Dodaj do ulubionych

Lunch przy winie od słynnego aktora

22.05.08, 17:27
Byłem wczoraj. Jedzenie lekkie ( ale łba nie urywa ), w dobrej
cenie, bardzo ok obsługa, troche za dużo IKEA.
Obserwuj wątek
    • ethanak Lunch przy winie od słynnego aktora 22.05.08, 20:12
      Bardzo fajny wystrój , muzyka , przystępne ceny. Dobre wino - w menu
      zasugerowano do jakich potraw byłoby najlepsze konkretne wino -
      świetny pomysł. Jedzenie bardzo dobre , bardzo estetycznie podane.
      Obsługa jeszcze się dociera ale jest przemiła... :) Ja tam polecam
      na lunch i szybką przegryzkę :)
      • xiondz1 Re: Lunch przy winie od słynnego aktora 22.05.08, 21:32
        Aktora słynnego z grania samych głównych ról w reklamach ING.Nie mam
        nic przeciwko prostytutkom, pod warunkiem, ze nie udają dam.
        • hardyk Re: Lunch przy winie od słynnego aktora 22.05.08, 21:57
          W słynnym już wywiadzie w Przeglądzie z Krzysztofem Majchrzakiem, pt. "Jak nie
          zostać seryjnym mordercą" znajduje się taki fragment...

          – Nie podoba się panu, że Marek Kondrat – bo o niego, jak sądzę, panu chodzi –
          zarabia pieniądze w reklamie?
          – Nie obchodzi mnie, jak on zarabia. Może sobie do upojenia pstrykać
          pretensjonalne foty z kielichem wina, pozując na filozofa. Irytujące jest to, że
          ostatni dobry film zrobił kilkadziesiąt lat temu, a zachowuje się jak wieszcz
          narodowy: „Odchodzę, bo nie mogę na to patrzeć”. I co ta biedna polska kultura
          teraz pocznie bez „Prawa ojca 2” czy „Złota dezerterów 3”?! Usiąść i płakać.
          film.onet.pl/0,0,1477313,1,596,artykul.html
          ... co nie wyklucza, że zna się na winach.. ani nie potwierdza ;)
        • ethanak Re: Lunch przy winie od słynnego aktora 23.05.08, 11:44
          Aktorem to kondrat jest dobrym tylko coś mi się wydaje że w Polsce w
          tej chwili realizuje się tylko mega g...ne scenariusze...
    • muvon200 Re: Lunch przy winie od słynnego aktora 23.05.08, 17:23
      Fajnie że jest takie miejsce i dobrze tez że dyskutujecie o tym.
      Niefajnie, że nazywacie posiłek lanczem. To smieszne i obciachowe.
      Jeśli w dobrym towarzystwie ktoś mówi, ze idzie na lancz, to od razu
      wystawia sobie cenzurkę. Miałem kiedys kolegę, który chodził na
      obiad lub drugie śniadanie do restauracji i biegał z kolegą w parku.
      Teraz chodzi na lancz i uprawia dżoging z przyjacielem. Czy to nie
      śmieszne, że po gó..anym awansie zaczyna się lasowqac mózg? Ale za
      to jak nobilituje nie? Przerwę śniadaniową maja robole a agenci i
      przedstawiciele handlowi lancz. Nobilitacja, że hej. Śmieszni są
      tacy ludzie.
      • johnniew Re: Lunch przy winie od słynnego aktora 29.05.08, 11:38
        Lunch czy wczesny obiad, zwał jak zwał, knajpa rewelka :)
      • rozczarowana-torunianka Re: Lunch przy winie od słynnego aktora 08.06.08, 17:04
        muvon, drugie śniadanie to nie lunch, tylko brunch;)
        A obiad zmienił się w lanch no bo kto teraz normalne obiady jada?
        Ale nie wiedziałam, że lanchowanie jest nobilitacją.

        A tak między nami mówiąc to przecież Ty też jadłeś lanch;)
    • friedmar rzeczywiście lekki Lunch, obiad to w starym porcie 02.06.08, 01:23
      fajny lokalik jakich powinno być więcej na tej nibystarówce.
      naprawdę.

      będę tam wracał - jak się jest nieszczególnie głodnym i ma się
      ochotę na niedrogie raczej śródziemnomorskie menu - w okolicy
      oregano przebija wszystko.

      fajne spagetti, raczej drogie winko na wynos ale jak na knajpę się
      broni; choć rzeczywiście olo pokazał że potrafi poszukać coś fajnego
      i pewnie w zakupie bardziej korzystnego nż francuzy czy californie.

      Mankamenty: jeśli ktoś był w nowych mc donalds w łodzi albo
      warszawce odkryje że design jest prawie kopią (donaldy mają białe
      obicia krzeseł i przepierzenia z płyt). toaleta to mc na żywca, ja
      bym chociaż paperowe białe ręczniki skołował jeżeli nie automat z
      bawełnianym handtychierem na taśmie, co powinno przywołać
      włoszczyznę odsuwając skojarzenia z hamburgerownią tym bardziej, że
      na sali z tyłu na ekranie lecą reklamy albo meczyk, a to nie buduje
      klimatu włoskiego ristałrante.
      no i wina z wodą też nie widziałem w menu a na włoskim lunchu to
      zdaje się takie pić należy.

      dziewczyny się starają. naprawdę widać, że to ich pierwsza praca,
      aczkolwiek niezamierzony brak nakryć czy pieczywa odbierane są jako
      nieszkodliwe pomyłki bo laski mają i serce i chęci, które świetnie
      zastępują doświadczenie.


      jak odwiedzą mnie przyjaciele z torunia to zaprowadzę ich właśnie
      tam.
      • magda_m76 Re: rzeczywiście lekki Lunch, obiad to w starym p 07.06.08, 16:35
        o raany a do jakich Ty chodzisz lokali? Drogie wino???? oni mają
        super wino w bardzo fajnej cenie jak na restauracje. Gdzie indziej
        płaci się po 100 zł za butelkę taniego wina, które kupuje się za 10-
        15 zł.
        No i jedzenie w Starym Porcie? - no mi akurat całkowicie nie pasuje,
        zatrułam się tam kiedyś rybą maślaną i więcej tam nie pójde. Za
        ciężkie jedzenie, które mi już się dawno znudziło, za ciemny lokal i
        ogólnie za bardzo ponuro.....
    • rozczarowana-torunianka Lunch przy winie od słynnego aktora 08.06.08, 17:08
      tytuł bardzo ciekawy, tak jakby słynny aktor częstował winem co bardziej
      interesujących gości;) A to po prostu aktor Marek Konrad otworzył knajpę jakąś i
      w ten sposób zamierza zostać milionerem;)
      • johnniew Re: Lunch przy winie od słynnego aktora 09.06.08, 10:59
        Podobno 70% osób nie rozumie tego, co czyta. Czy w tym artykule jest
        gdziekolwiek napisane , że kondrat jest właścicielem?
        • rozczarowana-torunianka Re: Lunch przy winie od słynnego aktora 09.06.08, 19:59
          prawda;)

          Co gorsza wg innych badań 90% nie czyta w ogóle a się wymądrza.
          I tu, przyznaję, znalazłam się w tej drugiej, jeszcze gorszej części;)

          Przeczytałam tylko tytuł i wypowiedzi Internautów. I do tytułu nawiązałam, ale
          poszłam zbyt daleko w interpretacji.

          Ale po Twojej uwadze przeczytałam też artykuł i...
          W tym artykule jest tylko jasna informacja o współwłaścicielce, która udziela
          wywiadu i o właścicielu kamienicy, co niekoniecznie oznacza, że jest
          właścicielem restauracji.

          Najlepiej byłoby, gdybym tam wpadła, zjadła i sama oceniła. Nawet było blisko
          tego, ale tacy jedni co początkowo mnie zapraszali się wycofali i do Torunia
          przyjechali;)
          • magda_m76 Re: Lunch przy winie od słynnego aktora 10.06.08, 17:18
            :)Kondrat nie jest właścicielem tej restauracji i pewnie nawet w
            niej nie był. Właścicielami jest młode małżeństwo (chyba, bo mają
            różne nazwiska) i w artykule jasno jest to napisane, tzn. nie że są
            małżeństwem, tylko to, że oboje współwłaściciele udzielają
            wywiadu :) A właściciel kamienicy jest właścicielem kamienicy i nic
            z Oregano wspólnego nie ma oprócz tego, że lokal wynajmuje....
            • rozczarowana-torunianka Re: Lunch przy winie od słynnego aktora 10.06.08, 23:04
              a już mi się wydawało, że przeczytałam wszystko, ale gdzie tam. Przeoczyłam tego
              Adama Uhlenberga, bo wzrok mi przeskoczył do kolejnej linijki z cenami win;)

              To już teraz chyba nawet zrozumiałam. Z 4 nazwisk 2 należą do właścicieli. A
              Marek Konradt pełni taką rolę konkurencji CPWI;)
              A nam tam wystarczają Wina Świata;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka