Dodaj do ulubionych

BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc ?

23.10.03, 16:29
Jakie bylo to miasto kiedys ? Jacy byli mieszkancy Bydgoszczy dawniej ,
a jak to wyglada dzisiaj ?


Czy winny byl zawsze ktos inny ( najlepiej obcy ) - niz ktos z miejscowej
elity ? np. z ekipy " trzymajacych wladze " w Bydgoszczy ?

radca



bydgoszcz.naszemiasto.pl/wydarzenia/309792.html

" Wszystko przez żydów z Kongresówki

Czwartek, 23 października 2003r.

Trudności aprowizacyjne, drożyzna, paskarskie ceny to stałe elementy każdego
okresu powojennego. Tak właśnie też było w Bydgoszczy na początku lat
dwudziestych ubiegłego stulecia. Powołane przy administracji sądowej urzędy
do walki z lichwą nie potrafiły uporać się z tym zjawiskiem, a prasa pełna
była doniesień go ilustrujących. Ze szczególnym upodobaniem "Dziennik
Bydgoski" informował o wydarzeniach z udziałem nielicznej przecież
mniejszości żydowskiej, której tradycyjnie przypisywano tendencje do
szybkiego, niekoniecznie legalnego wzbogacania się.

W styczniu 1921 roku na łamach tego poczytnego dziennika anonimowy redaktor
napisał: "W mieście naszym kręci się cała falanga żydów obojga płci i różnego
wieku, nawet podlotki z rozpuszczonymi włosami. Pochodzą oni z Warszawy,
Łodzi i innych miejscowości Królestwa i Galicji, oferując najrozmaitsze
towary. Przed kilku dniami uwijały się po mieście dwie panienki, handlujące
m. in., czekoladą szwajcarską. Podobno sprzedały one w jednym dniu 200
kilogramów tego importowanego towaru za 1200 marek za kilogram. Kto finansuje
ten nowy rodzaj przedsiębiorstwa i organizuje nową sprzedaż uliczną? Nie
wiadomo". Dziennikarz w swoich spekulacjach posuwa się bardzo daleko,
postulując: "kupiectwo polskie powinno bezwzględnie wystąpić przeciwko tej
szarańczy szkodliwej i każdego osobnika starać się oddać w ręce policji".

*

Na początku marca ten sam "Dziennik Bydgoski" poinformował swoich
czytelników, że od niedawna zaobserwować można wzmożony ruch żydów
przybywających do Bydgoszczy z tzw. Kongresówki. Powołując się na źródła
policyjne, stwierdzono, że głównym powodem przyjazdów jest handel kradzionymi
rzeczami ? "tzw. paserzy skupują od złodziei stosy kradzionych przedmiotów w
Królestwie i wywożą do miast wielkopolskich, aby je tu sprzedawać. Tutejsi
zaś paserzy dają im w zamian stosy kradzionych tu przedmiotów i oni je wywożą
do Królestwa, aby je tam sprzedawać". Policja częściowo wyłapywała
tych "izraelitów" i odstawiała bądź do aresztu bądź deportowała do miejsca
zameldowania.

*

Sprawa żydowska widocznie leżała na wątrobie dziennikarzy bydgoskich, bowiem
kilka dni po ukazaniu się cytowanej wyżej wzmianki opublikowany został
kolejny artykuł o spekulacji, którego bohaterami byli przedstawiciele
społeczności wyznania mojżeszowego. Opisany proceder zawyżania cen został
zilustrowany następującym przykładem: "w ostatnich dniach na ulicach naszego
miasta pojawiają się żydzi proponujący przechodniom zakup nożyczek, brzytew,
et cetera. Obejrzawszy się, a widząc, że w pobliżu nie ma policjanta,
podchodzi taki żyd do przechodnia i proponuje "może pan kupi nożyczki". Nawet
jeśli spotka się z ostrą odprawą, zaczepia dalszych przechodniów z uśmiechem
na ustach. Jedyna rada aby temu zapobiec, leży w tym, aby wszyscy obywatele
naszego miasta oddawali takiego handlarza w ręce policji".

*

Z lubością informowano o sprawach które miały stanowić przestrogę dla
innych ? np. w numerze z kwietnia 1921 roku ukazała się notatka o tym, że
bydgoska izba karna skazała na rok więzienia przybyłego z Kongresówki szewca
Maksa Libermana, który został przyłapany na miejscowym dworcu z fałszywym
biletem kolejowym, po czym ofiarował konduktorowi łapówkę w wysokości 20
marek. Cóż, słowa uczą, przykłady pociągają.

Marcin Gurkiewicz - Express Bydgoski "
Obserwuj wątek
    • Gość: kaser Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc IP: *.iweb.pl 23.10.03, 16:39
      Miasto było normalne - zyli obok siebie Żydzi, Niemcy oraz Polacy. A teraz -
      kłócimy się o duperele. Radni zamiast dbać o dobro Miasta, mylą się w
      głosowaniach. Bez sensu. Przykro mi z tego powodu.
      Cierpi tylko dobro Bydgoszczy.
      • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 23.10.03, 16:44
        Gość portalu: kaser napisał(a):

        > Miasto było normalne - zyli obok siebie Żydzi, Niemcy oraz Polacy. A teraz -
        > kłócimy się o duperele. Radni zamiast dbać o dobro Miasta, mylą się w
        > głosowaniach. Bez sensu. Przykro mi z tego powodu.
        > Cierpi tylko dobro Bydgoszczy.

        - Moim zdaniem... radni z SLD robia na zlosc, aby jak najmniej udawalo sie
        wykonac obecnemu prezydentowi miasta.Cierpi na tym oczywiscie dobro miasta,
        ale przeciez politycy z SLD nieraz pokazali - wzorem PZPR,ze tak naprawde
        wazni sa tylko oni - a poza nimi to moga byc tylko stepy i ugory.

        Wazne, aby oni mieli wladze i to niewazne jakim kosztem.

        radca
        • Gość: kaser Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc IP: *.iweb.pl 23.10.03, 16:47
          No własnie. Szkoda. Bo wydaje mi się iż inwestycje w Miescie są apolityczne.
          • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 23.10.03, 16:52
            Gość portalu: kaser napisał(a):

            > No własnie. Szkoda. Bo wydaje mi się iż inwestycje w Miescie są apolityczne.

            - tak by sie wydawalo i tak powinno byc, ale...
            ale jest jednak pewne - ALE.

            Komunisci przez kilkadziesiat lat pokazali,ze obywatele i Ich dobro - nie lezy
            im na sercu. Prywata i zajecie stolka - to byl cel czerwonych.Czlowiek sie nie
            liczyl - liczyl sie tylko ten , ktory im przyklaskiwal i pokornie spuszczal
            glowe.Kto smial sie odezwac - stawal sie wrogiem .

            radca
            • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 20:50
              czy jestesmy tolerancyjni ?

              radca
              • genuine44 Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 20:56
                Tolerancja TAK,
                naiwnosc NIE.
                • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 20:57
                  genuine44 napisał:

                  > Tolerancja TAK,
                  > naiwnosc NIE.

                  - czy to ma odniesienie do tego artykulu ?

                  radca
                  • genuine44 Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 20:59

                    >
                    > - czy to ma odniesienie do tego artykulu ?
                    >
                    > radca

                    >>bydgoska izba karna skazała na rok więzienia przybyłego z Kongresówki szewca
                    >>Maksa Libermana, który został przyłapany na miejscowym dworcu z fałszywym
                    >>biletem kolejowym, po czym ofiarował konduktorowi łapówkę w wysokości 20
                    >>marek. Cóż, słowa uczą, przykłady pociągają.

                    Czy cos nie tak z ta informacja? Tolerancja wobec zlodzieja to naiwnosc.
                    • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 21:04
                      genuine44 napisał:

                      >
                      > >
                      > > - czy to ma odniesienie do tego artykulu ?
                      > >
                      > > radca
                      >
                      > >>bydgoska izba karna skazała na rok więzienia przybyłego z Kongresówki s
                      > zewca
                      > >>Maksa Libermana, który został przyłapany na miejscowym dworcu z fałszyw
                      > ym
                      > >>biletem kolejowym, po czym ofiarował konduktorowi łapówkę w wysokości 2
                      > 0
                      > >>marek. Cóż, słowa uczą, przykłady pociągają.
                      >
                      > Czy cos nie tak z ta informacja? Tolerancja wobec zlodzieja to naiwnosc.


                      - a moze znowu nie zauwazyles pewnych spraw ?
                      np. tych mnnm.

                      " Sprawa żydowska widocznie leżała na wątrobie dziennikarzy bydgoskich, bowiem
                      kilka dni po ukazaniu się cytowanej wyżej wzmianki opublikowany został
                      kolejny artykuł o spekulacji, którego bohaterami byli przedstawiciele
                      społeczności wyznania mojżeszowego. "

                      radca
                      • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 21:05
                        radca napisał:

                        > genuine44 napisał:
                        >
                        > >
                        > > >
                        > > > - czy to ma odniesienie do tego artykulu ?
                        > > >
                        > > > radca
                        > >
                        > > >>bydgoska izba karna skazała na rok więzienia przybyłego z Kongresó
                        > wki s
                        > > zewca
                        > > >>Maksa Libermana, który został przyłapany na miejscowym dworcu z fa
                        > łszyw
                        > > ym
                        > > >>biletem kolejowym, po czym ofiarował konduktorowi łapówkę w wysoko
                        > ści 2
                        > > 0
                        > > >>marek. Cóż, słowa uczą, przykłady pociągają.
                        > >
                        > > Czy cos nie tak z ta informacja? Tolerancja wobec zlodzieja to naiwnosc.
                        >
                        >
                        > - a moze znowu nie zauwazyles pewnych spraw ?
                        > np. tych mnnm.
                        >
                        > " Sprawa żydowska widocznie leżała na wątrobie dziennikarzy bydgoskich,
                        bowiem
                        > kilka dni po ukazaniu się cytowanej wyżej wzmianki opublikowany został
                        > kolejny artykuł o spekulacji, którego bohaterami byli przedstawiciele
                        > społeczności wyznania mojżeszowego. "
                        >
                        > radca

                        i nie zauwazyles ideologii - jak i manipulacji ?

                        radca
                        • genuine44 Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 21:08
                          > i nie zauwazyles ideologii - jak i manipulacji ?
                          >
                          > radca

                          Czy informacja byla klamstwem?
                          • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 21:21
                            genuine44 napisał:

                            > > i nie zauwazyles ideologii - jak i manipulacji ?
                            > >
                            > > radca
                            >
                            > Czy informacja byla klamstwem?

                            - INFORMACJE sa rozne i rozne jej zmanipulowania

                            radca
                            • genuine44 Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 21:24
                              radca napisał:

                              > genuine44 napisał:
                              >
                              > > > i nie zauwazyles ideologii - jak i manipulacji ?
                              > > >
                              > > > radca
                              > >
                              > > Czy informacja byla klamstwem?
                              >
                              > - INFORMACJE sa rozne i rozne jej zmanipulowania
                              >
                              > radca

                              Czy informacja byla klamstwem?
                              • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 21:33
                                genuine44 napisał:

                                > radca napisał:
                                >
                                > > genuine44 napisał:
                                > >
                                > > > > i nie zauwazyles ideologii - jak i manipulacji ?
                                > > > >
                                > > > > radca
                                > > >
                                > > > Czy informacja byla klamstwem?
                                > >
                                > > - INFORMACJE sa rozne i rozne jej zmanipulowania
                                > >
                                > > radca
                                >
                                > Czy informacja byla klamstwem?

                                - i znowu Ci artykul nic nie mowi ? jak i zapewne takie zdanie ;

                                " Policja częściowo wyłapywała tych "izraelitów" i odstawiała bądź do aresztu
                                bądź deportowała do miejsca zameldowania. "

                                - no coz, tego akurat ty jako + prawdziwy polak+ nie chesz zrozumiec ?

                                radca

                                • genuine44 Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 21:36

                                  > - no coz, tego akurat ty jako + prawdziwy polak+ nie chesz zrozumiec ?

                                  Dlaczego zastepujesz teraz " krzyzykiem? To forma modlitwy? I dlaczego piszesz
                                  o mnie prawdziwy w cudzuslowiu? Nigdy nie oceniaj innych po sobie radco. :)
                                  • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 21:41
                                    genuine44 napisał:

                                    >
                                    > > - no coz, tego akurat ty jako + prawdziwy polak+ nie chesz zrozumiec ?
                                    >
                                    > Dlaczego zastepujesz teraz " krzyzykiem? To forma modlitwy? I dlaczego
                                    piszesz
                                    > o mnie prawdziwy w cudzuslowiu? Nigdy nie oceniaj innych po sobie radco. :)

                                    - nie oceniam po sobie - genuine
                                    oceniam cie po twoich wypowiedziach i twoich tekstach

                                    to mi wystarczy

                                    radca
                                    • genuine44 Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 21:42

                                      > - nie oceniam po sobie - genuine
                                      > oceniam cie po twoich wypowiedziach i twoich tekstach

                                      Juz szukasz i kopiujesz, czy zostawiasz na potem? :)
                                      • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 24.10.03, 22:05
                                        genuine44 napisał:

                                        >
                                        > > - nie oceniam po sobie - genuine
                                        > > oceniam cie po twoich wypowiedziach i twoich tekstach
                                        >
                                        > Juz szukasz i kopiujesz, czy zostawiasz na potem? :)

                                        - pamietam poprostu
                                        ale trzymaj sie tematu genuine

                                        radca
                                        • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 27.10.03, 17:26
                                          tolerancja i sprawiedliwosc

                                          hmm

                                          radca
                                          • Gość: LJane Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 27.10.03, 17:48
                                            A'propos tolerancji, Radco, jaki masz stosunek do mniejszości narodowych (np.
                                            Żydów) oraz mniejszości seksualnych (nie byłabym soba, gdybym nie spytała)?
                                            Jak radzisz sobie z tolerancją w tych konkretnych przykładach?

                                            Od razu mówie, że to nie jest prowokacja, ale zwykła, ludzka ciekawość, jak
                                            najbardziej na temat.

                                            Pozdrawiam.
                                            • radca Re: BYDGOSZCZ - tolerancja i sprawiedliwosc 27.10.03, 18:12
                                              Gość portalu: LJane napisał(a):

                                              > A'propos tolerancji, Radco, jaki masz stosunek do mniejszości narodowych (np.
                                              > Żydów) oraz mniejszości seksualnych (nie byłabym soba, gdybym nie spytała)?
                                              > Jak radzisz sobie z tolerancją w tych konkretnych przykładach?
                                              >
                                              > Od razu mówie, że to nie jest prowokacja, ale zwykła, ludzka ciekawość, jak
                                              > najbardziej na temat.
                                              >
                                              > Pozdrawiam.

                                              - ?????????

                                              " Szczeście w nieszczęściu
                                              Autor: Gość: LJane IP: *.amb.bydgoszcz.pl
                                              Data: 23.10.2003 14:04


                                              Zignorowałabym Cię, Radcuniu, gdybyś podpisał się swoim "urzędowym" nickiem, a
                                              tak może sobie pozwolić na komentarz:
                                              -wesołe ;)

                                              Wracaj do swojej bajki.
                                              "Twoją" Agatka dołączyła właśnie do nicka Radca.
                                              TWOJA, nie Krzyżaka zaznaczam.
                                              Powinieneś zrozumieć.

                                              Życzę zdrowia "

                                              -----------------------------

                                              ???????????

                                              • Gość: LJane Nie byłbyś sobą, gdybyś nie było ctrl v, ctrl c IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 27.10.03, 18:17
                                                Swoją drogą - bardzo sprytnie ;)
                                                Jestem pod wrażeniem.

                                                Pozdrawiam ;)
                                                • Gość: + Re: Nie byłbyś sobą, gdybyś nie było ctrl v, ctrl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 18:47
                                                  Lisica,ale Radca Ci zabił klina.Wow!
                                                  I co teraz zrobisz? jak sie zachowasz?
                                                  Pozdrawiam
                                                  • Gość: LJane We własnej skórce Ci do twarzy, naprawdę ;) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 27.10.03, 18:52
                                                    Gość portalu: + napisał(a):
                                                    > I co teraz zrobisz? jak sie zachowasz?
                                                    > Pozdrawiam


                                                    Warto było chociaż dlatego, żeby wreszcie zobaczyć Cię w swojej skórce,
                                                    Krzyżaczq ;)

                                                    Radca postapił dość przewidywalnie. Przecież nie mógłby napisać, że ma
                                                    problemy z tolarancją grup społecznych, o których wspomniałam.

                                                    3maj się dzielnie!
                                                  • Gość: + Re: We własnej skórce Ci do twarzy, naprawdę ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 18:57
                                                    Miło mi Cie znowu ....czytac!
                                                    Sądzę ,ze powinno byc juz tylko lepiej.
                                                  • Gość: LJane Do Krzyżaka IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 27.10.03, 19:00
                                                    Gość portalu: + napisał(a):

                                                    > Miło mi Cie znowu ....czytac!
                                                    > Sądzę ,ze powinno byc juz tylko lepiej.

                                                    TEŻ mam taką nadzieję, ale Twojemu Przyjacielowi może się TO niestety nie
                                                    spodobać.
                                                    Mam nadzieję, że nie będzie "rzucał kłód pod nogi" ZGODZIE ;)

                                                    Pozdrawiam.
                                                  • Gość: + Re: Do Lisicy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.03, 19:31
                                                    Lisico!
                                                    jak znam swojego przyjaciela to bedzie mu sie to podobało. On nie jest
                                                    zainteresowany rzucaniem podkładami kolejowymi w "Zgdodę"
                                                    On oczekuje (chyba) troche tolerancji, która jakby nie patrzeć lerzy w zasiegu
                                                    ręki każdego z nas.
                                                    Bardzo obiektywnie opisała to Cygne. Nie napisała ,ze toleruje Radcę,
                                                    stwierdziła jednak jedna bardzo wazną rzecz.Że jej nie przeszkadza. I to jest
                                                    najwaznejsze.
                                                    wiem ,ze nie przepadacie za sobą i bedzie Ci cięzko sie z tym zgodzic, ale
                                                    takie są moje odczucia.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: LJane Twórcza niezgoda IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 27.10.03, 19:39
                                                    Gość portalu: + napisał(a):

                                                    > Lisico!
                                                    > jak znam swojego przyjaciela to bedzie mu sie to podobało. On nie jest
                                                    > zainteresowany rzucaniem podkładami kolejowymi w "Zgdodę"
                                                    > On oczekuje (chyba) troche tolerancji, która jakby nie patrzeć lerzy w
                                                    zasiegu ręki każdego z nas.


                                                    No nie wiem...
                                                    Pożyjemy - zobaczymy.


                                                    > Bardzo obiektywnie opisała to Cygne. Nie napisała ,ze toleruje Radcę,
                                                    > stwierdziła jednak jedna bardzo wazną rzecz.Że jej nie przeszkadza. I to
                                                    najwaznejsze.

                                                    Wiesz, od czego jest gorsza obojętność?

                                                    Ok, Plusik.
                                                    Nie rozgrzebujmy jeszcze świeżych ran.
                                                    Inni zrobią to za nas ;)

                                                    Pozdrawiam ciepło
                                                  • radca DONOSY - tolerancja ? zawisc, nienawisc, zazdrosc 28.10.03, 22:15
                                                    http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,1746331.html


                                                    " Tarz pan złoty Hitler


                                                    Piotr Lipiński 27-10-2003, ostatnia aktualizacja 27-10-2003 19:12

                                                    Żołnierzom Państwa Podziemnego, ukrywającym się Żydom zagrażali nie tylko
                                                    Niemcy - wrogów mogli się spodziewać również wśród Polaków donosicieli. O
                                                    książce Barbary Engelking "Donosy do władz niemieckich" - pisze Piotr Lipiński

                                                    Szanowny panie gistapo zawiadamiam rzecz radiowe bo na słow nie mam odwagi.
                                                    Tylko listownie proszę jehać na ulice Pańskie N 3 do Dozorcy on ma radjo
                                                    zamurowane wkuhniy wścianie wtem miejscu co stoiy kuhnia potej stronie toiest
                                                    iego własne łon go shował ja gwarantuję że na pewno znajdzće" - to jeden z
                                                    donosów do gestapo, jakie opisuje Barbara Engelking w książce "Donosy do władz
                                                    niemieckich w Warszawie i okolicach w latach 1940-1941". To pierwsza większa
                                                    publikacja o donosach, jakie pisali Polacy. Dotąd znana była tylko niewielka
                                                    kolekcja kilku listów przechwyconych i przechowanych przez Stanisława
                                                    Górnickiego, podoficera AK i listonosza w Sochaczewie. W kolekcji opisywanej
                                                    przez Barbarę Engelking 107 donosów dotyczy przestępstw politycznych, 86 -
                                                    Żydów mieszkających poza gettem albo oskarżanych o szmugiel, 57 - spraw
                                                    gospodarczych.

                                                    Nie wiadomo, ile Polacy wysłali donosów w czasie wojny. Ze wspomnień i lektury
                                                    ówczesnej podziemnej polskiej prasy można wywnioskować, że był to poważny
                                                    problem: donoszono na ukrywających się żołnierzy, kolporterów
                                                    niepodległościowej prasy, ujawniano miejsca konspiracyjnych spotkań. Niemcom
                                                    zależało na donosach - niemiecki historyk Reinhard Mann, który badał
                                                    gestapowskie archiwa w Düsseldorfie, stwierdził, że 26 proc. spraw wszczęto po
                                                    informacjach od społeczeństwa, a zaledwie 15 proc. wynikało z własnych
                                                    obserwacji gestapo, 13 proc. - z przesłuchań, reszta - z informacji od
                                                    organizacji, urzędów itd. Donosy były zatem jednym z istotniejszych elementów
                                                    sprawowania władzy w totalitarnym państwie. Podziemie musiało więc z donosami
                                                    walczyć - najczęściej przechwytując listy. Jednak Jan Nowak-Jeziorański opisuje
                                                    też, że z donosicielstwem walczono, m.in. zakażając anonimy bakteriami wąglika,
                                                    co przynajmniej na krótko odstraszyło Niemców od czytania donosów.

                                                    Kilku Osobą i szkotnikom

                                                    Dlaczego ludzie donosili Niemcom, wówczas przecież okupantom? W podtekście
                                                    odnalezionych donosów autorka książki wiele razy wyczytała chęć załatwienia
                                                    niemieckimi rękami przedwojennych jeszcze porachunków. Wyraźnie też widać
                                                    podstawowy motyw donosicieli - zawiść. "Proszę zająć się tą sprawą smuklerstwem
                                                    bo się robi coraz gorszy unasz tak ze niemają co jeść a smuklarze piją jedzą
                                                    wkartygrają". Albo: "udaje wielkiego biedaka a zrubcie rewizje to znajdziecie
                                                    mase złota i różnyh metali, nawet on sam może być ukryty, jest tam taki
                                                    zakamarek który go łączy z sąsiadem, za oknem przez komureczkę, zrubcie rewizję
                                                    tam, może coś jeszcze znajdziecie".

                                                    Donosy trudno szufladkować - sprawy gospodarcze mieszają się z rasowymi: "Nie
                                                    dość że całe grupy podają Żydom rozmaite paczki tubołki mleko w butelkach,
                                                    bochenki chleba, a nawet dostarczają większy szmugiel workami".

                                                    Uderza nienawiść - być może powodowana strachem o los otoczenia - wobec Polaków
                                                    działających w podziemiu: "za takich głupich parę patriotów polskich
                                                    niepotrzebnie cierpieć cały ogół niech się nie wygadują oni że już niedługo
                                                    Anglia wygra i że jak Niemcy będą uciekać to zrobią pogrom na niemców i sami że
                                                    sto głowe utną takich ludzie nie chcemy bo boimy się za nich cierpieć".

                                                    Widać też prymitywnie skrywaną chęć przypodobania się Niemcom: "ja człowiek
                                                    mając na uwadze dobroć Wielkiego Państwa Niemieckiego i Wielkiego Wodza Adolfa
                                                    Hitlera zwracam się do SS w Polsce o interwencję w sprawie kilku Osobą i
                                                    szkotnikom"; "jestem polakiem ale niemogę przepatrzeć co te drańie robią tarz
                                                    pan złoty Hitler dobrze rządzi a ony mu robią przeciw czytają ulotki".

                                                    Autorzy czasami odczuwali potrzebę usprawiedliwienia, dlaczego piszą anonimowo.
                                                    Obawiali się "zemsty stych gości winowatych" albo "osobiście złożeł meldunek
                                                    ale boje się żeby mi Nepalnoł Włep Cesław sledz". Podpisywali się
                                                    więc "Życzliwy" albo pozdrawiali "Hai Hitla".

                                                    Intuicja podpowiada, że autorzy donosów zapewne kontynuowali swoją działalność
                                                    również po wojnie. Nie sądzę, aby to niemieckie, okupacyjne władze wzbudziły w
                                                    nich potrzebę załatwiania jakichś spraw w taki właśnie sposób. Donosicielstwo
                                                    to raczej obrzydliwy sposób życia niż stan przejściowy spowodowany jakąś
                                                    sytuacją. Moralnie byli równie kalecy, jak bardzo kaleczyli swój język.

                                                    Ona jest żydówką wychrzczoną

                                                    Ta książka, choć niepozornej objętości, aż pęka od treści. Autorka dogłębnie
                                                    analizuje, czym wówczas były donosy. Nie zabrakło tła historycznego, relacji o
                                                    stosunku władz podziemia do donosicieli. Czytelnika wciągają ogólne rozważania
                                                    nad psychologicznymi źródłami donosicielstwa. Bardzo interesująco wypada też
                                                    analiza językowa tych specyficznych listów.

                                                    Autorzy donosów bywali tak prymitywni, do tego stopnia kaleczyli język, pisząc
                                                    swoje wynurzenia fonetycznie, że niekiedy przy pierwszym czytaniu trudno w
                                                    ogóle zrozumieć, o co im chodzi: "Noskiewicz ma 2 Willę kture kostują 600
                                                    tysięcy złotych kture na był pocasz Wojny. Willę chilice przepisał na Matkę.
                                                    Noskiewicz kturej Znajdują się Składy materiałuw, Futer, Brylantuw kture nabył
                                                    od złodziejuf. Skradzione Były Casuf działani Wojennych". Autorzy donosów
                                                    tworzyli swoją
                                                    ortografię: "wyjast", "mąsz", "mająntku", "rzydówkę", "rzyje", "rzyrandol", "pże
                                                    howóje", "ateras", "mająntku", "chistoryczna". Często rezygnowali ze znaków
                                                    interpunkcyjnych, rekordzista zapisał cztery strony maczkiem jako jedno zdanie.

                                                    Choć to pozycja z natury historyczna, nie zawahałbym się jej polecić nawet tym,
                                                    których historia niezbyt interesuje. Narracja jest tak wciągająca, że
                                                    przeczytać ją może każdy. A szczególnie czytelnik obdarzony wyobraźnią.

                                                    Bo też wyobraźnia może mieć przy lekturze tej książki istotne znaczenie.
                                                    Czytając, nie można uwolnić się od natrętnych myśli - czym z reguły kończyły
                                                    się donosy? Jak wielu kolporterów podziemnej prasy zginęło przez drani
                                                    wysyłających anonimy? Jak wielu Żydów trafiło do getta?

                                                    Dziś nie sposób już ustalić, kim byli autorzy donosów. Z reguły nie sposób
                                                    również potwierdzić losy osób, na które donoszono. Barbara Engelking odtworzyła
                                                    konsekwencje jednego z donosów. Na kartce kobiecym pismem nakreślono: "Czy to
                                                    możliwe, żeby nie nosiła opaski żydowskiej Perlowa, której mąż jest żydem - ona
                                                    jest żydówką wychrzczoną i jej córka żona Aryjczyka Wanda Łapkiewicz". Helena
                                                    Perlowa przed wojną była znaną działaczką społeczną, pomagała ludziom. Podczas
                                                    wojny rodzina Perlów całkowicie straciła środki do życia. Prawdopodobnie w
                                                    wyniku któregoś z kolejnych donosów nastąpiło aresztowanie. Sabina Dłużniewska
                                                    w "Pamiętniku warszawskim" opisywała: "Rodzina Perlów nie idzie do getta, ale
                                                    córkę ich Wandę aresztują Niemcy. Z rozpaczy matka jej pocięła sobie gardło
                                                    brzytwą. Ciężko ranną, wraz z mężem wywożą hitlerowcy do getta i rabują całe
                                                    ich mienie".

                                                    Można jednak przypuszczać, że na autorce donosu los jej ofiary nie zrobiłby
                                                    szczególnego wrażenia. Jak podejrzewa Barbara Engelking, donosicielką mogła być
                                                    sublokatorka rodziny Perlów, która narzekała na zbyt wysoki jej zdaniem czynsz.

                                                    Czytając książkę, miałem to przykre wrażenie, że autorzy donosów w najmniejszym
                                                    stopniu nie czuli się odpowiedzialni za los swoich rodaków - być może byli zbyt
                                                    prymitywni.

                                                    Muszkieterowie

                                                    Książka zaczyna się od tajemnicy. Skąd w ogóle wzięły się w polskich archiwach
                                                    donosy pisane do gestapo? Przecież większość gestapowskich materiałów
                                                    przepadła - jedyna ich większa kolekcja zachowała się w Ciechanowie.

                                                    Teczkę z donosami przechowuje Instytut Pamięci Narodowej. Przejął ją od
                                                    Centralnego Archiwum Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. A skąd trafił do MSW -
                                                    ślad się urywa.

                                                    Barb
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka