Gość: ----------
IP: 168.143.123.*
10.09.03, 09:16
Pragnę was drodzy internauci zainteresować aferową
sprzedażą komunalnej spółki KPEC z Bydgoszczy na
rzecz niemieckiej firmy MVV. Ekipa poprzedniego
prezydenta miasta pana Romana Jasiakiewicza (SLD)
zbyła większościowy pakiet udziałów ww. firmie (55%)
za kwotę 56 mln. zł. Właściwie nie była to sprzedaż
lecz prezent uczyniony przez lewicowy Zarząd Miasta
niemieckiej spółce gdyż wspomniana kwota została
wpłacona na konto KPEC-u, którego Niemcy stali się
właścicielami. Pieniądze te leżą do dzisiaj na
lokatach w KPEC-u i pomnażają dywidendy Niemieckiemu
właścicielowi. Bydgoski KPEC jest jedną z
największych tego typu firm w kraju i po dwóch latach
od sprzedaży osiągnął 20 mln. zł. zysk. Pretekstem do
zawarcia korupcyjnej umowy sprzedaży było sztuczne
doprowadzenie do inwestycji ze strony Niemieckiego
inwestoratrudnej sytuacji finansowej firmy. Po tej
transakcji KPEC bez żadnych zaczął przynosić wielkie
zyski. Krążą legendy na temat wielkości łapówek za
przeprowadzenie tej operacji. Najniższe szacunki
sięgają 30 mln. zł. Umowa sprzedaży jest tak zawarta,
iż miasto jest praktycznie ubezwłasnowolnione w tak
ważnej kwestii.
Podobne przedsiębiorstwo (jak bydgoski KPEC)
lecz mniejsze w Szczecinie zostało sprzedane przez
miasto, bez utraty pakietu kontrolnego, za kwotę ok.
110 mln. zł. Zapłacono miastu, a nie jak u nas
przedsiębiorstwu, którego firma stała się
właścicielem.
Artykuł na ten temat opublikowany byl w
Gazety Pomorskiej z dnia 18.06.03r.