polynomial
14.09.03, 23:06
Nowa Wyprawa Krzyżowa.
Spotkałem się z takim poglądem, upowszechnianym w Polsce przez Lecha
Jęczmyka, redaktora miesięcznika "Fantastyka" (proszę się nie śmiać, jest to
najbardziej inteligętne czasopismo powojennej Polski; czytam od pierwszego
numeru, a tematy przezeń podejmowane są czasami bynajmniej fntastyczne) o
nadejściu "Nowego Średniowiecza". Miałby temu towrzyszyć określone "znaki"
adekwatne średniowieczu sprzed tysiąca lat. A więc: szybki postęp techniczny
i informacyjny (wręcz rozkwit), fortyfikowanie osiedli ludzkich (nie wiem
jak na Zachodzie, ale w Polsce,Bydgoszczy niektóre bloki ogrodzone są
wysokim płotem), kastowość społeczeństw (i dzisiaj niektóre zawody jak nigdy
dotąd przechodzą z ojca na syna: lekarz, adwokat, aktor), rosnąca potęga
kościoła ( Kościół Katolicki był jedną z sił, która doprowadziła do upadku
ZSRR), zwiekszające się wpływy Żydów, jednoczenie się Europy w jedno
cesarstwo (Unię), postepujący kryzys ekonomiczny, (w średniowieczu dopiero
epidemia Dżumy przyniosła mu kres, gdy wyginęła 1/3 Europejczyków!), itd.
itp.
Ale jedną z ważniejszych wydarzeń tego okresu, wydarzeń które zminiły bieg
historii kontynentu europjeskiego, były rozpoczęte w 1098 roku przez
papieża Urbana II Wojny Krzyżowe.
Pretekstem było oswbodzonie Grobu Jezusowego. Przez prawie dwieście lat
kolejne wyprawy, z mniejszym lub większym skutkiem zdobywały Jeruszalaim.
Dzisiejsza wojna cywilizacji chrześcijańskiej, prowadzona z innych pobudek
odpowiada tamtemu schematowi. Znowu mamy więc wyzwalnaie i wprowadzanie pax
(tym razem) americana. Znowu dochodzi do zderzenia dwóch odmiennych kultur,
w podobnych okolicznościach. Znowu wojska chrześcijan zajmują tereny
nomadów, a ci najpierw targani wewnętrznymi wojnami plemiennymi, jednoczą
się w imię Allacha i jego proroka Mahometa. Co będzie dalej?
Polynomial-C