dibis
01.07.08, 11:50
Poseł jest zdziwiony, bo wszyscy oszukują, więc o co chodzi? Jego
szef uważa tak samo. Byłem w biurze szefa PO, paniena w biurze
obiecała oddzwonić w sprawie spotkania, bo ponoć poseł rzadko bywa w
biurze i do dzisiaj nie mam odpowiedzi o terminie. Czyli normalne
jest, że wskutek oszustwa ci ludzie dorabiają się fortun! Genia
idzie jeszze dalej, według niej należy się za fatygę podróży. To
może za fatygę rozmowy też ustali stawkę? A tak w ogóle to widać, że
europosłowie głównie za fatygę bycia posłem biorą potężne pieniądze.
Nasi krajowi też...