tych, ktorzy dzisiaj zaczynaja nauke w II LO,
            mlodych absolwentow tej najlepszej szkoly w Bydgoszczy (tu
            specjalne pozdrowienia dla Ciebie),
            ...i starych prykow tez ;)
            teraz lepiej?
            • Gość: Gall Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 15:17
              Ukoiłaś me serce.
              Pozdrawiam
              Gall
            • Gość: Milak Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 22:41

              > pozdrawiam tych, ktorzy dzisiaj zaczynaja nauke w II LO,

              dziekuje za pozdrowienia ((-;

              Klasa IF (-;
              • Gość: cygne Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 22:53
                Gość portalu: Milak napisał(a):

                >
                > > pozdrawiam tych, ktorzy dzisiaj zaczynaja nauke w II LO,
                >
                > dziekuje za pozdrowienia ((-;
                >
                > Klasa IF (-;


                no, no skoro pierwsza to chyba czas spać? :))
                nowa szkoła, nowe obowiązki ...:)
              • Gość: €uropejka Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 23:29
                Gość portalu: Milak napisał(a):

                >
                > > pozdrawiam tych, ktorzy dzisiaj zaczynaja nauke w II LO,
                >
                > dziekuje za pozdrowienia ((-;
                >
                > Klasa IF (-;

                Prosze bardzo ;)
                przekazuje tez pozdrowienia od klasy 1 c ;)
                • Gość: zonc Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.awacom.pl 02.09.03, 23:38
                  Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                  > Gość portalu: Milak napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > > pozdrawiam tych, ktorzy dzisiaj zaczynaja nauke w II LO,
                  > >
                  > > dziekuje za pozdrowienia ((-;
                  > >
                  > > Klasa IF (-;
                  >
                  > Prosze bardzo ;)
                  > przekazuje tez pozdrowienia od klasy 1 c ;)

                  nie widzialem cie u mnie... a na foooroom kity ze matka polka.. a siedzi pewnie
                  za mną w ławce... ;p


                  pozdrowiena od 1c ... ;-)
                  • Gość: €uropejka Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 23:44
                    Gość portalu: zonc napisał(a):

                    > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Milak napisał(a):
                    > >
                    > > >
                    > > > > pozdrawiam tych, ktorzy dzisiaj zaczynaja nauke w II LO,
                    > > >
                    > > > dziekuje za pozdrowienia ((-;
                    > > >
                    > > > Klasa IF (-;
                    > >
                    > > Prosze bardzo ;)
                    > > przekazuje tez pozdrowienia od klasy 1 c ;)
                    >
                    > nie widzialem cie u mnie... a na foooroom kity ze matka polka.. a siedzi
                    pewnie
                    >
                    > za mną w ławce... ;p
                    >
                    >
                    > pozdrowiena od 1c ... ;-)

                    to ty zamroczony byles dzisiaj w szkole, jak nawet nie wiesz, z kim w jednej
                    lawce siedzisz??????
                    Nie lawka, tylko katedra ;) nie poznales mnie?
    • Gość: Wiech ej, no zaraz, zaraz!.. IP: 217.97.134.* 01.09.03, 13:53

      do gorzkich żali (tudzież radosnych jesiennych korowodów) zostały jeszcze trzy
      tygodnie przecież!
      przynajmniej kalendarzowo.

      proszę tutaj nie przeginać, bo jak tak dalej pójdzie, to jeszcze Nowy Rok w
      listopadzie ogłosicie, albo co gorszego..
      ;-P
      • Gość: Ted® Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 14:12
        Gość portalu: Wiech napisał(a):

        >
        > do gorzkich żali (tudzież radosnych jesiennych korowodów) zostały jeszcze
        trzy
        > tygodnie przecież!
        > przynajmniej kalendarzowo.
        >
        > proszę tutaj nie przeginać, bo jak tak dalej pójdzie, to jeszcze Nowy Rok w
        > listopadzie ogłosicie, albo co gorszego..
        > ;-P

        przeciez Nowy Rok juz byl
        • Gość: zonc Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: *.awacom.pl 01.09.03, 14:15
          no był chyba w sierpniu, albo Auguście jak kto woli ;) (obecnie mamy 2053 rok
          czasu gazetowego ;-) a co do 2 LO to ja jush mam dość, wystrzelili mi jutro z
          testem... a ja jeszcze mam w głowie wakacjie ;)
        • Gość: Wiech Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: 217.97.134.* 01.09.03, 14:18
          Gość portalu: Ted® napisał(a):


          >
          > przeciez Nowy Rok juz byl

          ba!, żeby raz!..

          tyle, że mnie chodzi o ten, co jeszcze nie był..
          • Gość: Ted® Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 14:31
            Gość portalu: Wiech napisał(a):

            > Gość portalu: Ted® napisał(a):
            >
            >
            > >
            > > przeciez Nowy Rok juz byl
            >
            > ba!, żeby raz!..
            >
            > tyle, że mnie chodzi o ten, co jeszcze nie był..

            to jest ich wiecej? fiu
          • Gość: €uropejka Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.03, 14:32

            ..ale ten rok, ktory mamy jest najnowszy z wszystkich
            nowych rokow, a ten ktory bedzie, jest niczym, bo go
            jeszcze nie ma, wiec zaden "nowy"
      • Gość: Déjá vu Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: mieszko.pl.u* 01.09.03, 14:39
        jak mi muchy na parapecie zdychaja pokotem, w szeregu i na krzyz - to znaczy,
        ze jesien przylazla - przynajmniej na okno
        praw przyrody Wiechu nie zmienisz i nie badz ....taki Kalendarz? ;-)))

        a podobno klimat nam sie o...ciepla
        pozdrawiam sponad muszych zwlok
        Déjá vu
        • Gość: Wiech Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: 217.97.134.* 01.09.03, 15:19
          Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

          > jak mi muchy na parapecie zdychaja pokotem, w szeregu i na krzyz - to znaczy,
          > ze jesien przylazla - przynajmniej na okno
          > praw przyrody Wiechu nie zmienisz i nie badz ....taki Kalendarz? ;-)))
          >
          > a podobno klimat nam sie o...ciepla
          > pozdrawiam sponad muszych zwlok
          > Déjá vu

          muchi zdichajo z tęskoty za wolnością, a nie z jesieni przecież..
          tak długo stukają główkami w szyby więzienia, że w końcu oleum im się musuje
          na 'kształt' majonezu i schodzą w boleściach..
          jesieni proszę do tego nie mieszać!

          a że chopy zaczynają letnie odmiany kartofli kopac to też żaden znak.
          u mnie tam lato za oknami, a w sercu to nawet maj!
          ;-P

          • Gość: Ona Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 15:47
            A mówiłam, że Ten Wiechu to musi być piękny, nawet o muchach tak ładnie pisze
            :)))))))))))))))
            • Gość: Déjá vu Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: mieszko.pl.u* 01.09.03, 16:16
              Jeju! Wiechu!
              No, no... alez Ty działasz na Te Kobiałki... ;-))
              pozdrawiam Déjá vu
          • Gość: Déjá vu Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: mieszko.pl.u* 01.09.03, 16:01
            Gość portalu: Wiech napisał(a):

            > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
            >
            > > jak mi muchy na parapecie zdychaja pokotem, w szeregu i na krzyz - to znac
            > zy,
            > > ze jesien przylazla - przynajmniej na okno
            > > praw przyrody Wiechu nie zmienisz i nie badz ....taki Kalendarz? ;-)))
            > >
            > > a podobno klimat nam sie o...ciepla
            > > pozdrawiam sponad muszych zwlok
            > > Déjá vu
            >
            > muchi zdichajo z tęskoty za wolnością, a nie z jesieni przecież..
            > tak długo stukają główkami w szyby więzienia, że w końcu oleum im się musuje
            > na 'kształt' majonezu i schodzą w boleściach..
            > jesieni proszę do tego nie mieszać!
            >
            > a że chopy zaczynają letnie odmiany kartofli kopac to też żaden znak.
            > u mnie tam lato za oknami, a w sercu to nawet maj!
            > ;-P
            >
            Eeeee tam!
            Schody na wolnym powietrzu też są trupem owadzim gęsto usiane.
            Więc te bidule w co wala? W kalendarz! Dla mnie to one są na krawędzi -
            jesiennego schódka lub na zakręcie proszę pana, na zakręcie.
            No!
            Poza tem: mnie się zdawało, że zanim zejdą na dobre ze świata tego, to taką
            luźną kupę se walą na parapet mój* - tak na pożegnanie parapetu ...a to żółć je
            zalewa i oleum na jesień wypływa... aha. No, patrz z Ciebie to mucholog.
            Dzieki!!! - wsjo się z tą mazią wyjaśniło.

            pozdrawiam Cie serdecznie czlowieku ze szronem na glowie i majem w sercu.
            Jesienne Déjá vu

            * i stąd czasem mam przesrane - na jesieni oczywiście
            • tyciarek o muchach i osach 01.09.03, 18:44
              -mucha, sama z siebie potrafiłaby przezyć więcej niz jeden sezon( na podstawie
              jakiegoś mądrego programu w National Geographic).
              gdy przychodzą chłody i wilgoć muchy starają się przespać w jakimś suchym,
              ciepłym miejscu zimę. rzecz polega na tym,ze jesli tylko zabrały ze sobą choć
              odrobinę wilgoci z zewnątrz,albo w wilgotnym środowisku próbowały przysnąć, do
              roboty zabiera się pewien rodzaj grzyba, który zjada muchę od zewnątrz. do
              wiosny dożywa jakiś odsetek w okolicach kilku procent( nie pamiętam już
              dokładnie).
              to by znaczyło,ze te wasze na oknach, to faktycznie albo z tesknoty za ciepłem
              (niekoniecznie wolnoscią), albo macie zbyt wymuskane kuchnie i z głodu padają
              :-)

              - ja notuję teraz niesłychaną aktywność os. codziennie trzy eksterminuję :-)
              jaką wróżbę można na podstawie takiej obserwacji zapodać ?

              • Gość: €uropejka Re: o muchach i osach IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.03, 19:04
                tyciarek napisała:

                > -mucha, sama z siebie potrafiłaby przezyć więcej niz jeden sezon( na
                podstawie
                > jakiegoś mądrego programu w National Geographic).
                > gdy przychodzą chłody i wilgoć muchy starają się przespać w jakimś suchym,
                > ciepłym miejscu zimę. rzecz polega na tym,ze jesli tylko zabrały ze sobą choć
                > odrobinę wilgoci z zewnątrz,albo w wilgotnym środowisku próbowały przysnąć,
                do
                > roboty zabiera się pewien rodzaj grzyba, który zjada muchę od zewnątrz. do
                > wiosny dożywa jakiś odsetek w okolicach kilku procent( nie pamiętam już
                > dokładnie).
                > to by znaczyło,ze te wasze na oknach, to faktycznie albo z tesknoty za
                ciepłem
                > (niekoniecznie wolnoscią), albo macie zbyt wymuskane kuchnie i z głodu padają
                > :-)
                >
                > - ja notuję teraz niesłychaną aktywność os. codziennie trzy eksterminuję :-)
                > jaką wróżbę można na podstawie takiej obserwacji zapodać ?
                >

                Gdy Tyciarek w jesiennym smutku,
                Trzy osy dziennie tlucze do skutku,
                Przyjdzie zima sniezna i sroga,
                Az Tyciarka ogarnie trwoga!
                • tyciarek Re: o muchach i osach 01.09.03, 19:05

                  • Gość: Wiech mejbi?.. IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 01.09.03, 19:28

                    a może myśliwy nie-za-duży fordoński ma wysoki, choć niewystarczający odsetek
                    trafień?..

                    powiedzmy, na 2 jego trafienia, przeciwnik zalicza jedno?..
                    to by tłumaczyło zacietrzewienie ww. z jednej strony, a z drugiej pewną,
                    lekko*) obserwowalną jadowitość, której źródłem rany kłute..
                    ;-p















                    *) tu autor zaśmiał się szpetnie..
              • Gość: zonc Re: o muchach i osach IP: *.awacom.pl 01.09.03, 21:41
                wow ja na ten program nie trafiłem... wciąż u mnei krokodyle łapią ;-)
            • Gość: Wiech Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 01.09.03, 19:21
              Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

              > >
              > Eeeee tam!
              > Schody na wolnym powietrzu też są trupem owadzim gęsto usiane.
              > Więc te bidule w co wala? W kalendarz! Dla mnie to one są na krawędzi -
              > jesiennego schódka lub na zakręcie proszę pana, na zakręcie.
              > No!

              nie na zakręcie, a na wylocie.. Na wylocie na wolność, proszę pani.
              trupy na schodach mają inną genezę: to te muchi, którym udało się wydostać, ale
              miały za słabe serca i nie przetrwały tak skokowo objawionego szczęscia na
              okolicznost' wymarzonej wolności..
              myślisz, że muchy nie miewają zawałów, o naiwna?!
              no!

              > Poza tem: mnie się zdawało, że zanim zejdą na dobre ze świata tego, to taką
              > luźną kupę se walą na parapet mój* - tak na pożegnanie parapetu ...a to żółć
              je
              >
              > zalewa i oleum na jesień wypływa... aha. No, patrz z Ciebie to mucholog.
              > Dzieki!!! - wsjo się z tą mazią wyjaśniło.
              >

              srać też srają, na znak protestu oczywiście. To te czarne 'zdrapki'..
              Wszystko co jasniejsze, to rzeczywiście żółć owadzia, albo 'łoch
              przedzejściowy' tak zwany, bo od walenia łbem trochę sie w musim żołądku
              kotłuje..

              > pozdrawiam Cie serdecznie czlowieku ze szronem na glowie i majem w sercu.
              > Jesienne Déjá vu
              >

              pozdrawiam Cię również, Kobieto od Grabienia Liści! :P
              a szron sobie wypraszam, mowy o nim nie bylo, a i czasu troche dać mu jeszcze
              należy.. co najwyżej na lekkie przeblyski mogę się zgodzić, ale to już zupelnie
              inna bajka, bo w tym przypadku szampon koloryzujący nie zaradzi.. ;)

              W.


              ps. Coś mi podpowiada, że 'Ona' to prowokator niekoniecznie płci przeciwnej.
              No, chyba, że jednak przeciwnej i nie prowokator, to sorki. No, chyba, że
              jednak prowokator (nawet jak przeciwnej), to niesorki..
              ;))
              • tyciarek Re: ej, no zaraz, zaraz!.. 01.09.03, 19:42
                wiech, ale zamotałeś. to taka taktyka na zamęczenie ? chciałes,zebym się do
                białego rana zastanwiał co miałeś na mysli,a rano wyzionął ducha ze zmęczenia
                :-)

                w kazdym razie moja taktyka na osy jest w 100% skuteczna.
                oto cykl:
                1. osa wlatuje. jest nieco oszołomiona i raczej obija sie o szybę, by wrócić na
                ziloną trawkę (to jest najlepszy okres, bo potem osa zaczyna poznawać lokum,
                wrecz zaczyna ją to lokum intrygować.
                2. wyciągamy z szafki RAID, który zabija na smierć :-)
                3. zdejmujemy zatyczkę.
                4. celujemy w osę na szybie i sruuuuuuu! krótka seria.
                5. osa zawsze na szybie jest trafiona. odczekujemy chwilkę gdy osa zaczyna się
                dziwić,ze coś jej jest i nie mysli o tym by latać, uciekać czy atakować.
                6. zakładamy zatyczkę.
                7. dobijamy nałożoną zatyczką .
                8. scieramy szybę,by jakies dziecko przypadkiem nie miało kontaktu.


                .......................................................

                .......................................................
                • Gość: zonc Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: *.awacom.pl 01.09.03, 21:45
                  a to na Discovery było?? ;-)
              • Gość: Ona Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 08:08
                Gość portalu: Wiech napisał(a):
                >
                >
                > ps. Coś mi podpowiada, że 'Ona' to prowokator niekoniecznie płci przeciwnej.
                > No, chyba, że jednak przeciwnej i nie prowokator, to sorki. No, chyba, że
                > jednak prowokator (nawet jak przeciwnej), to niesorki..
                > ;))
                no źle Tobie popowiada Wiechu, źle, ani płci przeciwnej, ani prowokator,
                żartownisia raczej:))),co ongo Wiecha naoczy nie widziala:)
                • Gość: Wiech Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: 217.97.134.* 02.09.03, 08:40

                  no to mieło mi :))

                  a żart się Pani udał, zwłaszcza ten na 'wejściu', uhahałem się strasznie..
                  :))))

                  pozdr.
                  W.
              • Gość: Déjá vu Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: mieszko.pl.u* 02.09.03, 10:00
                >
                > Gość portalu: Wiech napisał(a):
                > nie na zakręcie, a na wylocie.. Na wylocie na wolność[.....]trupy na schodach
                mają inną genezę: to te muchi, którym udało się wydostać, ale
                > miały za słabe serca i nie przetrwały tak skokowo objawionego szczęscia na
                > okolicznost' wymarzonej wolności..
                > myślisz, że muchy nie miewają zawałów, o naiwna?!
                > no!


                No, a ja sie bede upierac przy zakrecie, zakrecie zycia i krawedzi zalamania -
                a co myslisz??, ze z tych powodow zawalu dostac nie mozna? Tylko ze szczescia i
                utraconej wolnosci? - troche wiecej romantyzmu liryczno-dramatycznego bez
                podtekstow patriotycznych prosze...jesien wszak idzie a wraz z nia
                melancholijka niewielka.

                > srać też srają, na znak protestu oczywiście. To te czarne 'zdrapki'..
                > Wszystko co jasniejsze, to rzeczywiście żółć owadzia, albo 'łoch
                > przedzejściowy' tak zwany, bo od walenia łbem trochę sie w musim żołądku
                > kotłuje..

                Tak czy siak parapet mam obeptany mazidlem roznorakim bo owadow roznej masci
                sporo se u mnie przesiaduje... lubia mnie cy co? - jesli tak, to dziwie im sie
                okrutnie.

                > a szron sobie wypraszam, mowy o nim nie bylo, a i czasu troche dać mu jeszcze
                > należy.. co najwyżej na lekkie przeblyski mogę się zgodzić, ale to już
                zupelnie
                >
                > inna bajka, bo w tym przypadku szampon koloryzujący nie zaradzi.. ;)
                >
                > W.
                >

                Noooooo....jak ktos pisze "a w sercu to nawet maj" to Starsi Panowie Dwaj (co
                juz szron na glowie i nie to zdrowie) cisna sie sami na mozg...A tak przy
                okazji i na marginesie: uderz w stol a pierwszy siwy Wiecha wlos sie
                odezwie ;o)))))))))) Wybacz ale nie moge sie powstrzymac...;-P
                >
                > ps. Coś mi podpowiada, że 'Ona' to prowokator niekoniecznie płci przeciwnej.
                > No, chyba, że jednak przeciwnej i nie prowokator, to sorki. No, chyba, że
                > jednak prowokator (nawet jak przeciwnej), to niesorki..
                > ;))

                Ach te Kobialki....jesienne. Prowokator, czy nie - przymiodzila milo i
                polaskotala do zaplatania Twego doprowadzajac (co zreszta widac wyzej ;-P).
                Nie Ona pierwsza i nie Ona ostatnia zapewne... hi, hi

                Udajac sie na poranna kawe przy rozdzierajacym dzwieku odlatujacych w szpary
                much pozdrawiam Déjá vu

                • Gość: Wiech Re: ej, no zaraz, zaraz!.. IP: 217.97.134.* 02.09.03, 13:18
                  Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                  >
                  > No, a ja sie bede upierac przy zakrecie, zakrecie zycia i krawedzi zalamania -

                  w sumie, to całe życie muchi składa sie z zakretow, esów i floresów. Z
                  pewnością też, w trakcie jego trwania pokonuje niejedną krawędź załamaną, choć
                  przychodzi jej to o niebo łatwiej, niż innym (tym biegajacym)..
                  w sumie, mogę się zgodzić..

                  - troche wiecej romantyzmu liryczno-dramatycznego bez
                  > podtekstow patriotycznych prosze...jesien wszak idzie a wraz z nia
                  > melancholijka niewielka.

                  jasne, jasne
                  może dodatkowo trzynastozgłoskowiec i melancholijne cierpienia a'la wieszcze?..
                  i co jeszcze?!..

                  >
                  > Noooooo....jak ktos pisze "a w sercu to nawet maj" to Starsi Panowie Dwaj (co
                  > juz szron na glowie i nie to zdrowie) cisna sie sami na mozg...A tak przy
                  > okazji i na marginesie: uderz w stol a pierwszy siwy Wiecha wlos sie
                  > odezwie ;o)))))))))) Wybacz ale nie moge sie powstrzymac...;-P
                  > >


                  ależ sie nie wstrzymuj, bo to niezdrowe! no, chyba, że w towarzystwie, to tu z
                  kolei wypada.. ;-P
                  Starsi Panowie Dwaj (notabene niektórzy już bez serc, bez ducha), to mieli
                  ciągle, a nie nawet..
                  i na marginesie - mówi się: 'uderz w stół, a pokale podskoczą', a nie włosy
                  jakie będą gadać! włosy nie mówio - jak na fankę Miecia F. i K.S.P. wiedzę ma
                  Pani nieadekwatną do doswiadczenia zyciowego.. ;-P
                  wybacz, ale ja też.. :)))))))


                  > Ach te Kobialki....jesienne. Prowokator, czy nie - przymiodzila milo i
                  > polaskotala do zaplatania Twego doprowadzajac (co zreszta widac wyzej ;-P).
                  > Nie Ona pierwsza i nie Ona ostatnia zapewne... hi, hi
                  >

                  proszę się lepiej skupić przy czytaniu, a nie sploty jakie se imaginować..
                  o.

                  ;-P

                  pozdr.
                  W.
                  • Gość: cygne niech no tylko zakwitną jabłonie... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 13:23

                    i zakwitły w Busku, tak donoszą nasze "Nowości"

                    Moze trzeba jakoś tym muchom... nie wezmą na wstrzymanie, bo chyba jesien w
                    odwrocie ;))
                    • Gość: Wiech albo kasztany.. IP: 217.97.134.* 02.09.03, 13:38
                      Gość portalu: cygne napisał(a):

                      >
                      > i zakwitły w Busku, tak donoszą nasze "Nowości"
                      >
                      > Moze trzeba jakoś tym muchom... nie wezmą na wstrzymanie, bo chyba jesien w
                      > odwrocie ;))


                      a we Włocławku widzialem w sobotę kwitnące kasztany!.. własnoocznie!
                      :)

                      • Gość: cygne Re: albo kasztany.. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 13:43
                        Gość portalu: Wiech napisał(a):

                        > Gość portalu: cygne napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > i zakwitły w Busku, tak donoszą nasze "Nowości"
                        > >
                        > > Moze trzeba jakoś tym muchom... nie wezmą na wstrzymanie, bo chyba jesien
                        > w
                        > > odwrocie ;))
                        >
                        No widzisz i jak tu dać wiarę kalendarzom! :)
                        > a we Włocławku widzialem w sobotę kwitnące kasztany!.. własnoocznie!
                        > :)
                        >
                      • Gość: Ted® Re: albo kasztany.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 13:50
                        Gość portalu: Wiech napisał(a):

                        > Gość portalu: cygne napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > i zakwitły w Busku, tak donoszą nasze "Nowości"
                        > >
                        > > Moze trzeba jakoś tym muchom... nie wezmą na wstrzymanie, bo chyba jesien
                        > w
                        > > odwrocie ;))
                        >
                        >
                        > a we Włocławku widzialem w sobotę kwitnące kasztany!.. własnoocznie!
                        > :)
                        >

                        ale ten Wiech musi byc ladny, tak ladnie o kasztanach

                        to pisalem ja
                        • Gość: Déjá vu Re: albo kasztany.. IP: mieszko.pl.u* 02.09.03, 14:52
                          Gość portalu: Ted® napisał(a):

                          > ale ten Wiech musi byc ladny, tak ladnie o kasztanach
                          > to pisalem ja

                          Cudnie to ujales Ted prawie jak Ona ;-))))
                          Mysle, ze Wiech bedzie zachwycony Twym wyznaniem
                          hi, hi
                          Déjá vu

                          • Gość: Wiech Re: albo kasztany.. IP: 217.97.134.* 02.09.03, 15:03
                            Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                            > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                            >
                            > > ale ten Wiech musi byc ladny, tak ladnie o kasztanach
                            > > to pisalem ja
                            >
                            > Cudnie to ujales Ted prawie jak Ona ;-))))
                            > Mysle, ze Wiech bedzie zachwycony Twym wyznaniem
                            > hi, hi
                            > Déjá vu
                            >

                            no, prawie, prawie, choć tamto to był majstersztyk (aj min w watku
                            o 'wyobrażaniu')

                            dzieki bogom skojarzenie jarzabkowe ewidentnie, dzieki czemu nie czuje stresa,
                            zwiazanego z powyszym wyznaniem..
                            • Gość: Ted® Re: albo kasztany.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 15:10
                              Gość portalu: Wiech napisał(a):

                              >
                              > no, prawie, prawie, choć tamto to był majstersztyk (aj min w watku
                              > o 'wyobrażaniu')
                              >
                              to tylko plagiat, tamto faktycznie miodzio, ech

                              > dzieki bogom skojarzenie jarzabkowe ewidentnie, dzieki czemu nie czuje
                              stresa,
                              > zwiazanego z powyszym wyznaniem..

                              no wiesz, tak tu naskakuja na niektore wyznania, asekuracja
                      • ivica Re: albo kasztany.. 03.09.03, 08:43
                        a czy przedtem jakis znaczkow czy naklejek nie lizales?? :)))
                  • Gość: Déjá vu trzynastozgłoskowiec? IP: mieszko.pl.u* 02.09.03, 14:29
                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                    > >
                    > jasne, jasne
                    > może dodatkowo trzynastozgłoskowiec i melancholijne cierpienia a'la
                    wieszcze?..
                    > i co jeszcze?!..
                    >

                    Jesienna liryjka, co glosek ma trzynascie,
                    przysnila sie Wiechowi dzis oto i wlasnie
                    dal wyraz tesknemu cierpieniu a'la wieszcze,
                    wiec moze cos dla niego tu jakos wypieszcze?
                    Czy do ~nastu zrachowac poprawnie sie uda?
                    A moze za bardzo zawierzylam w te cuda?
                    Rachunek wszak prosty - zdaje sie tak na oko.
                    A jak inna suma wyjdzie? Kto rzeknie - spoko...
                    To nie ma-tema i Styka - taka liryka.
                    Czy to liryka? Do d...ta slow gimnastyka!
                    Tu trzeba raczej zwiewny wolal rozsnuc z lekka,
                    lecz na te ulotnosci za ciezka ma reKka

                    pozdr.
                    Déjá vu



                    • Gość: cygne Re: Wiech, ten to ma powodzenie....ech :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 14:38


                      ....zazdrośnie westchnął niejeden nie na czas pogłaskany forumowicz:))



                      • Gość: Ted® Re: Wiech, ten to ma powodzenie....ech :) IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 14:56
                        Gość portalu: cygne napisał(a):

                        >
                        >
                        > ....zazdrośnie westchnął niejeden nie na czas pogłaskany forumowicz:))
                        >
                        >
                        >
                        ja juz rozedmy pluc dostalem od tego wzdychania
                        ech
                        • Gość: Wiech Re: Wiech, ten to ma powodzenie....ech :) IP: 217.97.134.* 02.09.03, 15:06
                          Gość portalu: Ted® napisał(a):

                          > Gość portalu: cygne napisał(a):
                          >
                          > >
                          > >
                          > > ....zazdrośnie westchnął niejeden nie na czas pogłaskany forumowicz:))
                          > >
                          > >
                          > >
                          > ja juz rozedmy pluc dostalem od tego wzdychania
                          > ech

                          a ja własnie zaciągnąłem kredyt na taaaakie 'wypaaaasione' lustereczko..
                        • Gość: Déjá vu Re: Wiech, ten to ma powodzenie....ech :) IP: mieszko.pl.u* 02.09.03, 15:13
                          > Gość portalu: cygne napisał(a):
                          > >
                          > > ....zazdrośnie westchnął niejeden nie na czas pogłaskany forumowicz:))
                          > >
                          Gość portalu: Ted® napisał(a): > >
                          > >
                          > ja juz rozedmy pluc dostalem od tego wzdychania
                          > ech

                          Nie zamartw sie Cygne innych tu niedoglaskiem.
                          Ted im pieknie napisze dba o Wiecha wszkze
                          Sam biedak rozedma przyplacajac te wzdechy
                          Wypruje z siebie tchnienie lecz doda swe "echy"
                          i "ochy" nad cudnym Wiecha wnetrzem i licem
                          Trzymam kciuki za Teda i na niego licze.

                          pozdr.
                          Déjá vu
                          • Gość: Wiech Na dowciapnisiów.. IP: 217.97.134.* 02.09.03, 15:26

                            Wy se tu robicie z poczciwego Wiecha
                            jaja jakieś lekkie.., śmicha oraz chicha.

                            nie wiem czy sie godzi, czy przystoi Damom
                            Panom wszak też nie - etykete łamiom..

                            dośc już tego miodu, starczy bajdurzenia,
                            Wiech jest, jaki jest - proszę go nie zmieniać!

                            to głoski zbyt liczne, to jakieś kasztany..
                            dajcie pokój ludzie, Panie oraz Pany!!

                            nie nękajta człeka, miejcie zmiłowanie,
                            bo mu jeszcze w głowe co sie złego stanie!

                            ;-P
                            • Gość: Ted® Re: Na dowciapnisiów.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 15:35
                              i jaki skromny, ech
                              • Gość: €uropejka Re: Na dowciapnisiów.. IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 15:39
                                Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                > i jaki skromny, ech

                                Wiech wpadl w samouwielbienie....a taki byl porzadny :)
                                • Gość: Ted® Re: Na dowciapnisiów.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 15:42
                                  Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                                  > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                                  >
                                  > > i jaki skromny, ech
                                  >
                                  > Wiech wpadl w samouwielbienie....a taki byl porzadny :)

                                  nie przesadzajmy, uwielbienia z zewnatrz ma tyle, ze to jego (jesli jest)
                                  zginie w tlumie
                                  mnie sie jego skromnosc podoba, tez bym tak chcial
                                  • Gość: €uropejka Re: Na dowciapnisiów.. IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 17:28
                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                    > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                    >
                                    > > Gość portalu: Ted® napisał(a):
                                    > >
                                    > > > i jaki skromny, ech
                                    > >
                                    > > Wiech wpadl w samouwielbienie....a taki byl porzadny :)
                                    >
                                    > nie przesadzajmy, uwielbienia z zewnatrz ma tyle, ze to jego (jesli jest)
                                    > zginie w tlumie

                                    no pewnie, zgniotą go twoi wielbiciele

                                    > mnie sie jego skromnosc podoba, tez bym tak chcial

                                    ależ, ty jesteś skromny!
                                    Powiedz sobie tak: wcześniej byłem prożny, teraz wiem, że jestem
                                    śliczny ;)
                                  • Gość: Wiech Re: Na dowciapnisiów.. IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 02.09.03, 18:16
                                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                                    > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                    > >
                                    > > Wiech wpadl w samouwielbienie....a taki byl porzadny :)
                                    >

                                    jeszcze nie wpadł, choć, że jest fajny, to wie (nie od dziś z resztą) :))
                                    a porządny jest, jak Mr.Proper co najmniej!


                                    > nie przesadzajmy, uwielbienia z zewnatrz ma tyle, ze to jego (jesli jest)
                                    > zginie w tlumie
                                    > mnie sie jego skromnosc podoba, tez bym tak chcial

                                    mi też sie moja skromność podoba.. ;-P
                                    to bardzo miłe i praktyczne, tak sie zapierac przez grzeczność i udawać, że
                                    nie, nie, ależ skąd.. ;o)))

                                    i już nie bądź taki zazdrosny - jak ciebie drapano za uszkiem, to nie ryczałem
                                    przecież.. sam wiesz, że wcale nie jest lekko i bezpiecznie, tak narażać grzywę
                                    na wygłaskanie..

                                    • Gość: Ted® Re: Na dowciapnisiów.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 19:03
                                      Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                      >
                                      > i już nie bądź taki zazdrosny - jak ciebie drapano za uszkiem, to nie
                                      ryczałem
                                      > przecież.. sam wiesz, że wcale nie jest lekko i bezpiecznie, tak narażać
                                      > grzywę na wygłaskanie..
                                      >
                                      dobra, dobra,
                                      moja zazdrosc selektywna, a co do grzywy to nie roszcze sobie zadnych pretensji
                                      bylo - minelo ;)
                              • ivica Re: Na dowciapnisiów.. 03.09.03, 08:45
                                skromny to ja jestem. co moga poswiadczyc pewne osoby:))
                                • Gość: €uropejka Re: Na dowciapnisiów.. IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.03, 11:53
                                  ivica napisał:

                                  > skromny to ja jestem. co moga poswiadczyc pewne osoby:))
                                  >
                                  Posiadczam, jako jedna z osob: jestes bardzo skromny,
                                  skromniejszy od Teda,
                                  bardziej skromniejszy od Wiecha ;)
                            • Gość: Déjá vu Re: Na dowciapnisiów.. IP: mieszko.pl.u* 02.09.03, 15:44
                              Gość portalu: Wiech napisał(a):

                              >
                              > Wy se tu robicie z poczciwego Wiecha
                              > jaja jakieś lekkie.., śmicha oraz chicha.
                              >
                              > nie wiem czy sie godzi, czy przystoi Damom
                              > Panom wszak też nie - etykete łamiom..
                              >
                              > dośc już tego miodu, starczy bajdurzenia,
                              > Wiech jest, jaki jest - proszę go nie zmieniać!
                              >
                              > to głoski zbyt liczne, to jakieś kasztany..
                              > dajcie pokój ludzie, Panie oraz Pany!!
                              >
                              > nie nękajta człeka, miejcie zmiłowanie,
                              > bo mu jeszcze w głowe co sie złego stanie!
                              >
                              > ;-P

                              Alez drogi Wiechu nikt jaj se nie stroi tu.
                              Lecz dobrze Ty nie liczysz do tych trzyna-i-stu.
                              Dwanascie to banal... sam trzynastke strzeliles
                              No i jak to, to bedzie? Sedna Wasc chybiles!!!
                              Co z glowa Twa stac ma sie nagle na tym forum?
                              Siwiec nagle zamierzasz i uzyc kolorum?

                              :-P
                              Déjá vu
                            • Gość: Déjá vu Re: Na dowciapnisiów.. IP: mieszko.pl.u* 02.09.03, 17:46

                              Jeszcze na koniec dodam slowko - tylko jedno
                              Starajac sie nie chybic w zamierzone sedno.

                              Czys nie zuwazyl, ze robisz dzis za kota?
                              Taka za glaskanie do zaplaty jest kwota.

                              Glaszcza Cie na forum wszyscy z plcia Twa na czele.
                              Wrotce zaczna mowic Ci per Ty moj Aniele!

                              Kazdy nie raz na kota jest przerobion czasem,
                              Wiec znies to Wiechu meznie - nie rycz z zalu basem...

                              :o)))

                              Déjá vu
                              • Gość: cygne Re:Dla wszytkich niepogłaskanych...:) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 18:02

                                Jesienny wątek bez tego wiersza obejść się nie może:


                                Wspomnienie

                                Mimozami jesień się zaczyna,
                                Złotawa, krucha i miła.
                                To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
                                Która do mnie na ulicę wychodziła.

                                Od twoich listów pachniało w sieni,
                                Gdym wracał zdyszany ze szkoły,
                                A po ulicach w lekkiej jesieni
                                Fruwały za mną jasne anioły.

                                Mimozami zwiędłość przypomina
                                Nieśmiertelnik żółty - październik.
                                To ty, to ty moja jedyna,
                                Przychodziłaś wieczorem do cukierni.

                                Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
                                W parku płakałem szeptanymi słowy.
                                Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny,
                                Od mimozy złotej - majowy.

                                Ach, czułymi, przemiłymi snami
                                Zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
                                W snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
                                Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką...


                                • Gość: €uropejka Re:Dla wszytkich niepogłaskanych...:) IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.03, 19:54
                                  Gość portalu: cygne napisał(a):

                                  >
                                  > Jesienny wątek bez tego wiersza obejść się nie może:
                                  >
                                  >
                                  > Wspomnienie
                                  >
                                  > Mimozami jesień się zaczyna,
                                  > Złotawa, krucha i miła.
                                  > To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
                                  > Która do mnie na ulicę wychodziła.
                                  >
                                  > Od twoich listów pachniało w sieni,
                                  > Gdym wracał zdyszany ze szkoły,
                                  > A po ulicach w lekkiej jesieni
                                  > Fruwały za mną jasne anioły.
                                  >
                                  > Mimozami zwiędłość przypomina
                                  > Nieśmiertelnik żółty - październik.
                                  > To ty, to ty moja jedyna,
                                  > Przychodziłaś wieczorem do cukierni.
                                  >
                                  > Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
                                  > W parku płakałem szeptanymi słowy.
                                  > Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny,
                                  > Od mimozy złotej - majowy.
                                  >
                                  > Ach, czułymi, przemiłymi snami
                                  > Zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
                                  > W snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
                                  > Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką...
                                  >
                                  >
                                  Cygne, dzieki za Tuwima, mojego ulubionego!
                                  Pewnie zaraz posypia sie oskarzenia, ze wrocil z Brasylii
                                  jako komunista do Polski. Jednak, gdyby patrzec na przekonania
                                  polityczne wielkich, nie nalezaloby czytac rowniez Hamsuna,
                                  za jego ohydne zachowanie sie i przekonania polit., jak i
                                  Dostojewskiego, za jego nienawisc do Polakow... i wielu, wielu
                                  innych, ale to nie temat tego watku, sorry.
    • Gość: Wiech to jak z tym latem w końcu?.. IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 02.09.03, 18:19

      bo coś sie letnio zrobiło..
      trza by ustalić jakie wspólne zeznania w tej sprawie.
      • ivica Re: to jak z tym latem w końcu?.. 03.09.03, 08:47
        patrzcie jaka nowa tradycja nam sie zrodzila. Byly kroliczki i polowanie na nie. a teraz mamy kotki i glaskanie :)))
        • Gość: Ted® Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 09:03
          ivica napisał:

          > patrzcie jaka nowa tradycja nam sie zrodzila. Byly kroliczki i polowanie na
          nie
          > . a teraz mamy kotki i glaskanie :)))
          >

          tylko te kotki egipskie jakies z urody, jesli wiesz o czym mowie
          • Gość: Wiech Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: 217.97.134.* 03.09.03, 09:11
            Gość portalu: Ted® napisał(a):

            > ivica napisał:
            >
            > > patrzcie jaka nowa tradycja nam sie zrodzila. Byly kroliczki i polowanie n
            > a
            > nie
            > > . a teraz mamy kotki i glaskanie :)))
            > >
            >
            > tylko te kotki egipskie jakies z urody, jesli wiesz o czym mowie

            Ty sie Lolek od sfinksow nie przezywaj, bo jak szczele w ten koci pysk!..
            wszak jam pers po przejsciach (a nie Egipcjanin), wypraszam sobie takie
            pomowienia i niegodne insynuacje!
            :)
            • Gość: Ted® Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 09:15
              Gość portalu: Wiech napisał(a):
              > :)

              telezakupy mango - srodek dla persow
            • Gość: Déjá vu Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: mieszko.pl.u* 03.09.03, 09:31
              Gość portalu: Wiech napisał(a):

              > Gość portalu: Ted® napisał(a):
              >
              > > ivica napisał:
              > >
              > > > patrzcie jaka nowa tradycja nam sie zrodzila. Byly kroliczki i polowa
              > nie n
              > > a
              > > nie
              > > > . a teraz mamy kotki i glaskanie :)))
              > > >
              > >
              > > tylko te kotki egipskie jakies z urody, jesli wiesz o czym mowie
              >
              > Ty sie Lolek od sfinksow nie przezywaj, bo jak szczele w ten koci pysk!..
              > wszak jam pers po przejsciach (a nie Egipcjanin), wypraszam sobie takie
              > pomowienia i niegodne insynuacje!
              > :)

              kotki pazurki pokazuja??? ;-)
              milego dnia zycze wiec i nie elektryzujcie sie ... az tak
              Déjá vu

        • Gość: Déjá vu Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: mieszko.pl.u* 03.09.03, 09:25
          ivica napisał:

          > patrzcie jaka nowa tradycja nam sie zrodzila. Byly kroliczki i polowanie na
          nie
          > . a teraz mamy kotki i glaskanie :)))


          Z tym glaskaniem, to tez trzeba ostroznie, bo choc od niego, wbrew powiedzeniu,
          nikt jeszcze chyba nie umarl, to przypadki zelektryzowania byly notowane -
          rzecz zwlaszcza tyczy sie kotow... lub tych co za nich sa brane ;-))

          pozdrawiam
          Déjá vu

          • Gość: Ted® Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 09:36
            Gość portalu: Déjá vu napisał(a):


            >
            > Z tym glaskaniem, to tez trzeba ostroznie, bo choc od niego, wbrew
            > powiedzeniu, nikt jeszcze chyba nie umarl, to przypadki zelektryzowania byly
            notowane -
            > rzecz zwlaszcza tyczy sie kotow... lub tych co za nich sa brane ;-))
            >
            wsrod tych drugich o zejscie nie tak znowu trudno, oj ostroznie, ostroznie
            • Gość: Déjá vu Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: mieszko.pl.u* 03.09.03, 10:05
              Gość portalu: Ted® napisał(a):

              > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
              >
              >
              > >
              > > Z tym glaskaniem, to tez trzeba ostroznie, bo choc od niego, wbrew
              > > powiedzeniu, nikt jeszcze chyba nie umarl, to przypadki zelektryzowania by
              > ly
              > notowane -
              > > rzecz zwlaszcza tyczy sie kotow... lub tych co za nich sa brane ;-))
              > >
              > wsrod tych drugich o zejscie nie tak znowu trudno, oj ostroznie, ostroznie


              Taaaaak, taaaak - trzeba z wyczuciem.
              Bo taki glaskany traci czujnosc i jesli z gatunku dachowcow jest, co skacza z
              kocia zwinnoscia po roznych forach, to insytnkt samozachowawczy moze go z tego
              rozanielenia zawiesc i ....
              Oj zaczynam miec wyrzut - tu owdzie
              Déjá vu

              • Gość: Ted® Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 10:24
                khmm, pisze sie wrzód

                pewnie uczulenie na siersc
                mam jeszcze szanse na jakies drapanko za uchem, bom wylinialy
                bylo sie wiechu z tym persem nie wyrywac
                • ivica Re: to jak z tym latem w końcu?.. 03.09.03, 10:26
                  moze nie na glaskanie ale na centrowanie szprych owszem

                  stary łysy rowerze :P
                • Gość: €uropejka Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.03, 10:38
                  Gość portalu: Ted® napisał(a):

                  > khmm, pisze sie wrzód
                  >
                  > pewnie uczulenie na siersc
                  > mam jeszcze szanse na jakies drapanko za uchem, bom wylinialy
                  > bylo sie wiechu z tym persem nie wyrywac

                  fuuuuujjjjj, tak z rana o wrzodach i wylinialym, starym kocie....
                • Gość: Déjá vu Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: mieszko.pl.u* 03.09.03, 10:43
                  Gość portalu: Ted® napisał(a):

                  > khmm, pisze sie wrzód
                  >
                  > pewnie uczulenie na siersc
                  > mam jeszcze szanse na jakies drapanko za uchem, bom wylinialy
                  > bylo sie wiechu z tym persem nie wyrywac

                  khmm, ale chodzilo o WYRZUT sumienia a nie wrzód na ...czyms tam ;-P

                  wiec ... cos to forumowe glaskanie przytlumilo czujnosc Twa
                  a mowiles sam zeby ostroznie! no! i co?
                  ajajajaja sie porobilo
                  ale dziekuje, za troske o ma poprawnosc



                  • Gość: Ted® Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 11:33
                    no jesli masz wyrzuty tu i owdzie ...
                    az strach pytac czego uzywasz do glaskania

                    chyba sie wody napije, zimnej
                    • Gość: Déjá vu Re: to jak z tym latem w końcu?.. IP: mieszko.pl.u* 03.09.03, 11:52
                      Gość portalu: Ted® napisał(a):

                      > no jesli masz wyrzuty tu i owdzie ...
                      > az strach pytac czego uzywasz do glaskania
                      >
                      > chyba sie wody napije, zimnej

                      a pusc se wodze wyobrazni, pusc i hajda!!! na Glaskolandie
                      no i jak?
                      pijac uwazaj prosze by wodna zimnosc nie ugrzezla gdzies w gradle bo znowu
                      wyrzut sumienia mnie sie zrobi...tam lub siam

                      pozdrawiam sumiennie
                      Déjá vu

                      ps. a watek jesienny zszedl byl na psy tj. na koty


                • Gość: Déjá vu na drapanie Ted ma chrapke? IP: mieszko.pl.u* 03.09.03, 13:21
                  Gość portalu: Ted® napisał(a):
                  > mam jeszcze szanse na jakies drapanko za uchem, bom wylinialy
                  > bylo sie wiechu z tym persem nie wyrywac


                  Na drapanie Ted ma chrapke - wyliniale ucho dajac.
                  Pomysl, siadlszy na kanapke, chcesz drapany byc jak zajac?
                  Czy jak kocie, lub zyrafka - upust fantazyji dajac...

                  Déjá vu


                  • Gość: Déjá vu Re: na drapanie Ted ma chrapke? IP: mieszko.pl.u* 03.09.03, 16:33
                    Ted milkliwy w kwestii drapań - skomność to jest jego może...
                    Nie pytając więc raz wtóry, co mam rzec tu wnet wyłoże.

                    Ted jest łasy na pogłaski - to normalne u płci owej,
                    zwłaszcza na jesieni progu - dla kondycji mózgu zdrowej.
                    Bidulina w "ep" dostanie, czasem nawet prosto w oko.
                    Zrzędy różne "dbają" bacznie, by nie latał zbyt wysoko.
                    A on skrzydła swoje pragnie pewnie gdzieś rozwinąć
                    I poooolecieć, pooooszybować nad niektórych hm....łysiną?

                    A po bojach, które stoczy, chciałby w cichy port zawinąć,
                    Być pogłaskan, połaskotan i podrapan za uszyną.
                    Czy to dziwne? nienormalne? lub niemęskie nie daj Boże?
                    Jeśli ktoś innego zdania - niechaj wbija we mnie noże!
                    Bo ja twierdzę, że głaskany ma milszego zrazu pyska.
                    Głaszczmy wszystkich, tak jak leci - może forum przez to zyska?

                    Déjá vu




                    • Gość: Wiech głasku-głasku IP: *.tvk.torun.pl / 172.19.15.* 03.09.03, 22:09
                      Gość portalu: Déjá vu napisał(a):

                      > Bo ja twierdzę, że głaskany ma milszego zrazu pyska.
                      > Głaszczmy wszystkich, tak jak leci - może forum przez to zyska?
                      >

                      Pyska wyraz rzecz jest ważka -
                      jak niemily to porażka,
                      więc przyjazny niech sie stanie
                      w odpowiedzi na glaskanie.

                      Nawet brzydka gęba zyska,
                      mniej jej od raz wali z pyska,
                      stare bruzdy wygładzone,
                      nie drze japy na swą żonę..

                      Sama radość, mówie Wam,
                      i dotyczy to też Dam.
                      Chop to lubi, Baba tysz
                      złe emocje pójdą kysz!

                      Jednej rady nam tu trzeba,
                      by nie przegiąć w swych zabiegach
                      Gładzić owszem, lecz nie ślepo,
                      bo sie skończy to ORGIETĄ!..

                      ;)
                      • Gość: Ted® Re: głasku-głasku IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 22:44
                        Gość portalu: Wiech napisał(a):

                        > Gość portalu: Déjá vu napisał(a):
                        >
                        > > Bo ja twierdzę, że głaskany ma milszego zrazu pyska.
                        >
                        > Nawet brzydka gęba zyska,

                        a juz mialem deżawi,
                        iz ten watek zszedl na psy
                        poetow para go wybawia
                        geba sama sie rozdziawia
                        chyba to zdziwienie
                        od jesieni przez glaskanie
                        dojśc do orgii? nie, moj Panie!
                        • Gość: Wiech Re: głasku-głasku IP: 217.97.134.* 04.09.03, 09:43

                          Ted - jesienny atak reumantyzmu?..
                          Chłop wierszem znowu gada, chyba go owiało..

                          Mein Got, sie porobiło..
                          • Gość: Ted® Re: głasku-głasku IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.09.03, 09:46
                            Gość portalu: Wiech napisał(a):

                            >
                            > Ted - jesienny atak reumantyzmu?..
                            > Chłop wierszem znowu gada, chyba go owiało..
                            >
                            > Mein Got, sie porobiło..

                            jesli wezmiemy na wage i policzymy ilosc rymow to juz ci tylko wozek inwalidzki
                            zostal, a najmniej kozetka
                            • Gość: Wiech Re: głasku-głasku IP: 217.97.134.* 04.09.03, 09:55

                              Pan, ale to nie ja mam przecież w pogardzie interpunkcję wszelaką i kwiecistość
                              tonu..
                              ;-P
                            • Gość: Déjá vu Re: głasku-głasku IP: mieszko.pl.u* 04.09.03, 11:30
                              Gość portalu: Ted® napisał(a):

                              > Gość portalu: Wiech napisał(a):
                              >
                              > >
                              > > Ted - jesienny atak reumantyzmu?..
                              > > Chłop wierszem znowu gada, chyba go owiało..
                              > >
                              > > Mein Got, sie porobiło..
                              >
                              > jesli wezmiemy na wage i policzymy ilosc rymow to juz ci tylko wozek
                              inwalidzki
                              >
                              > zostal, a najmniej kozetka


                              Oj, Mospany! cos mi tutaj ironijka drobna pachnie...mmm
                              Rym zas, na to rownie dobry, jak glaskanie swojskim glaskiem.
                              Jak raz zaczniesz - tos wsiakniety i sie opanowac trudno.
                              A i umysl w ruch sie wprawia, by nie bylo mu za nudno.
                              Wiec? Avanti! Dalej! Huuura! Wprawcie w ruch swe zacne zwoje.
                              Niech se rymy tu plasaja i nie wazne moje, Twoje...

                              Déjá vu
                        • Gość: Déjá vu Re: głasku-głasku IP: mieszko.pl.u* 04.09.03, 11:03

                          Wiechu, Tedzie - chyle czola za te glaski.
                          Dzieki temu moze watek ow powroci w laski.
                          Zasmuconych, wyposzczonych - ofkors w glaski,
                          nie zas w orgie - bo to temat raczej plaski.
                          (Czasem za to mozna przywdziac odziez w paski...
                          I wyjsc z z kicia w towarzystwie starczej laski).

                          Co do pyska:
                          Ogon kota pieknie odwrociles Wiechu.
                          Daj wiec pyska, przybij piatke, braknie dechu...
                          wkladam glowe pode kran bo zaglaszcze Cie,
                          no i wyrzut z rana zacznie dreczyc znowu mnie.

                          A Elodia...z ta jest gorzej, chyba cos nie tak.
                          Melancholia to? czy glasku brak zrobily wspak.
                          Wiec byc moze trza by Dame podratowac jakos,
                          uwazajac, by nie glasnac Kobialeczki na kosc.

                          Bo jak wiemy z doswiadczenia i nie zwodzi nas nasz nos
                          glaszczmy, pamietajac mili, z wlosem nigdy zas pod wlos.

                          Déjá vu

                          • Gość: Wiech Re: głasku-głasku IP: 217.97.134.* 04.09.03, 11:21

                            nadgłaśność zjawiskiem niepokojącym być może
                            stąd też na wstrzymanie biere, bo się tu wyłoże..

                            czas na odwyk niewielki, neta czas porzucić
                            ale za dni kilka wróce - nie ma sie co smucić

                            tem czasem Wiech bierze nogi za pas, w auto pupe wsadzi
                            rusza budować dobrobyt, jakoś se poradzi..



                            buziaki, szczególnie dla Zielonych Żabek :)
                            • Gość: Déjá vu Re: głasku-głasku IP: mieszko.pl.u* 04.09.03, 11:37
                              No to pa Wiechu, pa, pa
                              i niech nie boli Cie pu-pa
                              Od siedzenia,
                              Auta prowadzenia,
                              Do zobaczenia

                              Déjá vu

                              • Gość: cygne plaża, dzika plaża, morze dookoła.... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.09.03, 17:53

                                głaskanie, głaskaniem to można i jesienią i zimą,
                                a mnie najbardziej żal i morza szumu i ptaków śpiewu :))
                                • Gość: Déjá vu Refleksja z proba rehabitacji powiazana IP: mieszko.pl.u* 09.09.03, 12:13

                                  No nie, no nieeeeee.....;-P - to taka auto ironijka

                                  Co my (czyt. ja tysz) tu tak o tej jesieni, glaskaniu podprogowym, szkodach,
                                  smutnikach i teksnotach letnich.

                                  Przeciez za OKNEM LATO!!! GORAC!!!! LUDKI DROGIE!!!! PLAZA CZEKA, MEWY DZIKO
                                  TUPIA a morze szuuuuuuuumi - chyba caly rok... a moze to morze tylko latem TAK
                                  szumiec moze?

                                  pozdrawiam letnio, tj. goraco
                                  Déjá vu

                                  • ivica Re: Refleksja z proba rehabitacji powiazana 09.09.03, 12:14
                                    od szumow najlepszy to jest Lokator :P
                                    • Gość: Déjá vu Re: Refleksja z proba rehabitacji powiazana IP: mieszko.pl.u* 09.09.03, 12:32
                                      a od szumow..in kto bom nietutejsza?
                                      pozdr.Déjá vu



                                      • ivica Re: Refleksja z proba rehabitacji powiazana 09.09.03, 12:36
                                        popatrz w archiwum. Lokatorr mial pasje pisania watkow o
                                        szumach.

                                        pzdr.
                                        • Gość: Déjá vu Re: Refleksja z proba rehabitacji powiazana IP: mieszko.pl.u* 09.09.03, 12:44
                                          Szumy szumami, a szumowiny?
                                          jej... juz mi szumi w uszach o tych szumow i te mewy tak przerazliwie jakos
                                          tupia o poklad.
                                          Moze jednak czas kasztany zbierac?

                                          Déjá vu
                                          (a moze jakby lokator domek sobie wybudowal, przemianowal sie na wlasciciela,
                                          to przestalby szumiec szumami o szumowinach? w szuwarach?...) - znow ten
                                          szum... i tupot...;-)))
                                        • Gość: LJane Re: Refleksja z proba rehabitacji powiazana IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 28.09.03, 23:31
                                          Czy to ABY na pewno był Lokator?
                                          Przyjrzyj się IP, Iv ;)
    • ivica Re: A mnie jest szkoda lata..... 28.09.03, 11:04
      mnie tez :**(((
      • cygne Re: A mnie jest szkoda lata..... 28.09.03, 18:49
        ivica napisał:

        > mnie tez :**(((
        >

        ale mnie chyba bardziej :(((
        • ivica Re: A mnie jest szkoda lata..... 28.09.03, 20:14
          no nie wiem. chyba mi bardziej :))
      • Gość: Ted® Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 28.09.03, 20:14
        ciekawe czy jesienne glaskanie smakuje tak samo
        nawet do podzialu z boskim

        gdziez on sie podziewa
        czy wybaczy
        • cygne Re: A mnie jest szkoda lata..... 28.09.03, 20:23
          Gość portalu: Ted® napisał(a):

          > ciekawe czy jesienne glaskanie smakuje tak samo
          > nawet do podzialu z boskim
          >
          > gdziez on sie podziewa
          > czy wybaczy

          niechby nawet nie wybaczył tak od razu, najwazniejsze żeby był :))
          • Gość: Wiech Re: A mnie nie szkoda lata..... IP: *.akademiki.uni.torun.pl 29.09.03, 20:12

            ..bo fajne było! :)
            wina mają być smaczne dzieki temu.. I w ogóle. :)

            jesień też niczego jak na razie, choć na wysokie plony buraka cukrowego nie ma
            co liczyć.. Za to burak forumowy widzę nadrabia jak może.

            A tak na mareginesie - jak mnie nie ma, to znaczy, że jestem, tyle, że z dala
            od kabla i klawiaturki.
            Niestety, jak bumerang, albo opryszczka - wracam.
            ;))

    • Gość: Déjá vu Re: A mnie jest szkoda lata..... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.09.03, 12:43
      Szkoda, szkoda...a zwlaszcza w zimnosc poranna i pomrocznosc przedwieczorna.
      Nic to, trzeba szykowac ciepla wdowke* na zime.

      * no, wdowka zas, ma to do siebie, ze z pogranicza tworu poetyckiego jest, wiec
      w zaleznosci od stopnia delikatnosci sytuacji, moze przyjmowac rozne postacie i
      plcie - jak to wdowka


      • qczi Re: A mnie jest szkoda lata..... 29.09.03, 13:36
        o gee ale z was sentymentalne lootki
        jesienia jest o tyle fajno, ze szybko robi sie ciemno
        i w ogole inne jedzenie siezaczyna, wiecej ziemniakow i kminek
        i bez wyrzutoof sumienia mozna jesc tlustezarcie
        z tym wlasnie mi sie kojarzy jesien...
        • Gość: Déjá vu Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wdowka IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.09.03, 13:56
          no! i od razu jasniej, gdy ciepla wdowka na zime przyjmuje ksztalt calkowitego
          braku "wyrzutoof sumienia" z okazji "tlustegozarcia" na jesien i
          zime...pysznie! palce lizac!
          ;-)

          a dla reszty czym jest ciepla wdowka na zime? wdowka? czy moze czyms wiecej?
          lub mniej?
          hm?

          • qczi Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wdowka 29.09.03, 14:53
            hm.. w zasadzie to nigdy nie miewam wyrzutow sumienia dotyczacych zarcia
            no, moze kiedy wstane pozniej niz moja sis i zobacze ze wyzarla mi cos, co
            olalam wieczorem, liczac, ze zjem rano
            wtedy mam wyrzuty sumienia, ze jednak nie zjadlam tego wieczorem

            jeeeeeeeeeeesc!
            • Gość: beat Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 09:08
              nie wiem czemu ale za pierwszym razem przeczytałam wódka miast wdówka
              (głodnemu...)
              więc na jesienne wieczory polecam grog albo hierbatkie z rumem:)
              • Gość: Déjá vu Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 30.09.03, 10:07
                no dobrze, dobrze
                póki co mamy wdówkowe skojarzenia konsumpcyjne
                (brak znakow diakrytycznych czasem może pchnąć wyobraźnię w całkiem ciekawe
                kierunki ;-))
                a może słomiana wdówka na zimę komuś chadza po głowie?
                no, słomiana wódka też może być - w końcu czego to ludzie nie wymyślą
                • Gość: beat Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 14:07
                  Droga Déjá vu,
                  tak to bywa gdy się wdówkę przeleci
                  (po łepkach)
                  Ojro może poświadczyć;)
                  • Gość: €uropejka Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.03, 14:36
                    Gość portalu: beat napisał(a):

                    > Droga Déjá vu,
                    > tak to bywa gdy się wdówkę przeleci
                    > (po łepkach)
                    > Ojro może poświadczyć;)

                    Beat, my przelecialysmy razem jakas wdowke?!, myyyyyyyy? :))))
                    (blekot w zasiegu reki, co?:))
                    • Gość: Wiech Ale nam babki marcują!!... IP: 217.97.134.* 30.09.03, 14:40

                      :)))))
                      • Gość: beat Re: Ale nam babki marcują!!... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 14:49
                        czy ja słyszałam szelest zacieranych rączek?
                        a ta ślina to nie z bosssskich ust skapnęła?
                        ;P
                      • Gość: Déjá vu Re: Ale nam babki marcują!!... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 30.09.03, 15:40
                        Gość portalu: Wiech napisał(a):
                        Re: Ale nam babki marcują!!...
                        -----------------------------------

                        Jak to by MARC UJĄŁ: głodnemu zawsze ...na myśli
                        a październik czy wrzesień na MARCEPAN zawsze jest pora.

                        ukłony
                        Déjá vu
                        • Gość: Wiech Re: Ale nam babki marcują!!... IP: 217.97.134.* 30.09.03, 15:47
                          > Jak to by MARC UJĄŁ: głodnemu zawsze ...na myśli

                          pomówienie..


                          > a październik czy wrzesień na MARCEPAN zawsze jest pora.

                          jak to mawiają szowiniści, 'baba sobie zawsze ideologię potrafi dobudować'..
                          ;)
                          i oczywiscie to faceci ciagle lubieżnie w głowach mają, wiadomo..
                          • cygne Re: Ale nam babki marcują!!... 30.09.03, 15:51
                            Gość portalu: Wiech napisał(a):

                            > > Jak to by MARC UJĄŁ: głodnemu zawsze ...na myśli
                            >
                            > pomówienie..
                            >
                            >
                            > > a październik czy wrzesień na MARCEPAN zawsze jest pora.
                            >
                            > jak to mawiają szowiniści, 'baba sobie zawsze ideologię potrafi dobudować'..
                            > ;)
                            > i oczywiscie to faceci ciagle lubieżnie w głowach mają, wiadomo..

                            Na MARsePAN zawsze pora? Czyja to ideologia, bo już sie pogubiłam :))
                          • Gość: Déjá vu Re: Ale nam babki marcują!!... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 30.09.03, 15:57


                            Gość portalu: Wiech napisał(a):

                            > > Jak to by MARC UJĄŁ: głodnemu zawsze ...na myśli
                            > pomówienie..
                            UDERZ W STÓŁ A GŁODNY WIECH SAM SIE ODEZWIE ;-)

                            > i oczywiscie to faceci ciagle lubieżnie w głowach mają, wiadomo..
                            NO COŚ TY - TAK PUBLICZNIE DO ŁUPIEŻU SIĘ PRZYZNAJESZ??? STECZKOWSKA JESTES???
                            CO TEŻ Z TYMI CHŁOPAMI SIE POROBIŁO. JUŻ TERAZ TYLKO KOBIAŁKI O SEKSIE MYŚLA -
                            A CHŁOPOM TYLKO ŁUPIEŻ W GŁOWIE.

                            ECH...
                            Déjá vu

                            • Gość: Wiech Re: Ale nam babki marcują!!... IP: 217.97.134.* 30.09.03, 16:01


                              wybacz Déjá vu, ale z Ciebie taki psychoanalityk, jak ze mnie dadaista..

                              ani łupieżu, ani lubieżu proszę mi tu nie imputować tak poza tym.
                              ;-P

                              ;-P
                              • Gość: €uropejka Re: Ale nam babki marcują!!... IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.03, 16:05
                                Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                >
                                >
                                >
                                > [...] proszę mi tu nie imputować tak poza tym.
                                >

                                a amputowac mozna?
                                przeciez to zloto, wiec pokusa jest :PP
                              • Gość: Déjá vu Re: Ale nam babki marcują!!... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 30.09.03, 16:19
                                psychoanalityk?
                                Drogi Wiech'u nigdy bym nie smiala...
                                Co zas sie tyczy lubieżu i łupieżu to sam żes byl uprzejmy na te ścieżke
                                wdepnać, więc nie dziw sie prosze, ze troche pofolgować sobie pozwoliłam ...
                                Gdybym wiedziała, ze skończy się to dla Ciebie imputacja, to słowem niepokornym
                                bym sie ku Tobie nie odezwała... współczuje (ciekawe co lepsze impu... czy
                                ampu..)



                    • Gość: beat Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 14:47
                      Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                      >
                      > Beat, my przelecialysmy razem jakas wdowke?!, myyyyyyyy? :))))
                      > (blekot w zasiegu reki, co?:))

                      no ja osobiście z Tobą nie miałam tej przyjemności
                      ale sama kazałaś przelecieć

                      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=54&w=8058565&a=8058565&v=2&strona=0
                      znajdą sie swiadkowie na to...;)
                      • Gość: €uropejka Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.03, 14:59
                        Gość portalu: beat napisał(a):

                        > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > Beat, my przelecialysmy razem jakas wdowke?!, myyyyyyyy? :))))
                        > > (blekot w zasiegu reki, co?:))
                        >
                        > no ja osobiście z Tobą nie miałam tej przyjemności
                        > ale sama kazałaś przelecieć
                        >
                        Ty teoretyzujesz o przyjemnosci?! Dwie na jedna?! Razem?!
                        ....ja sie wycofuje....;)
                        (przyznam, ze nie dopatrzylam sie namawiania Ciebie
                        do niecnych czynow; Beat, no co Ty?! :)
                        • Gość: beat Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 15:24
                          Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                          > Ty teoretyzujesz o przyjemnosci?! Dwie na jedna?! Razem?!
                          > ....ja sie wycofuje....;)
                          > (przyznam, ze nie dopatrzylam sie namawiania Ciebie
                          > do niecnych czynow; Beat, no co Ty?! :)

                          zabrzmiało prawie jak "mnie do swojej kretyńskiej rodzinki nie zaliczaj"...
                          wzrokowe!
                          miałam na myśli tylko wzrokowe przelecenie!
                          a Wam od razu bezeceństwa w głowie
                          boszsz
                          • Gość: €uropejka Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.03, 15:30
                            Gość portalu: beat napisał(a):

                            > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                            > > Ty teoretyzujesz o przyjemnosci?! Dwie na jedna?! Razem?!
                            > > ....ja sie wycofuje....;)
                            > > (przyznam, ze nie dopatrzylam sie namawiania Ciebie
                            > > do niecnych czynow; Beat, no co Ty?! :)
                            >
                            > zabrzmiało prawie jak "mnie do swojej kretyńskiej rodzinki nie zaliczaj"...
                            > wzrokowe!
                            > miałam na myśli tylko wzrokowe przelecenie!
                            > a Wam od razu bezeceństwa w głowie
                            > boszsz

                            wzrokowe? - tak, ale masz juz te okulary? :)
                            Beat, ja sie lepiej w kretynskie zwiazki nie pcham,
                            a jesli do wspolnej rodzinki, to tak, ale torunskiej
                            <cmok>
                            • Gość: Wiech Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: 217.97.134.* 30.09.03, 15:38
                              Gość portalu: €uropejka napisał(a):

                              > a jesli do wspolnej rodzinki, to tak, ale torunskiej
                              > <cmok>

                              Przechrzta!

                              Najpierw nas walnęła w rogi z Bydzią, potem ruszyła na saksy, ale nie do
                              Saksonii, a teraz se przypomniała..

                              ach, ach, cóz za koniunkturalizm!..
                              ;-P
                              • Gość: €uropejka Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.03, 16:07
                                Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                > Gość portalu: €uropejka napisał(a):
                                >
                                > > a jesli do wspolnej rodzinki, to tak, ale torunskiej
                                > > <cmok>
                                >
                                > Przechrzta!
                                >
                                > Najpierw nas walnęła w rogi z Bydzią, potem ruszyła na saksy, ale nie do
                                > Saksonii, a teraz se przypomniała..
                                >
                                > ach, ach, cóz za koniunkturalizm!..
                                > ;-P

                                Ty do mnie przechrzta, a ja powtorze: cmok!
                          • Gość: Déjá vu Re: A mnie jest szkoda lata.....czy ciepla wódka IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 30.09.03, 15:33
                            Ojoj kobiałki, kobiałki
                            Ciepla wdówkę na zime? przelecieć po łebkach?
                            Bez gry wstępnej???
                            Wódke po łebkach, to jeszcze - choć szkoda lata i %
                            Ale wdówkę ... i to jeszcze ciepłą, nieostygniętą
                            (teraz to już mi samej pachnie nekrofilią...)
                            no to jak Ojro bedziesz poświatą?
                            hm... to wszystko stało się bardzo, bardzo intrygujące
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka