Gość: crazy
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
04.08.01, 00:11
Slyszalem w telewizji jak redaktor cieszyl sie ze rosnie liczba lekarzy -
kobiet. Podawal dane ze w USA mezczyzni stanowia chyba 80% lekarzy a u nas
wiecej jest kobiet. Zastanawia mnie dlaczego fakt dominacji plci pieknej w
jednym zawodzie ma zabarwienie pozytywne? Czy tak ma wygladac rownouprawnienie?
Byly projekty aby nalozyc procentowy prog w parlamencie - po polowie miejsc dla
kobiet i mezczyzn. A dlaczego nie wprowadzic by czegos takiego wsrod
nauczycieli (i preferowac tym samym bezrobotnych nauczycieli - facetow) czy
nawet lekarzy. Wytlumaczcie mi gdzie tu jest r o w n o uprawnienie!