Dodaj do ulubionych

egzamin na prawko

07.11.03, 14:59
bardzo mnie interesuja Wasze przezycia z egzaminu w WORD-dzie na
Wyszynskiego w Bydzi. Sama ostatnio zdawalam, i choc zdalam, to wrazenia
pozostaly mi koszmarne. Egzaminatorka szarpala za kierownice, hamowala bez
powodu, darla sie na mnie i histeryzowala. Na koniec stwierdzila, ze choc
jezdze koszmarnie to mi zaliczy, bo inni byli jeszcze gorsi. Nerwowa
atmosfera to malo powiedziane - psychoza. Kto przezyl cos podobnego i ile
razy? piszcie! pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • m0nk Re: egzamin na prawko 07.11.03, 15:39
      moje wrazenia bardzo pozytywne. Prawda jest taka, ze atmosfera egzaminu zalezy
      w duzej mierze od samego egzaminowanego. Ja akurat mialem dosc prosta trase na
      miescie wiec obylo sie bez zgzytow.
    • unsatisfied6 moje doswiadczenia 07.11.03, 15:59
      też były koszmarne , choć nie w Bydzi .

      Zadawałem w Elblągu eksternistycznie egzamin pisemny to pestka , choć
      pytania w porównaniu z tym co miałem w stanach były nieco puzzlowate -
      10 pojazdów na skrzyżowaniu o różnych uprzywilejowaniach i kto
      ma pierwszeństwo - ja przepuszczam wszystkich jak jężdżę , gdy widzę
      że komuś się spieszy .

      w stanach jeździłem 7 lat , również jako kierowca . myślałem że
      egzamin praktyczny będzie formalnością . nie był . najpierw
      pachołki w samochodzie , gdzi rusza się fotel kierowcy .
      zwracam uwagę egaminatorowi i mówię , że nie zamierzam
      w cyrku pracować , a jeździć po polskich drogach . nie pomogło .
      musiałem zdawać . wjechałem w zatoczkę , lecz egzaminator chce
      bym powtórzył manewr , bo on nie widział - rozmawiał z kims innym.
      pytam się go , jak samochód sam wjechał w zatoczkę - mam
      powtórzyć . nie wyszło , oblałem .

      drugie podejście z pachołkami wyszło , ale na mieście
      oblał , bo nie zaciągnąłem hamulca ręcznego przed światłami .
      wg niego była górka ( widzieliście góry w Elblągu? ) .

      prawo jazdy w Polsce kosztowały mnie ok. 10X drożej niż
      w stanach i dużo nerwów . było to moje pierwsze przykre
      doświadczenie po powrocie do kraju . wiedziałem czego
      chcą egzaminatorzy ale wszyscy słyszący ode mnie relację
      mowili , że jestem paranoikiem .

      po 10 latch okazało się , że brali przez kupę lat łapówy .

      kompletny absurd - leci się po zaświadczenie do okulisty ,
      który mi jeszcze łachę robi , choć mu płacę za to , że
      przeczytam kilka linijek literek - mówią za fachowść
      trzeba płacić . w stanach płaciłem za całą sprawę 10$
      i urzędniczka która przyjmowała moją aplikację sprawziła
      mi wzrok - kazała przeczytać kilka wierszy literek ,
      oczytać literki w zamazanym tle , spojrzała na tabelkę
      i zrobiła w odpowiednim miejscu ptaszka .
      • m0nk Re: moje doswiadczenia 07.11.03, 16:06
        wydaje mi sie, ze kwestia w zrozumieniu wymgan egzaminatorow - czesc elementow
        egzaminu rzeczywiscie nie jest istotna - w praktyce nie stosuje sie sporej
        czesci zalecen z kursu ale egzaminu to niestety nie dotyczy. Klasyczny
        przyklad to jazda na luzie albo puszczanie innych pojazdow - na egzaminie
        mozna za to oblac.
        co do tych nieszczesnych pacholkow to jako nieliczny mam inne zdanie -
        parkowac trzeba umiec - nawet jezeli kojarzy sie to komus z cyrkiem. juz dwa
        razy taki niedorobiony cyrkowiec porysowal mi wozek.
        • moye Re: moje doswiadczenia 13.11.03, 15:01
          co racja, to racja
    • Gość: Macias Re: egzamin na prawko IP: *.phys.uni.torun.pl 13.11.03, 16:15
      Tez jezdzilem z jakas pania w podeszlym wieku ... Narzekala caly czas na wszystko co ja otocza ..niby mi zaliczyla : ) ale 2 tygnie pozniej rozwalilem delikatnie : ( samochod bo na egazminie nie ma jazdy slalomem do tylu :) hehe pozdrawaim


      Przeciez to Polska .. czego oczekiwac ? : )

      Pozdrawiam
    • Gość: Yaraz Re: egzamin na prawko IP: *.law.uni.torun.pl 13.11.03, 16:19
      To chyba trafiliśmy na tą samą panią bo na mnie też ostro jechała:)ale spox
      zdałem
      • qczi Re: egzamin na prawko 13.11.03, 22:41
        ja w grudniu ide na prawko
        czy to naprawde jest takie straszne?
        • radca Re: egzamin na prawko 13.11.03, 23:13
          qczi napisała:

          > ja w grudniu ide na prawko
          > czy to naprawde jest takie straszne?

          - nie jest takie straszne, poradzisz sobie z tym

          radca


    • polynomial Z życia wzięte. 13.11.03, 23:03
      Siostra parę lat temu zdawała na Wyszyńskiego. Poprosiła mnie, żebym z nią
      poszedł. Zdawała drugi raz, bo za pierwszym razem jej samochód zgasł.
      Za drugim razem też "oblała"...
      Podchodzę do egzaminatora i pytam dla czego siostra nie zdała po raz wtóry
      egzaminu. W odpowiedzi dostałem "krótki strzał", znaczy w tę... no... w
      mordę...
      Grupka oczekujacych na egzamin, którzy to widzieli "zaliczyła glebę"...

      Polynomial-C

      p.s. Za trzecim razem zdała. Bo podobno za trzecim razem zdają wszyscy.
      • moye Re: Z życia wzięte. 14.11.03, 09:49
        Niedawno zdawała dziewczyna w bydgoskim WORDzie.
        Pierwszy raz jak czekałem na nią w grupce zdających to gdy wsiadała do corsy to
        usłyszałem komentarz weterana egzaminów (6-ste podejście!!): "nie zda. Ten to
        największa kosa. Jak dobrze ktoś jedzie, to poleje za brak dynamiki jazdy".
        Faktycznie nie czekałem długo na jej powrót...
        Za drugim razem trafiła na sympatycznego pana, który na placyku powiedział, że
        nikt tu z linijką nie będzie mierzył i pojechali na miasto. Na mieście
        zachowywał się raczej jak instruktor, bo przy poleceniach skrętu w lewo, czy w
        prawo zawsze dodawał na co należy zwrócić uwagę.

        Dużo zależy od egzaminatora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka