Dodaj do ulubionych

Młodym studentom UTP wystarcza tytuł inżyniera

03.11.08, 20:25
"Studenci Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego nie garną się do nauki"

"O jedno miejsce na studiach doktoranckich na uczelniach humanistycznych walczy nawet kilkadziesiąt osób"

ten artykuł pachnie humanistą, który nie wie nawet jaki jest jest status humanisty oraz inżyniera na rynku.
Primo: nie "nie garną się do nauki", tylko są na tyle wykształceni aby zaspokoić rynek i odebrać za to godną płacę, jak sam później sobie przeczy w artykule.

Drugi cytat dokładnie dowodzi że na studia humanistyczne się "chodzi", pisze marne artykuły, a przede wszystkim nie da się pogodzić pracy i "doktoratu" nauk ścisłych.

"Wszystko co jest wokół Ciebie wymyślił i zaprojektował i poniekąd wykonał - inżynier, a humanista może przyjść i plakatówkami pomalować i tak trzeba będzie poprawiać." - komentarz znajomego.

Prof. Sempruch dobrze przyznaje, iż studia doktoranckie to właściwie chęć, a nie potrzeba, na dodatek znam jednego z tych dwunastu któremu firma robi problemy ponieważ chce zacząć doktorat (stracą inżyniera na cały etat, a o następnego niełatwo)

Chcecie wiedzieć dlaczego walczą o studentów to:
a) ilu maturzystów (częściej matołków) zdaje matematykę, a z nich ilu ma jaja iść na studia (5 lat lub jak kto woli 3+2 walki) po których będzie inż.
b) porównajcie ceny pracowni i zajęć inż. a humanisty
c) zakres zajęć i poziom wykształcenia
d) łatwość z jaką przychodzą studia (tylko jakie)

Im trudniejsza walka tym większa nagroda.

Humaniści muszą się dalej kształcić aby wywindować swoją pozycję na rynku. Sporo ich wali na studia doktoranckie bo przegrywają w walce o wymarzoną pracę. Inżynierów jest o wiele za mało, a będzie jeszcze mniej.

P.S. Matematyka jest uniwersalnym językiem wszechświata. Mało kto zna podstawy tego języka, podstawy dla inżyniera.

P.P.S. Nie chcę dogryzać humanistom, ale jak czytam takie wypociny, to mnie krew zalewa jak się kłamie ludziom w oczy.

Do UKW dla przykładu przywarło United Kingdom Welcome ciekawe czemu.

Powyżej to kilka prawd. Pisane życiem.
Obserwuj wątek
    • mac_byd bez kozery 03.11.08, 21:36
      to ty naprawdę nie zrozumiełes tego artykułu. Taki widać techniczny
      umysł. Pomyśl co autor chciał wyrazić pisząc to i owo.
      ps. nie jestem humanistą również!
      • emeryt21 Re: bez kozery 03.11.08, 22:06
        Do mac_byd ! To Ty nie zrozumiales.Komu potrzebni sa
        humanisci,ekonomisci itp niedouki.Potrzebni sa inzynierowie znajacy
        swoj fach,za to sie placi,dobrze placi.
        Komu potrzebny jest inzynier z doktoratem?Chyba tylko uczelni.
        W pracy taki facet najczesciej nie nadaje sie do niczego,bo buja w
        oblokach i dlatego nikt go nie chce.
        Wiem,ze zaraz obrazisz sie i uniesiesz honorem.I co z tego.Pracuj
        dalej za tysiac zlotych.Wyrazy wspolczucia i politowania.
      • bez_kozery Re: bez kozery 03.11.08, 23:11
        Uważam, iż przeczytałem ze zrozumieniem, dlatego też nie rozumiem Twej odpowiedzi.

        Użyj proszę dwukrotnie wyszukiwarki:
        1. W portalu gazeta.pl czytając artykuły na temat bydgoskich uczelni (jak często
        jest faworyzowany UKW, produkujący bezrobotnych "wykształconych"), wątpię aby
        autor wyraził obiektywne to i owo (wtedy mój komentarz by nie powstał)
        2. Jakiejkolwiek wyszukiwarki, aby przekonać się o wyższości umysłów ścisłych w
        teorii i praktyce, wprost proporcjonalnie do wypłaty.

        Ad.1. Jakiś czas temu powstał artykuł o kilkusetnym naborze na UKW. Autor tak
        się tym zachwycał jednocześnie szydząc z "marnego" naboru na UTP. Sam odpowiedz
        czego dowodzi. Mam relację z "pierwszej ręki" jak np. wykładowcy Polibudy
        Poznańskiej odwiedzając szkoły, zapraszają na BEZPŁATNE wykłady z maty (ale w
        Poznaniu) to nieuki grymaszą, że daleko, że to i właśnie owo. W końcu przyznają
        że złożą papiery na POLITOLOGIĘ (lepperiada) lub PEDAGOGIKĘ (ciekawe ilu jest na
        roku) lub inne nic nie warte wykłady (bo są to tylko wykłady) na koniec papier
        myśląc że to on się liczy. Niech myślą tak dalej. Ktoś w tym kraju musi być
        ROBOLEM (bez urazy), choć i łopatę trzeba umieć trzymać.
        • mac_byd Re: bez kozery 04.11.08, 10:22
          Autor może trochę nieudolnie to napisał, ale z tego wynika jedno.
          Skoro pieniądze jakie oferuje się pracownikom naukowym sa prawie
          żadne to nie dziwota, że niedługo nie będzie naukowców, którzy będą
          kształcić przyszłych inżynierów. Absolwenci UTP wolą iść do
          przemysłu ponieważ pensje jakie im oferuje się są kilkukrotnie
          wyższe niż asystenta na UTP.
          Pisanie o UKW, o humanistach itd. jest bez sensu. Artykuł nie w tym
          temacie.
          • bez_kozery Re: bez kozery 04.11.08, 14:49
            Tak i owszem lecz autor sam wyraźnie dokonuje porównania do UKW. Akurat masz
            rację i chodzi tu o to że mgr z czegoś humanistycznego przeważnie zarabia grosze
            i dopiero z doktoratem wywalczy coś czym wykarmi siebie i rodzinę. A inżynier
            można powiedzieć z nadwyżką - odwrotnie.
            • mac_byd Re: bez kozery 04.11.08, 19:00
              I znowu mylisz się, nawet jak doktoryzuje się to nie stać jego na
              rodzinę, chyba, że będą wegetować. Aktualnie doktorzy na etacie
              asystenta zarabiają mniej niż nauczyciele dyplomowani w szkole.
              • bez_kozery Re: bez kozery 04.11.08, 20:28
                "z doktoratem"

                no comment
    • marcin1180 Młodym studentom UTP wystarcza tytuł inżyniera 03.11.08, 22:18
      "Nie garną się do nauki" hehe. Wyjątkowo ironicznie to brzmi. Tak
      jakby autor chciał zasugerować, że studenci UTP to nieuki. Skończ
      Pan 1 rok jakiegokolwiek kierunku na UTP to pogratuluje Ci Panie. Ja
      od zajęc do zajęć siedzę w książkach. Większość moich kolegów poszła
      na studia, które mój pies by z wyróżnieniem skończył. Śmieją się ze
      mnie, że nic nie muszą robić, a ja tyram. Sami nie są swiadomi, że
      uczą się na głąba.
    • byxtarr Młodym studentom UTP wystarcza tytuł inżyniera 03.11.08, 23:34
      cytat:
      "Już teraz wielu młodym wystarcza dyplom inżyniera, bo tylko 70 proc.
      absolwentów studiów inżynierskich na UTP (z reguły 3- lub 3,5-letnich) zgłasza
      się na dwuletnie uzupełniające studia magisterskie. Ten trend dotyczy w
      szczególności kierunków, takich jak budownictwo, mechanika i budowa maszyn czy
      elektronika i telekomunikacja."

      Muszę się nie zgodzić co do tego. Być może jest tak na mechanice, chociaż
      również co do tego nie jestem przekonany - skąd te dane? Aktualnie, po wielu
      zmianach w prawie budowlanych tytuł inżyniera budownictwa tak naprawdę daje
      niewiele i raczej wszyscy moi znajomi w taki czy inny sposób robią tą magisterkę.

      A samo stwierdzenie, iż studenci UTP nie garną się do nauki też jest zabawne.
      Sporo studentów studiów dziennych dzieli czas dodatkowo jeszcze między pracę,
      więc nie jest to tak do końca jak zostało napisane.

      Co do studiów doktoranckich - faktycznie, z tego co wiem - np. po budownictwie
      to zajęcie dla pasjonatów. Zresztą jak napisano, samo takie studiowanie jest
      problematyczne, bo tak na dobra sprawę co to jest to 1000zł? Wielu to zniechęca
      i właśnie wielu tych najlepszych. Sam czytałem sporo o takich studiach, wydaje
      mi się, iż jestem wystarczająco "dobry", ale czy się ich podejmę? Szczerze
      mówiąc wątpię... aczkolwiek mogłoby to być ciekawe doświadczenie. Z drugiej
      stronie doktorat z dziedzin okołobudowlanych też jest dość specyficzny, bo tak
      naprawdę nie wszystkie firmy chcą takich ludzi, więc zostaje ciepła posadka na
      uczelni, albo... no właśnie? Jakaś konkretna firma potrzebująca tego typu
      specjalistę. Tyle, że niewielu pracodawców decyduje się zatrudniać bardziej
      wykształconych ludzi od siebie. Z drugiej strony jak się znajdzie już taka pracę
      to na pewno robimy coś co dokładnie jest naszą specjalnością, coś co nas
      naprawdę wciąga... Tylko czy to tak naprawdę warte tego czasu spędzonego na
      robieniu doktoratu?

      Być może ktoś z kadry naukowej UTP przeczyta ten artykuł i doda coś ciekawego w
      tej kwestii...

      Pozdrawiam Pana/Panią redaktor i w przyszłości zapraszam do wybrania się na UTP
      i porozmawiania ze studentami i wykładowcami, a potem pisaniu artykułu, który wg
      mnie w ten sposób na pewno byłby ciekawszy i może bardziej rzeczowy.
    • 3ym To nie młodzież jest problemem, ale ta uczelnia. 04.11.08, 11:11
      Na tej uczelni potrzeba powaznej rewolucji. Ręka rękę myje, a student
      jest traktowany gorzej niż wiewiórka która biega po obiektach w
      Fordonie.

      Nic dla ludzie, wszystko dla wygody. Na palcach jednej ręki mogę
      wyliczyć wartościowych prowadzących którcyh spotkałem przez 5lat
      studiów.

      i to jest prawda!
    • eas_y Re: Młodym studentom UTP wystarcza tytuł inżynier 05.11.08, 14:50
      Kończyłam UTP, inżynierke, magisterke a potem dobrej pracy szukałam
      bardzo dlugo jak kretynka. Same studia nic nie dają, wszyscy pytają
      o uprawnienia, doświadczenie w zawodzie i inne blebloki. Prawda jest
      taka że można skończyc dobre technikum a potem po uzyskaniu jako
      takiej pozycji zawodowej mozna sobie isc na techniczne studia
      zaoczne i jest się w lepszej sytuacji.
      Na dzień dzisiejszy każdy pracodawca przyjmie budowlańca owszem ale
      z bieglym cadem, 5 letnim doswiadczeniem na budowie i może frytki do
      tego?
      Tak więc powodzenia absolwencie z tym szukaniem pracy po UTP...a
      doktorantom sie nie dziwie....1000zł -śmiech na sali. Niech uczelnia
      dołoży drugie tyle i nie bedzie wiecej artykułów że nie ma
      doktorantów i upadnie POLSKA MYŚL TECHNOLOGICZNA...
      jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę :)
      pozdrawiam
      • pawel_2407 Re: Młodym studentom UTP wystarcza tytuł inżynier 04.01.09, 19:45
        eas_y, zgadzam się z Twoim zdaniem. Sam mogę służyć tu potwierdzeniem tej
        teorii. W 2006 roku skończyłem nasze bydgoskie Technikum Elektroniczne. Zaraz po
        Egzaminie Zawodowym znalazłem pracę w swojej branży (bez żadnych układów, z
        czego jestem dumny). Po 3 miesiącach rozpocząłem studia zaoczne na UTP
        (elektronika i telekomunikacja). Początki były ciężkie. Do tego wynająłem pokój
        i zacząłem żyć na własny koszt. Przez pierwsze miesiące zdarzały się sytuacje,
        że np. trzeba było przyoszczędzić na jedzeniu, bo do opłacenia było
        czesne(1500PLN). Ale przetrzymałem.
        Po półtora roku pracy dostałem awans. Na uczelni byłem na drugim roku, tak więc
        było już trochę luźniej. Dodatkowe pieniądze z pensji też umożliwiły mi
        spokojniejsze życie.
        Dziś jestem na trzecim roku studiów, Zarabiam 1900PLN na rękę, mam
        ponaddwuletnie doświadczenie w branży i roczne na stanowisku specjalisty
        technicznego. Za rok będę bronił pracę inżynierską. Będę miał jednocześnie
        wykształcenie i doświadczenie.
        Polecam wszystkim takie rozwiązanie. Warto przemęczyć się pewien czas, by po
        paru latach odczuwać wymierne tego efekty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka