Dodaj do ulubionych

Jednostronne równouprawnienie

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.01, 00:11
Slyszalem w telewizji jak redaktor cieszyl sie ze rosnie liczba lekarzy -
kobiet. Podawal dane ze w USA mezczyzni stanowia chyba 80% lekarzy a u nas
wiecej jest kobiet. Zastanawia mnie dlaczego fakt dominacji plci pieknej w
jednym zawodzie ma zabarwienie pozytywne? Czy tak ma wygladac rownouprawnienie?
Byly projekty aby nalozyc procentowy prog w parlamencie - po polowie miejsc dla
kobiet i mezczyzn. A dlaczego nie wprowadzic by czegos takiego wsrod
nauczycieli (i preferowac tym samym bezrobotnych nauczycieli - facetow) czy
nawet lekarzy. Wytlumaczcie mi gdzie tu jest r o w n o uprawnienie!
Obserwuj wątek
    • radca Re: Jednostronne równouprawnienie 04.08.01, 00:30
      KObieta lekarz -potrafi byc bardziej obowiäzkowa.NIE PIJE ALKOHOLU PODCZAS
      ------------
      • krotoss Re: Jednostronne równouprawnienie 04.08.01, 13:14
        Mam nadzieje ze tak jest w rzeczywistosci ;).

        KroTosS
    • Gość: ixi Re: Jednostronne równouprawnienie IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.01, 13:29
      Gość portalu: crazy napisał(a):
      > Slyszalem w telewizji jak redaktor cieszyl sie ze rosnie liczba lekarzy -
      > kobiet. Podawal dane ze w USA mezczyzni stanowia chyba 80% lekarzy a u nas
      > wiecej jest kobiet. Zastanawia mnie dlaczego fakt dominacji plci pieknej w
      > jednym zawodzie ma zabarwienie pozytywne? Czy tak ma wygladac rownouprawnienie?
      > Byly projekty aby nalozyc procentowy prog w parlamencie - po polowie miejsc dla
      > kobiet i mezczyzn. A dlaczego nie wprowadzic by czegos takiego wsrod
      > nauczycieli (i preferowac tym samym bezrobotnych nauczycieli - facetow) czy
      > nawet lekarzy. Wytlumaczcie mi gdzie tu jest r o w n o uprawnienie!

      Sadze, ze fakt, o ktorym piszesz, wiaze sie z tzw. polityczna poprawnoscia,
      wynalazkiem amerykanskim. Polska jest chyba najbardziej w Ameryke zapatrzonym
      krajem w naszej czesci Europy. Natomiast rownouprawnienie to obecnie juz
      historia. Nikt powaznie dzis nie mowi o rownouprawnieniu, bo jest ono faktem
      (mimo ze w rzeczywistosci na pewnych stanowiskach kobiety zarabiaja mniej niz
      mezczyzni, mniej chetnie przyjmowane sa do pracy przez pracodawce), w sensie
      prawnym nie ma roznicy miedzy kobietami a mezczyznami w wielu kwestiach.
      Zastanawiajace w Twoim poscie jest dla mnie co innego. Kiedys feminizacja zawodu
      oznaczala w bliskiej perspektywie jego pauperyzacje, upadek prestizu spolecznego.
      Tak sie stalo np. z zawodem nauczycielskim. Czy to samo bedzie z lekarzami i
      prawnikami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka